Ostatnio słucham albumy...

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7768
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Ostatnio słucham albumy...

Post autor: widman »

Album zarówno od strony graficznej jak i muzycznej to bardzo dobra płyta.
Szorstki, duszny jak już powiedziano, taki w stylu pierwszej połowy lat 80. Możliwe, że po końskiej dawce przepychu, spandexu i syntezatorów na dwóch ostatnich płytach w końcu lat 80. Maiden zapragnęli przebrać się w jeansy i bezrękawniki i zagrać drapieżne, trochę nawet hard rockowe klimaty.
Ja bardzo lubię No prayera. Od początku mi przypadł do gustu. Wolę go bardziej niż Fear, który jest zdecydowanie za długi i ma kilka zamulaczy. Na No Prayer jeszcze Dickinson był w zespole zarówno umysłem jak i ciałem i to się czuje, bo potem wiadomo jak było.
Awatar użytkownika
remi
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3066
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: Ostatnio słucham albumy...

Post autor: remi »

Ostatnio z gramofonu nie schodzi British Lion i soundtrack do Diablo 2.
Neon
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 14556
Rejestracja: sob cze 08, 2019 7:47 pm
Skąd: Kozienice

Re: Ostatnio słucham albumy...

Post autor: Neon »

Ostatnio słucham albumu Iron Maiden "Powerslave".
Deleted User 8107

Re: Ostatnio słucham albumy...

Post autor: Deleted User 8107 »

Od Number do Synka tylko (ewentualnie jeszcze Fear) reszty mi się nie chce słuchać wcale i robię przerwę od tych płyt na kilka lat (a Senjutsu to już raczej nie puszczę, 10 odsłuchań i wystarczy)
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Ostatnio słucham albumy...

Post autor: gumbyy »

U mnie w ostatnich tygodniach:

SiT (ten to w jakiś przesadzonych ilościach :D), oraz 7 syn, BNW, A Real Live One, TXF, Powerslave...
www.MetalSide.pl
Piotr Lange
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1535
Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
Skąd: Łódź

Re: Ostatnio słucham albumy...

Post autor: Piotr Lange »

Senjutsu, TBoS, Powerslave, Synek, Killers, Live After Death, Rio.
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12617
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Ostatnio słucham albumy...

Post autor: blackcocker »

Ostatnio (w czerwcu) słuchałem SiT, bardzo dobry materiał
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Awatar użytkownika
Pawlo84
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4390
Rejestracja: pn lis 11, 2019 9:51 am
Skąd: Nowy Sącz

Re: Ostatnio słucham albumy...

Post autor: Pawlo84 »

SiT, Senjutsu, Killers i TXF
Deleted User 626

Re: Ostatnio słucham albumy...

Post autor: Deleted User 626 »

W całości ostatnio Senjutsu. Wcześniej tylko Fear of the Dark poleciał w całości.
Awatar użytkownika
wojakwojak
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 621
Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm

Re: Ostatnio słucham albumy...

Post autor: wojakwojak »

Nights of the dead live in mexico (czy jakoś tak) - koszmar!!!!!! Wokal fatalny, pianie, instrumentalnie krzywizny, jakieś amatorskie wstawki na rajdzie i hihacie, rozjazdy. To nawet nie jest godne bycia nieoficjalnym bootlegiem..........ale z drugiej strony, jak się słucha "nowszych" koncertówek innych zespołów, to też jest słabo (nawet ostatnie Rushe były słabe wokalnie). Pytanie czy to znak wieku emerytalnego muzyków czy może tak to zawsze wyglądało na prawdę, a w latach 70 i 80 dostawaliśmy płyty "live plus 90% overdubs in the studio" (vide Live and Dangerous), a teraz dostajemy po taniości dźwięk z linii z konsolety, po prostu bez żadnej obróbki.
Tak czy siak, przy tym Mexico takich Donnington i Live/Dead One słucha się fantastycznie:)! Jak się po latach okazuje, wcale nie są takie złe. Największą zaletą Mexico jest fakt, że grają For The Greater Good Of God.
PS. Ja Donnington i LIve/Dead zawsze lubiłem bardziej niż Maiden England.....3, 2, 1....teraz można rzucać pomidorami w ekran.
Deleted User 8107

Re: Ostatnio słucham albumy...

Post autor: Deleted User 8107 »

wojakwojak pisze: pt gru 29, 2023 9:39 am PS. Ja Donnington i LIve/Dead zawsze lubiłem bardziej niż Maiden England.....3, 2, 1....teraz można rzucać pomidorami w ekran.
Nie no nikt w Cb nie bedzie rzucać niczym myślę, ja wolę Maiden England, ale Live/Dead ma świetny przekrój setowy, wujek był w Ostravie w 93 i opowiadał, że Dickinsonowi juz sie nie chcialo, ale i tak koncert sie bardzo podobał. Sporo jedynki i piece of mind. Lubie te koncertówke. Zreszta Maiden do flight666 ma same dobre koncerty, en vivo juz mi sie mniej podobalo, ale sa gusta i guściki. Tego meksykańca nawet nie słuchałem.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Ostatnio słucham albumy...

Post autor: gumbyy »

[quwujek był w Ostravie w 93 i opowiadał, że Dickinsonowi juz sie nie chcialo
To nawet słychać na koncertówce, trochę odpuszczania i śpiewania na pół gwizdka.
www.MetalSide.pl
Deleted User 8107

Re: Ostatnio słucham albumy...

Post autor: Deleted User 8107 »

Ale plus taki, że po koncercie spotkał McBraina, Murraya i chyba Harrisa/Dickinsona, już nie pamiętam jak mi to opowiadał, mogę dopytać, jak ktoś zainteresowany. 21 lat wtedy miał.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13235
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Ostatnio słucham albumy...

Post autor: Schizoid »

wojakwojak pisze: pt gru 29, 2023 9:39 am z drugiej strony, jak się słucha "nowszych" koncertówek innych zespołów, to też jest słabo (nawet ostatnie Rushe były słabe wokalnie). Pytanie czy to znak wieku emerytalnego muzyków czy może tak to zawsze wyglądało na prawdę, a w latach 70 i 80 dostawaliśmy płyty "live plus 90% overdubs in the studio" (vide Live and Dangerous), a teraz dostajemy po taniości dźwięk z linii z konsolety, po prostu bez żadnej obróbki.
Nie ma co porównywać wokalistów w wieku emerytalnym z ich młodszymi o 30 lat wersjami... Zwłaszcza tych, którzy śpiewają bardziej zaawansowane rzeczy niż Jagger.

Sporo starych kapel wydaje w ostatnim czasie nagrania archiwalne, bez żadnych dogrywek i innych tego typu zabiegów upiększających. To całkiem fajny sposób na weryfikację ich formy w danym czasie. Wiem, że Thin Lizzy wydało dość obszerny box z koncertami z czasów LaD i z tego co słyszałem, to nie sposób narzekać na ich poziom.

Maiden o zbyt daleko idącą ingerencję w materiał źródłowy bym nie posądzał. Według mnie zarówno Live After Death, jak i Maiden England mają sporo niedociągnięć (chodzi mi o wokal) i myślę, że jakby chcieli podreperować te nagrania, to Bruce brzmiałby totalnie inaczej. Nie mówiąc nawet o kolejnych koncertówkach. Pewnie coś tam ulepszali, ale w niewielkim zakresie.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Ostatnio słucham albumy...

Post autor: sajki »

Rock in Rio to akurat jest mocno poprawione, niestety w ten zły sposób.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13235
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Ostatnio słucham albumy...

Post autor: Schizoid »

Ale Rock in Rio to już nie lata 70/80, o których pisał Wojakwojak. W późniejszych latach pewnie nie mieli oporów przed takimi działaniami, ale te klasyczne materiały live są po prostu na tyle niedoskonałe, że wykluczam znaczącą ingerencję w zarejestrowany materiał.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
ODPOWIEDZ