Nevermore

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Nevermore

Post autor: Artur »

metal pisze:Ja tam Metal Church uwielbiam
No ja te pierwsze 2 albumy Metal Church uwielbiam również, ale późniejszych nie znam, więc jakimś fanem nie jestem... Zresztą - ponoć późniejsza twórczość nie doskoczyła nigdy do poziomu "Metal Church" i "The Dark".
metal pisze:ale to całkiem inne granie niż Nevermore
No to na pewno, mi nawet nie chodziło o porównywanie, tylko o to, że zaliczają je do tego samego nurtu :wink: A to, jak sam powiedziałeś, zupełnie inna muzyka... Powiedzmy, że blisko im do thrashu, najwięcej chyba z Testament mają, chociaż nie potrafię stwierdzić tak do końca co ich łączy :lol: Ale to też dość luźne skojarzenie... No to tylko świadczy, że są oryginalni jak cholera :twisted:
slayer pisze:PS: Świnek, Nevermoraki graja cover The Sound Of Silence, Simona. W swojej oryginalnej wersji - tak na zachete.
Noooo, ta wersja się Świnkowi na pewno spodoba :rocx :wink:
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Nevermore

Post autor: slayer »

choc jakkolwiek by nie porownywac, oryginal lepszy ;]
Jazz is not dead, it just smells funny.
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Nevermore

Post autor: Artur »

slayer pisze:choc jakkolwiek by nie porownywac, oryginal lepszy ;]
Zależy jak dla kogo :twisted: Cover "Scarborough Fair" w wykonaniu Queensryche również wolę od oryginału :twisted: Słowem - kapele z Seattle powinny non-stop przerabiać Paula i Arta :D Czyli jeszcze Metal Church, a potem to ewentualnie te, które ostały się po grandżowej rewolucji :lol:
Deleted User 622

Re: Nevermore

Post autor: Deleted User 622 »

Artur pisze:Zresztą - ponoć późniejsza twórczość nie doskoczyła nigdy do poziomu "Metal Church" i "The Dark".
Co za brednie. Skad takie wnioski jeśli innych nie słuchałeś?
Blessing in Disguise jest prześwietne.
Human Factor za dobrze nie pamiętam wiec nie wiem.
Hanging in the Balance - to chyba moja ulubiona płyta.
Masterpeace też niezła.
The Weight Of The World - bardzo mi się podoba ale to już nie brzmi jak Metal Church.

Polecam Hanging in the Balance. Serio!!
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Nevermore

Post autor: Artur »

metal pisze:Co za brednie. Skad takie wnioski jeśli innych nie słuchałeś?
Napisałem "ponoć" :wink: Gdzieś czytałem, że jest poza tymi dwoma pierwszymi jeden naprawdę świetny album, być może to właśnie "Hanging In The Blance"...
Z "Masterpeace" słyszałem jeden kawałek - jakieś specjalnie dobre to mi się nie wydało :wink:
Ja nie mówię, że tak jest - ja tylko mówię co wielokrotnie wyczytałem, bo często natrafiam na opinie, że najlepsze czasy Metalowego Kościoła to pierwsze 2 albumy :twisted: Ale nie twierdzę, że tak jest.
Deleted User 622

Re: Nevermore

Post autor: Deleted User 622 »

Nigdy nie sugeruj się tym co wyczytasz w gazetach do czasu aż sam czegoś nie usłyszysz i nie ocenisz. Sam pisałeś o recenzji NM w Teraz Rocku :lol:
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Nevermore

Post autor: Artur »

metal pisze:Nigdy nie sugeruj się tym co wyczytasz w gazetach do czasu aż sam czegoś nie usłyszysz i nie ocenisz
Wiesz, mi tego mówić nie musisz :twisted: J się tym nie sugeruje, a przy Metal Church to tylko teoretyzowanie.... bo zresztą i tak póki co nie ciągnie mnie do ich innych płyt...
metal pisze:Sam pisałeś o recenzji NM w Teraz Rocku
A tę recenzję to się domyśl gdzie miałem, zaraz po jej przeczytaniu :wink: I tak bym kupił ten album :twisted: Zresztą - to samo było przy okazji recki "Enemies Of Reality" w TR, z którą zapoznałem się już po przesłuchaniu albumu i powinno to mieć tak ze 4.
A gazety lubię przeglądać czasem, TR nawet kupię czasami, bo po prostu lubię czytać o muzyce, nie mówię, że tam pracują jacyś znawcy(w gazetach ogólnie, nie tylko TR), często wręcz przeciwnie(vide: Młotek :lol: ), ale po prostu lubię czytać o muzyce... to samo jest z książkami o takiej tematyce(nawet oficjalne biografie :wink: )
Jeżeli piszę o czymś co sam czytałem to zawsze piszę w formie teoretyzowania, bo na mózg mi nie padło, żeby o czymś wygłaszać sądy, nie znając się na tym :lol:
Deleted User 622

Re: Nevermore

Post autor: Deleted User 622 »

Artur pisze:póki co nie ciągnie mnie do ich innych płyt...
Ale tak czy siak Hanging polecam bo to wyjątkowy album. Przebojowy, czadowy, i w ogóle genialny. Coś jak BNW pośród innych płyt Ironów ;) Cudo. Spodoba Ci sie.
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Nevermore

Post autor: Artur »

metal pisze:jak BNW pośród innych płyt Ironów
Ty tak serio?? :shock: Bo qrcze rozumiem, że u Ciebie "BNW" wysoko stoi?? Jeśli tak to wezmę się do tego, aczkolwiek qrcze debiut Metal Church świetny jest i tak trudno sobie wyobrazić coś lepszego w obrębie ich stylistyki... Ale nie ma rzeczy niemożliwych :rocx
A to na jakich pozycjach mniej więcej plasują się u Ciebie pierwsze 2 płytki MC??(to nie "Mind Cannibals" , żeby ktoś nie pomyślał; krót kasety też :lol:
Deleted User 622

Re: Nevermore

Post autor: Deleted User 622 »

BNW stoi u mnie najwyżej jesli chodzi o Maidenów, a co do MC to HitB jest dla mnie numerem jeden, a póżniej faktycznie Debiut i The Dark, choć HitB jest w innym klimacie, bardziej rock'n'rollowa, jak posłuchasz to zrozumiesz ;D Mam jeszcze wielki sentyment do Blessing In Disguise to to pierwszy album Metal Church jaki usłyszałem kiedyś u kumpla na starej kasecie ;D Cholera czemu ta kapela nie odniosła takiego sukcesu na jaki zasłużyła? ;/
Fear
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2221
Rejestracja: pn lip 04, 2005 10:28 pm
Skąd: Czeladź Główna

Re: Nevermore

Post autor: Fear »

No dobra, to i ja się postanowiłem zapoznać z tą kapelka, bo widze, że ma niezłe "wzięcie" ;] Ale od czego zacząć?:lol: I to jest taki typowy death metal?
Copycat
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1157
Rejestracja: pn cze 20, 2005 6:55 pm
Skąd: Kazimierz Dolny

Re: Nevermore

Post autor: Copycat »

A bo to jest w ogóle death? A nie thrash?
Deleted User 622

Re: Nevermore

Post autor: Deleted User 622 »

Nie, to bardzo brutalny Def Metal :lol:
Zacznij od Politics of Ecstasy albo Dreaming Neon Black - cud miód orzechy...
Copycat
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1157
Rejestracja: pn cze 20, 2005 6:55 pm
Skąd: Kazimierz Dolny

Re: Nevermore

Post autor: Copycat »

metal pisze:Nie, to bardzo brutalny Def Metal :lol:
Mnie to to w sumie nic a nic nie interesuje :lol: Tak tylko zapytałam :wink:
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Nevermore

Post autor: Artur »

metal pisze:Cholera czemu ta kapela nie odniosła takiego sukcesu na jaki zasłużyła? ;/
No owszem, szkoda... może Nevermore ich pomści :wink: Wszak, jak już pisałem, to samo miasto :D
W ogóle popatrz Metal - niby tylko 3 znane METALOWE kapele ze Seattle, ale za to jakie :!: Nevermore, Queensryche i Metal Church właśnie... piękne towarzystwo...
Fear pisze:No dobra, to i ja się postanowiłem zapoznać z tą kapelka, bo widze, że ma niezłe "wzięcie" ;] Ale od czego zacząć? I to jest taki typowy death metal?
Stary, jaki death :?: :lol: To też było niezłe... ale spox, sorry jeśli uraziłem..
No więc - w NM nie ma cienia growlu, w żadnym kawałku, więc że death to nie jest już wiesz... Gitary są bardzo ciężkie, ale wiem, że lubisz Testament, Metallikę jak przed chwilą sie dowiedziałem też, więc z tym nie będzie problemu... Prog lubisz, bo uwielbiasz Dreamów, a Nevermore też sporo mieszają, może nie tak dużo, ale jednak... wokalista to jeden z największych atutów NM - wspaniały głos, bardzo charakterystyczny, blisko Tate'a z Queensryche, czasem nieco jak Halford...
Zacznij od "The Poltics Of Ecstasy".... jesli się nie spodoba, to trudno, ale lubisz przecież Death(a przynajmniej "The Sound Of..."), więc powinno Ci się spodobać, bo brzmienie na tej płycie bardzo przypomina mi późny Death właśnie...
Potem spróbuj może "Dreaming Neon Black" albo ostatni album - "This Godless Endeavor" - też arcydzieła, ale troszkę inne jednak od "TPOE"... Następnie nieco prostszy, mniej skomplikowany, ale i tak fantastyczny "Dead Heart In A Dead World" a na koniec kolejne już świetne płyty, acz IMO nieco słabsze, czyli "Enemies Of Reality" i "Nevermore".. Ew. masz jeszcze EPkę "In Memory" i remiksowaną wersję "Enemies ...", chocia jak będziesz ściągał to może ci ściągnąć właśnie tę...
Tak czy siak - miłego słuchania :rocx
Wrath
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3569
Rejestracja: pt wrz 09, 2005 4:57 pm
Skąd: Kraków

Re: Nevermore

Post autor: Wrath »

Artur pisze:The Poltics Of Ecstasy
dobra ja też posłcham ;] może sę nie zniechęcę :P
Deleted User 622

Re: Nevermore

Post autor: Deleted User 622 »

Artur pisze: W ogóle popatrz Metal - niby tylko 3 znane METALOWE kapele ze Seattle, ale za to jakie :!: Nevermore, Queensryche i Metal Church właśnie... piękne towarzystwo...
Nawet nie widziałem że są z tej samej wioski ;) A Seattle to mi się zawsze z Nirvaną kojarzyło. Bleee :lol:
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Nevermore

Post autor: Artur »

Wrathchild_88 pisze:dobra ja też posłcham ;] może sę nie zniechęcę
Eee myślę, że tak źle nie będzie :wink: Fakt faktem, że cięższe to od IE i nieco bardziej skomplikowane, ale podejrzewam, że w "dojściu" do zrozumienia NM muzyka IE też miała duże znaczenie, zwłaszcza "Burnt Offerings". Więc może nie będzie źle - tylko nie zrażaj się po pierwszym razie :wink: :lol:
Deleted User 622

Re: Nevermore

Post autor: Deleted User 622 »

Myśle ze chłopakom szybko muza NM wejdzie ;) Ja mam "delikatne uszy" a łyknąłem bez popity ;) Zaznacze ze zaczynałem od remasterki Enemies of Reality ;]
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Nevermore

Post autor: Artur »

metal pisze:Myśle ze chłopakom szybko muza NM wejdzie
Też tak myslę :wink: Jak coś jest zajebiste to musi wejść... A NM jest wicej niż zajebisty :lol:
metal pisze:Zaznacze ze zaczynałem od remasterki Enemies of Reality ;]
No to brawo, bo to nie najprostsza płyta do słuchania, aczkolwiek jeszcze trudniej się słucha pierwszej wersji, od której ja zaczynałem :mrgreen:
Aczkolwiek ja obiekcji co do brzmienia tej wersji właśnie nigdy nie miałem, nie wiem jak Ty, i dziwię się, że ulegli tym naciskom ze strony "fanów"..... brzmiała świetnie, tak zajebiście syfiasto i basowo :rocx
ODPOWIEDZ