Iron Maiden czy Metallica?

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Kuki91
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1418
Rejestracja: pn kwie 21, 2008 2:16 pm
Skąd: Gliwice

Re: Iron Maiden czy Metallica?

Post autor: Kuki91 »

panzerschreck pisze:Dziś np. dowiedziałem się, że kontrowersyjność AMOLAD polega na tym samym co kontrowersyjność St.Anger. A tu jeszcze alkoholowa 13.00 nie nadeszła!
Dalej wiekszym hitem jest Iron Maiden jako prekursor Thrash Metalu :)
voivod
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 819
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 12:36 pm

Re: Iron Maiden czy Metallica?

Post autor: voivod »

panzerschreck pisze:Otóż to, dlatego nie wolno zamknąć tego tematu, nigdy! Dziś np. dowiedziałem się, że kontrowersyjność AMOLAD polega na tym samym co kontrowersyjność St.Anger. A tu jeszcze alkoholowa 13.00 nie nadeszła!
W innym temacie mozna sie dzis dowiedziec ze Countdown to Extinction miażdzy Peace Sells... but Who's Buying?
ZłapanyWCzasie
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1416
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Iron Maiden czy Metallica?

Post autor: ZłapanyWCzasie »

A co niby w tym śmiesznego? nie pamiętam dokładnie,ale z tego co sobie przypominam to wczesnych Megadethów nie można słuchać, zespół chce wyraźnie zdyskontować sukces Metallici i robi to bardzo nieudolnie. A Countdown to Extinction to wyśmienita ,riffowa jazda,w zasadzie każdy kawałek świetny ,świeży ,album ma przebojowy potencjał,kapela wyraznie lepiej się czuje w takim repertuarze. Co niby we wczesnym Megadeth jest tak świetnego jak Ashes in Your Mouth, Countdown to Extinction, Foreclosure of a Dream czy Sweating Bullets

Cryptic Writings to też świetny album i Youthanasia też była bardzo fajna, to są moje ulubione płyty Megadeth nie licząc Rust in Peace...słaby ze mnie thrashowiec
voivod
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 819
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 12:36 pm

Re: Iron Maiden czy Metallica?

Post autor: voivod »

Pierwsze plyty Megadeth sa proba zdyskontowania sukcesu Metalliki, a CTE juz nie?
ZłapanyWCzasie
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1416
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Iron Maiden czy Metallica?

Post autor: ZłapanyWCzasie »

CTE to dojrzała płyta dojrzałego zespołu,który ma własny styl,tymbardziej,że gra w najlepszym swoim składzie. Jedynie Peace Sells może się z nią równać,tylko tam jest za dużo takich niepotrzebnych akcentów metalowych,za mało takiego melodyjnego grania jak Tornado of Souls np.
Awatar użytkownika
mimski
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2087
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Falubazy

Re: Iron Maiden czy Metallica?

Post autor: mimski »

ZłapanyWCzasie pisze:A co niby w tym śmiesznego? nie pamiętam dokładnie,ale z tego co sobie przypominam to wczesnych Megadethów nie można słuchać, zespół chce wyraźnie zdyskontować sukces Metallici i robi to bardzo nieudolnie. A Countdown to Extinction to wyśmienita ,riffowa jazda,w zasadzie każdy kawałek świetny ,świeży ,album ma przebojowy potencjał,kapela wyraznie lepiej się czuje w takim repertuarze. Co niby we wczesnym Megadeth jest tak świetnego jak Ashes in Your Mouth, Countdown to Extinction, Foreclosure of a Dream czy Sweating Bullets

Cryptic Writings to też świetny album i Youthanasia też była bardzo fajna, to są moje ulubione płyty Megadeth nie licząc Rust in Peace...słaby ze mnie thrashowiec
Już pisałem w innym temacie, ale nie mogę zostawić powyższego bez komentarza. Jak to wczesnego Megadeth nie można słuchać? Ja to robię i to zdecydowanie częściej niż płyt po RIP. Im płyta dalej od RIP tym rzadziej jej słucham. Megadejv chciał być lepszy od Mety i pod względem komercyjnym mu się nie udało, ale pod względem muzycznym, jak najbardziej. We wczesnym Megadeth jest wszystko świetne, jak choćby cały album Peace Sells. Przecież takie kawałki jak Wake Up Dead, czy tytułowy to klasyki, a Good Mourning/Black Friday to ostra techniczna thrashowa jazda bez trzymanki. Z Killing to samo, przecież tytułowy kawałek, to jedna z najlepszych kompozycji Megadejva. Countdown, czy Youthanasia to bardzo dobre albumy, ale w życiu bym nie powiedział, że są porównywalne do Peace Sells, czy Killing.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
voivod
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 819
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 12:36 pm

Re: Iron Maiden czy Metallica?

Post autor: voivod »

ZłapanyWCzasie pisze:CTE to dojrzała płyta dojrzałego zespołu,który ma własny styl,tymbardziej,że gra w najlepszym swoim składzie. Jedynie Peace Sells może się z nią równać,tylko tam jest za dużo takich niepotrzebnych akcentów metalowych,za mało takiego melodyjnego grania jak Tornado of Souls np.
Czyli krotko mowiac uwazasz ze metal jest tym lepszy im bardziej lekki i melodyjny
:lol:
ZłapanyWCzasie
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1416
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Iron Maiden czy Metallica?

Post autor: ZłapanyWCzasie »

lekki to słowo względne, Bema Pamięci Rapsod Żałobny Niemena jest dla mnie "cięższe" niż Raining Blood Slayera
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16717
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Iron Maiden czy Metallica?

Post autor: gumbyy »

mimski pisze:Jak to wczesnego Megadeth nie można słuchać? Ja to robię i to zdecydowanie częściej niż płyt po RIP. Im płyta dalej od RIP tym rzadziej jej słucham. Megadejv chciał być lepszy od Mety i pod względem komercyjnym mu się nie udało, ale pod względem muzycznym, jak najbardziej. We wczesnym Megadeth jest wszystko świetne, jak choćby cały album Peace Sells. Przecież takie kawałki jak Wake Up Dead, czy tytułowy to klasyki, a Good Mourning/Black Friday to ostra techniczna thrashowa jazda bez trzymanki. Z Killing to samo, przecież tytułowy kawałek, to jedna z najlepszych kompozycji Megadejva. Countdown, czy Youthanasia to bardzo dobre albumy, ale w życiu bym nie powiedział, że są porównywalne do Peace Sells, czy Killing.
Mamy dużo wspólnego jeśli chodzi o Megaśmierć.

O ile debiut jeszcze nie powala, to już 3 kolejne płyty to totalna miazga. "Countdown" i "Y" to już co raz bardziej inne granie (płyty dobre, nie przeczę) i zmiękczanie swojej muzyki. "CW" - tam jest kilka dobrych numerów, ale płyta jak na Megadeth zbyt heavy metalowo-rockowa. Później dramat w postaci "Risk", a następnie powolny powrót do co raz lepszej formy.

Megadeth nigdy nie ścigało się z Metallicą? No proszę Cię...
www.MetalSide.pl
voivod
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 819
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 12:36 pm

Re: Iron Maiden czy Metallica?

Post autor: voivod »

ZłapanyWCzasie pisze:lekki to słowo względne, Bema Pamięci Rapsod Żałobny Niemena jest dla mnie "cięższe" niż Raining Blood Slayera
:shock:
ZłapanyWCzasie
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1416
Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am

Re: Iron Maiden czy Metallica?

Post autor: ZłapanyWCzasie »

Wymiar emocjonalny,siła wyrazu, to samo zresztą dotyczy np.Epitath King Crimson
Awatar użytkownika
Kai.
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 306
Rejestracja: wt cze 01, 2010 5:53 pm
Skąd: Lublin

Re: Iron Maiden czy Metallica?

Post autor: Kai. »

To porównanie jest jednak bezsensowne. Maiden miało duży wpływ na powstanie Mety - tak powiedział sam Lars Urlich. :dance:
You can't kill the metal, The metal will live on. Iron Maiden is my religion!
Awatar użytkownika
tomtomala
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2515
Rejestracja: wt gru 11, 2007 2:32 pm
Skąd: Basel

Re: Iron Maiden czy Metallica?

Post autor: tomtomala »

Journeyman666 pisze:Skąd Ty te rewelacje bierzesz to ja naprawdę nie wiem :lol: Niechybnie powinieneś mieć rangę forumowego wieszcza :lol:
Biorę je stąd, gdzie u Ciebie wiatr hula i nic tam nie ma - z głowy.
Journeyman666 pisze:Jak mi powiesz, że St. Anger wywołał większe kontrowersje wśród fanów niż AMOLAD czy Virtual to chyba się nie podniosę z ziemi przez kilka godzin
To się lepiej już kładź. O ile St. Anger był wszędzie dyskutowany o tyle nad AMLOAD i TFF świat przeszedł obojętnie. Bo takie są te płyty i taką rangę ma zespół.

Ale masz rację O MÓJ NIEOMYLNY I NAJWIĘKSZY NA FORUM ZNAWCO w jednej kwestii. Zarówno St. Anger i TFF są absolutnie niesłuchalne i nie jestem w stanie ich w całości przesłuchać.
Awatar użytkownika
mimski
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2087
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Falubazy

Re: Iron Maiden czy Metallica?

Post autor: mimski »

Kai. pisze:To porównanie jest jednak bezsensowne. Maiden miało duży wpływ na powstanie Mety - tak powiedział sam Lars Urlich. :dance:
A na powstanie Maiden Uriah Heep, Free i Deep Purple i co z tego?
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
Deleted User 622

Re: Iron Maiden czy Metallica?

Post autor: Deleted User 622 »

mormon656 pisze:Co to ma być gumbyy, dziewczyny szukasz?? ty masz 35 lat czy tak przypadkowo wpisałes?
mormon656 pisze:nie wiem co to jest 'lista na Last FM', wiec nie powiem ci czy to źle czy nie.
Musisz być starszy od mojego ojca, a jeśli to prawda to... o mój borze Lemmy!
Awatar użytkownika
DaveM
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 474
Rejestracja: pn mar 22, 2010 7:21 pm
Skąd: Poznań

Re: Iron Maiden czy Metallica?

Post autor: DaveM »

O ile sie nie myle thrash metal nie powstał w stanach, tam się rozwinął, i z tamtąd jest najwięcej znanych zespołów. Pierwszą thrashową płytą był bodajże "Welcome to hell" Venomu. Co prawda zespoły w stanach juz nieco wczesniej grały taką muzykę, ale trudno powiedziec ze w stanach powstał thrash metal. Równie dobrze można by powiedziec ze thrash powstał w wielkiej brytani, w roku 80' z wydaniem płyty welcome to hell
voivod
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 819
Rejestracja: ndz cze 13, 2010 12:36 pm

Re: Iron Maiden czy Metallica?

Post autor: voivod »

Tylko ze Venom to totalny rip-off z Motorhead, wiec ojcem thrashu jest Lemmy.
yankes
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4088
Rejestracja: pt mar 30, 2007 7:06 pm

Re: Iron Maiden czy Metallica?

Post autor: yankes »

voivod pisze:Tylko ze Venom to totalny rip-off z Motorhead, wiec ojcem thrashu jest Lemmy.

No i wreszcie po 7 stronach doszliście do tego, co dla niektórych jest oczywiste ;-)

Lemmy jest bogiem i ojcem thrashu :twisted:


od 1:45
http://www.youtube.com/watch?v=QEDePdf9a80


A tak by the way: Czy Maideni mieli kiedykolwiek jakieś guest appearance na koncercie?
Awatar użytkownika
Kuki91
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1418
Rejestracja: pn kwie 21, 2008 2:16 pm
Skąd: Gliwice

Re: Iron Maiden czy Metallica?

Post autor: Kuki91 »

yankes pisze:A tak by the way: Czy Maideni mieli kiedykolwiek jakieś guest appearance na koncercie?
A co cholere będą jakichś pionków zapraszac na scene ;) ?
Awatar użytkownika
Emilio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4071
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: Iron Maiden czy Metallica?

Post autor: Emilio »

tomtomala pisze:O ile St. Anger był wszędzie dyskutowany o tyle nad AMLOAD i TFF świat przeszedł obojętnie. Bo takie są te płyty i taką rangę ma zespół.
Ja bym tego az tak nie nazwał. Debut Position The Final Frontier to "no.1" w 29 krajach. Death Magnetic było "no.1" w 26 krajach :twisted: St Anger był "no.1" zdaje sie w 30 krajach, także niemal identyczny wynik do ostatniej płyty Iron Maiden. Natomiast kwestia promocji i szumu medialnego wokół płyty to kwestia bezsporna. Telewizja katowała swego czasu teledyskiem do "The Day That Never Comes" czy wcześniej tytułowym "St. Angerem". Natomiast Maiden nie miało nawet w połowie tak intensywnej promocji. Tym bardziej efektowne jest to,, że sprzedaż płyt Iron Maiden jest tak imponujaca.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
ODPOWIEDZ