New Live DVD (EN VIVO!)

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Maveral
-#Invader
-#Invader
Posty: 218
Rejestracja: wt sie 02, 2005 7:52 pm
Skąd: Rybnik

Re: New Live DVD (EN VIVO!)

Post autor: Maveral »

Dziś kupiłem tę płytkę i tak jak sądziłem - The Talisman to koncertowy killer! Amen.
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: New Live DVD (EN VIVO!)

Post autor: RALF »

Recenzja w "AUDIO" - superlatywy, zgadzam się z przedmówcą - "Talisman" to najlepiej brzmiąca "live" kompozycja z ostatniego albumu IM!

Mój TOP 5 albumów koncertowych IM:

1. Live After Death
2. Rock In Rio
3. EN VIVO!
4. Flight 666
5. Maiden England Ltd.
Awatar użytkownika
IronCrimson
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 47
Rejestracja: sob kwie 28, 2012 7:01 pm
Skąd: Łańcut

Re: New Live DVD (EN VIVO!)

Post autor: IronCrimson »

RALF pisze:
Mój TOP 5 albumów koncertowych IM:

1. Live After Death
2. Rock In Rio
3. EN VIVO!
4. Flight 666
5. Maiden England Ltd.
Więc mamy podobnie, En Vivo miażdży, najlepszy koncert od 10 lat, genialnie Satellite 15 wprowadza w koncert, super sfilmowany cały event, wreszcie nie muszę oglądać np. Eddiego kosztem solówki w The Evil That Men Do, i genialne ujęcia z tyłu publiki w kierunku sceny z tymi świecącymi aparatami i telefonami, fenomenalnie wykonane Fear of the dark, to już reguła ale jednak spokojnie ta wersja dorównuje wersji z Helsinek. Dance of death, super udane z tymi fajnymi skokami Bruce'a :) wszystko tam jest mocnym punktem, jeśli LAD jest 5/5 to dla mnie En Vivo na równi z RiR 4,5/5
Awatar użytkownika
IronCrimson
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 47
Rejestracja: sob kwie 28, 2012 7:01 pm
Skąd: Łańcut

Re: New Live DVD (EN VIVO!)

Post autor: IronCrimson »

RALF pisze: TERAZ OCZEKUJĘ DVD "MAIDEN ENGLAND".... :mryellow:
Oj ja także, w ogóle koncertu w Polsce, 7th son to mój ulubiony ukochany album
Mike Stanley
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 607
Rejestracja: sob gru 25, 2010 2:34 pm
Skąd: Cracow Rock City

Re: New Live DVD (EN VIVO!)

Post autor: Mike Stanley »

lepiej późno niż wcale.
zakupiłem sobie Steel Box wersję i sam wygląd bardzo mi się podoba, ten Eddie(w sumie to sama czacha) taka żywa się wydaje :mryellow:

koncert 11/10. spodziewałem się strasznego nagromadzenia tych podziałów ekranu, ale jednak nie było tak źle, i w żadne sposób nie przeszkadzają w odbiorze, tylko umilają.
fajnie jest oglądać jak Bruce gania i wymachuje tym statywem.
Dance of Death to jest po prostu mistrzostwo.. szczególnie sam wstęp z Brucem - aktorem
Documentary ciekawy, ale Flight 666 oglądałem z większą ciekawością ;-)
Dreams are only impossible when YOU decide they're impossible - Paul Stanley
Awatar użytkownika
matik
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 752
Rejestracja: czw sie 12, 2010 9:17 pm

Re: New Live DVD (EN VIVO!)

Post autor: matik »

Mike Stanley pisze:ten Eddie(w sumie to sama czacha) taka żywa się wydaje
Jak zobaczyłem go to mi szczęka opadła...jak żywy masz racje . Najlepszy Eddie od niepamiętnych czasów... 11/10 !
Who motivates the motivator
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: New Live DVD (EN VIVO!)

Post autor: RALF »

Fantastyczne DVD, ciekawe skąd będzie pochodziła kolejna rejestracja?! Meksyk, Brazylia a może Szwecja :mryellow:
Awatar użytkownika
Mikojaski
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1172
Rejestracja: ndz paź 02, 2011 3:55 pm
Skąd: Gdańsk

Re: New Live DVD (EN VIVO!)

Post autor: Mikojaski »

POLSKA :lol:
While you sleep in earthly delight, Someone's flesh is rotting tonight
Deleted User 5453

Re: New Live DVD (EN VIVO!)

Post autor: Deleted User 5453 »

Mikojaski pisze:POLSKA :lol:
Hah, miałam napisać to samo :mryellow:
Awatar użytkownika
Gobos
-#Invader
-#Invader
Posty: 223
Rejestracja: sob lis 20, 2010 10:48 pm
Skąd: Płaza/Kraków

Re: New Live DVD (EN VIVO!)

Post autor: Gobos »

Hehe i nazwa DVD Maiden Poland :mryellow:
you are number ... 89 Gobos on tour 2016:Wrocław...
Awatar użytkownika
beaviso
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2054
Rejestracja: pn mar 31, 2003 4:15 pm
Skąd: Gdańsk

Re: New Live DVD (EN VIVO!)

Post autor: beaviso »

Gobos pisze:Hehe i nazwa DVD Maiden Poland :mryellow:
Taaa... A na nim może ze 200 żywo reagujących fanów, poza tym 25'000 KOŁKÓW stojących przez cały koncert z założonymi ramionami lub z telefonami w wyciągniętych łapach. Po zeszłorocznym koncercie na Bemowie moje zdanie o polskich fanach sięgnęło dna. Z koncertu na koncert jest coraz gorzej. Przepraszam kilku stojących za mną, że swoim podskakiwaniem i darciem ryja przeszkodziłem im w rejestracji obrazu i dźwięku na swoich aj-sronach czy innych blu-srery.

Stary dziad. M.
Awatar użytkownika
Emilio
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4071
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: New Live DVD (EN VIVO!)

Post autor: Emilio »

Każdy płaci za bilet tyle samo i ma prawo przeżywać koncert jak mu się podoba, dla Ciebie dobra zabawa to "podskakiwanie i darcie ryja" a dla kogoś innego stanie jak kołek i słuchanie muzyki.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
IgorW
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1778
Rejestracja: śr sie 25, 2004 12:44 am
Skąd: Breslau

Re: New Live DVD (EN VIVO!)

Post autor: IgorW »

Emilio pisze:Każdy płaci za bilet tyle samo i ma prawo przeżywać koncert jak mu się podoba, dla Ciebie dobra zabawa to "podskakiwanie i darcie ryja" a dla kogoś innego stanie jak kołek i słuchanie muzyki.
+1
Prawda. Zadziwiające jak wielu prawdziwków i troglodytów nie potrafi właśnie tego zrozumieć.
Awatar użytkownika
beaviso
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2054
Rejestracja: pn mar 31, 2003 4:15 pm
Skąd: Gdańsk

Re: New Live DVD (EN VIVO!)

Post autor: beaviso »

To zapraszam do opery albo na Krakowskie Przedmieście, a nie na koncert Iron Maiden. Tam grzywki się nie popsują i będzie sobie można postać lub posiedzieć w powadze. Zaskakujące, co porobiło się z młodymi ludźmi w ciągu kilkunastu lat :(

M.
Deleted User 5490

Re: New Live DVD (EN VIVO!)

Post autor: Deleted User 5490 »

Och nie bądź już taki radykalny. :) Są ludzie, którzy lubią ciężką muzykę a nie lubią się wygłupiać. Są też inwalidzi, wątłego zdrowia i starsi fani. Nie każdy w wieku 30-40 i więcej lat lubi obijać się wzajemnie z małolatami, bo w pewnym wieku taka faza ludziom mija, a mimo wszystko stać go na bilet do Golden Circle i jeśli chce widzieć show z bliska to ma do tego prawo jak każdy inny. Nie można wyganiać ludzi z koncertu, bo nie chce im się fikać koziołków pod sceną. Niech fikają ci co mają siłę i ochotę a inni niech sobie stoją i patrzą. Chcesz to szalej, bylebyś postronnym krzywdy nie zrobił ale nie wciągaj w to innych jeśli nie mają ochoty. Każdy ma swój sposób na zabawę.
IgorW
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1778
Rejestracja: śr sie 25, 2004 12:44 am
Skąd: Breslau

Re: New Live DVD (EN VIVO!)

Post autor: IgorW »

Beaviso, naprawdę masz problem z tym, że ktoś chce się bawić w inny sposób niż ty? Trudno to zrozumieć? BTW, o co ci chodzi z tymi grzywkami i Krakowskim Przedmieściem?
Awatar użytkownika
Gobos
-#Invader
-#Invader
Posty: 223
Rejestracja: sob lis 20, 2010 10:48 pm
Skąd: Płaza/Kraków

Re: New Live DVD (EN VIVO!)

Post autor: Gobos »

Dokładnie każy bawi się jak chce, a czasami to pogowanie wręcz wkurza, cześć ludzi by cały czas pogowała bez względu czy to szybki czy wolny utwór/ballada :cry: , albo drze Ci sie jeden za uchem przez cały koncert "Napie***lać, i na siłe usiłuje wywołać pogo mimo tego że ludzi nie są zainteresowani
you are number ... 89 Gobos on tour 2016:Wrocław...
Awatar użytkownika
beaviso
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2054
Rejestracja: pn mar 31, 2003 4:15 pm
Skąd: Gdańsk

Re: New Live DVD (EN VIVO!)

Post autor: beaviso »

Heh. Niczego nie rozumiecie, lub nie widzicie. A porównanie Bemowa 2011 do koncertów z 2000/2003 jest szczególnie dotkliwe. Z zeszłorocznych obserwacji w Golden Circle było tak - grupa najaranych pogujących od czasu do czasu robiła młyn, a cała reszta ludzi stojących jak na mszy, z hostią (pardon - z telefonem) w ręku. Ani jedno ani drugie nie pasowało. Nie rozumiecie, że do muzyki IM najbardziej pasuje postawa pośrednia - coś takiego jak widać choćby na EnVivo? Nie żadne szaleńcze pogo, bo to przeszkadza, ale stanie jakby kij połknął jest co najmniej niestosowne. Panów na scenie rozpiera energia, a fani skupiają się na cyzelowaniu ujęć w komórach... Kiepsko grać dla kołków... Jest bardzo prosty podział - na publiczność, którą określa się mianem "żywiołowej", a publiczność "drętwą". W tym roku stuka mi 35 lat i z żalem stwierdziłem istotny spadek żywiołowości wśród publiczności polskiej, niestety także tej młodszej i znacznie młodszej. Pamiętajcie, następnym krokiem do pierdołowatości będą krzesełka na płycie, popcorn, hamburgery i "piwo stadionowe" w ręku - ej, koleś, siadaj, bo mi zasłaniasz koncert! Cóż - takim zawsze będę zasłaniał :mryellow:

M.
IgorW
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1778
Rejestracja: śr sie 25, 2004 12:44 am
Skąd: Breslau

Re: New Live DVD (EN VIVO!)

Post autor: IgorW »

Hehe, zabawny z Ciebie gość, z tym "nie rozumiecie, nie widzicie". Minąłeś się chyba z powołaniem - powinieneś zostać księdzem. Wtedy też opowiadałbyś jakieś farmazony i swoje fantazje na ten czy inny temat, i mówił "nie rozumiecie, nie widzicie", gdyby słuchacze patrzyli na siebie z politowaniem i pukali w głowę :)
Deleted User 5490

Re: New Live DVD (EN VIVO!)

Post autor: Deleted User 5490 »

Wiesz co, beaviso? Powiem Ci, że mam kompletnie wyrypane na to czy obok mnie ktoś skacze czy stoi. Każdy zapłacił za swój bilet i bawi się tak jak chce i umie. Zawsze na koncertach dbałem o to, żeby nikogo nie stratować, nadepnąć, żeby komuś nie odwinąć się łokciem w nos i wymagam od innych tego samego. Jeśli jest zbyt ciasno, to robi się niebezpiecznie więc trzeba na siebie wzajemnie uważać.
Ta zasada pozwoliła mi przetrwać w zbyt ciasnych miejscach bez szwanku. I wcale się przez to gorzej nie bawiłem, że nie skakałem jak szczur w klatce.
Drażniące jest za to jak zupełnie obcy gość obok poszturchuje mnie i mi podsrywa, że jestem drętwiak, bo się nie ruszam tak jak jemu by się podobało. Korci wtedy, żeby gościowi powiedzieć - gap się na scenę, bo za to co tam się dzieje zapłaciłeś a nie za moje towarzystwo.
Mam kompletnie wyrypane na to jakie wrażenia estetyczne z powodu bliskości mojej osoby odczuwa inny fan Maiden podczas koncertu. Jeśli nie śmierdzę gównem jak bezdomny żul, nie dobieram się sąsiadowi/sąsiadce w tłumie do genitaliów czy portfela, to znaczy, że spełniam podstawowe kryteria pozwalające na zgodne przebywanie w dużym skupisku ludności. Tego samego oczekuję od innych i niczego więcej.
Postawa człowieka roszczącego sobie prawo do dyrygowania tłumem na koncercie, kiedy główne zdarzenia dzieją się jednak na scenie, przypomina mi postawę zapiewajły stadionowego, który namawia aby bić w mordę tych pikników, którzy nie krzyczą, że np. FC Zemsta Suche Gnaty to śmierdzące *(&^*&(&(*.
Ostatnio zmieniony pn maja 14, 2012 11:01 pm przez Deleted User 5490, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ