Ten wątek z Riedlem nie był kierowany personalnie do ciebie. Ja tu już wcześniej podkreślałem subiektywny odbiór sztuki, co zresztą jak mniemam zauważyłeś i ogólnie nie argumentuję swoich poglądów kontrą "bo to głupia opinia" w odniesieniu do zdania przeciwnego. Uważam, że dyskusja oparta na wymianie poglądów to jedyny sens istnienia przestrzeni internetowych pokroju Sanktuarium, bo newsy mam z innych źródeł, a pokazywanie, czego w danym momencie słucham, nieszczególnie mnie jara.
Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Nie gadaj bzdur, byku
Każdy użytkownik, który wypowiada się tu merytorycznie i kulturalnie, jest wartościowym elementem składowym forum.
Ten wątek z Riedlem nie był kierowany personalnie do ciebie. Ja tu już wcześniej podkreślałem subiektywny odbiór sztuki, co zresztą jak mniemam zauważyłeś i ogólnie nie argumentuję swoich poglądów kontrą "bo to głupia opinia" w odniesieniu do zdania przeciwnego. Uważam, że dyskusja oparta na wymianie poglądów to jedyny sens istnienia przestrzeni internetowych pokroju Sanktuarium, bo newsy mam z innych źródeł, a pokazywanie, czego w danym momencie słucham, nieszczególnie mnie jara.
Ten wątek z Riedlem nie był kierowany personalnie do ciebie. Ja tu już wcześniej podkreślałem subiektywny odbiór sztuki, co zresztą jak mniemam zauważyłeś i ogólnie nie argumentuję swoich poglądów kontrą "bo to głupia opinia" w odniesieniu do zdania przeciwnego. Uważam, że dyskusja oparta na wymianie poglądów to jedyny sens istnienia przestrzeni internetowych pokroju Sanktuarium, bo newsy mam z innych źródeł, a pokazywanie, czego w danym momencie słucham, nieszczególnie mnie jara.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Cowboys from Hell i Vulgar Display of Power (nawet nie wiem czy dobrze tytuł napisałem) to najbardziej przereklamowane i szkodliwe płyty w całym ciężkim graniu. Nic tak nie zepsuło muzyki jak granie tych kolesi. Glutowane, bezduszne, sztucznie napompowane i kompletnie nieszczere. Drugie miejsce Black Label Society, tak samo złe, ale o mniejszej sile rażenia. Nu-metal zdechł szybko, a ziarno zasiane przez ten cały slucz-metal trwa do dziś.
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Nie no, obarczanie winą jakiegoś zespołu o to, że po nich ktoś tam zrobił coś tam, jest całkowicie nietrafione. Artysta jest odpowiedzialny za swoją muzykę, wydawaną pod swoim nazwiskiem.
Co nieszczerego jest w CfH i VDoP? Bo ogólnie właśnie tak wyobrażam sobie to, co gra w duszy paru redneckom po kilku łykach łychy i buchach marychy.
I mieszanie do tego sludge metalu też jest nietrafione, bo tutaj ziarno zasiane zostało co najmniej na Vol. 4 przez Cornucopia, a nie na CfH.
Co nieszczerego jest w CfH i VDoP? Bo ogólnie właśnie tak wyobrażam sobie to, co gra w duszy paru redneckom po kilku łykach łychy i buchach marychy.
I mieszanie do tego sludge metalu też jest nietrafione, bo tutaj ziarno zasiane zostało co najmniej na Vol. 4 przez Cornucopia, a nie na CfH.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Nieszczere jest to, że jak modna była zupełnie inna muza to grali rzeczy takie jak Power Metal. Dziwnym trafem jak modne stawało się kompletnie inne granie to nagrali CoH i VDoP. Już szczególnie żałosne jest wypieranie się jakichś rzeczy z przeszłości. Jeśli muzyk to robi to to jest kompletna dyskfalifikacja. Te słynne "Pantera nie nagrała takich płyt" które często słyszałem. Przecież to jest najbardziej żałosna historia w całym rocku. Przebija to wszystkie durne akcje De Mayo i Gienka razem wzięte o 300%
Redneckami to bym raczej nazwał gości z Lynyrd Skynyrd.
Redneckami to bym raczej nazwał gości z Lynyrd Skynyrd.
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
No tak już bywa, że na początku gra się muzykę warunkowaną okresem rozpoczęcia działalności zespołu. Przecież wystarczy sięgnąć do dyskografii Genesis (których debiut też niejako został "wyparty" przez twórców) czy nawet Judas Priest, żeby to dostrzec. Przed Panterą nie było "mody" na takie granie, bo to oni ten styl wynieśli do kategorii trendu. Jasne, przed nimi był Exhorder, ale to była kapela o ograniczonym zasięgu oddziaływania. Nota bene, na etapie CfH to Pantera była dość mocno zakorzeniona w starszym graniu, przecież Cemetery Gates wokalnie to jest odwzorowywanie Halforda, a kompozycyjnie nie jest to rzecz szczególnie odległa Metallice.
Od kiedy Teksańczycy to nie rednecki?
Od kiedy Teksańczycy to nie rednecki?
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Dla mnie jakoś bardziej Lynyrd Skynyrd, nie wiem takie mam pierwsze skojarzenie. Jak słyszę słowo redneck to pierwsze muzyczne skojarzenie to Free Bird albo Simple Man. Teksańczycy też rednecki, ale pewnie zależy którzy.
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Teksas to jak najbardziej i geograficznie i kulturowo są rednecki, a Pantera do tej grupy społecznej niejednokrotnie się odnosiła w swoim wizerunku
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Camel - Stationary Traveller.
Zarówno przed tą płytą jak i po tej płycie Camel wydał lepsze rzeczy. Np Moonmadness czy Harbour of Tears lub Rajaz. Na Stationary jest kilka wypełniaczy. Pierwsza część solidna, druga, łącznie z tytułowym dla mnie średniawka.
Zarówno przed tą płytą jak i po tej płycie Camel wydał lepsze rzeczy. Np Moonmadness czy Harbour of Tears lub Rajaz. Na Stationary jest kilka wypełniaczy. Pierwsza część solidna, druga, łącznie z tytułowym dla mnie średniawka.
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Dla mnie redneck to konserwatysta, a konserwatyzm wyklucza hailowanie ze sceny, ale dla mnie altright to totalne zaprzeczenie konserwatyzmu, także mówię to z mojej perspektywy. Molly Hatchett z tymi wszystkimi hymnami o starej Ameryce to właśnie taki klimat. W muzyce country masz tego od groma. Zresztą nie wiem, Anselmo może i jest redneckiem, jest też przy okazji debilem.
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Myślę, że dużym błędem jest patrzenie na działalność Pantery (która do niedawna nawet nie funkcjonowała jako zespół) przez pryzmat wybryków najebanego Anselmo w 2016. Który zresztą był 1/4 składu, a nie całym składem.
I zdziwiłbyś się, jak dużo rednecków lubi hasła pokroju "white power"... Zresztą mają ku temu historyczne uwarunkowania.
I zdziwiłbyś się, jak dużo rednecków lubi hasła pokroju "white power"... Zresztą mają ku temu historyczne uwarunkowania.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
nie ma chuja, że się zgodzę. W całym poście wymieniłeś cztery moje ulubione płyty Camel, ale nigdy bym nie powiedział, że na ST są wypełniacze. Świetna, zimna płyta.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Schizoid, dobrze wyjaśniłeś rednecków z TXS, miałem z nimi trochę do czynienia osobiście, niestety - trochę nasza wersja dodatkowo rasistowskiego, pisowskiego betonu, ale bez polityki.
Jeśli chodzi o kontekst wydarzeń z Dimebash i akurat tamtego konkretnego "white power", to było troszkę inaczej, co i tak nie usprawiedliwia idiotycznej reakcji zalanego Anselmo.
Jeśli chodzi o kontekst wydarzeń z Dimebash i akurat tamtego konkretnego "white power", to było troszkę inaczej, co i tak nie usprawiedliwia idiotycznej reakcji zalanego Anselmo.
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Jaka muzyka, takie poglądy pana wokalisty.
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
No widzisz, dla mnie końcówka znacznie słabsza niż początek albumu. Właściwie mógłby się dla mnie na Fingertips skończyć. Nadal, bardzo fajny album, ale pewnego kultu nie rozumiem.
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Machine Head. Bezapelacyjny numer 1. Nigdy nie zrozumiem co jest fajnego w takich durnowatych utworach jak Maybe I'm a Leo, Never Before czy Lazy. Do tego Smoke on the Water które jest tym samym co Run to the Hills dla Iron Maiden. Przy In Rock, Perfect Strangers czy nawet Battle Rages On ten album jest taki se.
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6335
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Już się odpalilem i zacząłem ranta jak można nie szanować The Blackening czy Unto the Locust, ale na szczęście w porę ogarnąlem, że nie o to chodzi xDD
- Caracalized
- -#Moonchild

- Posty: 1951
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Chyba dosłownie moje ulubione płyty Machine Head, a przynajmniej w gimnazjum tak było, bo dawno ich nie słuchałem. Debiut jakoś mi się nie podobał, a widziałem głosy, że to ich jedyny dobry album xD
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Ze mnie totalnie wyparowały wszelkie uczucia do muzyki MH. Za bardzo amerykańskie w stylistyce za bardzo late 90s/00s. Zupełnie tego nie trawię, mam z tym najgorsze z możliwych skojarzeń.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Timothy Dalton
- -#Ancient mariner

- Posty: 509
- Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Kolejny przykład. Heaven and Hell. Tak naprawdę album jedzie na kulcie tytułowego i świetnego Die Young. Ochów i achów nad Children of the Sea nigdy nie zrozumiem, a Neon Knights to dla mnie chyba najmniej ciekawy z tych szybkich strzałów BS tamtych lat. Dodatkowo kilka naprawdę słabiutkich utworów jak Lady Evil czy Walk Away. No dobra, jest jeszcze ciekawe Lonely is the Word. Nie znoszę okładki, to tak swoją drogą.
Screaming for Vengeance. Płyta nierówna i kompletnie niespójna stylistycznie. Jakoś mi się to kompletnie nie zazębia by podczas jednej sesji nagrać taki utwór jak tytułowy, a z drugiej strony Fever czy Take these Chains. Poza genialnym tytułowym i dwoma pierwszymi wzorcowymi dla stylu kawałkami, no to tak za bardzo nic tam wybitnego nie ma. Z tym, że ja wiadomego hiciora nigdy specjalnie nie lubiłem, a takie Devil's Child to słabsza próba podrobienia stylu AC/DC niż u Ironów na Fearze. Plus za rewelacyjne brzmienie.
Screaming for Vengeance. Płyta nierówna i kompletnie niespójna stylistycznie. Jakoś mi się to kompletnie nie zazębia by podczas jednej sesji nagrać taki utwór jak tytułowy, a z drugiej strony Fever czy Take these Chains. Poza genialnym tytułowym i dwoma pierwszymi wzorcowymi dla stylu kawałkami, no to tak za bardzo nic tam wybitnego nie ma. Z tym, że ja wiadomego hiciora nigdy specjalnie nie lubiłem, a takie Devil's Child to słabsza próba podrobienia stylu AC/DC niż u Ironów na Fearze. Plus za rewelacyjne brzmienie.
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9562
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Zakończyłem lekturę powyższego na Lady Evil, szkoda nerwów.

