polecicie jeszcze cos z ich "klasyki" ?
Nevermore
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Nevermore
No wlasnie mam pytanie odnosnie kapeli, bo dopiero teraz sie z nia zapoznalem, mianowicie chyba z ich ostatnia (?) plyta Enemies of reality,. strasznie mi sie podoba, jak i co graja goscie z Nevermore.
polecicie jeszcze cos z ich "klasyki" ?
polecicie jeszcze cos z ich "klasyki" ?
Jazz is not dead, it just smells funny.
-
Deleted User 622
Re: Nevermore
Wiele słyszałem o tej kapeli i kazdy ją zachwala, jednak nie znam ich twórczosci...
Re: Nevermore
powinieneś to koniecznie nadrobić, ze swojej strony polecam wszystko, a ostatni album zabija :guns 
Dillinger Escape Plan - Miss Machine
Re: Nevermore
Ekhm....
Postanowiłem dokopać się do topicu o Nevermore, bo w sumie chciałbym poznać zdanie Wasze o tej fantastycznej moim zdaniem kapeli... Troszke już zaśmieciłem w "teraz słuchane", więc może oszczędzę Wam tego
Ja bym się wypowiedział nieco później, ale mile widziane wypowiedzi każdego kto zetknął się z ich muzyką - wiem, że Slayer i M@ti wiedzą co i jak, ale jest zdaje się jeszcze kilka osób, które znają, może lubią i czegoś słuchali
Metal pamiętam, że w topicu o ocenach zeszłorocznych płyt dałeś "TGE" 10/10 :beer
A ja na razie mam tylko pytanko dl Slayerka
Bo w topicu o samym albumie "This Godless Endeavor" pamiętam, że pisałeś, że nie wzięło Cię jakoś szczególnie, a potem nagle ni z tego, niz owego dowiaduję się, że to dla Ciebie najlepszejszy album NM :beer Jak to się stało, że zmieniłeś tak zdanie??
To tylko tak z ciekawości oczywiście pytam...
Tak więc w miarę możliwości napiszcie czasem cośtam, niech się nieco rozrośnie ten topic, bo coś mały jest na razie
Liczę, że Ty, M@ti też cośtam skrobniesz :rocx
A ja na razie mam tylko pytanko dl Slayerka
Tak więc w miarę możliwości napiszcie czasem cośtam, niech się nieco rozrośnie ten topic, bo coś mały jest na razie
Re: Nevermore
aż wstyd się przyznać ale... nie znam 
Re: Nevermore
w zyciu
przesluchalem ost. plyte, ktora jest niby takim objawieniem i jakos sredni odzew we mnie to pozostawilo 
Re: Nevermore
Teraz to masz nie jedno, ale 10 piwmetal pisze:Kapela w cipke Jeśli chodzi o całokształt to 666/10
A powiesz coś kiedy Metal o ich poszczególnych płytach??
Stary, żaden wstyd, ta kapela póki co, to w Polsce zbyt dobrze znana jeszcze(mam nadzieję, że długo to nie potrwa...) nie jest....Matek pisze:aż wstyd się przyznać ale... nie znam
A według mnie jak najbardziej na to zasługuje...
Powiem tak - cholernie oryginalna muzyka jak dla mnie, nie można ich z czystym sumieniem porównać do jakiejś jednej kapeli, bo po prostu oni sami stworzyli własny styl. Ich dodajmy do tego zajebiście równą dyskografię - najsłabszy (dla mnie) album, "Enemies Of Reality" jest i tak naprawdę świetny.... A reszta to już kosmos, jak dla mnie. Polecam na początek niedoceniany debiut, "Nevermore" - najłatwiejszy do słuchania chyba.
Re: Nevermore
staaary... jako wszechwiedzący muszę znaćArtur pisze:Stary, żaden wstyd, ta kapela póki co, to w Polsce zbyt dobrze znanaMatek pisze:aż wstyd się przyznać ale... nie znam
dobra postanowiłem ściągnąć. co najlepsze oprócz najnowszej bo ta już idzie
-
Deleted User 622
Re: Nevermore
Za tydzien, jak wrócę do domu na święta to sie wypowiem w miarę szczegółowo, bo tam mam większosć albumów Nevermore i jeden Sanctuary. Tutaj mam tylko This Godless... i Nevermore, a nie słuchałem ich od wakacji :/ . Jak się na świeżo osłucham to napiszę. Dodam tylko że zaczynałem od Enemies of Reality (Remaster) i zmiażdzyła mnie potęga tego zespołu i umiejętność operowania muzyką od najcięższych brutalnych dzwieków do przyjemnych melodii, a także to ze grają progresywnie a nie napieprzają oby do przodu... :beerArtur pisze:Teraz to masz nie jedno, ale 10 piwmetal pisze:Kapela w cipke Jeśli chodzi o całokształt to 666/10:beer x10
A powiesz coś kiedy Metal o ich poszczególnych płytach??
Re: Nevermore
Dobra, więc najbardziej reprezentatywne to wg mnie:Matek pisze:dobra postanowiłem ściągnąć. co najlepsze oprócz najnowszej bo ta już idzie i nie chodzi mi o to co najłatwiej wchodzi tylko o najbardziej reprezentatywne albumy
Według mnie najlepsze i po prostu dobrze oddające charakter muzyki Nevermore.
Bardzo ładnie ujętemetal pisze:zmiażdzyła mnie potęga tego zespołu i umiejętność operowania muzyką od najcięższych brutalnych dzwieków do przyjemnych melodii, a także to ze grają progresywnie a nie napieprzają oby do przodu...
I mam dokładnie tak jak Ty - też mnie zmiażdżyła potęga tej kapeli, najbardziej to właściwie przy "TGE" - od czasu jak ta płyta mnie zaczęła wprost rozwalać to inaczej spojrzałem też na inne płyty i polubiłem je jeszcze bardziej :rocx
A to przepraszamMatek pisze:staaary... jako wszechwiedzący muszę znać
Re: Nevermore
po pierwszym przesłuchaniu This Godless... mogę powiedzieć tylko tyle że nie podobają mi się riffy i perka. może następnym razem będzie lepiej 
Re: Nevermore
ObyMatek pisze:może następnym razem będzie lepiej
Zresztą - zawsze pozostają inne albumy, które różnią się brzmieniowo dość znacznie a sama muzyka też nieco inna...
A jak się nie spodoba to trudno - liczą się dobre chęci i chęć poznania czegoś nowego :rocx
Re: Nevermore
wiesz ja myśle że to poprostu zły czas na poznawanie Nevermore. bo nieukrywam że metal mi się przejadł. tak tylko czasami sobie coś zapuszcze ale to naprawde czasami. ale co do tej perki i riffów chyba nie spodobają mi sie już. zbyt toporne jak dla mnie. męczą te powtarzane zagrywki. ale ogólnie pierwsze zetknięcie z tą płytką nawet nie takei złe. fajny wokal i fajne niektóre momenty. no tylko to o czym wspomniałem jakoś mnie odstrasza. no cóż.. poczekam na bardziej metalowy (
) okres w moim życiu 
Re: Nevermore
Spoko :rocx Ważne żeby słuchać tego co się naprawdę lubi - nic na siłę. Ja osobiście zdecydowanie największą częśc mojego czasu poświęcam na metal, ale kto wie - może w Twoim wieku będę miał podobnie do Ciebie... Ale i tak ten okres będę pamiętał - fascynacja co raz to nowymi zespołami, ciągłe odkrywanie ich muzyki... I nawet gdyby(odpukać...) metal miał mi się też niejako przejeść, to wiem, że są zespoły, które zawsze będę bardzo cenił i szanował... Nevermore jest jednym z takich zespołów, to wiem na pewno...
Re: Nevermore
bo poczuję się staro! nie żartuj sobieJa osobiście zdecydowanie największą częśc mojego czasu poświęcam na metal, ale kto wie - może w Twoim wieku będę miał podobnie do Ciebie...
na pewno :rocx ja się muszę przyznać że w moim muzycznym zyciu niejako pustka teraz panuję. od dawna nie zdażyło mi się poznać czegoś nowego co sprawiało by mi taką nieopisaną radośc ze słuchania. ostatnio to była Coma na jesieni ale to tylko taki wyjątek potwierdzający regułęAle i tak ten okres będę pamiętał - fascynacja co raz to nowymi zespołami, ciągłe odkrywanie ich muzyki...
a to jest bardziej niż pewneI nawet gdyby(odpukać...) metal miał mi się też niejako przejeść, to wiem, że są zespoły, które zawsze będę bardzo cenił i szanował...
Re: Nevermore
Eee tam gadaszMatek pisze:bo poczuję się staro! nie żartuj sobie
Re: Nevermore
Artur pisze:szyscy wiemy, że jesteś młodym gniewnym tak czy siak
Re: Nevermore
Heh coś tam skrobnę.Artur pisze:Liczę, że Ty, M@ti też cośtam skrobniesz YEAH!
-
Deleted User 622
Re: Nevermore
"Zdobyłem na szybciocha"
resztę płyt o których mówiłem... i po ponownym przesłuchaniu nie wiem co pisać... Może to ze Nevermore nie jest dla wszystkich... bo to muzyka bardzo skomplikowana, pokręcona, genialna w każdym calu. Każdy album ma w sobie to coś co nie pozwala przestać go słuchać zanim się nie skończy. Warell jest nieprzecięnym wokalistą. Ma zajebiste możliwości i z nich korzysta. Facet potrafi rasowo zaryczeć by za chwilę niespodziewanie zmienić tonację, a nawet barwe głosu. Piękne melodie i górki przeplatają się z pororu chaotycznymi histerycznymi zaśpiewami. Jeśli ktoś uważa ze mistrzem budowania złowieszczego klimatu jest Ozzy Osbourne czy King Diamond niech posłucha pana Dane'a i padnie na kolana przed jego potężnym, technicznym i jakże klimatycznym śpiewem.

