Strona 1 z 1

10-17/02/2026 - Leprous - Gdańsk/Wrocław

: śr wrz 10, 2025 11:23 am
autor: Max323
Fanom metalu progresywnego i metalu jako takiego Leprous nie trzeba przedstawiać. Norweska załoga od lat robi swoje, formując progowe konstrukcje według własnego pomysłu. Są eklektyczni, zawsze poszukują i nie przestają odkrywać nowych muzycznych lądów.

LEPROUS (Norwegia) progressive metal:
Łączą budowanie napięcia z wybuchami emocji. Zahaczający o ekstremę metal z niemal popową wrażliwością. Prawdziwie progresywne i bombastyczne pomysły z imponującym minimalizmem. Leprous to jedna z najbardziej oryginalnych i autorskich progmetalowych załóg tego stulecia. Im dłużej grają, tym bardziej to czuć.
https://www.facebook.com/leprousband
https://www.youtube.com/watch?v=fAFPje41KtY
https://www.instagram.com/leprousofficial/

𝗕𝗶𝗹𝗲𝘁𝘆 | 𝗧𝗶𝗰𝗸𝗲𝘁𝘀:
www.knockoutmusicstore.pl (druki kolekcjonerskie | colletor's tickets)

UWAGA! Prosimy o kupowanie biletów wyłącznie w autoryzowanych sklepach wyznaczonych powyżej.
ATTENTION! We kindly request you to purchase your tickets only through authorized stores listed above.
Regulamin | Regulations: https://knockoutprod.net/pl/page/regulamin

Organizator | Host:
Knock Out Productions
http://www.knockoutprod.net
https://www.facebook.com/productions.knock.out
https://www.instagram.com/knockoutprod

Re: 10-17/02/2026 - Leprous - Gdańsk/Wrocław

: śr wrz 10, 2025 11:26 am
autor: Bon Dzosef
Koncert w Gdansku? Wow

Re: 10-17/02/2026 - Leprous - Gdańsk/Wrocław

: śr wrz 10, 2025 6:27 pm
autor: Mr. M
To chyba nie jest wielkie zaskoczenie, trochę koncertów w B90 się odbywa, nie aż tyle co w Krakowie czy Warszawie, ale nie jest to taka sensacja jak np. zagraliby w Szczecinie :wink:.

Tegoroczną Progresję miło wspominam, ale kolejny raz się raczej nie wybiorę, tym bardziej, że lutowy kalendarz coraz bardziej napięty.

Re: 10-17/02/2026 - Leprous - Gdańsk/Wrocław

: śr wrz 10, 2025 6:34 pm
autor: Caracalized
Gdyby zagrali w Rzeszowie to byłaby prawdziwa sensacja, zapomnijcie o Szczecinie :lol:

Re: 10-17/02/2026 - Leprous - Gdańsk/Wrocław

: czw wrz 11, 2025 11:54 am
autor: Bon Dzosef
Mr. M pisze: śr wrz 10, 2025 6:27 pm To chyba nie jest wielkie zaskoczenie, trochę koncertów w B90 się odbywa, nie aż tyle co w Krakowie czy Warszawie, ale nie jest to taka sensacja jak np. zagraliby w Szczecinie :wink:.
Mam wrażenie że od jakiegoś czasu tam się już nic nie dzieje

Re: 10-17/02/2026 - Leprous - Gdańsk/Wrocław

: czw wrz 11, 2025 12:19 pm
autor: Max323
B90 serio ostatnio trochę zaniedbują. Dla równowagi odnoszę wrażenie, że ostatnimi czasy mocno wykorzystywany jest A2.

Re: 10-17/02/2026 - Leprous - Gdańsk/Wrocław

: czw wrz 11, 2025 12:23 pm
autor: gumbyy
Max323 pisze: czw wrz 11, 2025 12:19 pm B90 serio ostatnio trochę zaniedbują. Dla równowagi odnoszę wrażenie, że ostatnimi czasy mocno wykorzystywany jest A2.
Może logistyka wchodzi w grę. Z Krk, czy Wro bliżej do .de, czy ogólnie południa eu.

Re: 10-17/02/2026 - Leprous - Gdańsk/Wrocław

: śr lut 18, 2026 9:10 am
autor: Shedao Shai
Ciekawsze od moich wrażeń z koncertu wydają mi się okoliczności które doprowadziły do mojej obecności na nim, toteż na nich się skupię.

Nie jestem fanem Leprous; ich twórczość znam słabo. Pierwszy raz usłyszałem o nich w 2019 roku, kiedy mieli zagrać we Wrocławiu. Obczaiłem, stwierdziłem: ok, typowy prog metal, spoko, ale szkoda mi zachodu i pieniędzy żeby ich zobaczyć. Taka muza to niekoniecznie moja działka, plus w tym przypadku niezbyt podchodzi mi wokal. Nie lubię takiego wycia. No ale jak to koncertoholik - gdzieś mi tam z tyłu głowy siedzieli (plus - bajka niekoniecznie moja, ale jednak gdzieś tam w odległych kręgach zainteresowań), cztery lata później wpadli do Wrocławia znowu - i znowu się nie wybrałem. Teraz zapowiedziano ich po raz trzeci. Nawet nie wpisałem sobie ich w plany, ale ale... w niedzielę przeglądałem sobie Fejsa, wyskoczył mi ten event. Coś mnie tknęło, żeby sprawdzić ticketswapa, a tam bilety za 110 zł (w oficjalnej sprzedaży były wówczas za 150). Trochę mnie to zanęciło i zacząłem monitorować tego ticketswapa. I okazało się, że troje sprzedających urządziło sobie regularną wojnę cenową :lol: Co nie wszedłem, to któryś obniżał cenę o parę złotych, żeby jego opcja była najtańsza. I tak wieczorem zeszli poniżej stówki. Dla mnie wciąż za dużo, ale coraz intensywniej obserwowałem. W poniedziałek cena ciągle stabilnie spadała, aż na wieczór osiągnęła pułap 70 zł. Wówczas już zaczęło do mnie docierać, że najprawdopodobniej się wybiorę, ale wciąż czekałem, bo wciągnąłem się w tę wojnę cenową i obserwowanie jak ceny spadają :D Obiecałem sobie, że jak dojdzie do 6 dyszek, to biorę. Wczoraj rano było 66, już mnie kusiło, ale jeszcze, jeszcze... wciągnął mnie hazard XD Jakoś przed południem dwa bilety zeszły, co oznaczało że wojna cenowa się skończyła i teraz wystarczy żeby jeszcze jedna osoba wzięła bilet i zostanę z ręką w nocniku. No więc wziąłem i ja - ostatecznie za 61,80 zł. Dobre uczucie.

Spędziłem wczorajsze popołudnie osłuchując się z płytami Leprous, weszły wystarczająco dobrze żebym zaczął się cieszyć na ten występ. W końcu nie byłem na żadnym koncercie już bardzo długo (10 dni xD) więc człowiek nabrał apetytu.

Z racji spontaniczności decyzji, nie miałem tego wieczoru dogadanego z żoną, a ona miała już na popołudnie jakąś kosmetyczkę i dopiero przed 20 wróciła do domu. Zatem musiałem do jej powrotu siedzieć z córą, przez co pierwszy support odpadł na pewno, a drugi był tak 50/50, kwestia minut, zależnie od tego jak żona wróci. Wróciła tak, że jak pobiegłem na tramwaj, to zdążyłem na 20 minut Ihlo xD Przyjemny był to występ, cieszę się, że dało się go ogarnąć. Pasował do głównej gwiazdy. Potem pół godziny przerwy i główna gwiazda. Był to dobry koncert. Po amerykańskim portalu widzę, że setlista dość przekrojowa. Nie mam tu może jakichś głębszych przemyśleń, bo i zespół znam słabiutko, ale podobało mi się i cieszę się, że się wybrałem. Wokal na żywo IMO lepiej się komponuje z instrumentami niż na płytach. Nie przeszkadzał mi. Sekcja instrumentalna - bdb. Chłopy umieją grać.

Publiki było tak w miarę. Daleko do sold outu, ale też nie świeciło pustkami. Jak na zespół, który koncertuje u nas regularnie, to chyba nie było źle.

Re: 10-17/02/2026 - Leprous - Gdańsk/Wrocław

: śr lut 18, 2026 10:50 am
autor: blackcocker
Piękna cena :D

Re: 10-17/02/2026 - Leprous - Gdańsk/Wrocław

: śr lut 18, 2026 11:47 am
autor: johnny_o
SS, najlepiej na forum piszesz o cebuli i nugzowaniu - świetnie się czytało, graty :)

Re: 10-17/02/2026 - Leprous - Gdańsk/Wrocław

: śr lut 18, 2026 12:30 pm
autor: Mr. M
Shedao Shai pisze: śr lut 18, 2026 9:10 am W końcu nie byłem na żadnym koncercie już bardzo długo (10 dni xD) więc człowiek nabrał apetytu.
Dobry cytat, muszę zapisać. :mryellow:

Re: 10-17/02/2026 - Leprous - Gdańsk/Wrocław

: śr lut 18, 2026 12:36 pm
autor: Caracalized
To jest szalone, że o ile dobrze widzę, Shedao na razie zaliczył w tym roku tyle dni koncertowych co i ja. I można się zastanawiać czy to mi forma koncertowa tak się poprawiła czy jemu opadła 😅 Ale za kilka miesięcy pewnie i tak będę trzymał mu piwo 😁

Re: 10-17/02/2026 - Leprous - Gdańsk/Wrocław

: śr lut 18, 2026 12:47 pm
autor: johnny_o
Wiadomo że to Ty się pięknie odpaliłeś, i to jeszcze zagranicznie. U mnie na liczniku w tym roku sztuk dwanaście, czyli sporo więcej niż o tej porze w zeszłym, i nie widzę u siebie nigdzie dziesięciodniowej przerwy w pierwszym półroczu. Jak żyć?

Re: 10-17/02/2026 - Leprous - Gdańsk/Wrocław

: śr lut 18, 2026 1:01 pm
autor: Caracalized
U mnie 10-dniowa przerwa będzie po dzisiejszej Diamandzie, ale co to za przerwa, jak jutro wracam, a w domu dopiero o 5 rano w piątek będę? :D Ale do końca półrocza ogólnie mam trochę dłuższych przerw między gigami, co mnie cieszy właściwie.

Re: 10-17/02/2026 - Leprous - Gdańsk/Wrocław

: śr lut 18, 2026 1:25 pm
autor: Shedao Shai
Caracalized pisze: śr lut 18, 2026 12:36 pm To jest szalone, że o ile dobrze widzę, Shedao na razie zaliczył w tym roku tyle dni koncertowych co i ja. I można się zastanawiać czy to mi forma koncertowa tak się poprawiła czy jemu opadła 😅 Ale za kilka miesięcy pewnie i tak będę trzymał mu piwo 😁
Porównując nasze plany na Laście, to powiedziałbym, że sytuacja jest na tyle zbliżona, że nie podjąłbym się robienia zakładów :wink: Faktycznie zacząłem powoli a plany na później są spore, ale też spora jest moja chęć ograniczania ich. Jak mi to wychodzi, widać po tym przykładzie, właśnie sobie znalazłem z dnia na dzień koncert którego nie planowałem. No ale może potem pójdzie lepiej xD

Udanego koncertu dziś!