Rotting Christ

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

?

Thy Mighty Contract
1
33%
Non Serviam
0
Brak głosów
Triarchy of the Lost Lovers
0
Brak głosów
A Dead Poem
0
Brak głosów
Sleep of the Angels
0
Brak głosów
Khronos 666
1
33%
Genesis
0
Brak głosów
Sanctus Diavolos
0
Brak głosów
Theogonia
1
33%
 
Liczba głosów: 3

Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Rotting Christ

Post autor: syzygy »

zaszaleję i założę sobie temat, bo chce się dowiedzieć co nieco na temat tego zespołu.
Słucham ostatnio maniakalnie A Dead Poem. Album niesamowity. świetne riffy, pasujący wokal no i klimat klimat i jeszcze raz klimat! :wink: Podobają mi się te chórowate podkłady, brzmi to nieraz prawie tak mistrzowsko jak u samaela :P

Powiedzcie mi, co dalej słuchać, czy RC nagrał jeszcze jakiś album w tym stylu..(mam nadzieje, że wszystkie :P )


Coś więcej napiszę później, jak się zapoznam z gruntowniej z Rotting Christ, sory, że tak marnie rozpoczynam temat :P Albumy według wikipedii jakby co :wink:
DeaDe
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 738
Rejestracja: wt paź 12, 2004 6:06 pm

Re: Rotting Christ

Post autor: DeaDe »

Z tych albumów co znam, najbardziej podoba się mi najnowszy. A znam tylko trzy :P. Też zabieram się wkrótce za całą resztę.
Awatar użytkownika
Elevatorman
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4390
Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
Skąd: Wrocław

Re: Rotting Christ

Post autor: Elevatorman »

nie potrafię wybrać najlepszego uwielbiam dead poem khronosa i nową theogonie ale lubię też sleep of the angels... dla mnie zespół geniusz... klimacik to oni fajny wytwarzają...
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Rotting Christ

Post autor: slayer »

syzygy pisze:mam nadzieje, że wszystkie
cale szczescie , ze nie , bo kto by taka kupe mogl przez caly czas wachac.

Bez watpienia najlepsze dokonania to TMC i NS , nie wiem ktory lepszy, bo oba sa tak samo wazne i swietne. Zreszta jak i epka powstala jeszcze przed wydaniem tyych plyt.
Pierwsze Rotting Christ to absolut i klasyka, po tych albumach mozna o nich mowic 'greccy bogowie'. W sumie to i TOTLL tez sie broni znakomicie, moze nie jest tak klasyczna jak dwa pierwsze ,ale okreslila na dobre ich styl i sposob grania.
Niestety na 4 albumie zrobilo sie lekko i przyjemnie, jak gdyby inny zespol. Pare kompozycji jest ok, ale generalnie zrobila sie kupa. SOTA podobnie jak poprzedniczka, z lekka smierdzial, no i powstala dziura w ich dyskografii. Na Khronos (wywal te szostki z ankiety, co to za tytul w ogole? O_o ) zdecydowanie odbili sie od dna i wrocili na calkiem niezla sciezke. Nie byl to debiut, ale i na szczescie nie byl to dead poem. Troche swiezosci polecialo i wytoczyli super krazek, ktorego zwieczeniem byla nastepczyni w postaci Genesis. Na Sanctus Diavolos wspieli sie juz calkiem na wyzyny tego co moga zrobic teraz, obok G. najlepszy krazek po 2 pierwszych.
Wspieli sie by zaraz spasc i to konkretnie w przebojowy kanał. Theogonia to absolutnie ich najslabszy album i az zal mi tej kapeli, szczegolnie, bo po fantastycznych koncertach na Blitzu i swietnej Sanctus Diavolos.
Ale patrzac na historie RC maja szanse ponownie odbic sie od dna ;)
Jazz is not dead, it just smells funny.
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Rotting Christ

Post autor: syzygy »

slayer pisze:Na Khronos (wywal te szostki z ankiety, co to za tytul w ogole? )
chętnie, ale się nie da edytować opcji ankiet... Może jakiś admin..
herki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4928
Rejestracja: pn maja 23, 2005 6:05 pm
Skąd: wawa

Re: Rotting Christ

Post autor: herki »

slayer pisze:
syzygy pisze:mam nadzieje, że wszystkie
cale szczescie , ze nie , bo kto by taka kupe mogl przez caly czas wachac.

Bez watpienia najlepsze dokonania to TMC i NS , nie wiem ktory lepszy, bo oba sa tak samo wazne i swietne. Zreszta jak i epka powstala jeszcze przed wydaniem tyych plyt.
Pierwsze Rotting Christ to absolut i klasyka, po tych albumach mozna o nich mowic 'greccy bogowie'. W sumie to i TOTLL tez sie broni znakomicie, moze nie jest tak klasyczna jak dwa pierwsze ,ale okreslila na dobre ich styl i sposob grania.
Niestety na 4 albumie zrobilo sie lekko i przyjemnie, jak gdyby inny zespol. Pare kompozycji jest ok, ale generalnie zrobila sie kupa. SOTA podobnie jak poprzedniczka, z lekka smierdzial, no i powstala dziura w ich dyskografii. Na Khronos (wywal te szostki z ankiety, co to za tytul w ogole? O_o ) zdecydowanie odbili sie od dna i wrocili na calkiem niezla sciezke. Nie byl to debiut, ale i na szczescie nie byl to dead poem. Troche swiezosci polecialo i wytoczyli super krazek, ktorego zwieczeniem byla nastepczyni w postaci Genesis. Na Sanctus Diavolos wspieli sie juz calkiem na wyzyny tego co moga zrobic teraz, obok G. najlepszy krazek po 2 pierwszych.
Wspieli sie by zaraz spasc i to konkretnie w przebojowy kanał. Theogonia to absolutnie ich najslabszy album i az zal mi tej kapeli, szczegolnie, bo po fantastycznych koncertach na Blitzu i swietnej Sanctus Diavolos.
Ale patrzac na historie RC maja szanse ponownie odbic sie od dna ;)
Chcialem napisać coś dokładnie podobnego, ale nie słuchałem wszystkich płyt. Zgadzam się, że 3 najlepszymi płytami są The Mighty Contract, Non Serviam i Sanctus Diavolos ze szczególnym wyróżnieniem tej drugiej. A już we wrześniu po raz kolejny ich zobaczę na żywo, jep!
Awatar użytkownika
slayer
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6853
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 9:03 pm

Re: Rotting Christ

Post autor: slayer »

szkoda,ze bez Incantation :/
Jazz is not dead, it just smells funny.
ODPOWIEDZ