Ode mnie głos oczywiście na Virtuala - ostatnio sobie odświeżałem i gdyby wywalić Angela to serio jest całkiem udany album, bardzo bym sobie życzył żeby nagrali jeszcze kiedykolwiek taki kawałek jak Futureal - Lightning Strikes Twice czy When Two Worlds Collide też trzymają poziom. Zdaję sobie sprawę z tego, że rzeczony Angel jest problemem bo jest tak gówniany że rzutowałby na każdy album na którym by się znalazł - ale poza tym, nawet jak wziąć najlepsze utwory z S - Virtual zrobił to lepiej
Virtual XI vs Senjutsu
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Virtual XI vs Senjutsu
Zapraszam do kulturalnej dyskusji
Ode mnie głos oczywiście na Virtuala - ostatnio sobie odświeżałem i gdyby wywalić Angela to serio jest całkiem udany album, bardzo bym sobie życzył żeby nagrali jeszcze kiedykolwiek taki kawałek jak Futureal - Lightning Strikes Twice czy When Two Worlds Collide też trzymają poziom. Zdaję sobie sprawę z tego, że rzeczony Angel jest problemem bo jest tak gówniany że rzutowałby na każdy album na którym by się znalazł - ale poza tym, nawet jak wziąć najlepsze utwory z S - Virtual zrobił to lepiej
Ode mnie głos oczywiście na Virtuala - ostatnio sobie odświeżałem i gdyby wywalić Angela to serio jest całkiem udany album, bardzo bym sobie życzył żeby nagrali jeszcze kiedykolwiek taki kawałek jak Futureal - Lightning Strikes Twice czy When Two Worlds Collide też trzymają poziom. Zdaję sobie sprawę z tego, że rzeczony Angel jest problemem bo jest tak gówniany że rzutowałby na każdy album na którym by się znalazł - ale poza tym, nawet jak wziąć najlepsze utwory z S - Virtual zrobił to lepiej
Forum internetowe to poważna sprawa.
-
Deleted User 8107
Re: Virtual XI vs Senjutsu
Virtual to moj ulubiony album Maiden z lat 90tych. Senjutsu najgorsze Maiden, wybór prosty 
Re: Virtual XI vs Senjutsu
Nie wierzę, że Sen ma numer na poziomie otwieracza VXI
Album lubię, mam spory sentyment.
Re: Virtual XI vs Senjutsu
Otwieracz na Senjutsu to jedna z najgorszych rzeczy jaką nagrali ever - swoją drogą widzę że to ludzie głosujący na S nie kwapią się do uzasadnienia swoich opinii 
Forum internetowe to poważna sprawa.
Re: Virtual XI vs Senjutsu
Nie, otwieracz nie jest taki zły. Moim zdaniem nadaje się też na otwieracz koncertu, ale nie w taki sposób w jaki wykorzystało go Maiden. Oczywiście do Futureal nie ma startu, ale to nic dziwnego. Futureal to świetne otwarcie albumu.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: Virtual XI vs Senjutsu
Może przez to właśnie że kompletnie się nie nadaje na otwarcie jestem aż tak negatywnie nastawiony, ale i tak oceniam go bardzo nisko, zlepek pomysłów w których się nic ze sobą nie zgadza
Forum internetowe to poważna sprawa.
Re: Virtual XI vs Senjutsu
Ja będę fair, nie głosuję, bo nie znam Sen 
Re: Virtual XI vs Senjutsu
Senjutsu, bez dwóch zdań jeśli o mnie chodzi. Jeden Hell on Earth przykrywa wsio na "Jedenastce". Kompozycyjnie słabiutko, a i wokal nie daje już rady. Na mrocznym Factorze "doły" Blaze'a się jakoś sprawdzały, a później nie dziwota, że Stefan grzeczniej czy tam mniej grzecznie Błażejowi podziękował. W chwili wydania VXI mnie nie zachwyciła i jest tak do dziś.
Co do otwieracza na "Samuraju"... Może jestem jakiś dziwny i mam gumowe ucho, ale przy pierwszym odsłuchu miałem ciarki i długo to był jeden z trzech najlepszych dla mnie kawałków na płycie. Teraz już takiego wrażenia nie robi - tak około pozycji nr 5 na płycie. Senjutsu wydał mi się kawałkiem mocarnym, o potężnym walcowatym brzmieniu. Tak innym i oryginalnym w porównaniu do tych wszystkich szybkich patatajek rozpoczynających znaczną część albumów Maiden.
Co do otwieracza na "Samuraju"... Może jestem jakiś dziwny i mam gumowe ucho, ale przy pierwszym odsłuchu miałem ciarki i długo to był jeden z trzech najlepszych dla mnie kawałków na płycie. Teraz już takiego wrażenia nie robi - tak około pozycji nr 5 na płycie. Senjutsu wydał mi się kawałkiem mocarnym, o potężnym walcowatym brzmieniu. Tak innym i oryginalnym w porównaniu do tych wszystkich szybkich patatajek rozpoczynających znaczną część albumów Maiden.
Re: Virtual XI vs Senjutsu
Virtual przez KO.
-
Deleted User 626
Re: Virtual XI vs Senjutsu
To są różne epoki i wg mnie ne da się tych albumów porównać. VXI jest może równiejszy pod względem słabizn. Całego albumu słucha się bez "przewijania". Nawet znienawidzony "Angel...." jakoś przeleci. Pod tym względem w Senjutsu dla wielu słuchaczy, jak rozumiem jest tego przewijania więcej. Dla mnie chyba też.
No ale jak tu ocenić walkę?
Nokautem dla mnie jest Hell on Earth, Parchment. Z resztą częściej u mnie na "wieży" leci Senjutsu niż VXI.
No ale jak tu ocenić walkę?
Nokautem dla mnie jest Hell on Earth, Parchment. Z resztą częściej u mnie na "wieży" leci Senjutsu niż VXI.
Re: Virtual XI vs Senjutsu
Virtual, bez chwili namysłu.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12430
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Virtual XI vs Senjutsu
Virtual łatwo
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
04: Hexvessel(?), Thy Catafalque, Kasia Lins/Hellripper
05: Metallica, Furia
06: Mystic Festival, Metallica, Iron Maiden + Alter Bridge + Queensryche, Alter Bridge, The Warning(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
- Frank Drebin
- -#Lord of the flies

- Posty: 3903
- Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
- Skąd: Blashyrkh
Re: Virtual XI vs Senjutsu
Obie płyty nie należą do szczytowych osiągnięć Maiden, w obu Harris popełnił niewybaczalny grzech nadmiernego rozciągnięcia utworów.
Ale o ile "Virtuala XI" bym ocenił w skali szkolnej na 3+, "Senjutsu" na co najwyżej 2.
Na "Virtualu" znalazły się dwa doskonałe kawałki, które zaliczam do swojego The Best Of Maiden ("Futureal" i "Clansman"). Poza tym kilka przyzwoitych numerów. "Senjutsu" to ocean przeciętniactwa/miernoty.
Do "Virtuala" wracam i będę wracał, do "Senjutsu" nie.
Poza tym Blaze z "Virtuala" >>> Dickinson z "Senjutsu".
Ale o ile "Virtuala XI" bym ocenił w skali szkolnej na 3+, "Senjutsu" na co najwyżej 2.
Na "Virtualu" znalazły się dwa doskonałe kawałki, które zaliczam do swojego The Best Of Maiden ("Futureal" i "Clansman"). Poza tym kilka przyzwoitych numerów. "Senjutsu" to ocean przeciętniactwa/miernoty.
Do "Virtuala" wracam i będę wracał, do "Senjutsu" nie.
Poza tym Blaze z "Virtuala" >>> Dickinson z "Senjutsu".
FotD = TOP5 albumów Maiden
Re: Virtual XI vs Senjutsu
Szkoda, że nie ma opcji remisowej, bo te albumy oceniam 6/10.
Głos na Senjutsu za The Parchment i Hell on Earth.
Głos na Senjutsu za The Parchment i Hell on Earth.
Re: Virtual XI vs Senjutsu
V11 bez zastanowienia. Rozumiem skąd chęć porównywania, bo rzeczywiście obie płyty zaliczają się do tyłów dyskografii, na obu Harris popełnił potworki, które powiela na Senjutsu, ale jednak V11 > Senjutsu.
Re: Virtual XI vs Senjutsu
Oddałem głos na Senjutsu, ponieważ czerpię więcej przyjemności z słuchania tej płyty niż Virtuala. Obie nie są idealne, ale więcej udanych numerów jest moim zdaniem na Senjutsu.
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6550
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Virtual XI vs Senjutsu
Virtual 
-
Deleted User 5155
Re: Virtual XI vs Senjutsu
Dla uczciwości powtórzyłem obydwa.
Taka kicha jak V11 warta jest zauważenia. Jako kicha. Warto zakonotować przy tym swoistą "konsekwencję" kilku oceniających jadących po produkcji Senjutsu i głuchych na brzmienie - jak z dykty - V11 (gumbyy - chylę czoła za przypomnienie tego, trudnego do nieusłyszenia, feleru).
I niewiele wokalów tak mnie odstręcza od słuchania jak głos BB (tak samo na XF) - skala, technika, brzmienie - odpychają, gość mnie męczy strasznie. Skądinąd ciekawym byłoby (raczej na to nie liczę i raczej ... nie chcę) zrobienie numerów z V11 przez aktualny Maiden teraz, z Bruce'em. Kawałki tak z XF jak i Clansman zyskały ogromnie. Byłoby ciekawym, oj byłoby.
Głos na Senjutsu.
Taka kicha jak V11 warta jest zauważenia. Jako kicha. Warto zakonotować przy tym swoistą "konsekwencję" kilku oceniających jadących po produkcji Senjutsu i głuchych na brzmienie - jak z dykty - V11 (gumbyy - chylę czoła za przypomnienie tego, trudnego do nieusłyszenia, feleru).
I niewiele wokalów tak mnie odstręcza od słuchania jak głos BB (tak samo na XF) - skala, technika, brzmienie - odpychają, gość mnie męczy strasznie. Skądinąd ciekawym byłoby (raczej na to nie liczę i raczej ... nie chcę) zrobienie numerów z V11 przez aktualny Maiden teraz, z Bruce'em. Kawałki tak z XF jak i Clansman zyskały ogromnie. Byłoby ciekawym, oj byłoby.
Głos na Senjutsu.
Re: Virtual XI vs Senjutsu
Kawałki z TXF z Dickinsonem by straciły. Tak samo jak Afraid jest sto razy lepszy z Blazem, niż Dickinsonem.

o dzięki, że napisałeś o Dickinsonie, tak gdzieś na trzech ostatnich płytachskala, technika, brzmienie - odpychają, gość mnie męczy strasznie.



