Ulubieni perkusiści

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Deleted User 5490

Re: Ulubieni perkusiści

Post autor: Deleted User 5490 »

Ania. Mam nadzieję, że nie lecisz na Agnieszkę i na koncertach nie brudzisz butów postronnym.
Witaj.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16717
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Ulubieni perkusiści

Post autor: gumbyy »

A u nas bardzo ciekawy wywiad z perkusistą. Pan Carmine Appice (77 lat!): https://metalside.pl/wywiady/wywiad.php?id=245
www.MetalSide.pl
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11499
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Ulubieni perkusiści

Post autor: nugz »

Ludzie mają bekę z Larsa, a kolejny gigant stawia go w pierwszej kolejności w temacie inspiracji ') https://youtu.be/NnEGDu2imOU?feature=shared
Awatar użytkownika
DeJMIeN Wielki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4438
Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
Skąd: ze wsi warszawa

Re: Ulubieni perkusiści

Post autor: DeJMIeN Wielki »

Neil Peart
John Bonham
Ian Paice
Cozy Powell
Mikkey Dee
Nigel Glockler
Tommy Aldridge
Nicko McBrain
Bill Ward
Keith Moon
Bill Brufford
Mike Portnoy
Phil Collins
Carl Palmer
Gavin Harrison
Dave Lombardo
George Kollias
Gene Hoglan
Charlie Benante
Timothy Dalton
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 509
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm

Re: Ulubieni perkusiści

Post autor: Timothy Dalton »

Trochę nie rozumiem udawania, że tam jakaś konkurencja była dla Cozego Powella.

Post celowo przerysowany jakby co, no ale tak!, tak i po trzykroć tak, to był fachura jedyny w swoim rodzaju. Tacy Paice, Ward, Bonham grali jakby w innej lidze. O zbyt jednostajnym Nicko czy robotycznym Travisie nawet nie wspominając.

Pewnie Neil Peart był lepszy ogólnie, ale w samym hard nad heavy to Cozy Powell wygrywa zdecydowanie. Zresztą Rush to nie są do końca moje klimaty, choć kawałek Tom Sawyer to dla mnie arcydzieło. Wiem, że to standardowy wybór.
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7656
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: Ulubieni perkusiści

Post autor: Sardi »

Timothy Dalton pisze: sob sie 16, 2025 6:59 pm Trochę nie rozumiem udawania, że tam jakaś konkurencja była dla Cozego Powella.

Post celowo przerysowany jakby co, no ale tak!, tak i po trzykroć tak, to był fachura jedyny w swoim rodzaju. Tacy Paice, Ward, Bonham grali jakby w innej lidze. O zbyt jednostajnym Nicko czy robotycznym Travisie nawet nie wspominając.

Pewnie Neil Peart był lepszy ogólnie, ale w samym hard nad heavy to Cozy Powell wygrywa zdecydowanie. Zresztą Rush to nie są do końca moje klimaty, choć kawałek Tom Sawyer to dla mnie arcydzieło. Wiem, że to standardowy wybór.
Z całym szacunkiem, ale stawianie Warda (który niewątpliwie miał na pierwszych płytach całkiem ciekawe partie, ale później posunął się tak, że aż dziw bierze, że z takiego Larsa jest powszechna beka, a Ward nieskazitelną legendą jest otoczony, wystarczy posłuchać Reunion, czy też gigów z 2005 żeby się mocno zastanowić) obok Paice'a i Bonhama, którzy zrewolucjonizowali całe rockowe bębnienie to spore nadużycie ;)
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11499
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Ulubieni perkusiści

Post autor: nugz »

Nie umiem w ranki, xa dużo analizy :)
Z takich pomnikowych zawodników, to bez większego myślenia: Peart, Paice, Collins.
Trochę mniej pomnikowych: niech będzie np. Hoglan i Aldrich.
Jutro ten mniej pomnikowy może być np. Reinert albo Larkin, w poniedziałek ktoś inny, sytuacja dynamiczna ;)
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9566
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Ulubieni perkusiści

Post autor: johnny_o »

Sardi pisze: sob sie 16, 2025 7:07 pm Z całym szacunkiem, ale stawianie Warda (który niewątpliwie miał na pierwszych płytach całkiem ciekawe partie, ale później posunął się tak, że aż dziw bierze, że z takiego Larsa jest powszechna beka, a Ward nieskazitelną legendą jest otoczony, wystarczy posłuchać Reunion, czy też gigów z 2005 żeby się mocno zastanowić) obok Paice'a i Bonhama, którzy zrewolucjonizowali całe rockowe bębnienie to spore nadużycie ;)
W punkt. Z Wardem jest dokładnie tak jak z Ringo - absolutna legenda i mega szacun, no ale... Stawianie ich w jednym rzędzie z Bonhamem, Moonem czy Paice'em to przejaw niezłej odklejki i kompletnej ignorancji.
Timothy Dalton
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 509
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 8:56 pm

Re: Ulubieni perkusiści

Post autor: Timothy Dalton »

Keith Moon, kolejny wielki. Fakt. W ogóle The Who to jakaś osobna liga w rocku. Genialny zespół. Tylko, że lekko przekombinowany. Mogli osiągnąć jeszcze więcej.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11499
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Ulubieni perkusiści

Post autor: nugz »

Czasami włączę jakiś drumcam Eloya Casagrande w Slipknot. McGregor kiedyś powiedział: "Precision beats power, timing beats speed". Ten gość ma to wszystko w chorych ilościach. Wiele razy w komentarzach pada "Best metal drummer ever". Tego nie będę się podejmował rozkminie, ale EC to perfect fit dla ekipy z Iowy.
artek97
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 28
Rejestracja: wt lip 20, 2021 1:59 pm

Re: Ulubieni perkusiści

Post autor: artek97 »

Moi ulubieńcy jeżeli chodzi o bębnienie, to:

Mikkey Dee
Vinnie Appice
Nicko McBrain

A z naszego podwórka to bez wątpienia Jerzy Piotrowski.
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9827
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Ulubieni perkusiści

Post autor: Zajzajer »

Ostatnio gadałem z Killersem i gadaliśmy o Portnoyu i powiedział, że to już nie to samo co kiedyś, że cienko. No w sumie po części racja, bo on już od ponad 20 lat nic nowego nie pokazuje, ale to już niech się wypowiedzą jacyś perkusiści. Moim zdaniem on już nie musi nic udowadniać, na żywo dalej kopie jaja. Co tu dużo gadać, to mój ukochany muzyk wszech czasów na równi z Pietruchą. Szkoda, że ta Parasomnia jest taka cienka, jedynie w końcowej suicie Portnoy pokazuje trochę ciekawsze oblicze. Słucham właśnie Train of Thought - Portnoy dobrze gra, ale te wyścigi Pietruchy z Rudessem, no szkoda gadać. Vacant najbardziej mi teraz leży i ''prostszy'' As I Am
Zajzajer on the Road 2026:
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11499
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Ulubieni perkusiści

Post autor: nugz »

A co miałby Mike jeszcze udowadniać, i komu... :) Jest elitarnym zawodnikiem, można się rozejść :)
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11499
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Ulubieni perkusiści

Post autor: nugz »

Facet w okolicach wieku Nicko, tak obija te bębny, jakby te wisiały chłopu duży hajs: https://youtu.be/OrS75rWvcC4?si=Bv35pr0YJlrMkK7y
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9566
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Ulubieni perkusiści

Post autor: johnny_o »

Niech zgadnę - Aldridge? ;)
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11499
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Ulubieni perkusiści

Post autor: nugz »

Chciałbym, żeby mój stary tak umiał. Też jest od niego niewiele starszy ;)
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9827
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Ulubieni perkusiści

Post autor: Zajzajer »

Moja aktualna lista, niewiele się raczej zmieniło

tym razem top 25

u każdego jeden ulubiony moment

1. Mike Portnoy - ciężko, ale na dziś końcówka Finally Free outro solo
2. Neil Peart [*] - Between The Wheels moment przed solówka, albo bet your life końcówka
3. Nicko McBrain - Caught Somewhere in Time albo Where Eagles Dare albo Be Quick
4. Phil Collins - The Musical Box - ale też nie myślałem za bardzo
5. The Rev [*] - Blinded in Chains? - ciężko nie zastanawiałem się nigdy, tak stawiam na dziś
6. Mike Mangini - Illumination Theory/lub coś z Vaiem, moment gdy wyciera sie gazeta podczas grania solówki
7. Clive Burr [*] - Innocent Exile
8. Gar Samuelson [*] - Bad Omen albo Devil's Island
9. Bill Bruford - Siberian Khatru
10. Sean Reinert [*] - Celestial Voyage
11. Lars Ulrich - The Frayed Ends of Sanity
12. Rhino - Achilles
13. Bill Ward - Iron Man
14. Stewart Copeland - tytułowy z drugiej płyty (końcówka)
15. Billy Cobham - Stratus
16. Thomen Stauch - battalions of fear
17. Matt Cameron - burden in my hand
18. Terry Bozzio - za dużo by wymieniać, nie znam wszystkiego, dziesiątki płyt on ma, tak wiec nie wiem moze coś z solowej Rudessa
19. Martin Lopez - deliverance
20. Chester Thompson - koncert w chorzowie 2007 i dvd z 92
21. Rod Morgenstein - Odyssey
22. Matt Garstka - Physical Education
23. Carter Beauford - Two Steps
24. Andy Ward - Lunar Sea
25. Jason Rullo - The Turning
Zajzajer on the Road 2026:
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11499
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Ulubieni perkusiści

Post autor: nugz »

Niesamowite, że umiesz tak te ranki, mnie by to zajęło pół dnia stworzyć takie zestawienie, plus notatki :)
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9827
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Ulubieni perkusiści

Post autor: Zajzajer »

będą jeszcze inni instrumentaliści, ale to nie teraz, do jutra powinienem skończyć top 50 Pietruchy, ale dzieki :)
Zajzajer on the Road 2026:
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9827
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Ulubieni perkusiści

Post autor: Zajzajer »

Przereklamowani perkusiści moim zdaniem:

Chad Smith
Brad Wilk
Phil Rudd
Paul Bostaph
Dave Grohl
Charlie Watts
Randy Castillo
Brann Dailor
Scott Travis
Nick Menza
Alan White
Gavin Harrison
Vinnie Paul
Roger Taylor
Tim Alexander
Cozy Powell
Danny Carey
Tommy Alridge
ringo starr
Carmine Appice
Ian Paice
Carl Palmer
Ginger Baker
Keith Moon
Ten z led zeppelin co sie zarzygał
Frost
joe jordison
lee kerslake
vinny appice
Jürgen Reil
Zajzajer on the Road 2026:
ODPOWIEDZ