Resurection vs Painkiller
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Resurection vs Painkiller
Od dawien dawna nosiłem się z zamiarem stworzenia takiej ankiety.
Dwie płyty ,które napewno odniosły duży sukces i są cenione w środowisku fanów. Painkiller to płyta sławniejsza napewno ale czy lepsza?
Wg.mnie nie. To na Resurection Rob pokazał pełnie swoich możliwości, poza tym mimo że ta płyta powstała 10 lat później słyszę tu więcej klasycznego Priest z końca lat '70 i początku '80, Painkiller to płyta bardzo mocna ,energetyczna ale wg.mnie Resurection ma ciekawsze melodie, no i jest równiejsza. Takie utwory jak tytułowy, Silent Screams ,Temptation, Slow Down ,Locked and Loaded czy Saviour spokojnie mogą konkurować z najlepszymi utworami Judasów.
Uważam ,że Resurection jest niedocenianą płytą, a Painkiller lekko przecenianą i w sumie zawsze tak było, Resurection mimo że nie ma tam wspaniałego duetu gitarowego Glenn&KK także gitarowo stoi bardzo mocno, nieco w Amerykańskim stylu, może lekko nowocześnie ale linie melodyczne za które odpowiada Halford brzmią bardzo tradycyjnie, Judasowsko.
Dwie płyty ,które napewno odniosły duży sukces i są cenione w środowisku fanów. Painkiller to płyta sławniejsza napewno ale czy lepsza?
Wg.mnie nie. To na Resurection Rob pokazał pełnie swoich możliwości, poza tym mimo że ta płyta powstała 10 lat później słyszę tu więcej klasycznego Priest z końca lat '70 i początku '80, Painkiller to płyta bardzo mocna ,energetyczna ale wg.mnie Resurection ma ciekawsze melodie, no i jest równiejsza. Takie utwory jak tytułowy, Silent Screams ,Temptation, Slow Down ,Locked and Loaded czy Saviour spokojnie mogą konkurować z najlepszymi utworami Judasów.
Uważam ,że Resurection jest niedocenianą płytą, a Painkiller lekko przecenianą i w sumie zawsze tak było, Resurection mimo że nie ma tam wspaniałego duetu gitarowego Glenn&KK także gitarowo stoi bardzo mocno, nieco w Amerykańskim stylu, może lekko nowocześnie ale linie melodyczne za które odpowiada Halford brzmią bardzo tradycyjnie, Judasowsko.
Re: Resurection vs Painkiller
Na początku nie lubiłem żadnej z płyt. Teraz wole Painkillera chociaż Resurection malo znam. Na razie nie zaglosuje może mi się odwidzi 
-
Deleted User 622
Re: Resurection vs Painkiller
Obie płyty na równym poziomie jak dla mnie. Na Ressurection duzo solidnego łojenia, na Painkillerze sporo wirtuozerii. Ale jeśli mam wybierać to postawiłbym na Painkiller bo na tej płycie nie ma ani jednego nudnego momentu, a na Ressurection sie zdarzają (przynajmniej w mojej opinii). A i gdyby nie było Painkillera, to nie byłoby tytułowego wałka na R
Painkiller był swego rodzaju albumem przełomowym. Ressurection był już tylko świetnym powrotem Halforda.
Ostatnio zmieniony pt cze 15, 2007 3:37 pm przez Deleted User 622, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Resurection vs Painkiller
takie utwory pokazały, Rob solo przewyższa JPNomad pisze:Takie utwory jak tytułowy, Silent Screams ,Temptation, Slow Down ,Locked and Loaded czy Saviour spokojnie mogą konkurować z najlepszymi utworami Judasów.
Ressurection to dla mnie najlepsza płyta roba w całej jego karierze.
Re: Resurection vs Painkiller
tak choć znam słabosyzygy pisze:Rob solo przewyższa JP
niesyzygy pisze:Tak samo jak bruce solo im
nie przepadam za JP, ale Painkiller to ich jedyny album, który lubie
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Resurection vs Painkiller
Dla mnie Painkiller to najlepsza płyta Judasów. Kiedy ją kupiłem, słuchałem po parę razy dziennie i zastanawiałem się, jak coś takiego mogło powstać dopiero po prawie 20 latach kariery scenicznej. Wielki album dla mnie i nadal bardzo świeży, rzecz ponadczasowa.
Iron Maiden gonna get you, no matter how far.
Re: Resurection vs Painkiller
Głos na Resurrection. Kocham tę płytę. Painkillera też , ale obecnie częściej zdarza mi się słuchać Halforda solo.
Re: Resurection vs Painkiller
dla mnie PK>>R
na P. czuje jakiś pałer i ma takiego kopa. R niby też ale dla mnie to bardziej heavy metalowe granie i bardziej "spokone" (?). W kązdym razie P kopie mi mocniej dupe i tak jak lubie
na P. czuje jakiś pałer i ma takiego kopa. R niby też ale dla mnie to bardziej heavy metalowe granie i bardziej "spokone" (?). W kązdym razie P kopie mi mocniej dupe i tak jak lubie
Re: Resurection vs Painkiller
nie żebym przepowiadał przyszłośc ale wiele osób na początku "jara" się Painkiller i stawia go jako nr.1 by potem polubić bardziej inne płyty Priest, zresztą to bardzo różnorodny zespół, grali wiele styli muzycznych zawsze wychodząc obronną ręką , wg.mnie Painkiller to płyta może i ważna dla rodzącej się sceny speed/power-metalowej ale dla samego zespołu płyta jedna z wielu, ważne płyty to oni wydawali trochę wcześniejMcGregor pisze:Dla mnie Painkiller to najlepsza płyta Judasów. Kiedy ją kupiłem, słuchałem po parę razy dziennie i zastanawiałem się, jak coś takiego mogło powstać dopiero po prawie 20 latach kariery scenicznej. Wielki album dla mnie i nadal bardzo świeży, rzecz ponadczasowa.
Painkiller oczywiście jest świetny, ale wolę parę innych płyt JP (łatwo się domyśleć których,więc nawet nie wymieniam)
Re: Resurection vs Painkiller
Hej, przesłuchałem wszystkie płyty Judasów i Pk to numer uno na mojej liście. I nie "jaram" się nim "na początku", tylko już od paru lat
Tak na marginesie moją pierwszą płytką Judasów było Sin After Sin.
Iron Maiden gonna get you, no matter how far.
Re: Resurection vs Painkiller
Trudno je porownywac. Obie plyty to konkretne granie mocne ostre ale dzieli je kilka ladnych lat roznicy. Pain mimo ze starszy moze bys smialo prownywany ze zmartwychwstaniem. Jak dla mnie Resurection = Painkiller (= jako podobne)
Re: Resurection vs Painkiller
Glosuje na Paina, bo
metal pisze:Painkiller był swego rodzaju albumem przełomowym. Ressurection był już tylko świetnym powrotem Halforda.
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1944
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: Resurection vs Painkiller
Painkiller - dla mnie najlepszy metalowy album wszechczasów
Re: Resurection vs Painkiller
Oczywiscie, ze Painkiller, nie ma co porowywac. Halford solowy jest jak najbardziej ok, ale nie ma w nim Judas Priest 
Jazz is not dead, it just smells funny.
- Wildest Trooper
- -#Wrathchild

- Posty: 51
- Rejestracja: śr cze 13, 2007 10:08 pm
- Skąd: Wrocław
Re: Resurection vs Painkiller
Trudny wybór ale jednak Painkiller. Za dwóch gitarowych geniuszów:)
Re: Resurection vs Painkiller
wszystko w tym temacieMetalophil pisze:Painkiller - dla mnie najlepszy metalowy album wszechczasów
Re: Resurection vs Painkiller
Warto wspomniec ze IM bylo wtedy na etapie FOTD buhahahah
-
Deleted User 622
Re: Resurection vs Painkiller
Jeśli już chcesz być uszczypliwy to bądź chcociaż dokładny bo robisz z siebie pośmiewisko "buhahahah"Qba666 pisze:Warto wspomniec ze IM bylo wtedy na etapie FOTD buhahahah
Re: Resurection vs Painkiller
Spoko nastepnym razem bede pamietal 
Re: Resurection vs Painkiller
ale w tym temacie nie mówimy o Defenders of the FaithTipton pisze:wszystko w tym temacieMetalophil pisze:Painkiller - dla mnie najlepszy metalowy album wszechczasów

