Za najbardziej klimatyczne okładki uważam BNW i 7th Son. BNW oddaje klimat płyty, która tak jak okładka jest innowacyjna, świeża, stanowi krok w przyszłość. Ale mimo zmiany brzmienia jest w niej nadal dusza Maiden, którą symbolizuje Eddy nad miastem. Poza tym, czy zwrócił uwagę na te kształty obok Eddiego? Jedna z nich przypomina nieco "wcześniejsze wydanie" Eddiego (albo to tylko moja wyobraźnia

).
7th Son ma po prostu tę tajemniczość, mityczność i wiele ukrytych elementów obecnych w tym czasie na okładkach Maiden. Ta okładka zdecydowanie zachęca do kupna, zaintrygowała mnie do tego stopnia, że był to mój pierwszy oryginalny album.
Dodał bym jeszcze okładkę "Powerslave". Chociaż nawiązuje generalnie tylko do jednego utworu, to wygląda niesamowicie.