Black Magick SS (i pochodne)

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13228
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Black Magick SS (i pochodne)

Post autor: Schizoid »

Na fali ostatnich wydawnictw projektu postanowiłem założyć temat o Black Magick SS i w zasadzie całym zjawisku, jakie reprezentuje. Patrząc po tym, że dotychczas większość postów o BMSS na forum była mojego autorstwa, nie przewiduję w tym temacie tłumów, ale może ktoś zainteresuje się Statkiem Kosmicznym - nawet, jeśli natrafi na tę stronę przez przypadek :)

No dobra, ale o co z tym chodzi?

Black Magick SS to australijski zespół tworzony przez anonimowych muzyków. Ta anonimowość jest tylko umowna, bo jak się poszpera, to idzie znaleźć, kto tę muzykę tworzy, choć chyba udało im się zachować dane muzyków przez dość długi czas (przynajmniej tak mi się zdaje).

Co grają?

Słowem: wszystko xD I choć użyłem tu hiperboli, to nie do końca was okłamałem. Black Magick SS na pewno można określić grupą parającą się brzmieniami retro, ale jeżeli te słowa kierują was na trop Ghost, Blues Pills czy Lucifer, to... Źle trafiliście. BMSS z jednej strony charakteryzuje zamiłowanie do black metalu, przejawiające się w nagminnym stosowaniu growlingu i piwnicznego brzmienia. Z drugiej strony nie sposób nie zauważyć elementów zupełnie nieprzystających do black metalu, w tym bardzo piosenkowych struktur kompozycji, odwoływania się do NWOBHM, popu lat 80., post-punka i bardzo wyraźnych ciągot w kierunku psychodelicznych brzmień wzorowanych na latach 60. i 70. Brzmi jak mieszanka wybuchowa, co? W zasadzie koncepcja tego rodzaju nie ma prawa bytu, a przynajmniej nie powinna go mieć. Z jakiegoś jednak powodu u BMSS to się sprawdza - i to do tego stopnia, że dyskografia projektu jest na tym etapie całkiem obszerna, płyty wyprzedają się na pniu, a panowie niechcąco stworzyli nowy gatunek zwany "magick metalem", który wykonywany jest również przez inne grupy (o czym niżej).

Już w tym miejscu ta pobieżna charakterystyka powinna was albo zainteresować, albo odrzucić - na pewno nie jest to muzyka dla wszystkich. Natomiast uważam, że pomimo tego BMSS jest tworem godnym uwagi.

Oczywiście musi się tu też pojawić standardowe w przedmiocie pytanie: czy to są naziści?

Odpowiem szczerze: nie wiem. Nie znam tych ludzi, nie orientuję się w scenie australijskiej. Jakieś redditowe śledztwa wskazywały, że owszem, ale osobiście gówno mnie obchodzi to, co anonimy z Reddita uważają, bo dla nich Mgła to kółko przyjaciół Hitlera. BMSS na pewno odwołuje się do nazistowskiej estetyki. Swastyka objawia się w słońcu, na tarczy i żaglu, a totenkopf również przyozdabiał grafiki kapeli. Australijczycy wykazują także zainteresowanie podróżami pociągami. Jest tu jednak jedno wielkie "ale": to wszystko miesza się z kuriozalną w założeniu muzyką, o której pisałem powyżej. Ponadto na pewno nie jest tak, że BMSS to grupa, której blisko do jakiegoś nazistowskiego black metalu, którego twórcy na każdym kroku jarają się akwarelistą. Zapodam przykład refrenu z ostatniej płyty - utwór p.t. Super Samurai :mryellow:
I'm a Super Samurai!
With the power of friendship burning deep inside
A to wszystko w akompaniamencie jakichś melodyjek rodem z gry video z lat 90. oraz sampli z Mortal Kombat :dance:

BMSS jest więc projektem dryfującym po obszarach absurdu. Łączy gatunki i tematy co najmniej odstające od siebie, jeśli nie sprzeczne. Fascynacja ideologią nazistowską jest obok okultyzmu (oraz dinozaurów, dinozaury są bardzo ważne) kolejnym składnikiem gotującym się w australijskim kociołku. To dźwiękowy obraz Hiperborei, przepuszczony przez srogie ilości kwasu, a także ze szczyptą czarnej magii. Można stwierdzić, że jest to dość edgy, ale... Koniec końców to naprawdę fajna muzyka. Wbrew pozorom przemyślana i konsekwentna, a jednocześnie zaskakująca. Sam nie jestem w stanie brać jej na poważnie, ale nie sądzę, żeby powaga obchodziła jej autorów.

Moja pierwsza styczność z BMSS miała miejsce we wczesnym 2017 roku. Wtedy to mój ówczesny znajomy pokazał mi muzykę Australijczyków. Nie pamiętam swojej pierwszej reakcji na ten twór, natomiast musiała ona być dość pozytywna, bo temat zacząłem zgłębiać stosunkowo szybko. Wtedy BMSS nie było obecne na platformach streamingowych (na Spotify dodano ich relatywnie niedawno) i pamiętam buszowanie po jakichś dziwnych blogspotach w celu pobierania płyt. Poniżej wykaz dotychczasowego dorobku zespołu:

2012 - Symbols Of Great Power [demo]
2013 - Panzerwitch [demo]
2015 - The Owls Of Winter / Talisman [demo]
2015 - Hidden In Plain Sight [demo]
2015 - The Black Abyss [kompilacja]
2017 - Kaleidoscope Dreams
2018 - Spectral Ecstasy
2020 - Rainbow Nights
2023 - Burning Bridges
2026 - Fast Speed [EP]
2026 - Scarlet Dreams

Jeśli miałbym polecić któreś z wymienionych wydawnictw na start, to chyba postawiłbym na Rainbow Nights. Przede wszystkim uważam, że to najlepsze, co BMSS wydało. Jest to swego rodzaju "płyta środka". Znajdziemy tu wszystkie elementy charakterystyczne dla stylu zespołu, ale nie jest to tak garażowa rzecz, jak pierwsze wydawnictwa. Sporo tu hitów i nośnych refrenów.

Ostatnie dokonania BMSS mają raptem kilka dni i według mnie odstają od reszty dyskografii. Długograj Scarlet Dreams uważam za zbyt sterylny, pozbawiony tego piwnicznego vibe'u, co niestety ma przełożenie na odbiór dzieła. To wciąż jednak udana płyta z kilkoma świetnymi numerami. O Samuraju już pisałem, ale jest tu też przecież utwór tytułowy, będący hołdem/karykaturą (ciężko stwierdzić :mryellow: ) Mercyful Fate. Sprawa jest mniej zaskakująca, jeśli wie się, że pan wokalista udzielał się w pewnym lokalnym projekcie będącym poniekąd MF worship, ale nie będę psuł atmosfery tajemnicy ;) EPka to nietypowe jak na BMSS granie, bowiem tutaj w pełni obcujemy ze speed metalem przefiltrowanym przez brzmienie BMSS. Raczej ciekawostka niż lektura zobowiązująca, ale dobrze mieć ją na uwadze.

I tutaj płynnie przejdę do drugiej części tematu. Otóż przez ostatnie kilka lat uważano, że BMSS zakończyło swą działalność. W zespole doszło do jakiegoś rozłamu i rzekomo ze starego składu został tam tylko wokalista (który podobno nie był autorem, a przynajmniej nie jedynym autorem, muzyki). Pozostali muzycy powołali do życia Mystery, które w zasadzie wyczynia podobne rzeczy, co BMSS... Ale na tym nie koniec. Bo Krzyżowcy z Australii okazali się w podziemiu takim fenomenem, że jak grzyby ( :lol: ) po deszczu wyrosły kolejne projekty wyraźnie inspirowane twórczością BMSS. Stąd też wspomniałem wcześniej o magick metalu, czyli nieformalnej nazwie tego zjawiska. Tutaj - poza Mystery - możemy wyróżnić m.in. Assassination, Svempe Alkemi, Matango, The Gates. Moim osobistym faworytem jest jednak francuski projekt In the Circle, który ma na koncie utwór Shaman Mushroom, brzmiący już jak totalna narkotykowa schizofrenia :mryellow: Zaznaczę jednak, że według mnie żaden z zespołów wzorujących się na BMSS nie wszedł na poziom znany z wydawnictw prekursorów stylu. BMSS to bardzo specyficzny klimat i podejście, które poprzez kopiowanie traci na oryginalności i wiarygodności. Nie chcę was tutaj zrażać do tych wykonawców, bo to nie jest zła muzyka, po prostu zazwyczaj chodzi w niej o odtwarzanie tego, co wcześniej doprowadzono do perfekcji.

No, chyba mogę kończyć ten wywód. Jeśli ktoś jest zainteresowany, to podrzucam próbki twórczości BMSS, które uważam za reprezentatywne i godne uwagi:
https://www.youtube.com/watch?v=0t2WobVXC74 - Rainbow Nights
https://www.youtube.com/watch?v=dosLp5NzPqs - Follow You
https://www.youtube.com/watch?v=4VsMW3zVpnM - Crusader

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
manichean
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1211
Rejestracja: sob kwie 23, 2022 4:35 pm

Re: Black Magick SS (i pochodne)

Post autor: manichean »

Śmieszna jest historia z tym projektem. Jakoś dekadę temu panowała pewna moda na tworzenie psychodelicznych zespołów lub takich idących w brudniejsze, nieoszlifowane brzmienie lat 70. Tylko to robiły domyślnej grupy indie i to raczej na kanwie rzeczy takich jak Tame Impala czy King Gizzard. BMSS natomiast jako podstawę do zabawy tymi zabiegami brzmieniowymi użyło black metalu. Efekt - jedyny w swoim rodzaju, a przynajmniej wtedy taki był. I może dla jakiejś kontrowersji, tudzież karykatury NSBM, dołożyli do tego symbolikę SS i tą z całego wachlarza propagandy III Rzeszy, oblatając to nadal czarodziejami (klasycznymi dla bm podobnego do Summoning) oraz symboliką psychodeliczną. Nawet ze swastyką wykręcili śmiesznie temat, bo na wspomnianym Rainbow Nights pojawiają się dźwięki muzyki hinduskiej, i ta swastyka z okładki także wędruje nad Ganges.

No jest niewątpliwie ciekawym, że wokół brzmienia BMSS urosła cała, jakkolwiek nie za duża, ale jednak scena. A może nawet zainspirowali starsze wydania black metalu. Obecnie czeski Master’s Hammer prezentuje… DOŚĆ CIEKAWE wcielenie gatunku, które również chwyta za wesołe klawisze. Tylko zamiast swastyk mamy gołębie :lol:
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12410
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Black Magick SS (i pochodne)

Post autor: Bon Dzosef »

Przekleje poᛋta z newᛋów

Wydaje mi ᛋie, ze w drodze do zagrania wszyᛋtkich gatunków muzycznych po prostu tym razem padło na heavy metal, gdzie najtrudniej naᛋ zaᛋkoczyc :) .

Black ᛋtar Highway to dla mnie absolutny hicior i banger, może nie tak dobry jak tytułowy Rainbow Nightᛋ, ale czuje ze bedzie śpiewanko. Dobrze się zaczyna, dobrze się rozkręca. Parodia Mercyful Fate złoto, mysle ze wszyscy sa zaskoczeni jak wjeżdża ta hybryda Króla i Excitera. Nie wiem tylko, jak połączyć tu tekst z resztą płyty. Dalej... IMMA ᛋUPERᛋAMURAI WITH THE POWER OF FRIENDᛋHIP BURNING DEEP INᛋIDE! Hymn do grania 10h dziennie w gierki. Co za tekᛋt. Drugi ulubiony, albo trzeci obok Dinozaurów oczywiście i pociągu. Co do Dinuᛋiów, to mamy Dinuᛋie 2 czyli Bumblebee, ale klimatem dużo cięższy numer o życiu w społeczeństwie, dystopii. Tu już klaᛋyczna heavymetalowa ᛋolóweczka, chyba w ᛋamuraiu bardzo ostatnio krążyło heavy, że ujście znalazło w tak dużej ilości na BMᛋᛋ, a może to po prostu chęć ᛋkupienia się tym razem na heavy graniu? Betrayer to już rasowe heavy podlane tylko BMᛋᛋem, nie chciałbym, aby zespół/projekt poᛋzedł w tą stronę. Chociaż numer hiciarski i buja jakby Hrabia (na tej płycie w roli ᛋamuraja) był pełnej krwi ᛋzwedem. Tekᛋtowo w pełni czuje i rozumiem, pewnie gdzieś tam już kropki bardziej dociekliwym się łączą. Tekᛋtowo uzupełnia to wszystko oᛋtatni numer na płycie. Też heavymetalowy, ale powiedzmy że mniej niż Zdrajca.

Nie ᛋpodziewałem się, że w BMᛋᛋ doᛋtaniemy tak oᛋobistą produkcję, zwłaᛋzcza w warᛋtwie lirycznej. Ciekawe czy faktycznie tam był wcześniej więkᛋzy zeᛋpól, z którego zoᛋtał teraz tylko Hrabia.

I'm a ᛋuper ᛋamurai!
With the power of friendᛋhip burning deep inᛋide
I'm a ᛋuper ᛋamurai!
I wander the plainᛋ and train all day and night

Z kolei EPka to już totalne zaskoczenie, ale to chyba pierwszy na świecie speed metal z klawiszami.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12410
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Black Magick SS (i pochodne)

Post autor: Bon Dzosef »

Pozostali muzycy powołali do życia Mystery, które w zasadzie wyczynia podobne rzeczy, co BMSS..
A Mystery to nie jest poboczniak BMSS? Bo brzmi wokalnie jak Hrabia.

A jesli chodzi o Magick metal, to nie wymienił Schizoid chyba najważniejszego obok BMSS projektu, czyli Edelweiss.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13228
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Black Magick SS (i pochodne)

Post autor: Schizoid »

Tak, Edelweiss mi umknął. Nie jestem specjalistą w tej niszy, Edelweiss w zasadzie nie słucham, ale masz rację, to czołowy przedstawiciel stylu.

Co do Mystery, to w zasadzie nie wiem, jak tutaj historia wyglądała. Jak powołano ten projekt do życia, to ogłoszenie wyglądało tak:
639 days ago a STARSHIP crashed on an unknown planet. Was it meant to be the end? Or it paved the way for a new beginning?
Nie wiem, jaki sens miałoby rozpoczynanie przez Hrabiego kolejnego projektu a la BMSS, skoro raptem rok po ostatnim wydawnictwie Mystery wypuścił 2 płyty BMSS.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12410
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Black Magick SS (i pochodne)

Post autor: Bon Dzosef »

Nie wiem, jaki sens miałoby rozpoczynanie przez Hrabiego kolejnego projektu a la BMSS, skoro raptem rok po ostatnim wydawnictwie Mystery wypuścił 2 płyty BMSS.
Może właśnie ich odejście to miało byc new beginning jako Mystery, ale nie poniosło się, więc wrócił do szyldu BMSS przy okazji w lirykach rozprawiając się z przeszłościa?
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13228
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Black Magick SS (i pochodne)

Post autor: Schizoid »

Cholera wie, ale mi się w sumie podoba, że mało wiem na temat tego projektu. Nawet nie mam pojęcia, jak ci ludzie wyglądają. Chyba nawet po nazwiskach bym nie skojarzył.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5390
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Black Magick SS (i pochodne)

Post autor: MaidenFan »

Dzięki za ten temat @Schizoid. Mnie zainteresowałeś, przesłuchałem w jeden wieczór wszystkie dostępne LP na Spotify i weszło jak złoto. :D
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13228
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Black Magick SS (i pochodne)

Post autor: Schizoid »

No to bardzo się cieszę, że te wypociny na coś się przydały. Witamy na pokładzie statku kosmicznego :)

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12410
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Black Magick SS (i pochodne)

Post autor: Bon Dzosef »

MaidenFan pisze: ndz kwie 05, 2026 9:50 am Dzięki za ten temat @Schizoid. Mnie zainteresowałeś, przesłuchałem w jeden wieczór wszystkie dostępne LP na Spotify i weszło jak złoto. :D
Nasza ᛋamurajska ᛋiła przyjaźni zwiększa się!
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
ODPOWIEDZ