10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
Musisz czytać miedzy wierszami, bo to, że Lars wie co to IM, to podejrzewam Tomala bardzo dobrze wie. Jak dla mnie to raczej chodzi o to, że Meta to Meta, IM to IM, i żeby Meta nie próbowała też robić Jasełek na scenie, bo im to po prostu nie wyjdzie
Re: 10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
Przecież to była zaczepka do Wickera..... Żena to napinki z tego...RALF pisze:Niektórzy ludzie to mnie rozbrajają totalnie.... Czy Lars wie - co to IM!!??? Miliard razy w wywiadach o nich mówił, na dodatek wielokrotnie mienił się "ich największym fanem"... Nie, żena Panowie (bez obrazy)
No pewnie, że wiem. Nie chce mi się uwierzyć po prostu, że Meta pójdzie w tę stronę co IM.Kuki91 pisze: Lars wie co to IM, to podejrzewam Tomala bardzo dobrze wie
Re: 10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
Pójdzie.... będą dmuchane lale i inne bale, mało tego - prawdopodobnie koncerty w Mexico City zostaną sfilmowane....
Zastanówcie się, moi drodzy - ile można jeździć w trasy z .... 20-metrowym telewizorem za plecami....
Zastanówcie się, moi drodzy - ile można jeździć w trasy z .... 20-metrowym telewizorem za plecami....
Re: 10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
Seriously? Z tego, że się zastanawiasz nad tym "ile można jeździć z telewizorem" wyciągasz w niosek, że zmienią swoją scenografię?RALF pisze:Zastanówcie się, moi drodzy - ile można jeździć w trasy z .... 20-metrowym telewizorem za plecami....
Re: 10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
Nawet na prompterach po Enter Sandman mieli Fuel, potem się zmieniło na Creeping Death.masarenka pisze:Co do pirotechniki- podczas pierwszego bisu miałem wrażenie, że wszystko było przygotowane niejako pod Fuel, bo po co niby te słupy ognia podczas Creep?
Re: 10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
NIE Z TEGO!!! Metallica lubi pewne... eksperymenty, aczkolwiek nie sadzę aby stan ten się utrwalił, może kilka - kilkanaście koncertów jubileuszowo - wspominkowych!
Re: 10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
absolutnie sie z tym nie zgadzam. Wlasnie za ten kicz oprawiajacy koncert IM fani ich kochaja. Ostatnie intro na FFT tez ciekawe, z tylu na telebim nie ma szans bo bylo zasloniete przez plachty na 3/4 koncertu, chyba zeby tam edka wyswietlacdeath_busters pisze:+1IgorW pisze:O właśnie, Panowie. Mi się marzy koncert Iron Maiden bez Eddiego i całego tego gówna. Bez tych płacht z jego podobizną, bez chodzącej i wyłaniającej się zza bębnów kukły i tego itp. spraw. Jednocześnie, żeby była jakaś ciekawa oprawa, ala te art-wizualizacje z ostatniego koncertu Petera Gabriela, albo telebim ala Metallika (przynajmniej wtedy wszyscy widzą szczegóły). Jednocześnie wiem, ze to nie ma szans, bo Eddie jest zbyt dobrze chodzącym towarem wśród IronCezarków i innych, również mocno starszych 13-latków :0
Po co chodzicie na koncerty IM skoro cala oprawa Was tak denerwuje?
MAIDEN na pewno jednak nie mozna zarzucic, ze maskuja tym swoja indolencje muzyczna, to po prostu mily dodatek. Przypomne tylko jakie narzekania byly jak "wyłaniającej się zza bębnów kukły" nie bylo na pierwszej czesci trasy TFF.
dobra to temat koncertu METALLICi wiec koniec gadania o oprawie maiden
Re: 10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
"Jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził" - Paulo Coehlo.
Btw. Zarówno sterylna scena z telewizorem w TRASHMETALOWEJ Metallice, jak i kiczowato zdobiona scena w HEAVYMETALOWYM Iron Maiden mi się podoba. Scenografia jest częścią nurtu muzycznego.
Heavy Metal- kiczowate stroje, scenografia, potworki, łańcuchy. Muzyka też często wycudowana w pozytywnym znaczeniu. I lubię ten kicz.
Trash Metal- czyste, czarne, gładkie stroje, sterylna scena, często też brzmienia gitar dość sterylne, co nie zmienia faktu, że genialnie brzmią. I to też jest dobre.
Oczywiście nie każdemu zespołowi z danego nurtu można przypisać wyżej wymienione cechy, ale w u większości raczej można część z nich zauważyć.
Na tym sonku co prawda nie byłem, ale żałuje, po relacjach przeważnie pozytywnych, zarówno na forum jak i wśród znajomych, co znaczy, że koncert naprawdę był miażdżący.
Re: 10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
i tego sie trzymajmy, bo byl 
Re: 10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
pare zajebistych fotek z koncertu, co prawda nie warszawskiego, ale praskiego u nas w rock axxess. niektorzy byli na obu, wiec mogą byc zainteresowani 
http://issuu.com/rockaxxess
albo
http://facebook.com/rockaxxess
numej majowy. tak, wiemy - bledna data
tak, wiemy - w numerze są błędy itd. niestety czesc artykułów przez przypadek poszła bez korekty. poprawi sie to przy drukowaniu egzemplarzy reklamowych, a to musi zostac jak jest
http://issuu.com/rockaxxess
albo
http://facebook.com/rockaxxess
numej majowy. tak, wiemy - bledna data
tak, wiemy - w numerze są błędy itd. niestety czesc artykułów przez przypadek poszła bez korekty. poprawi sie to przy drukowaniu egzemplarzy reklamowych, a to musi zostac jak jest
"everybody lies"
Re: 10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
No właśnie tu jest problem z generalizacją, Budziol
Ja tego kiczu nie kocham, przeciwnie, jest to ten element całości Iron Maiden, które właśnie nie lubię. A też jestem fanem, już od 17 lat.
Pytanie 'po co chodzę na koncerty IM, skoro nie lubię scengografii' jest bezsensowne. Chodzę posłuchać ich muzyki na żywo i zobaczyć ich, a nie podziwiać scenografię. Fajnie, jeśli oprawa koncertu podbija emocje, ale w tym przypadku mi się ona po prostu nie podoba. BTW, ja nie narzekałem, że Eddiego nie było na pierwszej części trasy
Pytanie 'po co chodzę na koncerty IM, skoro nie lubię scengografii' jest bezsensowne. Chodzę posłuchać ich muzyki na żywo i zobaczyć ich, a nie podziwiać scenografię. Fajnie, jeśli oprawa koncertu podbija emocje, ale w tym przypadku mi się ona po prostu nie podoba. BTW, ja nie narzekałem, że Eddiego nie było na pierwszej części trasy
Re: 10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
Znowu dla mnie nie ma to większego znaczenia - nie wyobrażam sobie, że scenografia (czy jej brak) w ich przypadku miała wpłynąć na to czy pójdę na koncert czy nie. Natomiast telebimy w przypadku koncertów halowych nie mają większego znaczenia ale w przypadku takich festów jak na bemowie powinny być obowiązkowe 
Re: 10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
Metallica zagrała naprawde znakomity koncert, jeszcze mnie po nim trzyma, podobało mi sie bardziej niż na Big4. No i najwazniejsze dobrze się bawiłem
Szacunek dla Metalliki, że to co robią starają się robić z rozmachem, że czsami eksperymentują, że setlista może miło zaskoczyć, i za ich relacje z fanami - spotkania M&G czy dostepność bootów. Wykorzystują swoją pozycję robiąc to co robią najlepiej nie łapiąc specjalnie wielu srok za ogon. Muzyków IM coprawda jeszcze pare lat temu można było spotkać na FC spotkaniach teraz sa trochę jakby mniej dostępni dla fanów, no ale to w koncu Brytyjczycy dbający o swoją prywatność, choć spotkani w barze czy na ulicy nie odmówią fotki, bedąc przy tym zupełnie zwykłymi ludzmi bez gwiazdorstwa.
Szkoda, że IM w dużej mierze jest oszczednym zespołem, sztuczki pirotechniczne czy sztuczne ognie przynajmniej takie jak na koniec AC/DC to tak naprawde nie jest wielki wydatek. Już za kilka tysięcy można zrealizowac piekny pokaz, a co to za kwoty dla kapeli czy organizatorów obracających milionami. Bardzo bym chciał aby najbliższa trasa pod tym wzgledem przebiła SBIT, nawet Bruce wypowiadał się że zespół powinien pójść bardziej w tym kierunku. Uatrakcyjniło by to koncert IM jako widowisko, a i odbiór koncertu przez publiczność byłby jeszcze lepszy, a co za tym więk$za frekwencja na ich koncertach.
IM zapewne nie pokusi się o wielki telebim, mają swój własny styl koncertowania, aczkolwiek przynajmniej na tych z boku mogliby urozmaicić czasem show jakimiś wstawkami, animacjami, filmikami - akurat w ich przypadku pomysłów na fajne prezentacje jest aż nadto, zarówno te dotyczące Eddiego czy zespołu lub fanów. Na szcześćie od czasów SBIT te elementy pojawiły się już podczas intra. Dobrze też że Eddie ma w oczach kamerę - to też ruch w dobrym kierunku. Myślę jednak, że mogliby troszkę zainwestowac np w nowoczesniejszą scenę (a nie z wykorzystywaniem już dawniej budowanych elementów) aby wyglądała choćby z zewnatrz tak jak na Twickenham. Osobiście podobał mi sie wystrój sceny na Brave New World Tour, pasowało do stylizacji albumu. Kolega podczas DODt wspominał zaś że dla niego było jakby zbyt odpustowo, zbyt różowo.
Co do laserów - w IM myślę, że mogłyby się sprawdzić, podobnie jak swiatla w ich wykonaniu prezentują się bardzo dobrze, mnie np podczas "One" na Metallice lasery trochę rozproszyły, tym bardziej że lubię ten utwór wiec zamiast ekscytowac się muzyką głównie patrzyłem chwilami z mieszanymi uczuciami czy akurat tutaj pasują ? Dopiero na filmikach robionych z dalszej odległości widziałem że lasery robiły wrażenie.
Do trasy Maiden England zostało jednak mało czasu a przygotowania do niej trwają od dawna, czy wiec w tak krótkim czasie po ostatniej trasie IM zaskoczy nas sceną, widowiskiem z pirotechniką, laserami czy czymś zupełnie nowym ? Niedługo sie przekonamy ale wydaje mi się że bedzie podobnie jak na SBIT - i tak nieźle, ale stac ich na wiecej. Gdyby poszli w kierunku efekciarstwa, smiało mógłbym napisac że ich koncery są jednymi z najlepszych na świecie
Co do frekwencji na Mecie gdy na 30 minut przed ich koncertem wszedłem na teren festiwalu dziwiło mnie stosunkowo mało ludzi na zwykłej płycie, coprawda trybuny wypełnione były lepiej niż rok wczesniej i była o jedną wiecej, ale dopiero na samą Metę ludzi jakby przybyło, podobnie zresztą jak rok wczesniej na IM. Sektor GC podobny jak rok wczesniej z podobną -tak mi się wydaje- frekwencją. Pomyslałem wówczas że frekwencja bedzie porównywalna do poprzedniej mimo wszystko droższej edycji. Po koncercie zdawało mi się, że ludzi było może trochę wiecej coś w granicach 40-50 tys, i te przypuszczenia potwierdzają media. Rok wczesniej miałem wrażenie że mimo wszytsko był to największy koncert Maiden w naszym kraju z publicznością ok 40 tys. Różnica miedzy 1 edycją a pozostałymi duża, zarówno pod względem organizacyjnym - pierwsza była wielkim wydarzeniem medialnym z helikopterami red bulla wielkimi trybunami i ogromną publicznością, na pozostałych samych toi toi było tak mało że sam chyba wiecej zorganizowałbym na festynie gminnym
Ale reasumując pod względem organizacji duzych koncertów Maiden trochę mogliby się od Mety nauczyć.
Ps. Pamietacie Maiden na Stadionie Sląskim bez telebimów ?
Szacunek dla Metalliki, że to co robią starają się robić z rozmachem, że czsami eksperymentują, że setlista może miło zaskoczyć, i za ich relacje z fanami - spotkania M&G czy dostepność bootów. Wykorzystują swoją pozycję robiąc to co robią najlepiej nie łapiąc specjalnie wielu srok za ogon. Muzyków IM coprawda jeszcze pare lat temu można było spotkać na FC spotkaniach teraz sa trochę jakby mniej dostępni dla fanów, no ale to w koncu Brytyjczycy dbający o swoją prywatność, choć spotkani w barze czy na ulicy nie odmówią fotki, bedąc przy tym zupełnie zwykłymi ludzmi bez gwiazdorstwa.
Szkoda, że IM w dużej mierze jest oszczednym zespołem, sztuczki pirotechniczne czy sztuczne ognie przynajmniej takie jak na koniec AC/DC to tak naprawde nie jest wielki wydatek. Już za kilka tysięcy można zrealizowac piekny pokaz, a co to za kwoty dla kapeli czy organizatorów obracających milionami. Bardzo bym chciał aby najbliższa trasa pod tym wzgledem przebiła SBIT, nawet Bruce wypowiadał się że zespół powinien pójść bardziej w tym kierunku. Uatrakcyjniło by to koncert IM jako widowisko, a i odbiór koncertu przez publiczność byłby jeszcze lepszy, a co za tym więk$za frekwencja na ich koncertach.
IM zapewne nie pokusi się o wielki telebim, mają swój własny styl koncertowania, aczkolwiek przynajmniej na tych z boku mogliby urozmaicić czasem show jakimiś wstawkami, animacjami, filmikami - akurat w ich przypadku pomysłów na fajne prezentacje jest aż nadto, zarówno te dotyczące Eddiego czy zespołu lub fanów. Na szcześćie od czasów SBIT te elementy pojawiły się już podczas intra. Dobrze też że Eddie ma w oczach kamerę - to też ruch w dobrym kierunku. Myślę jednak, że mogliby troszkę zainwestowac np w nowoczesniejszą scenę (a nie z wykorzystywaniem już dawniej budowanych elementów) aby wyglądała choćby z zewnatrz tak jak na Twickenham. Osobiście podobał mi sie wystrój sceny na Brave New World Tour, pasowało do stylizacji albumu. Kolega podczas DODt wspominał zaś że dla niego było jakby zbyt odpustowo, zbyt różowo.
Co do laserów - w IM myślę, że mogłyby się sprawdzić, podobnie jak swiatla w ich wykonaniu prezentują się bardzo dobrze, mnie np podczas "One" na Metallice lasery trochę rozproszyły, tym bardziej że lubię ten utwór wiec zamiast ekscytowac się muzyką głównie patrzyłem chwilami z mieszanymi uczuciami czy akurat tutaj pasują ? Dopiero na filmikach robionych z dalszej odległości widziałem że lasery robiły wrażenie.
Do trasy Maiden England zostało jednak mało czasu a przygotowania do niej trwają od dawna, czy wiec w tak krótkim czasie po ostatniej trasie IM zaskoczy nas sceną, widowiskiem z pirotechniką, laserami czy czymś zupełnie nowym ? Niedługo sie przekonamy ale wydaje mi się że bedzie podobnie jak na SBIT - i tak nieźle, ale stac ich na wiecej. Gdyby poszli w kierunku efekciarstwa, smiało mógłbym napisac że ich koncery są jednymi z najlepszych na świecie
Co do frekwencji na Mecie gdy na 30 minut przed ich koncertem wszedłem na teren festiwalu dziwiło mnie stosunkowo mało ludzi na zwykłej płycie, coprawda trybuny wypełnione były lepiej niż rok wczesniej i była o jedną wiecej, ale dopiero na samą Metę ludzi jakby przybyło, podobnie zresztą jak rok wczesniej na IM. Sektor GC podobny jak rok wczesniej z podobną -tak mi się wydaje- frekwencją. Pomyslałem wówczas że frekwencja bedzie porównywalna do poprzedniej mimo wszystko droższej edycji. Po koncercie zdawało mi się, że ludzi było może trochę wiecej coś w granicach 40-50 tys, i te przypuszczenia potwierdzają media. Rok wczesniej miałem wrażenie że mimo wszytsko był to największy koncert Maiden w naszym kraju z publicznością ok 40 tys. Różnica miedzy 1 edycją a pozostałymi duża, zarówno pod względem organizacyjnym - pierwsza była wielkim wydarzeniem medialnym z helikopterami red bulla wielkimi trybunami i ogromną publicznością, na pozostałych samych toi toi było tak mało że sam chyba wiecej zorganizowałbym na festynie gminnym
Ale reasumując pod względem organizacji duzych koncertów Maiden trochę mogliby się od Mety nauczyć.
Ps. Pamietacie Maiden na Stadionie Sląskim bez telebimów ?
Re: 10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
Mam podobne odczucia. Dla mnie ten efekt był akurat trochę z tyłka wyjęty, z jednej strony poruszający tekst a z drugiej festiwal laserów, który faktycznie mógł odciągać uwagę od samego One.Cybul pisze:mnie np podczas "One" na Metallice lasery trochę rozproszyły, tym bardziej że lubię ten utwór wiec zamiast ekscytowac się muzyką głównie patrzyłem chwilami z mieszanymi uczuciami czy akurat tutaj pasują ? Dopiero na filmikach robionych z dalszej odległości widziałem że lasery robiły wrażenie.
Jeśli chodzi jeszcze o wrażenia to lasery wyglądały świetnie... na zdjęciach z Pragi i Belgradu, na żywo wydało mi się skromnie ale nie widziałem filmików robionych z dalszej odległości
Re: 10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
Zgoda odnośnie laserów. Sam pokaz świetny, ale nie do tego utworu. Uwielbiam oldschoolową oprawę tego kawałka, tak jak surowy teledysk. Ciemność, wybuchy, światło helikoptera po ludziach i James podświetlony jednym snopem światła grający intro - przecież to było epickie. W sumie na dobrą sprawę to nie wiem do jakiego kawałka by te lasery pasowały.
Co do ich widoczności, to w Pradze przy barierkach GC widziałem je o wiele lepiej niż w SnakePicie w Warszawie. Raz - odległość, dwa - w Pradze był stadion, więc lasery odbijały się od trybun, trzy i chyba decydujące w Pradze nie było takiego wiatru jak u nas, więc płyta była zadymiona po pyro, co znacznie poprawiło widoczność laserów.
Co do ich widoczności, to w Pradze przy barierkach GC widziałem je o wiele lepiej niż w SnakePicie w Warszawie. Raz - odległość, dwa - w Pradze był stadion, więc lasery odbijały się od trybun, trzy i chyba decydujące w Pradze nie było takiego wiatru jak u nas, więc płyta była zadymiona po pyro, co znacznie poprawiło widoczność laserów.
Re: 10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
Tak - kilkadziesiąt-tysięcy fanów "szukało" muzyków wzrokiem - ale to już "MYSTIC" zawalił sprawę...Ps. Pamiętacie Maiden na Stadionie Sląskim bez telebimów ?
Najwspanialsze koncerty IM pod względem oprawy to trasy 1985, 1987, 1988 (celowo wymieniam poszczególne lata, nie zaś czas przebiegu całych tras). W 1992 mieli rewelacyjnego nietoperza i około 1200 lamp na koncertach open - air. Gigantyczne spektakle, ich trasy z lat '80tych przeszły do historii!
Jeśli chodzi o oprawę koncertów 2000 - 2011, zdecydowanie najlepiej wypadała "SBIT", "ERUTW 2005 (ULLEVI)" oraz stadionowe koncerty na ostatnich trasach (2010 - '11). Ponoć trasa "MEWT 2012/13" ma być niezwykle spektakularna, włączywszy w to scenografię, pirotechnikę i efekty świetlne. Koncerty "SBIT" były wspaniałym przedstawieniem - polecam "On Board: FLIGHT 666" - szok...
Pożyjemy, zobaczymy... Koncert IM na Bemowie był największym osiągiem frekwencyjnym dla tej grupy w Polsce - przy zabójczych cenach i słabym składzie. Coś mi mówi, że za rok się znów zobaczymy z "EDKIEM" na Bemowie....
Re: 10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
Miejze w koncu choc szczyptę obiektywizmu, bo skład w którym Volbeat gra w pełnym słońcu, a przed IM jest Motorhead NIE MOZE być słaby....RALF pisze:Koncert IM na Bemowie był największym osiągiem frekwencyjnym dla tej grupy w Polsce - przy zabójczych cenach i słabym składzie. Coś mi mówi, że za rok się znów zobaczymy z "EDKIEM" na Bemowie....
Re: 10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
zamykaj oczy
))
tu rozmawiamy o koncercie METALLICI nie oprawie MAIDEN
tu rozmawiamy o koncercie METALLICI nie oprawie MAIDEN
Re: 10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
Był słaby - dobra: taki sobie, w Pradze zaproponowano o wiele więcej i bardziej renomowane kapele. Motorów bardzo szanuję, ale samodzielne koncerty to u nas by w Stodole grali z kolei Machine Head, który poprzedzał Metę w tym roku - zapełniłby Torwar. Jak się TAKIE pieniądze od ludzi bierze za bileciki, jak w 2011 - to trzeba składzik z rozmachem skompilować.
Taki Download to bardzo drogi fest - ale jaki line up!
MIAZGA.
W 2011 powinni za TĄ CENĘ dołożyć jeszcze przynajmniej dwa duże zespoły - ale nie... poutykali jakieś offowe festiwaliki z Korn'em, czy indywidualne koncerty efemerycznych tworów w rodzaju Cavalera Conspiracy - zamiast w ramach jednego solidnego festu zgromadzić potężną ofertę artystów reprezentujących wszelkie odmiany "ciężkiego grania"....
Wyobrażasz sobie skład tegorocznych "Ursynaliów" z Maiden, jako headlinerem albo nawet Metalfestu.... to dopiero byłby skład na SONI: Maiden, Motor, Slayer, Nightwish, Wasp, VADER oraz inni... W Szwajcarii można było, to dlaczego u nas nie??!
W porównaniu do 2010, rok później był bardzo ubogi "asortyment". Wówczas pokazano wszystko to, co w ciężkim metalu jest najmocniejsze + najpopularniejszy band z Polski - BEHEMOTH.
Wiesz, nie ma czegoś takiego jak "obiektywizm osądów" - indywidualność spostrzeżeń jest w rzeczy samej naznaczona subiektywizmem. Tak, jak nasze linie papilarne - każdy ma swoje...
Taki Download to bardzo drogi fest - ale jaki line up!
MIAZGA.
W 2011 powinni za TĄ CENĘ dołożyć jeszcze przynajmniej dwa duże zespoły - ale nie... poutykali jakieś offowe festiwaliki z Korn'em, czy indywidualne koncerty efemerycznych tworów w rodzaju Cavalera Conspiracy - zamiast w ramach jednego solidnego festu zgromadzić potężną ofertę artystów reprezentujących wszelkie odmiany "ciężkiego grania"....
Wyobrażasz sobie skład tegorocznych "Ursynaliów" z Maiden, jako headlinerem albo nawet Metalfestu.... to dopiero byłby skład na SONI: Maiden, Motor, Slayer, Nightwish, Wasp, VADER oraz inni... W Szwajcarii można było, to dlaczego u nas nie??!
W porównaniu do 2010, rok później był bardzo ubogi "asortyment". Wówczas pokazano wszystko to, co w ciężkim metalu jest najmocniejsze + najpopularniejszy band z Polski - BEHEMOTH.
Wiesz, nie ma czegoś takiego jak "obiektywizm osądów" - indywidualność spostrzeżeń jest w rzeczy samej naznaczona subiektywizmem. Tak, jak nasze linie papilarne - każdy ma swoje...
Re: 10/05/2012 - Metallica - Sonisphere Festival - Warszawa
Co do laserów chwilami przychodziła mi myśl aż nadto kojarzaca się z festiwalami techno czy pokazami na koniec lata
na pewno lepiej byłoby je widać w dymie tak jak napisał yankes, w sumie bardziej niż na lasery czekałem na tą kanonadę wybuchów i petard w "One"
A nie mieliście poczucia, że jak na taki mocny koncert było jakby za cicho ? Nie wiem czy teraz zespoły musza trzymać się pewnych nakazaów odnośnie poziomu decybeli, nagłośnienia ?
Duzo widzów zgromadziło się też za płotem lotniska, był nawet pewien incydent jakiś koleś wszedł na drzewo z którego spadł, a potem to już tylko karetka. Podobno za płotem ludzie narzekali na nagłośnienie hehe, ktoś nawet wspominał że na IM słyszał w tym samym miejscu wszystko klarownie. Za to po koncercie miałem wrażenie że ludzie jakoś tak nie komentują, nie mówią o koncercie, który przecież był znakomity. Autobusy tłoczne ale cichee.
Jeszcze odnośnie koncertu podobało mi się tło-filmik z górą krzyzy na Litwie podczas The God That Failed, co ciekawe na tej górze krzyże zaczęto masowo stawiać po upadku powstania listopadowego taki jakby polsko-litewski akcent
No i wszelkie inne wstawki z dotyczące black albumu, nadawało to ciekawy klimat.
Odnosnie tego co mówił Ralf o trasach z lat 80tych:
IRON MAIDEN is apparently included in the Guiness Book Of World Records
Museum in Las Vegas, NV. The Guiness book of Records (1990 ed. p. 155) says:
"Largest PA system: On Aug 20th 1988 at the Castle Donington 'Monsters of
Rock' Festival a total of 360 Turbosound cabinets offering a potential
523kW of programme power, formed the largest front-of-house PA. The
average Sound Pressure Level at the mixing tower was 118dB, peaking at a
maximum of 124dB during Iron Maiden's set. It took five days to set up
the system."
To może tak powtórkę ?
A nie mieliście poczucia, że jak na taki mocny koncert było jakby za cicho ? Nie wiem czy teraz zespoły musza trzymać się pewnych nakazaów odnośnie poziomu decybeli, nagłośnienia ?
Duzo widzów zgromadziło się też za płotem lotniska, był nawet pewien incydent jakiś koleś wszedł na drzewo z którego spadł, a potem to już tylko karetka. Podobno za płotem ludzie narzekali na nagłośnienie hehe, ktoś nawet wspominał że na IM słyszał w tym samym miejscu wszystko klarownie. Za to po koncercie miałem wrażenie że ludzie jakoś tak nie komentują, nie mówią o koncercie, który przecież był znakomity. Autobusy tłoczne ale cichee.
Jeszcze odnośnie koncertu podobało mi się tło-filmik z górą krzyzy na Litwie podczas The God That Failed, co ciekawe na tej górze krzyże zaczęto masowo stawiać po upadku powstania listopadowego taki jakby polsko-litewski akcent
Odnosnie tego co mówił Ralf o trasach z lat 80tych:
IRON MAIDEN is apparently included in the Guiness Book Of World Records
Museum in Las Vegas, NV. The Guiness book of Records (1990 ed. p. 155) says:
"Largest PA system: On Aug 20th 1988 at the Castle Donington 'Monsters of
Rock' Festival a total of 360 Turbosound cabinets offering a potential
523kW of programme power, formed the largest front-of-house PA. The
average Sound Pressure Level at the mixing tower was 118dB, peaking at a
maximum of 124dB during Iron Maiden's set. It took five days to set up
the system."
To może tak powtórkę ?





