Coma
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Coma
Fenomenalna kapela i naprawdę nadzieja polskiego rocka. Widziałem ich na żywo i ich muzyka prezentuje się DUŻO lepiej niż na płytach. Naprawdę genialny debiut z której najbardziej podoba mi się oniryczny pasażer. Mam nadzieję, że właśnie w kierunku takiego grania jak to czy "100 tys. jednakowych miast" właśnie pójdą. Niektóre czadowe numery mają sporo z RATM natomiast wszystko co wolniejsze ma w sobie takie ich własne, osobiste dotknięcie nadające kształtu.
Orginalni i co najważniejsze, nareszcie jakiś młody polski zespół który ma o czym śpiewać. Niebanalne, głębokie teksty to było to co pierwsze zwróciło na nich moją uwagę...
Czekam na następny ruch. Boję się, żeby nie dotknął ich "syndrom drugiej płyty", ani pociąg do HH o którym już ktoś pisał...
Ja czekam na długie, powolne kompozycje, rozimprowizowane nie tyle techniką gry co samym brzmieniem, bo są w tym dobrzy...
Orginalni i co najważniejsze, nareszcie jakiś młody polski zespół który ma o czym śpiewać. Niebanalne, głębokie teksty to było to co pierwsze zwróciło na nich moją uwagę...
Czekam na następny ruch. Boję się, żeby nie dotknął ich "syndrom drugiej płyty", ani pociąg do HH o którym już ktoś pisał...
reaktywacja
Re: Coma
podpisuje sie pod tym co Swarożyc napisal.
okropnie zaluje,ze nie udalo byc mi sie jeszcze na zadnym ich koncercie, bo graja niesamowicie prawdziwie i emocjonalnie.
Skaczemy w wersji live rulezuja :rocx
okropnie zaluje,ze nie udalo byc mi sie jeszcze na zadnym ich koncercie, bo graja niesamowicie prawdziwie i emocjonalnie.
Skaczemy w wersji live rulezuja :rocx
Jazz is not dead, it just smells funny.
-
poison-girl
- -#Invader

- Posty: 165
- Rejestracja: wt cze 01, 2004 1:17 pm
- Skąd: Tuchola
Re: Coma
od czasu do czasu lubie posluchac
najlepszymi utworami na plycie sa moim zdaniem "Leszek..." i "Sto tysięcy jednakowych miast"
najlepszymi utworami na plycie sa moim zdaniem "Leszek..." i "Sto tysięcy jednakowych miast"
Re: Coma
Coma - wbrew nazwie słuchanie nie powoduje śpiączki lecz daje czadu!
Chyba już gdzieś na tym forum się wypowiedziałem o Comie,dla mnie najwiekszy zespół polskiego Rocka :solo Według mnie dużo lepszy od Myslovitz,Wilków. Najbardziej lubię "Sto tysięcy jednakowych miast" ale cały longplay jest tak ułożony że mogę go słuchać na okrągło piosenka po piosence i mi się nie nudzi.Czekam na koncert w Warszawie i idę.
Lubię jeszcze to że śpiewają po polsku,mają naprawde głębokie teksty,wokalista ma wyśmienity głos!
Żadna Eurowizja,żadne piosenki w Opolu nie równają sie Comie!
Chyba już gdzieś na tym forum się wypowiedziałem o Comie,dla mnie najwiekszy zespół polskiego Rocka :solo Według mnie dużo lepszy od Myslovitz,Wilków. Najbardziej lubię "Sto tysięcy jednakowych miast" ale cały longplay jest tak ułożony że mogę go słuchać na okrągło piosenka po piosence i mi się nie nudzi.Czekam na koncert w Warszawie i idę.
Lubię jeszcze to że śpiewają po polsku,mają naprawde głębokie teksty,wokalista ma wyśmienity głos!
Żadna Eurowizja,żadne piosenki w Opolu nie równają sie Comie!
-
Julian Baynes
- -#Prodigal son

- Posty: 35
- Rejestracja: czw cze 02, 2005 1:15 pm
Re: Coma
Z tego co wiem z wypowiedzi Piotrka to na nowej plycie znajda sie utwory trwajacych 15 i wiecej minut (bodaj 3, ktore juz ponoc, sa w calosci gotowe), to taka forma prezentowania muzyki najbardziej im odpowiada.Swarożyc pisze:
Czekam na następny ruch. Boję się, żeby nie dotknął ich "syndrom drugiej płyty", ani pociąg do HH o którym już ktoś pisał...Ja czekam na długie, powolne kompozycje, rozimprowizowane nie tyle techniką gry co samym brzmieniem, bo są w tym dobrzy...
Wydaje mi sie, ze juz gdzies o Comie pisalem, w kazdym razie uwazam ich za najciekwaszy zespol rockowy jaki pojawil sie w Polsce odkad uzyskala ona uswerennosc.
Re: Coma
Tego nie słyszałem... To bardzo dobrze.Julian Baynes pisze: Z tego co wiem z wypowiedzi Piotrka to na nowej plycie znajda sie utwory trwajacych 15 i wiecej minut (bodaj 3, ktore juz ponoc, sa w calosci gotowe), to taka forma prezentowania muzyki najbardziej im odpowiada.
Wydaje mi sie, ze juz gdzies o Comie pisalem, w kazdym razie uwazam ich za najciekwaszy zespol rockowy jaki pojawil sie w Polsce odkad uzyskala ona uswerennosc.
A co do najciekawszego zespołu rockowego, to chyba się nie zgodzę. Mamy trójpodzielny system władzy i ja jeszcze dodałbym do tej korony Indukti i Riverside...
reaktywacja
-
Julian Baynes
- -#Prodigal son

- Posty: 35
- Rejestracja: czw cze 02, 2005 1:15 pm
Re: Coma
Z Riverside sie zgodze z Indukti jeszcze nie...Swarożyc pisze:Tego nie słyszałem... To bardzo dobrze.Julian Baynes pisze: Z tego co wiem z wypowiedzi Piotrka to na nowej plycie znajda sie utwory trwajacych 15 i wiecej minut (bodaj 3, ktore juz ponoc, sa w calosci gotowe), to taka forma prezentowania muzyki najbardziej im odpowiada.
Wydaje mi sie, ze juz gdzies o Comie pisalem, w kazdym razie uwazam ich za najciekwaszy zespol rockowy jaki pojawil sie w Polsce odkad uzyskala ona uswerennosc.
A co do najciekawszego zespołu rockowego, to chyba się nie zgodzę. Mamy trójpodzielny system władzy i ja jeszcze dodałbym do tej korony Indukti i Riverside...
- Righ Druadh
- -#Charlotte

- Posty: 22
- Rejestracja: pt cze 03, 2005 12:06 am
- Skąd: skądinąd
Re: Coma
Heh, niezłe porównanie, zarówno ze względu na głosy Artura Rojka, Roberta Gawlińskiego i Piotra Roguckiego, jak i ogólne brzmienie (Coma gra na przesterze (tak to sie nazywa?), czego nei zauważyłem u Myslovitz i Wilków). Rogucki ma w sobie ogromny power, pozostałym tego brakuje. Nie chce tu obrażać fanów Myslovitz i Wilków, ale ROjek śpiewa zbyt cienko, a Gawliński OKROPNIE FAŁSZUJE!! Już nie wspomnę, że Wilki poddały się komercji (gdzie dzisiejszym przebojom do Son of the blue sky; Baśki nie mogę słuchać, Urke się szybko przejada). Pójdziecie na koncert Comy, sami sie przekonacie jak śpiewa Rogucki.Kostek pisze: Według mnie dużo lepszy od Myslovitz,Wilków.
Na nowej płycie będą utwory po angielsku. Przynajmniej na koncertach już takei grają.Kostek pisze: Lubię jeszcze to że śpiewają po polsku,mają naprawde głębokie teksty,wokalista ma wyśmienity głos!
Żadna Eurowizja,żadne piosenki w Opolu nie równają sie Comie!
Co do Eurowizji - festiwal wyjątkowej tandety - szczęśliwie w tym roku zapomniałem o nim, przez co obejrzałem tylko skróty. Opole na szczescie tez przegapilem, obejrzalem glosowanie jury i nie powiem, nawet fajnie, że wygrał Zakopower. Co prawda i tak albo ich zeżre koemrcha, albo znikną z rynku, ale piosenka wpada nawet w ucho.
"Poland, we salute you!"
I'm running free, yeah
I'm running free 
Re: Coma
osobiscie jak na razie slyszalem tylko spadam i to za bardzo nie zdolalem strawic. sadze ze niedlugo zabiore sie za "lekture" tego albumu
slyszalem za to ze zagrali fantastyczny koncert w poznanskim Blue Note, slyszalem rowniez ze maja wspanialego gitarzyste, podobno nikt w Polsce nie gra takich solowek 
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Coma
Jeśli mówimy o orginalności, to IMO Indukti jak najbardziej pasujeJulian Baynes pisze:Z Riverside sie zgodze z Indukti jeszcze nie...Swarożyc pisze:Tego nie słyszałem... To bardzo dobrze.Julian Baynes pisze: Z tego co wiem z wypowiedzi Piotrka to na nowej plycie znajda sie utwory trwajacych 15 i wiecej minut (bodaj 3, ktore juz ponoc, sa w calosci gotowe), to taka forma prezentowania muzyki najbardziej im odpowiada.
Wydaje mi sie, ze juz gdzies o Comie pisalem, w kazdym razie uwazam ich za najciekwaszy zespol rockowy jaki pojawil sie w Polsce odkad uzyskala ona uswerennosc.
A co do najciekawszego zespołu rockowego, to chyba się nie zgodzę. Mamy trójpodzielny system władzy i ja jeszcze dodałbym do tej korony Indukti i Riverside...
Ale ja bym jeszcze dodał Lao Che (za koncept), Psychotropic Transcendental oraz Kombajn...
COMA, moim zdaniem, wcale nie jest taka ciekawa. Grają kawał świetnej muzyki, która świetnie podsumowuje trendy w muzyce rockowej w latach '90. Prawdą jest, że czerpie garściami z lat 90. Na szczęście nie ma tu bezmyślnego taniego ściągania i w tej muzyce COMA nadal pozostaje sobą
Ulubiona piosenka z Wyjścia? 100 tysięcy...
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: Coma
Zgadzam się ze świnką odnośnie tej "rewelacyjności" Comy.. jasne, uwielbiam ten zespół, ale o wiele bardziej byłem pod wrażeniem mniej znanego szerszej publiczności (i sądze ze mniej docenianego - prog. rock/metal to jeszcze nie jest to co każdy trawi)... odnośnie Indukti się nie wypowiadam, bo znam tylko ze słyszenia.
Heh i racja z Lao Che - cudowny i niewątpliwie oryginalny koncept.
Heh i racja z Lao Che - cudowny i niewątpliwie oryginalny koncept.
SCREAM FOR ME POLAND.. THE IRON MAIDEN!! ;D
Re: Coma
No i ja się zgadzam. Powiem tylko, że nie o ich orginalność tutaj chodzi, czerpią jak najbardziej ale mieszają w taki sposób, że nawet doprawiać nie trzeba. Wszystko wchodzi gładko.
Lao Che? Jak można nie lubić zespołu który wykonywał "Jestem Słowianinem", panowie są tr00
"Gusła" były spoko...
Belze, możesz uzupełnić wypowiedź, bo chyba napisałeś, że "o wiele bardziej byłem pod wrażeniem", ale nie napisałeś czego
Lao Che? Jak można nie lubić zespołu który wykonywał "Jestem Słowianinem", panowie są tr00
Belze, możesz uzupełnić wypowiedź, bo chyba napisałeś, że "o wiele bardziej byłem pod wrażeniem", ale nie napisałeś czego
reaktywacja
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Coma
Riverside, Riverside. Bardzo fajnie grają. Ale ja zawsze miałem większą słabość do zdehumanizowanego, toolowatego i karmazynowatego (dokładniej czerwonego karmazynowatego
) Indukti 
And it's a dirty job but someone's gotta do it...

