Alice Cooper

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Szajba
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka

Alice Cooper

Post autor: Szajba »

za wiki:
Alice Cooper naprawdę nazywa się Vincent Damon Furnier. Pseudonim artystyczny obrał na cześć XVII-wiecznej czarownicy. Jego talent najpierw docenił sam Frank Zappa. Za nim niebawem poszła cała rzesza innych artystów, w tym m.in. Salvador Dali, który umieścił Coopera na jednym ze swoich obrazów.

Dwie pierwsze płyty – "Pretties For You" i "Easy Action" – nie odniosły sukcesu. Zespół przeniósł się z Los Angeles do Detroit. Tam dopracowano show sceniczny i rozpoczęto prace nad kolejnym materiałem. Kontrakt z grupą wykupiła wytwórnia Warner Bros. Producentem trzeciej płyty został Bob Ezrin. Album "Love It To Death" przyniósł pierwszy wielki hit - "Eighteen". Krążek niedługo później pokrył się złotem. O Alice Cooper zaczęło się coraz głośniej mówić. Także (a może głównie?) ze względu na wyjątkowe koncerty.

Sukcesem okazała się również kolejna płyta – "Killer" (hit "Under My Wheels", przerobiony później przez Guns N' Roses). Następna "School's Out" – okazała się być przełomową dla zespołu. Album wylądował na drugim miejscu listy "Billboardu" i szybko znalazł ponad milion nabywców. Tytułowa kompozycja to kolejny evergreen w dorobku Alice Coopera. Artysta utrzymał wysoki poziom kolejną płytą "Billion Dollar Babies". Ten krążek wylądował już na szczycie zestawień w USA i Wielkiej Brytanii. Na niej znalazł się przebój "No More Mr. Nice Guy" (przerobiony kilkanaście lat później przez Megadeth).

Później przyszło "zmęczenie materiału". Tendencja zniżkowa objęła album "Muscle Of Love". Zespół rozpadł się. Z tego składu tylko Alice Cooper zdołał odnieść komercyjny sukces. Zaczął się on od kompilacji "Alice Cooper's Greatest Hits" (1974). Rok po składance swoją premierę miała płyta uważana za opus magnum artysty – "Welcome To My Nightmare". W jej nagraniu pomogli Cooperowi Dick Wagner i Steve Hunter (gitary), Prakash John (bas), Joseph Chrowski (klawisze) oraz Penti Glan (perkusja). Krążek dobrze radził sobie na listach, zaś utwór tytułowy oraz kawałek "Only Women Bleed" na stałe weszły do zestawu koncertowego.

Cooper trzymał jeszcze wysoki poziom na kolejnym krążku – "Alice Cooper Goes To Hell", po którym jego kariera wyraźnie zwolniła tempo. Winne temu było postępujące uzależnienie muzyka od alkoholu i narkotyków. Po odwyku Alice wraz z Berniem Taupinem (Elton John) napisał materiał o tytule "From The Inside" (1978), na którym wspomina swoją walkę z nałogami. Nie pomógł on wokaliście z odzyskaniu dawnej sławy.

Niemal całe lata 80. upłynęły Cooperowi na wydawaniu płyt, które przechodziły mało zauważane, a także na trasach koncertowych. Pod koniec dekady Alice nagrał z plejadą znakomitych gości płytę, która ponownie wyniosła go na szczyty. Mowa o "Trash". Całość wyprodukował etatowy twórca przebojów, Desmond Child (m.in. Bon Jovi, Cher). Promujący całość singel "Poison" świetnie sobie radził na listach przebojów. Alice znów był na ustach wszystkich fanów rocka. Zabiegali o niego również reżyserzy horrorów.

Ponowna wizyta na szczytach list nie trwała jednak długo. Kolejne krążki – "Hey Stoopid", "The Last Temptation", "Brutal Planet", "Dragontown" czy "The Eyes Of Alice Cooper" mimo dobrze ocenionej zawartości nie osiągnęły wyników sprzedaży zbliżonych do "Trash".

Alice Cooper osiągnął już pozycję, która pozwala mu spokojnie przygotowywać kolejne wydawnictwa i nie martwić się o miejsca na listach przebojów (liczba sprzedanych płyt przekroczyła 50 mln egzemplarzy). Jego koncerty nie tracą na widowiskowości, co sprawia, iż nie brakuje chętnych do ich oglądania (w show bierze też udział córka Coopera). Artysta ma też własny program radiowy, angażuje się w działalność charytatywną w Phoenix. Jest ceniony nie tylko za swój dorobek, lecz również za inteligentne wypowiedzi na temat muzyki i show-biznesu. Na scenie szaleniec przyciągający tłumy, w życiu codziennym jest Alice kochającym mężem i ojcem.

W 2005 roku pojawiają się na rynku kolejne dwie płyty Alice Coopera, studyjna "Dirty Diamonds" oraz krążek koncertowy "Live An' Slippery". Na tym drugim znajdziemy 14 utworów zarejestrowanych na żywo podczas koncertu w San Lucas w Meksyku, 2 czerwca 1996 roku. W trakcie show nie zabrakło przebojów - "School's Out", "Elected", "Poison", "No More Mr. Nice Guy", "Welcome To My Nightmare".

Wybrana dyskografia:
1969 Pretties For You
1970 Easy Action
1971 Love It To Death
1971 Killer
1972 School's Out
1973 Billion Dollar Babies
1973 Muscle Of Love
1975 Welcome To My Nightmare
1976 Alice Cooper Goes To Hell
1977 Lace And Whiskey
1977 Alice Cooper Show [Live]
1978 From The Inside
1980 Flush The Fashion
1981 Special Forces
1982 Dada
1982 Zipper Catches Skin
1986 Constrictor
1987 Raise Your Fist And Yell
1989 Trash
1989 Prince Of Darkness
1991 Hey Stoopid
1994 The Last Temptation
1997 Fistful Of Alice [Live]
2000 Brutal Planet
2001 Dragontown
2002 The Essentials [Remastered]
2003 The Eyes Of Alice Cooper
2005 Dirty Diamonds
2005 Live An' Slippery

Dla mnie Alice Cooper jest jednym z pierwszych zespołów jakie w życiu usłyszałem, za sprawą oczywiście nieśmiertelnego hitu Poison ;) najbardziej lubie płyty z początku lat 90, Hey Stoopid i i The Last Temptation oraz pierwszą płyte która odniosła duży sukces komercyjny czyli Billion Dollar Babies. I bardzo mnie zastanawia czemu Trash jest uznawana za jego najlepszą płytę, jak dla mnie do Hey Stoopid nie ma startu ;) . Po chyba 4 latach od ostatniego spotkania z jego muzyką jakiś tydzień temu zassałem całą dyske i katuje ją na okrągło. W grajku, na kompie, wszędzie ;)
już nie mam tu najwięcej postów :roll: :evil:
Awatar użytkownika
Abstract
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4423
Rejestracja: pt cze 03, 2005 10:16 am
Skąd: Sosnowiec

Re: Alice Cooper

Post autor: Abstract »

Ja jestem jednak zwolennikiem tylko płyty Trash i znanego hiciora ;) srednio mnie przekonuje do siebie reszta dyskografii
Awatar użytkownika
Szajba
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka

Re: Alice Cooper

Post autor: Szajba »

Na prawde polecam Hey Stoopid ;)
już nie mam tu najwięcej postów :roll: :evil:
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: Alice Cooper

Post autor: Matek »

pamiętam że dragontown mi się podobało. inne (choć nie pamiętam nawet jakie ;) ) albumy nie przykuły mojej uwagi i odstawiłem szybko.
Awatar użytkownika
panzerschreck
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3329
Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
Skąd: Gło/Wro

Re: Alice Cooper

Post autor: panzerschreck »

Znam pojedyncze utwory- Hey Stoopid to straszne gówno, Poison fajnie się wpisuje w stylistykę lat 80, a School's Out to mistrzostwo jest- świetny rockowy kop ;) Poznawać raczej nigdy nie będę ;)
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Qba666
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 860
Rejestracja: ndz maja 21, 2006 4:08 pm

Re: Alice Cooper

Post autor: Qba666 »

Bede mial okazje byc na jego koncercie podczas Magic Circle Festival 2008 :)
Awatar użytkownika
Szajba
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka

Re: Alice Cooper

Post autor: Szajba »

jest nowa płyta.
Obrazek
Along Came A Spider

01. Prologue-I Know Where You Live 04:22
02. Vengeance is Mine 04:26
03. Wake the Dead 03:54
04. Catch Me if You Can 03:16
05. (In Touch With) Your Feminine Side 03:16
06. Wrapped in Silk 04:17
07. Killed by Love 03:35
08. I'm Hungry 03:58
09. The One that Got Away 03:22
10. Salvation 04:36
11. I Am the Spider-Epilogue 05:21

właśnie słucham i kawałek nr 1 mi sie nie podoba ;(
już nie mam tu najwięcej postów :roll: :evil:
yankes
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4088
Rejestracja: pt mar 30, 2007 7:06 pm

Re: Alice Cooper

Post autor: yankes »

Po pierwszym przesłuchaniu, muszę stwierdzić, że jest to płyta niestety na poziomie Dirty Diamonds czyli bardzo słaba.. Alice ma już najlepsze lata za sobą. Smutne, ale drugiego "Killer", "Trash" czy "Hey Stoopid" to on już chyba nie nagra... :cry:

P.S. Na koncert i tak bym się przeszedł.
Awatar użytkownika
Szajba
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: sob gru 24, 2005 1:22 pm
Skąd: Metropolia Czeladzka

Re: Alice Cooper

Post autor: Szajba »

yanek pisze:Po pierwszym przesłuchaniu, muszę stwierdzić, że jest to płyta niestety na poziomie Dirty Diamonds czyli bardzo słaba..
nie. od DD jest lepsza, ale zgadzam się, że jest słaba... z sentymentu 5/10. A tak liczyłem na dobry album. Choć jeszcze bede katował, może mnie czym zaskoczy ;)
yanek pisze:P.S. Na koncert i tak bym się przeszedł.
no wiadomka ;)
już nie mam tu najwięcej postów :roll: :evil:
Awatar użytkownika
Wiwern
-#Invader
-#Invader
Posty: 173
Rejestracja: śr maja 02, 2007 10:31 am

Re: Alice Cooper

Post autor: Wiwern »

wszystkich zainteresowanych zapraszam na pierwsze i chyba jedyne w tym kraju forum o Alicji. Do zobaczenia tam. Jest nas mało, ale rośniemy powoli w siłę.

http://alicecooper.phorum.pl/index.php
Our time will come! Oooo...
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6216
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: Alice Cooper

Post autor: Mr. M »

http://www.youtube.com/watch?v=2HdIA_YJVck

Teledysk do utworu z nowej płyty.
Jakoś rewelacji nie ma...
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Alice Cooper

Post autor: syzygy »

bez szału, ale bez tragedii, nawet spoko.
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6216
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: Alice Cooper

Post autor: Mr. M »

Właśnie skoro album jest nagrywany w tym klasycznym składzie, to można się było spodziewać tego typu brzmień... ale z drugiej strony to w końcu nie pop, aby oceniać płytę po jednym singlu ;-)
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3399
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: Alice Cooper

Post autor: Siwy »

W ostatnim sezonie, w jednym odcinku był gościem w Top Gear. tak mi się teraz przypomniało
IgorW
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1778
Rejestracja: śr sie 25, 2004 12:44 am
Skąd: Breslau

Re: Alice Cooper

Post autor: IgorW »

Niby fajne, ale zamiast tak ostentacyjnego jechania na resentymentach, wolałbym dalszą drogę w stronę zapoczątkowaną na Brutal Planet. A tak mamy bezpieczne granie dla "starych fanów", jak Death Magnetic wiadomo kogo ;0
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Alice Cooper

Post autor: syzygy »

IgorW pisze:wolałbym dalszą drogę w stronę zapoczątkowaną na Brutal Planet
najlepsza płyta AC jak dla mnie, więc w pełni się zgadzam :P
W ogóle to Alice zacząłem dopiero w tym roku słuchać na poważnie, jak dotąd znam takie płytki:


Billion Dollar Babies 9/10
Welcome to My Nightmare 8/10
Alice Cooper Goes to Hell 6/10 ?
Trash 8/10
Hey Stoopid 8/10
The Last Temptation 7/10
Brutal Planet 10/10
Dragontown 9/10

The Eyes of Alice Cooper 6/10
Dirty Diamonds 6,5/10

Brutal Planet uwielbiam po prostu. Tłukłem ją bardzo długo bez znużenia. Bardzo odpowiada mi cieżar, brzmienie. Dosłownie każdy kawałek mi pasuje. Tytułowy, Gimme i Cold Machines najbardziej, jeśli musiałbym coś wyróżniać.. chociaż Wicked Young Man, Little Things też prześwietne. Dragontown też świetny, coś ma z brutala nadal, np. lekko industrialne brzmienie.
Niestety kolejne Eyes kompletnie jałowe, aż ta 6 to chyba za duzo jak teraz myślę. :P Zboczyl zupełnie niestety z drogi obranej na brutal i dragontown. Dirty nic szczególnego, tej z 2008 nie znam.
Musiałbym jeszcze nadrobić starocie, przede wszystkim Schools Out, które słuchałem troszeczkę, ale nie na tyle, żeby powiedzieć, że znam tę płytę :)
IgorW
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1778
Rejestracja: śr sie 25, 2004 12:44 am
Skąd: Breslau

Re: Alice Cooper

Post autor: IgorW »

Dla mnie Brutal Planet to coś jak AoB/CW Dickinsona - świetny miks tradycyjnego grania z nowoczesnym brzmieniem i fajnym klimatem. Nie wiem czy widziałeś Alicję na żywo, ale koncerty gra przednie. Wystąpił przed rokiem na Sonisphere w Sztokholmie - byłem wstrząśnięty :P.

Idealnie, jakby dokooptowali go np do Whitesnake w listopadzie w Spodku.
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Alice Cooper

Post autor: syzygy »

nie widziałem niestety.
IgorW pisze:Dla mnie Brutal Planet to coś jak AoB/CW Dickinsona - świetny miks tradycyjnego grania z nowoczesnym brzmieniem i fajnym klimatem.
też mi się tak kojarzy, bardziej może z Chemicalem... nieważne, wiadomo o co chodzi - nowoczesne" heavy :P Brzmi bardzo świeżo.
Mr. M pisze:Właśnie skoro album jest nagrywany w tym klasycznym składzie, to można się było spodziewać tego typu brzmień...
tytuł albumu też wskazuje na nawiązanie do starych dobrych czasów ;-)
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Alice Cooper

Post autor: syzygy »

No i całkiem spoko nowy album. Sporo urozmaiceń jest, a taki Last Man On Earth to mój ulubiony kawałek. Rewelacji nie ma, łatwo wchodzi, łatwo wylatuje drugim uchem ;-)
Mike Stanley
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 607
Rejestracja: sob gru 25, 2010 2:34 pm
Skąd: Cracow Rock City

Re: Alice Cooper

Post autor: Mike Stanley »

Zgadzam się album bardzo na poziomie. Nie rozczarowuje, jest bardzo urozmaicony pod względem stylu, pojawią się i mocniejsze utwory jak i spokojniejsze, a nawet zahaczające pozornie o odmianę popową, ogólnie polecam. :cool: A! 8,5/10.
Dreams are only impossible when YOU decide they're impossible - Paul Stanley
ODPOWIEDZ