New Live DVD (EN VIVO!)
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: New Live DVD (EN VIVO!)
Dziś kupiłem tę płytkę i tak jak sądziłem - The Talisman to koncertowy killer! Amen.
Re: New Live DVD (EN VIVO!)
Recenzja w "AUDIO" - superlatywy, zgadzam się z przedmówcą - "Talisman" to najlepiej brzmiąca "live" kompozycja z ostatniego albumu IM!
Mój TOP 5 albumów koncertowych IM:
1. Live After Death
2. Rock In Rio
3. EN VIVO!
4. Flight 666
5. Maiden England Ltd.
Mój TOP 5 albumów koncertowych IM:
1. Live After Death
2. Rock In Rio
3. EN VIVO!
4. Flight 666
5. Maiden England Ltd.
- IronCrimson
- -#Prodigal son

- Posty: 47
- Rejestracja: sob kwie 28, 2012 7:01 pm
- Skąd: Łańcut
Re: New Live DVD (EN VIVO!)
Więc mamy podobnie, En Vivo miażdży, najlepszy koncert od 10 lat, genialnie Satellite 15 wprowadza w koncert, super sfilmowany cały event, wreszcie nie muszę oglądać np. Eddiego kosztem solówki w The Evil That Men Do, i genialne ujęcia z tyłu publiki w kierunku sceny z tymi świecącymi aparatami i telefonami, fenomenalnie wykonane Fear of the dark, to już reguła ale jednak spokojnie ta wersja dorównuje wersji z Helsinek. Dance of death, super udane z tymi fajnymi skokami Bruce'aRALF pisze:
Mój TOP 5 albumów koncertowych IM:
1. Live After Death
2. Rock In Rio
3. EN VIVO!
4. Flight 666
5. Maiden England Ltd.
- IronCrimson
- -#Prodigal son

- Posty: 47
- Rejestracja: sob kwie 28, 2012 7:01 pm
- Skąd: Łańcut
Re: New Live DVD (EN VIVO!)
Oj ja także, w ogóle koncertu w Polsce, 7th son to mój ulubiony ukochany albumRALF pisze: TERAZ OCZEKUJĘ DVD "MAIDEN ENGLAND"....
-
Mike Stanley
- -#Ancient mariner

- Posty: 607
- Rejestracja: sob gru 25, 2010 2:34 pm
- Skąd: Cracow Rock City
Re: New Live DVD (EN VIVO!)
lepiej późno niż wcale.
zakupiłem sobie Steel Box wersję i sam wygląd bardzo mi się podoba, ten Eddie(w sumie to sama czacha) taka żywa się wydaje
koncert 11/10. spodziewałem się strasznego nagromadzenia tych podziałów ekranu, ale jednak nie było tak źle, i w żadne sposób nie przeszkadzają w odbiorze, tylko umilają.
fajnie jest oglądać jak Bruce gania i wymachuje tym statywem.
Dance of Death to jest po prostu mistrzostwo.. szczególnie sam wstęp z Brucem - aktorem
Documentary ciekawy, ale Flight 666 oglądałem z większą ciekawością
zakupiłem sobie Steel Box wersję i sam wygląd bardzo mi się podoba, ten Eddie(w sumie to sama czacha) taka żywa się wydaje
koncert 11/10. spodziewałem się strasznego nagromadzenia tych podziałów ekranu, ale jednak nie było tak źle, i w żadne sposób nie przeszkadzają w odbiorze, tylko umilają.
fajnie jest oglądać jak Bruce gania i wymachuje tym statywem.
Dance of Death to jest po prostu mistrzostwo.. szczególnie sam wstęp z Brucem - aktorem
Documentary ciekawy, ale Flight 666 oglądałem z większą ciekawością
Dreams are only impossible when YOU decide they're impossible - Paul Stanley
Re: New Live DVD (EN VIVO!)
Jak zobaczyłem go to mi szczęka opadła...jak żywy masz racje . Najlepszy Eddie od niepamiętnych czasów... 11/10 !Mike Stanley pisze:ten Eddie(w sumie to sama czacha) taka żywa się wydaje
Who motivates the motivator
Re: New Live DVD (EN VIVO!)
Fantastyczne DVD, ciekawe skąd będzie pochodziła kolejna rejestracja?! Meksyk, Brazylia a może Szwecja 
Re: New Live DVD (EN VIVO!)
POLSKA 
While you sleep in earthly delight,
Someone's flesh is rotting tonight
-
Deleted User 5453
Re: New Live DVD (EN VIVO!)
Hah, miałam napisać to samoMikojaski pisze:POLSKA
Re: New Live DVD (EN VIVO!)
Hehe i nazwa DVD Maiden Poland 
you are number ... 89
Gobos on tour 2016:Wrocław...
Re: New Live DVD (EN VIVO!)
Taaa... A na nim może ze 200 żywo reagujących fanów, poza tym 25'000 KOŁKÓW stojących przez cały koncert z założonymi ramionami lub z telefonami w wyciągniętych łapach. Po zeszłorocznym koncercie na Bemowie moje zdanie o polskich fanach sięgnęło dna. Z koncertu na koncert jest coraz gorzej. Przepraszam kilku stojących za mną, że swoim podskakiwaniem i darciem ryja przeszkodziłem im w rejestracji obrazu i dźwięku na swoich aj-sronach czy innych blu-srery.Gobos pisze:Hehe i nazwa DVD Maiden Poland
Stary dziad. M.
Re: New Live DVD (EN VIVO!)
Każdy płaci za bilet tyle samo i ma prawo przeżywać koncert jak mu się podoba, dla Ciebie dobra zabawa to "podskakiwanie i darcie ryja" a dla kogoś innego stanie jak kołek i słuchanie muzyki.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: New Live DVD (EN VIVO!)
+1Emilio pisze:Każdy płaci za bilet tyle samo i ma prawo przeżywać koncert jak mu się podoba, dla Ciebie dobra zabawa to "podskakiwanie i darcie ryja" a dla kogoś innego stanie jak kołek i słuchanie muzyki.
Prawda. Zadziwiające jak wielu prawdziwków i troglodytów nie potrafi właśnie tego zrozumieć.
Re: New Live DVD (EN VIVO!)
To zapraszam do opery albo na Krakowskie Przedmieście, a nie na koncert Iron Maiden. Tam grzywki się nie popsują i będzie sobie można postać lub posiedzieć w powadze. Zaskakujące, co porobiło się z młodymi ludźmi w ciągu kilkunastu lat
M.
M.
-
Deleted User 5490
Re: New Live DVD (EN VIVO!)
Och nie bądź już taki radykalny.
Są ludzie, którzy lubią ciężką muzykę a nie lubią się wygłupiać. Są też inwalidzi, wątłego zdrowia i starsi fani. Nie każdy w wieku 30-40 i więcej lat lubi obijać się wzajemnie z małolatami, bo w pewnym wieku taka faza ludziom mija, a mimo wszystko stać go na bilet do Golden Circle i jeśli chce widzieć show z bliska to ma do tego prawo jak każdy inny. Nie można wyganiać ludzi z koncertu, bo nie chce im się fikać koziołków pod sceną. Niech fikają ci co mają siłę i ochotę a inni niech sobie stoją i patrzą. Chcesz to szalej, bylebyś postronnym krzywdy nie zrobił ale nie wciągaj w to innych jeśli nie mają ochoty. Każdy ma swój sposób na zabawę.
Re: New Live DVD (EN VIVO!)
Beaviso, naprawdę masz problem z tym, że ktoś chce się bawić w inny sposób niż ty? Trudno to zrozumieć? BTW, o co ci chodzi z tymi grzywkami i Krakowskim Przedmieściem?
Re: New Live DVD (EN VIVO!)
Dokładnie każy bawi się jak chce, a czasami to pogowanie wręcz wkurza, cześć ludzi by cały czas pogowała bez względu czy to szybki czy wolny utwór/ballada
, albo drze Ci sie jeden za uchem przez cały koncert "Napie***lać, i na siłe usiłuje wywołać pogo mimo tego że ludzi nie są zainteresowani
you are number ... 89
Gobos on tour 2016:Wrocław...
Re: New Live DVD (EN VIVO!)
Heh. Niczego nie rozumiecie, lub nie widzicie. A porównanie Bemowa 2011 do koncertów z 2000/2003 jest szczególnie dotkliwe. Z zeszłorocznych obserwacji w Golden Circle było tak - grupa najaranych pogujących od czasu do czasu robiła młyn, a cała reszta ludzi stojących jak na mszy, z hostią (pardon - z telefonem) w ręku. Ani jedno ani drugie nie pasowało. Nie rozumiecie, że do muzyki IM najbardziej pasuje postawa pośrednia - coś takiego jak widać choćby na EnVivo? Nie żadne szaleńcze pogo, bo to przeszkadza, ale stanie jakby kij połknął jest co najmniej niestosowne. Panów na scenie rozpiera energia, a fani skupiają się na cyzelowaniu ujęć w komórach... Kiepsko grać dla kołków... Jest bardzo prosty podział - na publiczność, którą określa się mianem "żywiołowej", a publiczność "drętwą". W tym roku stuka mi 35 lat i z żalem stwierdziłem istotny spadek żywiołowości wśród publiczności polskiej, niestety także tej młodszej i znacznie młodszej. Pamiętajcie, następnym krokiem do pierdołowatości będą krzesełka na płycie, popcorn, hamburgery i "piwo stadionowe" w ręku - ej, koleś, siadaj, bo mi zasłaniasz koncert! Cóż - takim zawsze będę zasłaniał
M.
M.
Re: New Live DVD (EN VIVO!)
Hehe, zabawny z Ciebie gość, z tym "nie rozumiecie, nie widzicie". Minąłeś się chyba z powołaniem - powinieneś zostać księdzem. Wtedy też opowiadałbyś jakieś farmazony i swoje fantazje na ten czy inny temat, i mówił "nie rozumiecie, nie widzicie", gdyby słuchacze patrzyli na siebie z politowaniem i pukali w głowę 
-
Deleted User 5490
Re: New Live DVD (EN VIVO!)
Wiesz co, beaviso? Powiem Ci, że mam kompletnie wyrypane na to czy obok mnie ktoś skacze czy stoi. Każdy zapłacił za swój bilet i bawi się tak jak chce i umie. Zawsze na koncertach dbałem o to, żeby nikogo nie stratować, nadepnąć, żeby komuś nie odwinąć się łokciem w nos i wymagam od innych tego samego. Jeśli jest zbyt ciasno, to robi się niebezpiecznie więc trzeba na siebie wzajemnie uważać.
Ta zasada pozwoliła mi przetrwać w zbyt ciasnych miejscach bez szwanku. I wcale się przez to gorzej nie bawiłem, że nie skakałem jak szczur w klatce.
Drażniące jest za to jak zupełnie obcy gość obok poszturchuje mnie i mi podsrywa, że jestem drętwiak, bo się nie ruszam tak jak jemu by się podobało. Korci wtedy, żeby gościowi powiedzieć - gap się na scenę, bo za to co tam się dzieje zapłaciłeś a nie za moje towarzystwo.
Mam kompletnie wyrypane na to jakie wrażenia estetyczne z powodu bliskości mojej osoby odczuwa inny fan Maiden podczas koncertu. Jeśli nie śmierdzę gównem jak bezdomny żul, nie dobieram się sąsiadowi/sąsiadce w tłumie do genitaliów czy portfela, to znaczy, że spełniam podstawowe kryteria pozwalające na zgodne przebywanie w dużym skupisku ludności. Tego samego oczekuję od innych i niczego więcej.
Postawa człowieka roszczącego sobie prawo do dyrygowania tłumem na koncercie, kiedy główne zdarzenia dzieją się jednak na scenie, przypomina mi postawę zapiewajły stadionowego, który namawia aby bić w mordę tych pikników, którzy nie krzyczą, że np. FC Zemsta Suche Gnaty to śmierdzące *(&^*&(&(*.
Ta zasada pozwoliła mi przetrwać w zbyt ciasnych miejscach bez szwanku. I wcale się przez to gorzej nie bawiłem, że nie skakałem jak szczur w klatce.
Drażniące jest za to jak zupełnie obcy gość obok poszturchuje mnie i mi podsrywa, że jestem drętwiak, bo się nie ruszam tak jak jemu by się podobało. Korci wtedy, żeby gościowi powiedzieć - gap się na scenę, bo za to co tam się dzieje zapłaciłeś a nie za moje towarzystwo.
Mam kompletnie wyrypane na to jakie wrażenia estetyczne z powodu bliskości mojej osoby odczuwa inny fan Maiden podczas koncertu. Jeśli nie śmierdzę gównem jak bezdomny żul, nie dobieram się sąsiadowi/sąsiadce w tłumie do genitaliów czy portfela, to znaczy, że spełniam podstawowe kryteria pozwalające na zgodne przebywanie w dużym skupisku ludności. Tego samego oczekuję od innych i niczego więcej.
Postawa człowieka roszczącego sobie prawo do dyrygowania tłumem na koncercie, kiedy główne zdarzenia dzieją się jednak na scenie, przypomina mi postawę zapiewajły stadionowego, który namawia aby bić w mordę tych pikników, którzy nie krzyczą, że np. FC Zemsta Suche Gnaty to śmierdzące *(&^*&(&(*.
Ostatnio zmieniony pn maja 14, 2012 11:01 pm przez Deleted User 5490, łącznie zmieniany 1 raz.


