dehumanizer lekki?
Tak ale ja miałem Mob Rules ,potem jeszcze H&H a na początku to wogóle nie wiedziałem o tym Dehumanizerze ,heh
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

osobiście uważam, hmmm zresztą tak jest, że np. "tyr" jest ważniejszy odMatek pisze: kto by na to głosował
wiedzialem,ze znasz te plyte. mialo byc zadziornie i w taki pewien sposob komplementujac ta plyte.Matek pisze:jak ja nie lubię jak ktoś mi takim czyms rzuca....
Jak wyżej, po prostu niesamowite dzieło, fantastyczne, wyważone, do tego dość różnorodne.... Mówcie sobie co chcecie, Sabbath z Ozzym to KLASYKA :rocx Ja wiem, że Dio, Martin czy choćby jednopłytowy "wyskok" z Gillanem są dobre, ale qrcze z Ozzym to jest coś specjalnego....Vlad Tepes pisze:Dla mnie najlepszą płytą jest Sabbath Bloody Sabbath której właśnie słucham. To piękna, dojrzała płyta.
Jak wyżej :rocx Ozzy forever!!!Vlad Tepes pisze:Dio jest dobrym wokalistą, ale Black Sabbath będzie mi się zawsze kojarzyć z Ozzym. On był pierwszy, ma charyzmę i jest częścią tego oryginalnego klasycznego składu który grał najbardziej szczerą, młodzieńczą i nieprzekombinowaną muzykę.
Ktoś może się ze mną nie zgadzać. Ok. Ale mam to w dupie. Moje zdanie jest jakie jest i nie zmienię go.

dokładnie tak, jedna z moich ulubionych, każdy kawałek mi się na niej podobaArtur pisze:a jeszcze niedoceniany jest dla mnie "Sabotage" a to świetna płyta
Heh właśnie miałem zapytać dlaczego w ankiecie nie ma Sabotage.obserwator pisze:dokładnie tak, jedna z moich ulubionych, każdy kawałek mi się na niej podobaArtur pisze:a jeszcze niedoceniany jest dla mnie "Sabotage" a to świetna płyta



Oczywiście rozumiem uwielbienie kolegi, bo "Paranoid" to świetny album, ale IMO to najrówniejszą płytą BS jest właśnie "SBS" i w tym wypadku sądzę, że równy znaczy wszystkie utwory fantastyczne, może są te nieco bardziej genialne(tytułowy, "A National Acrobat", "Spiral Architect" czy też "Sabbra Cadabra") czy też te mniej genialne, ale nadal znakomite, jak "Who Are You", gdzie Ozzy pięknie sobie na syntezatorku pogrywa, co zresztą wykorzystał w jednym z utworów na "Sabotage", ale za cholerę nie pamiętam jakim czy też agresywny dość "Killing Yourself To Live"... no i bardzo lubię "Fluff" - przemiłe toJacek_lcf pisze:zauwarzylem to u wielu ludzi ze wszyscy uwielbiaja sabbath bloody sabbath. Plyta jak wiadomo jest wysmienita ale paranoid o niebo lepsze to wlasnie na paranoidzie jest nabardziej surowa muzyka bez zadnych dodatkow gdy grasz to z kapela niemusisz sie martwic ze np w oryginale caly czas tlo zapelniaja jakies dziwne dzwieki. na paranoidzie no i w black sabbath tez;) jest tylko gitara perka bas i wokal. I to jest piekne takie jak ich piosenki na paranoidzie moze stworzyc kazdy potrzebne sa tylko wyrzej wymienione intrumenty i to cos...