Joe Satriani vs. John Petrucci

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

KtĂłry bardziej wgniata cie w fotel?

Joe Satriani
26
62%
John Petrucci
16
38%
 
Liczba głosów: 42

Awatar użytkownika
Szajba
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9903
Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka

Joe Satriani vs. John Petrucci

Post autor: Szajba »

tych 2 panów przedstawiac nie trzeba chyba nikomu na tym forum prawda ? genialni gitarzysci, członkowie "G3". który jest lepszy wg was ? jeszcze wczoraj postawilbym na Pietruche ale wpadła mi w rece plyta Satrianiego Super Colossal (wreszcie! ). zanłem jego inne płyty ale dos pobierznie a tą wałkowałęm cały dzien na discmenie a teraz na kompie i mnie wgniata. glos na satrianiego za bardziej klasyczny styl ;)

ps. niech ktos kiedys zrobi taka ankiete na 15-20 nazwisk KTO najlepszym gitarzystą ! i niech tam uwzgledni garego Moora ;)
już nie mam tu najwięcej postów :roll: :evil:
Awatar użytkownika
Legacy
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 75
Rejestracja: śr lut 01, 2006 8:49 pm
Skąd: Białystok

Re: Joe Satriani vs. John Petrucci

Post autor: Legacy »

Zdecydowanie Joe Satriani :rocx
Reach out
-#Invader
-#Invader
Posty: 247
Rejestracja: pn maja 08, 2006 7:32 pm

Re: Joe Satriani vs. John Petrucci

Post autor: Reach out »

Satriani. Pitrucha gra jak dla mnie zbyt hmm... sztywno(?)
iEvE
Administratorka
Administratorka
Posty: 4000
Rejestracja: czw cze 09, 2005 8:16 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: Joe Satriani vs. John Petrucci

Post autor: iEvE »

Mi w ogóle ciężko taki typ muzyki wchodzi. Na koncert to spoko, Satriani w porzo, można posluchać, ale żeby tak w domu to mnie to męczy.
Technicznie się nie znam, a tyle ile było im dane poogladać G3 to Satriani. Ale wiem ,że nic nie wiem i tak ;)
Davenport

Re: Joe Satriani vs. John Petrucci

Post autor: Davenport »

o Boże...
Copycat
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1157
Rejestracja: pn cze 20, 2005 6:55 pm
Skąd: Kazimierz Dolny

Re: Joe Satriani vs. John Petrucci

Post autor: Copycat »

Szajba pisze:tych 2 panów przedstawiac nie trzeba chyba nikomu na tym forum prawda ?
No i tu się mylisz. O ile Satriani jest powszechnie znany ze swoich dokonań solowych o tyle Patrucciego większośc kojarzy jedynie z DT (a DT z kolei kojarzy o tyle że jest w stanie stwierdzic że nie lubi. Solową płytę Petrucciego zna na tym forum kilka dosłownie osób. Najlepszy przykład-Hallowed. Petrucciego nie lubił bo go po prostu nie znał. Kto nie zna DT ten nie jest w stanie nic powiedzie na temat jego gry a na tym forum twórzośc DT tak w miare zna niewiele osób.

co do ankiety- chyba remis. Petruciego koham miłością beznadzieną ale i Satrianiego słuchałam swego czasu do porzygania. jego gitara śpiewa!!
Obaj są boscy.
Deleted User 2259

Re: Joe Satriani vs. John Petrucci

Post autor: Deleted User 2259 »

Widziałem G3 Live In Tokyo-ale tylko Foxy Lady,Damage Control i Glasgow Kiss.więc nie moge tak bardzo sprecyzować jak mi sie podoba gra satrianiego,vai jest niezly słyszałem ,ze był uczniem Satrianiego,Satriani jest z 56 a Pietrucha z 67 więc 11 lat różnicy,to napewno jest bardziej doświadczony.ale i Tak John Wymiata ale na razie sie wstrzymam od glosu dopóki nie przeslucham jakiejś płyty Satrianiego.
Davenport

Re: Joe Satriani vs. John Petrucci

Post autor: Davenport »

wg mnie lepszy od nich razem wziętych jest Oley... i piszę to całkowicie poważnie. a to dlatego, że jak coś mi się bardziej podoba (tu: to, co ci gitarzyści grają) to uważam to za lepsze.
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Joe Satriani vs. John Petrucci

Post autor: Nomad »

Delikatnie mówiąć nie trawię takiej muzyki i takiego grania na gitarze.
Jest tylu świetnych gitarzystów z pomysłami,grającymi też bardzo dobrze technicznie,ale przede wszystkim z pomysłami,bo technika nie ma wg.mnie az takiego znaczenia, liczą sie pomysły.
Taki np. Hendrix technicznie nie był geniuszem,ale wszystko opierał na pomysłach, albo Angus Young który jednym prostym riffem rozwala całe to towarzycho wirtuozów.
Z gitarzystów,typowym techników najbardziej cenie Eddiego Van Halena, dzięki niemu pojawiło sie to typowe brzmienie lat '80, dzięki płycie Van Halen-I , konkretnie.
Także wole znacznie Malmsteena,bo tworzy utwory(do tego bardzo dobre), a nie długie niekończące sie popisy, i może dlatego nie jest tak ceniony w tych rankingach.
Davenport

Re: Joe Satriani vs. John Petrucci

Post autor: Davenport »

Nomad pisze:Delikatnie mówiąć nie trawię takiej muzyki i takiego grania na gitarze.
Jest tylu świetnych gitarzystów z pomysłami,grającymi też bardzo dobrze technicznie,ale przede wszystkim z pomysłami,bo technika nie ma wg.mnie az takiego znaczenia, liczą sie pomysły.
Taki np. Hendrix technicznie nie był geniuszem,ale wszystko opierał na pomysłach, albo Angus Young który jednym prostym riffem rozwala całe to towarzycho wirtuozów.
Z gitarzystów,typowym techników najbardziej cenie Eddiego Van Halena, dzięki niemu pojawiło sie to typowe brzmienie lat '80, dzięki płycie Van Halen-I , konkretnie.
podpisuję się pod tymi słowami oburącz, obunóż, obugłów i obuwszystkim... :beer
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Joe Satriani vs. John Petrucci

Post autor: Nomad »

Davenport pisze:
Nomad pisze:Delikatnie mówiąć nie trawię takiej muzyki i takiego grania na gitarze.
Jest tylu świetnych gitarzystów z pomysłami,grającymi też bardzo dobrze technicznie,ale przede wszystkim z pomysłami,bo technika nie ma wg.mnie az takiego znaczenia, liczą sie pomysły.
Taki np. Hendrix technicznie nie był geniuszem,ale wszystko opierał na pomysłach, albo Angus Young który jednym prostym riffem rozwala całe to towarzycho wirtuozów.
Z gitarzystów,typowym techników najbardziej cenie Eddiego Van Halena, dzięki niemu pojawiło sie to typowe brzmienie lat '80, dzięki płycie Van Halen-I , konkretnie.
podpisuję się pod tymi słowami oburącz, obunóż, obugłów i obuwszystkim... :beer
hehe , dzięki :beer :)
Ostatnio zmieniony ndz wrz 24, 2006 11:26 pm przez Nomad, łącznie zmieniany 1 raz.
Copycat
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1157
Rejestracja: pn cze 20, 2005 6:55 pm
Skąd: Kazimierz Dolny

Re: Joe Satriani vs. John Petrucci

Post autor: Copycat »

jak możesz stwierdzic że nie mają pomysłów skoro ich nie lubisz?=nie słuhasz=nie znasz/gówno znasz

Za takie stwierdzenie powinno się maczac w smole.
Rozumiem gust- tu nie ma polemiki. Ale brak pomysłów???? Ty weź lepiej coś posłuchaj najpierw... "Długie niekończące się popisy"... chryste panie.... Malmsteen się za to nic a nic nie popisue.. i pomysłów na solówki ma że hoho....
Davenport

Re: Joe Satriani vs. John Petrucci

Post autor: Davenport »

Copycat pisze:Malmsteen się za to nic a nic nie popisue.
ale przynajmniej gra przystępniej...
Copycat pisze:Ty weź lepiej coś posłuchaj najpierw
słyszałem całe 'Awake', 'Scenes from the Memory' i 'Trejn of Tots'... dziękuję, postoję (progresja? heh...)
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Joe Satriani vs. John Petrucci

Post autor: Nomad »

Ale Malmsteen tworzy utwory, ma wokalistów, ma melodie w utworach itd. dlatego słuchają go raczej typowi fani rocka lat '80 Vai,Petrucii czy Satriani to typowi technicy, oni nie mają wokalistów,nie tworzą utworów, u nich wszystko jest podporządkowane im,wiesz to troche snobizm.
Np.tacy gitarzyści jak May, Van Halen,Tipton ,Blackmore czy Smith też z powodzeniem mogli by nagrywać instumentalne płyty solowe,ale widać nie chcą,bo po co?
Dla mnie to jest nudne, dla ciebie nie, gusta...
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Joe Satriani vs. John Petrucci

Post autor: syzygy »

Nomad pisze:Np.tacy gitarzyści jak May, Van Halen,Tipton
Tipton coś nagrał solo chyba, o ile dobrze pamietam.... :P
Davenport

Re: Joe Satriani vs. John Petrucci

Post autor: Davenport »

nagrać to nagrał... nie słyszałem ale z tego, co mi wiadomo na ten temat to raczej nie było coś w stylu 'patrzcie na mnie, jaki jestem zajebisty'.. gusta..
Copycat
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1157
Rejestracja: pn cze 20, 2005 6:55 pm
Skąd: Kazimierz Dolny

Re: Joe Satriani vs. John Petrucci

Post autor: Copycat »

Davenport pisze: ale przynajmniej gra przystępniej...
Bo gra to samo ciągle. Znasz jedną płytę znasz je wszystkie - w uproszczeniu
Copycat pisze:Ty weź lepiej coś posłuchaj najpierw
słyszałem całe 'Awake', 'Scenes from the Memory' i 'Trejn of Tots'... dziękuję, postoję (progresja? heh...)
To było do Nomada akurat ale mniesza o to.
Napisałam- gusta ok nie ma polemiki. Ale takie stwierdzenie to mozna roztrzaskac o ścianę.
ToT nie jest płytą progresywną tylko metalową. Reszta ich twórzości dla świata muzyznego jest- dla ciebie nie....

Nomad pisze:Ale Malmsteen tworzy utwory, ma wokalistów, ma melodie w utworach itd. dlatego słuchają go raczej typowi fani rocka lat '80 Vai,Petrucii czy Satriani to typowi technicy, oni nie mają wokalistów,nie tworzą utworów, u nich wszystko jest podporządkowane im,wiesz to troche snobizm.
Np.tacy gitarzyści jak May, Van Halen,Tipton ,Blackmore czy Smith też z powodzeniem mogli by nagrywać instumentalne płyty solowe,ale widać nie chcą,bo po co?
Dla mnie to jest nudne, dla ciebie nie, gusta...
No tak więc niech nikt nie nagrywa płyt instrumentalnych bo po co?? Przeież to czysty snobizm...
Nalepiej to wszyscy do końa świata twórzmy radosny heavy metal...
Poza tym Petrucci na tyle let muzycznej działalności nagrał aż jedną płytę solową.... Maaasa po prostu...

uważam że możemy na tym zakońzyc dyskusję. Wiem ze dla Nomada wszystko co nie jest Iron Maiden i co powstało po roku 90tym jest nic nie warte- w uproszczeniu.

Powtórzę tylko że jeśli stwierdzacie brak pomysłów u tych gitarzystów to współczuę wam ograniczenia. co innego- nie podobają mi się ich pomysły a co innego takie coś.
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Joe Satriani vs. John Petrucci

Post autor: Nomad »

A co ta muzyka jest jakaś specjalna ,że jak komuś sie nie podoba to znaczy że ta osoba jest ograniczona? Bez sensu...
Słyszałem troche Satrianiego i Dream Theater, i poprostu nie podoba mi sie taka muzyka,nie wszystko ,ale ty np.też nie słyszałaś wszystkiego Britney Spears,a to nie znaczy że nie możesz jej krytykować.
Tak,uważam że muzyka powinna być radosna, oczywiście nie tylko taka powinna być grana,ale ja taką w większości słucham, uważam ze dobra muzyka to taka która wychodzi do ludzi,jest atrakcyjna dla słuchacza, nie lubie czegoś takiego że ktoś gra płyty dla siebie,a dla ludzi przy okazji.
Wyobrażasz sobie by na koncercie Satrianiego ludzie żywiołowo reagowali..bo ja nie,tam to żywiołowe mogą być co najwyżej brawa.
Copycat
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1157
Rejestracja: pn cze 20, 2005 6:55 pm
Skąd: Kazimierz Dolny

Re: Joe Satriani vs. John Petrucci

Post autor: Copycat »

Nomad pisze:A co ta muzyka jest jakaś specjalna ,że jak komuś sie nie podoba to znaczy że ta osoba jest ograniczona? Bez sensu...
Nie. Ale to muzyka pełna ciekawyh pomysłów. Mogą ci się one oczywiście nie podobac ale stwierdzenie ich braku jest ograniczeniem. Tylko tyle. Nie bronię muzyki-ta broni się sama. Sprzeciwiam się tylko takim osądom.
Wyobrażasz sobie by na koncercie Satrianiego ludzi żywiołowo reagowali..bo ja nie,tam to żywiołowe mogą być co najwyżej brawa.
Wyobrażam sobie doskonale. 1-go lipca na konerie Satrianiego tez sobie mogłam wyobrazic. I masa innych ludzi żywiołowo reagujących również mogła.
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Joe Satriani vs. John Petrucci

Post autor: Nomad »

Ale jaka to jest reakcja? Ludzie skaczą, krzyczą ,machają głową,histeryzują...bo to jest typowa reakcja dla fanów rock'n rolla, pewnie dlatego że to muzyka grana przez prostych ludzi, przynajmiej tak było na początku,takie były korzenie, weźmy choćby Elvisa czy Chucka Berrego. Tak samo jest z bluesem.
Inaczej jazz czy taki własnie gitarowy rock,który raczej kojarzy się z absolwentami szkół muzycznych ,mówie tu o nowszym jazzie,bo z tego co wiem ,ten przedwojenny to raczej byli samoucy.
Ja wole prostote i spontanicznośc ,nie wyobrażam siebie np.na koncercie gdzie są same miejsca siedzące, po 10 minutach bym wyszedł.
ODPOWIEDZ