Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Frank Drebin
- -#Clansman

- Posty: 4093
- Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
- Skąd: Valley Of The Kings
Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Skoro czasy znęcania się nad "Senjutsu" na forum dobiegły końca (w temacie poświęcenemu tej płycie nic się praktycznie nie dzieje), proponuję się poznęcać nad albumami, które są uznawane za absolutne klasyki metalu (czyli zazwyczaj dostają oceny rzędu 9-10/10), a które:
1) nigdy się wam nie podobały;
2) co prawda wam się kiedyś podobały, ale podobać się przestały;
3) były kiedyś uznawane za płyty absolutnie przełomowe, ale zestarzały się bardzo źle;
4) co prawda wam się podobają, ale są waszym zdaniem powszechnie przeceniane.
Nie chodzi mi o wzbudzanie kontrowersji na siłę, ale szczere opinie.
Kilka przereklamowanych legend by Frank Drebin:
1) Slayer "Reign in Blood"
subiektywna ocena: 6/10
Bardzo lubię AoD i RB, płyta jest szybka i agresywna, ale większość numerów strasznie się ze sobą zlewa. Zdecydowanie wolę "South of Heaven" i "Seasons...".
2) Judas Priest "Painkiller"
subiektywna ocena: 6/10
Tytułowy to petarda, ale reszta już nie trzyma tego poziomu, a np. "Leather Rebel" to już kawałek b. zły. Płyta niezła, ale szczerze powiedziawszy jak na dziś słucham częściej nawet "Firepower".
3) Celtic Frost "To Mega Therion"
subiektywna ocena: 4/10
Album, do którego nigdy nie mogłem się przekonać, nie lubię też wokaliz Warriora. Najlepszy (bo najbardziej oryginalny) kawałek to "Necromantical Screams", reszta b. monotonna.
4) Entombed "Left Hand Path"
subiektywana ocena: 4/10
Miałem to kiedyś na kasecie, nie słuchałem długo, ostatnio sobie kupiłem CD w digi i przyszło niezłe rozczarowanie. Płyta męczy.
1) nigdy się wam nie podobały;
2) co prawda wam się kiedyś podobały, ale podobać się przestały;
3) były kiedyś uznawane za płyty absolutnie przełomowe, ale zestarzały się bardzo źle;
4) co prawda wam się podobają, ale są waszym zdaniem powszechnie przeceniane.
Nie chodzi mi o wzbudzanie kontrowersji na siłę, ale szczere opinie.
Kilka przereklamowanych legend by Frank Drebin:
1) Slayer "Reign in Blood"
subiektywna ocena: 6/10
Bardzo lubię AoD i RB, płyta jest szybka i agresywna, ale większość numerów strasznie się ze sobą zlewa. Zdecydowanie wolę "South of Heaven" i "Seasons...".
2) Judas Priest "Painkiller"
subiektywna ocena: 6/10
Tytułowy to petarda, ale reszta już nie trzyma tego poziomu, a np. "Leather Rebel" to już kawałek b. zły. Płyta niezła, ale szczerze powiedziawszy jak na dziś słucham częściej nawet "Firepower".
3) Celtic Frost "To Mega Therion"
subiektywna ocena: 4/10
Album, do którego nigdy nie mogłem się przekonać, nie lubię też wokaliz Warriora. Najlepszy (bo najbardziej oryginalny) kawałek to "Necromantical Screams", reszta b. monotonna.
4) Entombed "Left Hand Path"
subiektywana ocena: 4/10
Miałem to kiedyś na kasecie, nie słuchałem długo, ostatnio sobie kupiłem CD w digi i przyszło niezłe rozczarowanie. Płyta męczy.
Ostatnio zmieniony pn sty 10, 2022 11:04 pm przez Frank Drebin, łącznie zmieniany 1 raz.
FotD = TOP5 albumów Maiden
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Wszystko od Toola.
Nigdy nie udało mi się przekonać, chociaż próbowałem wiele razy. Nudy totalne. Lateralus jest w miarę, ale wciąż według mnie nie zasługuje na taki status jaki ma.
Nigdy nie udało mi się przekonać, chociaż próbowałem wiele razy. Nudy totalne. Lateralus jest w miarę, ale wciąż według mnie nie zasługuje na taki status jaki ma.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12617
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Powerslave i Number of the Beast
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
O Numberze też tak myślałem jakiś czas, ale od jakiegoś roku znowu mocno u mnie zyskał i jest w topie płyt Maiden.
Od siebie dorzucam:
Black Sabbath - Paranoid
Na tym forum nie cieszy się sympatią. I rzeczywiście do sąsiednich płyt nie ma startu.
Od siebie dorzucam:
Black Sabbath - Paranoid
Na tym forum nie cieszy się sympatią. I rzeczywiście do sąsiednich płyt nie ma startu.
No praktycznie mógłbym to skopiować. Nie widzę w RiB nic nadzwyczajnego.1) Slayer "Reign in Blood"
subiektywna ocena: 6/10
Bardzo lubię AoD i RB, płyta jest szybka i agresywna, ale większość numerów strasznie się ze sobą zlewa. Zdecydowanie wolę "South of Heaven" i "Seasons...".
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
To ciekawe, bo ja w JP Painkiller wolę większość kawałków od tytułowego
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Siódmy Syn - to najrzadziej słuchana przeze mnie płyta IM. Nawet nie pamiętam kiedy sięgnąłem po którykolwiek utwór z tego krążka.
Night Mistress Fan Club Łódź
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
+1
Maideni doszli tam do ściany z klawiszkami. Dobrze, że Steve zdecydował się wrócić do surowszego brzmienia, bo rozmyte to było jak jasna cholera.
Aczkolwiek Moonchild, Infinite i The Evil są przemocarne.
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Mam tak z PoM
Od zawsze była to dla mnie najsłabsza płyta IM w latach 80tych i to się raczej nie zmieni.
+1MaidenFan pisze: Wszystko od Toola.
Nigdy nie udało mi się przekonać, chociaż próbowałem wiele razy. Nudy totalne.
Od siebie dam Dire Straits - Brothers in Arms. Ziewam na samą myśl
NAJWIĘKSZY FAN DAWIDA PODSIADŁO NA SANATORIUM
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Być może kwestia osłuchania, ale dla mnie ta płyta jest stosunkowo różnorodna. Postmortem nie da się podrobić, Altar Of Sacrifice/Jesus Saves tak samo. Myślę też, że ta monolityczna budowa była poniekąd zamierzona, bo materiał stanowi jednak dużo bardziej "sprasowaną" rzecz, niż dwie wcześniejsze płyty.Frank Drebin pisze: ↑sob gru 11, 2021 10:41 pm
1) Slayer "Reign in Blood"
subiektywna ocena: 6/10
Bardzo lubię AoD i RB, płyta jest szybka i agresywna, ale większość numerów strasznie się ze sobą zlewa. Zdecydowanie wolę "South of Heaven" i "Seasons...".
Od siebie rzucam:
1. Black Sabbath - Paranoid
Bardzo dobry materiał, ale w żadnym wypadku nie wybitny. Ba, nawet dość wyraźnie gorszy od debiutu i trójeczki. Nie oszukujmy się, w ujęciu ogólnym robi go te kilka hitów... Podczas gdy to nawet nie są najlepsze utwory z tego albumu
2. Iron Maiden - The Number Of The Beast i Powerslave
Sporo już pisałem na ten temat, dla mnie jest tu za mało mięsa i za dużo wypełniaczy oraz kawałków "tylko" dobrych. Jak na Maiden z lat 80-tych, to zwyczajnie za mało, żeby mogły się szczycić obecnym statusem. Jak to często bywa, zawdzięczają go dobrej promocji i to w sumie tyle.
3. Metallica - Master Of Puppets
Dla mnie popularność tego krążka to jest zupełnie niezrozumiały fenomen, casus Paranoid - lepsze od niego jest zarówno to, co Meta wydała wcześniej, jak i następna płyta. Jest tu trochę fajnych numerów, Disposable Heroes to być może nawet najlepsza kompozycja tej kapeli, ale litości, gdzie temu albumowi do AJFA i RTL?
4. Judas Priest - British Steel
Ta płyta jest dość istotna dla ewolucji gatunku, ale odemując ten element, zostajemy z jedynie dobrym wydawnictwem. Z jednej strony The Rage, Steeler, Rapid Fire, czy Metal Gods to świetne kawałki, ale z drugiej tak samo, jak w przypadku TNOTB i Powerslave, znajdziemy tu trochę po prostu przyjemnych piosenek, którym trudno przypisać szczególnie dużą wartość.
5. Burzum - Filosofem
Krążek zwyczajnie nudny z kilkoma fajnymi riffami (Jesus Tod) i jakimś 20-minutowym ambientowym pierdzeniem, totalnie nie rozumiem kultu tego wydawnictwa i chyba nawet nie chcę. Spory zjazd względem Hvis Lyset Tar Oss oraz Det Som Engang Var.
6. Mayhem - Deathcrush
Trudno mi w jakichkowliek merytorycznych słowach skomentować ten chłam. Pomysły są niezłe i słychać to w koncertowych wersjach z późniejszych lat, ale studyjnie to leży i kwiczy, straszne gówno.
7. David Bowie - Ziggy Stardust
Nie będę dyskutował z tym, że płyta jest bardzo dobra, bo faktycznie sporo tu momentów godnych zapamiętania, ale gdzie jej do Station To Station i Blackstar? Ba, Diamond Dogs nie jest od niej wcale gorsza. Znowu wszystko rozbija się o przeboje, które przysłaniają całość.
8. Kat - Róże Miłości Najchętniej Przyjmują Się Na Grobach
To najgorszy album klasycznego Kata i piszę to z pełną powagą. Nie jest zły, to całkiem solidna płyta, ale za dużo tu grania dla jaj (Stworzyłem Piękną Rzecz, wtf?) i monotonii (Szmaragd Bazyliszka). To też krążek, na którym wokale Romana chyba najbardziej rozjeżdżają się z warstwą instrumentalną. Są tu świetne strzały, ale całościowo przekonuje mnie najmniej.
9.Blue Oyster Cult- Agents Of Fortune
Tu niestety zaczyna się regres po świetnej "czarno-białej" trylogii. True Confessions to chyba najbardziej irytujący moment w dyskografii BOC i pomimo kilku fajnych kompozycji, całość nie zachwyca.
10. Paradise Lost - Gothic
Ja wiem, że swego czasu można było mówić o przełomie, być może w pewnych kręgach o kamieniu milowym, ale dzisiaj te aranżacyjne innowacje nie robią na mnie większego wrażenia. Tak szczerze mówiąc, to Gothic wypada dość blado w towarzystwie Draconian Times, czy nawet dość świeżego The Plague Within.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4872
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
U mnie w sumie ta lista mogłaby się otwierać i zamykać na "Master of Puppets" - wiem dlaczego ten album jest tak popularny i tak wynoszony na ołtarze. Uważam go też za szkodliwy a w kontekście 1986 roku bezjajeczny jak na coś tak mocno podpompowanego.
- Frank Drebin
- -#Clansman

- Posty: 4093
- Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
- Skąd: Valley Of The Kings
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
U mnie "Painkiller", mimo odsłuchania, to nie tylko najlepszy punkt tego albumu, ale stały punkt przegrywanej płyty, na której testuje kolumy/wzmacniacze hi-fi przed zakupem. Większość audiofilskiego sprzętu się na tym utworze spektakularnie wykłada - są zazwyczaj albo zbyt analityczne i wychodzi jazgot, albo mało rytmiczne (stopa się zlewa lub jest zbyt słaba), albo jedno i drugie.
Zgadzam się co do "Deathcrush" i "Filosofem", ogólnie imo Mayhem i Burzum to jedni z najbardziej przereklamowanych graczy na scenie BM, gdzie otoczka podciągała często bardzo przeciętną sferę muzyczną.
Za to "Róże" podchodzą mi jak na dziś o wiele bardziej niż wychwalany pod niebiosa "Bastard", mimo (chyba szczytowego) nagromadzania romanowego grafomaństwa w tekstach. "Oddech" gwałci obie te płyty bez wazeliny.
Jeżeli chodzi o "Powerslave", "Numbera", "Paranoid" i "MoP" lecę z "mainstremowymi" opiniami^^ Od zawsze na zawsze 9-10/10:-)
Zgadzam się co do "Deathcrush" i "Filosofem", ogólnie imo Mayhem i Burzum to jedni z najbardziej przereklamowanych graczy na scenie BM, gdzie otoczka podciągała często bardzo przeciętną sferę muzyczną.
Za to "Róże" podchodzą mi jak na dziś o wiele bardziej niż wychwalany pod niebiosa "Bastard", mimo (chyba szczytowego) nagromadzania romanowego grafomaństwa w tekstach. "Oddech" gwałci obie te płyty bez wazeliny.
Jeżeli chodzi o "Powerslave", "Numbera", "Paranoid" i "MoP" lecę z "mainstremowymi" opiniami^^ Od zawsze na zawsze 9-10/10:-)
FotD = TOP5 albumów Maiden
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Ja sam nie należę do fanów Burzum i Mayhem, aczkolwiek są to dla mnie podstawowe kapele w temacie black metalu. Plusem Burzum jest to, że w sumie to od Varga wziął się cały nowoczesny black z Mgłą na czele. Mayhem bardzo szanuję za stawianie wolności artystycznej jako priorytetu - co jak co, ale żeby po DMDS nagrać Grand Declaration Of War i napluć wszystkim ortodoksom w twarz, to trzeba mieć jaja (swoją drogą to właśnie za raczej rzadkie w tej kapeli twórcze lenistwo ostatni album oceniam dość słabo). Faktem jednak jest to, że popularność Burzum i Mayhem w dużym stopniu opiera się na wszystkich patologiach, w które zamieszani byli ich muzycy i bez tego pozycja tych projektów byłaby dużo gorsza, niż obecnie. Jakkolwiek nieszczególnie lubię Darkthrone z czasów ich pierwszych blackowych wydawnictw, to jednak jest to kapela cholernie ważna dla gatunku - a mówi się o niej znacznie mniej, niż o dwóch wyżej wymienionych. Cóż... Może gdyby Jurgielewiczowi udała się ta słynna wyprawa do Norwegii, to byłoby inaczej 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
98% black metalu - po prostu kakofoniczna jazda i nic więcej.
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
A 98% heavy metalu to infantylne melodyjki, 98% thrash metalu to riffy z generatora, 98% death metalu to odgłos wody gotowanej w czajniku...
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Kocham Cię
W końcu ktoś powiedział to głośno. Tylko po co ten przedrostek "black"?
Ostatnio zmieniony ndz gru 12, 2021 10:02 pm przez Sardi, łącznie zmieniany 1 raz.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12617
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
A jakie są minusy?
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Ok, to niech będzie 99,99% blacku. Poza kilkoma wyjątkami potwierdzającymi regułę.
Minusy? W większości to jest a' słuchalne.
Minusy? W większości to jest a' słuchalne.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12617
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Najbardziej przereklamowane "klasyki"
Bo sam mailer mi się nie podobał
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6335
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław

