A Matter of Life and Death vs Dance of Death
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
Przypominając sobie pierwsze wrażenia w słuchaniu "Dance Of Death" album "A Matter Of Life And Death" wypada znacznie lepiej od swego poprzednika.
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
Co wam zboczuchy przypominają paski wyników?? 
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
Ktoś tam napisał, że AMOLAD zmiata TOS. Jest lepszy - zgoda. Ale z tym zmiataniem to trochę przesada. Takie utworki jak: "Kill Devil Hill", "Navigate The Seas of the Sun" i "Tyranny of Souls", spokojnie mogłyby zastąpić kolejno "Different World", "The longest day" (lub "Out Of The Shadows", choć mnie się ta ballada podoba, ale z tego co widzę wielu ludziom się nie podoba) i "Reincarnation Of Benjamin Breeg".
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
TEGO nic nie zastąpi !! :rocx :rocxMaveral pisze:The longest day" (
już nie mam tu najwięcej postów

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
jak z kolei wstawię się za "reincarnation of benjamin breeg"... Po tygodniowym słuhaniu płyty prawie non - stop, stwierdzam że owszem, jest lepsza od "Dace of death", a najepiej wpadający kawałek w ucho z tej płyty to "The Legacy", następnie "The pilgrim" no i ww "Reincarnation...." swoją drogą nie rozumiem czemu ten ostatni numer nie podoba się nietórym, ale o gustach się nie dyskutuje 
- Rainmaker.
- -#Ancient mariner

- Posty: 504
- Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
- Skąd: Będzin
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
Twierdzę żę A Matter Of Life And Death jest lepszy niż Dance Of Death ale jednak "Brave New World" to potęga...
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
No to już chyba prawie wszyscy piszą od 6 stron 
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
Zdecydowanie AMOLAD. A i w konfrontacji z BNW nie wiem czy nie wybrałbym AMOLAD. Poprostu tu wszystkie kawałki podobają mi się bardzo (no może oprócz LOL) a na BNW jest parę wypełniaczyków. Dobrych bo dobrych ale wydaje mi sie że wypełniaczyków.
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
O ile na Tańcu Śmierci znalazły się może cztery naprawdę dobre utwory ( tj. Montsegur, Dance OF Death, Paschendale i Journeyman) o tyle na AMoLaD każda kompozycja ma swój klimat, utwory traktują o jednej tematyce, jest cięższa, mroczniejsza, a to mnie bardziej przekonywuje. Głos na A Matter Of Life And Death. :rocx
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
O ile na Tańcu Śmierci znalazły się może cztery naprawdę dobre utwory ( tj. Montsegur, Dance OF Death, Paschendale i Journeyman) o tyle na AMoLaD każda kompozycja ma swój klimat, utwory traktują o jednej tematyce, jest cięższa, mroczniejsza, a to mnie bardziej przekonywuje. Głos na A Matter Of Life And Death. :rocx
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
przy pierwszym przesluchaniu DOD chcialo mi sie plakac z rozpaczy (poza Paschendale, DoD i TM).
przy AMOLAD pare razy mnie przytkalo z wrazenia.
przy AMOLAD pare razy mnie przytkalo z wrazenia.
If 50 million people say a stupid thing, it's still a stupid thing.
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
jeżyk pisze:na BNW jest parę wypełniaczyków
Ciekawe stwierdzenie... jak dobry kawałek może być wypełniaczemjeżyk pisze:Dobrych bo dobrych ale wydaje mi sie że wypełniaczyków.
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
głos na amolad. dance tez jest bardzo fajny, jednak patrząc na albumy jako całość amload wydaje mi sie bardziej spojny i wyrównany pod wzgledem kompozycji.
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
Słuchałem. Nawet więcej niż razKratos pisze:jeżyk pisze:na BNW jest parę wypełniaczykówJezu drogi czy Ty oby na pewno słuchałeś BNW
Gdzie tam wypełniacz???
Ciekawe stwierdzenie... jak dobry kawałek może być wypełniaczemjeżyk pisze:Dobrych bo dobrych ale wydaje mi sie że wypełniaczyków.
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
No to masz szczęściejeżyk pisze:A BNW w całości bardzo cenię i lubię
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
Jak dla mnie AMOLAD zdecydowanie.
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
dziś słuchałem DoD... i chyba teraz zagłosowałbym inaczej niż to zrobiłem.. nie wiem co jest grane ale amolad strasznie traci w moich oczach. a na początku naprawde uważałem go za genialnego. teraz tylko ostatnie 3 utwory potrafię słuchać bez uczucia znużenia.. no moze jeszcze longest day. po przesłuchaniu dod i amolad po sobie, w tej chwili zagłosowałbym na dod.... 
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
... ja w ankiecie głosowałem na "DOD" a kolejne przesłuchania "AMOLAD" uświadczają mnie w przekonaniu że miałem rację bo "AMOLAD" prezentuje się przeciętnie na tle innych albumów nie tylko "DOD" choćby daltego że mamy tutaj zbyt wiele takich samych same przejść, podobna struktura utworów, niemalże identyczne wstepy i zakończenia, śpiew Bruce'a - zbyt wiele nieciekawych dłużyzn i powtórzeń - cholera choć mamy tu tak wiele nowych dla IRON MAIDEN elementów to jednak ich wtórność jest okropnie nużąca.
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
Dla mnie cały czas AMOLAD i to zdecydowanie 
Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death
a matter jest gorszy jakl dla mnie od dod..jest bardzo dobrym albumem i slucha sie go swietnie od pcozatku do konca.. mimo to brakuje mi tam utworu-majstersztyka ktorego moglbym sluchac bez zmudzenia tak jak chocby paschendale z DOD..


