Run to the Hills by Mick Wall
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Run to the Hills by Mick Wall
Witam!
Co prawda Run to the Hills nie jest albumem, ale sądzę że jest wystarczająco istotną pozycją, żeby znaleźć się w tym dziale. Jeśli tak, nie obrażę się jeśli temat zostanie zarchiwizowany. Niemniej spróbuję stworzyć recenzję tej książki, mam nadzieję, że pomoże ona dokonać wyboru fanom: czy kupować, czego się po niej spodziewać.
Słowem wstępu
Książka "Run to the Hills" jest oficjalną biografią zespołu pióra Mick'a Wall'a. W sieci możemy zakupić zarówno wersję oryginalną - angielską, jak i tłumaczoną na nasz chrześcijański język. Na rynku dostępne są trzy tomy tej biografii (status quo - 2011 rok)
Część pierwsza
Część pierwsza składa się z XIV działów plus wstęp i epilog. Nazwy działów to imiona osób oraz terminy związane bezpośrednio z zespołem. Tym samym pozwolę sobie je wypisać:
Wstęp
Rozdział I - Steve
Rozdział II - Dave
Rozdział III - Paul
Rozdział IV - Rod
Rozdział V - NWOBHM
Rozdział VI - Dennis i Clive
Rozdział VII - Eddie
Rozdział VIII - Adrian
Rozdział IX - Martin
Rozdział X - Bruce
Rozdział XI - Nicko
Rozdział XII - Uncle Sam
Rozdział XIII - Janick
Rozdział XIV - Blaze
Epilog - "Futureal"
Książka zawiera 318 stron. O szczegółowej konstrukcji za chwilę. Okładka przedstawia Eddiego z "Ed Hunter".
Część druga
Uzupełniona o dwa działy:
Rozdział XV - Rzeczywistość wirtualna
Rozdział XVI - Nowy lepszy świat
a także teksty piosenek i ich (miejscami wręcz błędne) tłumaczenia
Okładka przedstawia fotografię zespołu z ery Brave New World.
Część trzecie
Nie posiadam, więc napiszę jedynie że opisuje dodatkowo erę Dance of Death i zawiera informacje z pierwszej części. Zawiera też więcej zdjęć niż dwie pierwsze - w sumie to w części drugiej nie pamiętam żadnej fotografii niepowtórzonej z części pierwszej. Ale to nawiasem mówiąc.
Treść
Moim zdaniem najbardziej ekonomicznie jest kupić część trzecią. Sam posiadam dwie pierwsze i nie narzekam.
W pewnym wywiadzie podobno Steve powiedział, że nie jest zadowolony z biografii. Jeśli naprawdę tak powiedział, to go rozumiem. Wstępne dobre wrażenie jakie robi książka robi nadzieję na skarbnicę ciekawostek. Istotnie dowiadujemy się wielu ciekawych informacji, niemniej jednak nie są one porządnie ułożone. Zaraz to wytłumaczę: przez pierwsze 100 stron (około) ciągle jesteśmy w Londynie, konkretnie w East Endzie, gdzie jesteśmy świadkami szarży zespołu po miejscowych klubach. Dowiadujemy się, że każdy kto zobaczył zespół na żywo (a i później usłyszał na nagraniach) wpadał w trans. Ludzie na koncertach szaleli bez hamulców, przez właśnie sto stron. Mniej więcej przełom następuje po wkroczeniu do opowieści Dennis'a i Clive'a, kiedy to zaczynamy trasy po całej stolicy i okolicach, a także ogółem po kraju. W tym miejscu powinienem nieco streścić poszczególne działy, ale to trudne zadanie. Mniej więcej treść każdego rozdziału dotyczy tytułowej postaci/terminu, ale jednocześnie zawiera dużą ilość wywiadów i opinii ludzi (głównie związanych z zespołem) na temat tej postaci. Całość jest dość poplątana - miejscami niechronologiczna, zazwyczaj w dziale teoretycznie dotyczącym jednej postaci przeplata się kilka innych wątków. To oczywiście nie robi wielkiego mętliku w głowie, czasem te informacje są naprawdę ciekawe, ale nie tego się spodziewałem klikając "kup teraz", no ale to kwestia tego, że nie przeczytałem recenzji, o ironio.
Przejdźmy dalej, mniej więcej do strony 120 wzwyż. Zaczyna się akcja, zespół koncertuje na większym obszarze, odnosi sukces. To jest motyw przewodni na najbliższe osiemdziesiąt stron. W międzyczasie do zespołu dochodzi Adrian, zespół wydaje nowe płyty, nic tylko przeczytać i wyobrazić sobie to. Strona 197 zapoczątkowuje dział "Bruce". Czyli logicznie myśląc, po dwustu set stronach jeszcze nie ma wzmianki o The Number of the Beast.
W tym miejscu należy podsumować poprzednie 200 stron. To dokładny opis życia w East Endzie, opis procesu ewolucji zespołu i osiągania sukcesu. Bardzo pomocne dla np. muzyków, którzy pragną pójść w ślady chłopaków, albo po prostu dla ludzi ciekawych tamtych czasów. Treść tworzy nastrój, czytając wyobrażałem sobie jakby bycie świadkiem tego wszystkiego. Młodzi chłopcy, niedługo ich losy potoczą się w taki a nie inny sposób. Fascynujące, jak to mawiała Alutka z Rodziny Zastępczej.
Przejdźmy do kolejnego, dajmy na to środkowego etapu książki. Wielkie rozczarowanie. Działy "Bruce, Nicko, Uncle Sam" i około ½ "Janick" dotyczą Złotej Ery zespołu. Spodziewałem się szczegółowego opisu, emocjonującego przede wszystkim opisu! Niemniej widać, że autora przeraził ogrom informacji z tych czasów i postanowił streścić wszystko na całej linii. Niemniej znajdziemy tam kilka ciekawych rzeczy. Sądzę, że okres dla którego powinno się napisać osobną książkę został streszczony w 50 stronach. PIĘĆDZIESIĘCIU. Bardzo szybko się to przewija. No ale mniejsza, przejdźmy dalej. Dział "Janick" to konkretnie opis lat '90. Zaczynają się problemy w zespole, solowa kariera Bruce'a, kryzys heavy metalu, wzlot grunge. Po 22 stronach czytania o kryzysie przechodzimy do opowiadania o Blaze Bayley'u. Na tym etapie praktycznie już nie pojawia się wątek Adriana Smitha (jedynie pojedynczy gościnny występ w Running Free bodaj na Donington?). Jest za to gnojenie się Steve'a z Bruce'm i chwalenie przez tego pierwszego Blaze'a. W tym momencie dotarło do mnie, że w ostatnich działach lektury brakuje opinii mojego ulubionego członka zespołu - Dave'a oraz bębniarza - Nicko. Cały opis dotyczy X Factour oraz okresu jej towarzyszącego. Lekturę kończy epilog będący streszczeniem mającej wyjść na rynek Virtual XI (autor w chwili pisania zebrał opinie członków i streścił zawartość płyty, ale sama książka ukazała się zdaję się po płycie). Kończy się dość optymistycznie - po kryzysie, szczególnie dotyczącej Steve'a mają nastąpić lepsze czasy...
Druga część biografii składa się jak już wspomniałem z dwóch działów. Pierwszy - wirtualna rzeczywistość, opisuje przede wszystkim okres Virtual XI i trasę. Bardzo rzuca się w oczy fakt, że w końcówce pierwszej części biografii Steve wyraża się o Blaze bardzo ciepło i chwali go za X Factour i jej odłamy, podczas gdy w nowej części zmienia zdanie na mniej więcej "Szanuję go, bo jest porządnym gościem, ale po prostu nie wyrabia.". Nagle z niewiadomych względów wszystko się sypie, co sam Blaze opisuje, jakoby nie widział powodu problemów. Tymczasem Rod potajemnie prowadzi "negocjacje" z Bruce'm. Dział XV oraz XVI kręcą się przede wszystkim wokół powrotu Bruce'a. Brave New World jest ważną częścią, acz poboczną - przez dłuższy czas czytamy głównie o tym że Bruce wrócił, co ma kto na to do powiedzenia, jak to wyglądało itd. Generalnie to samo z różnych perspektyw.
Część druga biografii w większości zawiera informacje o płytach i tekstach. Zasadniczo w erze internetu nie jest to zbyt istotna zaleta, ale dyskografia i opis singli, niektóre ciekawostki - to naprawdę może pomóc nowemu fanowi w orientacji w sferze Maiden. Teksty jak już wspomniałem, czasem przetłumaczone są w bardzo dziwny sposób, użyłem nawet słowa błędnie, może trochę bezpodstawnie. Po prostu nie podoba mi się ten przekład.
Na zakończenie
Gdzieś w książce przytoczono fragment recenzji z jakiejś gazety, mniej więcej "Obowiązkowa lektura dla każdego prawdziwego fana Maiden". To z pewnością prawda, acz można być rozczarowanym jeśli oczekuje się opisu najlepszych czasów zespołu. Jednak polecam tą książkę, szczególnie część I (a nawet III). Jak już wspomniałem, interesująca lektura! Dla formalności - 8/10.
Co prawda Run to the Hills nie jest albumem, ale sądzę że jest wystarczająco istotną pozycją, żeby znaleźć się w tym dziale. Jeśli tak, nie obrażę się jeśli temat zostanie zarchiwizowany. Niemniej spróbuję stworzyć recenzję tej książki, mam nadzieję, że pomoże ona dokonać wyboru fanom: czy kupować, czego się po niej spodziewać.
Słowem wstępu
Książka "Run to the Hills" jest oficjalną biografią zespołu pióra Mick'a Wall'a. W sieci możemy zakupić zarówno wersję oryginalną - angielską, jak i tłumaczoną na nasz chrześcijański język. Na rynku dostępne są trzy tomy tej biografii (status quo - 2011 rok)
Część pierwsza
Część pierwsza składa się z XIV działów plus wstęp i epilog. Nazwy działów to imiona osób oraz terminy związane bezpośrednio z zespołem. Tym samym pozwolę sobie je wypisać:
Wstęp
Rozdział I - Steve
Rozdział II - Dave
Rozdział III - Paul
Rozdział IV - Rod
Rozdział V - NWOBHM
Rozdział VI - Dennis i Clive
Rozdział VII - Eddie
Rozdział VIII - Adrian
Rozdział IX - Martin
Rozdział X - Bruce
Rozdział XI - Nicko
Rozdział XII - Uncle Sam
Rozdział XIII - Janick
Rozdział XIV - Blaze
Epilog - "Futureal"
Książka zawiera 318 stron. O szczegółowej konstrukcji za chwilę. Okładka przedstawia Eddiego z "Ed Hunter".
Część druga
Uzupełniona o dwa działy:
Rozdział XV - Rzeczywistość wirtualna
Rozdział XVI - Nowy lepszy świat
a także teksty piosenek i ich (miejscami wręcz błędne) tłumaczenia
Okładka przedstawia fotografię zespołu z ery Brave New World.
Część trzecie
Nie posiadam, więc napiszę jedynie że opisuje dodatkowo erę Dance of Death i zawiera informacje z pierwszej części. Zawiera też więcej zdjęć niż dwie pierwsze - w sumie to w części drugiej nie pamiętam żadnej fotografii niepowtórzonej z części pierwszej. Ale to nawiasem mówiąc.
Treść
Moim zdaniem najbardziej ekonomicznie jest kupić część trzecią. Sam posiadam dwie pierwsze i nie narzekam.
W pewnym wywiadzie podobno Steve powiedział, że nie jest zadowolony z biografii. Jeśli naprawdę tak powiedział, to go rozumiem. Wstępne dobre wrażenie jakie robi książka robi nadzieję na skarbnicę ciekawostek. Istotnie dowiadujemy się wielu ciekawych informacji, niemniej jednak nie są one porządnie ułożone. Zaraz to wytłumaczę: przez pierwsze 100 stron (około) ciągle jesteśmy w Londynie, konkretnie w East Endzie, gdzie jesteśmy świadkami szarży zespołu po miejscowych klubach. Dowiadujemy się, że każdy kto zobaczył zespół na żywo (a i później usłyszał na nagraniach) wpadał w trans. Ludzie na koncertach szaleli bez hamulców, przez właśnie sto stron. Mniej więcej przełom następuje po wkroczeniu do opowieści Dennis'a i Clive'a, kiedy to zaczynamy trasy po całej stolicy i okolicach, a także ogółem po kraju. W tym miejscu powinienem nieco streścić poszczególne działy, ale to trudne zadanie. Mniej więcej treść każdego rozdziału dotyczy tytułowej postaci/terminu, ale jednocześnie zawiera dużą ilość wywiadów i opinii ludzi (głównie związanych z zespołem) na temat tej postaci. Całość jest dość poplątana - miejscami niechronologiczna, zazwyczaj w dziale teoretycznie dotyczącym jednej postaci przeplata się kilka innych wątków. To oczywiście nie robi wielkiego mętliku w głowie, czasem te informacje są naprawdę ciekawe, ale nie tego się spodziewałem klikając "kup teraz", no ale to kwestia tego, że nie przeczytałem recenzji, o ironio.
Przejdźmy dalej, mniej więcej do strony 120 wzwyż. Zaczyna się akcja, zespół koncertuje na większym obszarze, odnosi sukces. To jest motyw przewodni na najbliższe osiemdziesiąt stron. W międzyczasie do zespołu dochodzi Adrian, zespół wydaje nowe płyty, nic tylko przeczytać i wyobrazić sobie to. Strona 197 zapoczątkowuje dział "Bruce". Czyli logicznie myśląc, po dwustu set stronach jeszcze nie ma wzmianki o The Number of the Beast.
W tym miejscu należy podsumować poprzednie 200 stron. To dokładny opis życia w East Endzie, opis procesu ewolucji zespołu i osiągania sukcesu. Bardzo pomocne dla np. muzyków, którzy pragną pójść w ślady chłopaków, albo po prostu dla ludzi ciekawych tamtych czasów. Treść tworzy nastrój, czytając wyobrażałem sobie jakby bycie świadkiem tego wszystkiego. Młodzi chłopcy, niedługo ich losy potoczą się w taki a nie inny sposób. Fascynujące, jak to mawiała Alutka z Rodziny Zastępczej.
Przejdźmy do kolejnego, dajmy na to środkowego etapu książki. Wielkie rozczarowanie. Działy "Bruce, Nicko, Uncle Sam" i około ½ "Janick" dotyczą Złotej Ery zespołu. Spodziewałem się szczegółowego opisu, emocjonującego przede wszystkim opisu! Niemniej widać, że autora przeraził ogrom informacji z tych czasów i postanowił streścić wszystko na całej linii. Niemniej znajdziemy tam kilka ciekawych rzeczy. Sądzę, że okres dla którego powinno się napisać osobną książkę został streszczony w 50 stronach. PIĘĆDZIESIĘCIU. Bardzo szybko się to przewija. No ale mniejsza, przejdźmy dalej. Dział "Janick" to konkretnie opis lat '90. Zaczynają się problemy w zespole, solowa kariera Bruce'a, kryzys heavy metalu, wzlot grunge. Po 22 stronach czytania o kryzysie przechodzimy do opowiadania o Blaze Bayley'u. Na tym etapie praktycznie już nie pojawia się wątek Adriana Smitha (jedynie pojedynczy gościnny występ w Running Free bodaj na Donington?). Jest za to gnojenie się Steve'a z Bruce'm i chwalenie przez tego pierwszego Blaze'a. W tym momencie dotarło do mnie, że w ostatnich działach lektury brakuje opinii mojego ulubionego członka zespołu - Dave'a oraz bębniarza - Nicko. Cały opis dotyczy X Factour oraz okresu jej towarzyszącego. Lekturę kończy epilog będący streszczeniem mającej wyjść na rynek Virtual XI (autor w chwili pisania zebrał opinie członków i streścił zawartość płyty, ale sama książka ukazała się zdaję się po płycie). Kończy się dość optymistycznie - po kryzysie, szczególnie dotyczącej Steve'a mają nastąpić lepsze czasy...
Druga część biografii składa się jak już wspomniałem z dwóch działów. Pierwszy - wirtualna rzeczywistość, opisuje przede wszystkim okres Virtual XI i trasę. Bardzo rzuca się w oczy fakt, że w końcówce pierwszej części biografii Steve wyraża się o Blaze bardzo ciepło i chwali go za X Factour i jej odłamy, podczas gdy w nowej części zmienia zdanie na mniej więcej "Szanuję go, bo jest porządnym gościem, ale po prostu nie wyrabia.". Nagle z niewiadomych względów wszystko się sypie, co sam Blaze opisuje, jakoby nie widział powodu problemów. Tymczasem Rod potajemnie prowadzi "negocjacje" z Bruce'm. Dział XV oraz XVI kręcą się przede wszystkim wokół powrotu Bruce'a. Brave New World jest ważną częścią, acz poboczną - przez dłuższy czas czytamy głównie o tym że Bruce wrócił, co ma kto na to do powiedzenia, jak to wyglądało itd. Generalnie to samo z różnych perspektyw.
Część druga biografii w większości zawiera informacje o płytach i tekstach. Zasadniczo w erze internetu nie jest to zbyt istotna zaleta, ale dyskografia i opis singli, niektóre ciekawostki - to naprawdę może pomóc nowemu fanowi w orientacji w sferze Maiden. Teksty jak już wspomniałem, czasem przetłumaczone są w bardzo dziwny sposób, użyłem nawet słowa błędnie, może trochę bezpodstawnie. Po prostu nie podoba mi się ten przekład.
Na zakończenie
Gdzieś w książce przytoczono fragment recenzji z jakiejś gazety, mniej więcej "Obowiązkowa lektura dla każdego prawdziwego fana Maiden". To z pewnością prawda, acz można być rozczarowanym jeśli oczekuje się opisu najlepszych czasów zespołu. Jednak polecam tą książkę, szczególnie część I (a nawet III). Jak już wspomniałem, interesująca lektura! Dla formalności - 8/10.
Re: Run to the Hills by Mick Wall
Widzę, że Cię ostatnio na recenzowanie wzięło
Ja się rozpisywać nie będę, powiem krótko. Obowiązkowa lektura dla każdego fana, mimo że czasami autor przykłada zbyt wielką wagę do spraw mało istotnych, a okres największego sukcesu kapeli opisuje dość pobierznie
Ja się rozpisywać nie będę, powiem krótko. Obowiązkowa lektura dla każdego fana, mimo że czasami autor przykłada zbyt wielką wagę do spraw mało istotnych, a okres największego sukcesu kapeli opisuje dość pobierznie
Re: Run to the Hills by Mick Wall
Ja mam nadzieję, że jak zespół zakończy działalność, to ktoś napisze nową, lepszą biografię.
Re: Run to the Hills by Mick Wall
Po prostu obcując z innymi fanami w mojej okolicy dostrzegłem, że wydaję mi się przejmuję się zespołem trochę bardziej. Mam wiedzę, jak każdy z was, chwilkę czasu i ochotę, więc sobie piszę. Muszę ostrzec: jeszcze coś napiszęttomasz pisze:Widzę, że Cię ostatnio na recenzowanie wzięło![]()
Obowiązkowa, bo obowiązkowa.
A co do nowej biografii, to nie orientuję się w pozostałej literaturze dot. zespołu (tej nieprzetłumaczonej), ale być może takowa już istnieje? Trzeba spytać kogoś ważnego
Re: Run to the Hills by Mick Wall
Wszystko jest na głównej:
coś nowego:
http://sanktuariumfc.org/index.php?go=news&id=319
i dotychczasowe:
http://sanktuariumfc.org/index.php?go=ksiazki_albumy
Mi wystarczy, że powstanie Run To The Hills 4, jak zespół zakończy karierę
coś nowego:
http://sanktuariumfc.org/index.php?go=news&id=319
i dotychczasowe:
http://sanktuariumfc.org/index.php?go=ksiazki_albumy
Mi wystarczy, że powstanie Run To The Hills 4, jak zespół zakończy karierę
Re: Run to the Hills by Mick Wall
Pamiętam, że bywszy w Lądku Zdroju tuż po premierze książki i kupowałem kilka sztuk dla kumpli. Znam tylko angielską wersję wydania pierwszego.Demon pisze: Książka "Run to the Hills" jest oficjalną biografią zespołu pióra Mick'a Wall'a. W sieci możemy zakupić zarówno wersję oryginalną - angielską, jak i tłumaczoną na nasz chrześcijański język. Na rynku dostępne są trzy tomy tej biografii (status quo - 2011 rok)
Bardzo celne spostrzeżenie, że nie ma w książce nic wartościowego o Złotej Erze zespołu. Jakby pan Michaś Ściana pomyślał: opisałem 200 stron do 1982, dopiszę jeszcze 100 i sprzedam to jako biografię. Po wuj mam się rozpisywać na 1000 stron ??
Dlatego moja ocena tego wydania jest 6 - 10/10 za pierwsze lata Maiden i 2/10 za późniejsze.
p.s. w naszym chrześcijańskim języku piszemy "Micka Walla" a nie "Mick'a Wall'a." Jakby mu się imię i nazwisko kończyło na samogłoskę, to byś je apostrofował.
Koncertowy rok 2026: Polish Metal Alliance, Turbo, Wishbone Ash, Małgorzata Ostrowska, Galahad/ Millenium, Turbo, Old Breakout, Smith/ Kotzen, Schenker, DiMeola, Helicon, Another Pink Floyd, Turbo, K. Cugowski, Clapton ...
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1419
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: Run to the Hills by Mick Wall
Myślę,że poprostu autor uznał,że fanów będą interesować głównie lata z Di Anno. To Anglik a pamiętajmy,że w Anglii ciągle największą popularnością cieszy się ten wczesny okres.
Książka jest naprawdę świetna i taki fajny klimat się buduje gdy czyta się ją.Przynajmiej ja tam miałem podczas wizyt we Wrocławskim empiku.
Książka jest naprawdę świetna i taki fajny klimat się buduje gdy czyta się ją.Przynajmiej ja tam miałem podczas wizyt we Wrocławskim empiku.
Re: Run to the Hills by Mick Wall
To też widziałem, ale nie znam ich treści.ttomasz pisze:Wszystko jest na głównej:
coś nowego:
http://sanktuariumfc.org/index.php?go=news&id=319
i dotychczasowe:
http://sanktuariumfc.org/index.php?go=ksiazki_albumy
Mi wystarczy, że powstanie Run To The Hills 4, jak zespół zakończy karierę
A RTTH 4 by mnie przeraziło, raczej nie chciałbym czytać tego samego plus AMLOAD&TFF i ewentualna jeszcze jedna płyta. Chciałbym przeczytać o złotej erze.
@Krusejder
O apostrofach nie wiedziałem, chylę czoła za wiedzę, wkrótce poprawię.
a swoją drogą "Michaś Ściana"
Re: Run to the Hills by Mick Wall
Fajnie poczytac o trudnych początkach grupy w Londynie
Who motivates the motivator
- michalhusta
- -#Invader

- Posty: 192
- Rejestracja: śr kwie 13, 2011 10:53 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Run to the Hills by Mick Wall
Troszkę odkopię no ale dla takiego newsa warto
Otóż przeglądając aukcje na allegro natrafiłem na coś takiego:
http://allegro.pl/iron-maiden-run-to-th ... 58920.html
Iron Maiden - Run To The Hills Wydanie 4
Więc pewnie nie długo czeka nas wznowienie run to the hills
http://allegro.pl/iron-maiden-run-to-th ... 58920.html
Iron Maiden - Run To The Hills Wydanie 4
Więc pewnie nie długo czeka nas wznowienie run to the hills
Maiden England!
- Emilio
- -#Lord of the flies

- Posty: 3889
- Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
- Skąd: Oborniki, k Poznania
Re: Run to the Hills by Mick Wall
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Run to the Hills by Mick Wall
To jest to same wydanie co z 2005 r. Nic nowego tam nie będzie, po prostu wyczerpał im się nakład, to wydrukowali od nowa z datą 2011michalhusta pisze:
Iron Maiden - Run To The Hills Wydanie 4
Więc pewnie nie długo czeka nas wznowienie run to the hills
Re: Run to the Hills by Mick Wall
Pewnie wznawiają z powodu wydania książki "Historia Żelaznej Dziewicy", bo rzeczywiście poprzedni nakład się wyczerpał.
Re: Run to the Hills by Mick Wall
Pytanie czy wznowienie czy kontynuacja?
http://www.taniaksiazka.pl/iron-maiden- ... 35679.html
Ilość stron 540
Rok wydania 2016
Premiera:2016-06-16
Ile stron miało poprzednie wydanie?
http://www.taniaksiazka.pl/iron-maiden- ... 35679.html
Ilość stron 540
Rok wydania 2016
Premiera:2016-06-16
Ile stron miało poprzednie wydanie?
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9379
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Run to the Hills by Mick Wall
Obawiam się, że to znowu wznowienie. Przydałoby się, żeby Wall w końcu doprowadził historię IM do obecnego okresu. Z drugiej strony - myślę czy nie nabyć, mam tylko to pierwsze wydanie (z okładką z Eddiem z Ed Huntera), a te ostatnie... są naprawdę całkiem ładnie wydane.
-
Deleted User 2259
Re: Run to the Hills by Mick Wall
Z tego co pamietam to jest to wznowienie, bo tam sprzedaz juz wyczerpana.
- hipcio_stg
- -#Moonchild

- Posty: 1682
- Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am
Re: Run to the Hills by Mick Wall
Ciekawe czy dodadzą/dodali tłumaczenia tekstów piosenek jak na RTTH 2. Z tego co wiem to w III nie było.
Re: Run to the Hills by Mick Wall
Przeczytałem, bardzo nierówna książka pod względem informacyjnym, ciekawie sie czytało, polski dodatek w wdaniu z Dance of Death bardzo skąpy ale to tylko dodatek, 8/10
The X Factor jest niedocenianym dziełem, change my mind
- Frank Drebin
- -#Lord of the flies

- Posty: 3881
- Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
- Skąd: Blashyrkh
Re: Run to the Hills by Mick Wall
Ja jestem po pierwszych 150 stronach i czyta się to bardzo ciężko. Nie wiem, czy to kwestia tłumaczenia, czy już w oryginale było tak samo, ale książka jest napisana b. słabym, wręcz amatorskim językiem. Poza tym gdy widzę, że ktoś o dwóch facetach pisze per "oboje" to mnie jasny uj strzela... To akurat oczywiście wina tłumaczenia, podobnie jak przesadne "ugrzecznianie" wulgaryzmów.
FotD = TOP5 albumów Maiden

