ale wiadomo ze sa gusta i gusciki
Steve Harris - British Lion
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Steve Harris - British Lion
to nie chodzi o agresywnosc, tylko wg mnie koles miauczy, brak mu polotu, powera
ale wiadomo ze sa gusta i gusciki
ale wiadomo ze sa gusta i gusciki
Re: Steve Harris - British Lion
a tu się akurat z Toba nie zgodzę. Te kawałki są wręcz przepełnione różnego rodzaju smaczkami, dogrywkami, etc, co też sprawia, że ten album tak troche plastikowo brzmi. Gitary pewnie miały po 10 ścieżek na kawałek, z czego każda wylądowała w ostatecznym mixie. A na koncercie tego nie zrobisz. Tak samo wokal, mocno wyżyłowany, a na koncercie się tak nie da. Więc nieśmiało śmiem twierdzić, że live te kawałki zabrzmiały by o niebo lepiej.DeJMIeN Wielki pisze:Cieszmy się przynajmniej, że nie planuje promocji koncertowej
nie, ale powinien mieć jajanumLock pisze:Nie jest agresywny , ale czy musi być ?
już nie mam tu najwięcej postów

Re: Steve Harris - British Lion
nie zaczynamy zdania od "wiec"Szajba pisze:Więc nieśmiało śmiem twierdzić, że live te kawałki zabrzmiały by o niebo lepiej.
+1, tez odnosze ze Pan wokalista swoje "cohones" odwiesił na kołek :dSzajba pisze:numLock napisał/a:
Nie jest agresywny , ale czy musi być ?
nie, ale powinien mieć jaja
Re: Steve Harris - British Lion
Ja mam raczej wrazenie ze podczas trudow wystepow lajw pan wokalista moglby miec problem z przebiciem sie przez zespol ze swoim cieniutkim glosikiem, skoro nawet na albumie srednio to wyglada.
Re: Steve Harris - British Lion
ale to już robota dla frontowcavoivod pisze:Ja mam raczej wrazenie ze podczas trudow wystepow lajw pan wokalista moglby miec problem z przebiciem sie przez zespol ze swoim cieniutkim glosikiem, skoro nawet na albumie srednio to wyglada.
już nie mam tu najwięcej postów

-
SebastianArcheo
- -#Ancient mariner

- Posty: 562
- Rejestracja: czw mar 17, 2005 9:34 pm
- Skąd: a skąd
Re: Steve Harris - British Lion
Album Steve'a znakomity! Muzycznie w okolicach UFO, Uriah Heep z mieszanką Def Leppard i elementów grange. Wokal trochę odstaje, ale co z tego! muza zacna! P.S. Wiem, że Piotr Baron w "3" w audycji "3 Wymiary Gitary" pochyli się nad tym albumem kilka razy!
Już mu zasugerowałem w mailu, żeby wrzucił jakiś numer na LP3!
Już mu zasugerowałem w mailu, żeby wrzucił jakiś numer na LP3!
Re: Steve Harris - British Lion
la grange?


-
SebastianArcheo
- -#Ancient mariner

- Posty: 562
- Rejestracja: czw mar 17, 2005 9:34 pm
- Skąd: a skąd
Re: Steve Harris - British Lion
A żebyś wiedział... nie pomyliłem się
Zresztą trochę lat 90-tych w tel muzie też jest, ale tylko trochę (w domyśle echo Soundgarden)
Zresztą trochę lat 90-tych w tel muzie też jest, ale tylko trochę (w domyśle echo Soundgarden)
Re: Steve Harris - British Lion
Album średni. Muzyka niby dobra, ale jednak czegoś brakuje. Jakiegoś polotu, błysku, wyróżniających się kompozycji. Taka zbyt lekka też ta muzyka. Wokal dla mnie naprawdę kiepski, a może raczej kiepski to za słabe określenie, fatalny chyba będzie lepszym określeniem moich odczuć.
Spodziewałem się większego kopa. Niestety mocno się zawiodłem. Może po jeszcze kilku odsłuchaniach zmienię zdanie. Pytanie tylko, czy będę chciał wracać do tych kawałków. Wiemy jakie piosenki pisał dla Maidenów Harris.
Spodziewałem się większego kopa. Niestety mocno się zawiodłem. Może po jeszcze kilku odsłuchaniach zmienię zdanie. Pytanie tylko, czy będę chciał wracać do tych kawałków. Wiemy jakie piosenki pisał dla Maidenów Harris.
Re: Steve Harris - British Lion
Abstrahując już od poziomu British Lion, dziwi mnie, że takiej dyskusji nie było po premierze płyty Adriana Smitha - Primam Rock Rebellion, w marcu tego roku... Znacznie lepszy, a przynajmniej poszukujący album, a nie miał nawet namiastki popularności płyty Steve Harrisa.
Re: Steve Harris - British Lion
Może promocji zabrakło? Ja nawet o o tym nie słyszałemIgorW pisze:Abstrahując już od poziomu British Lion, dziwi mnie, że takiej dyskusji nie było po premierze płyty Adriana Smitha - Primam Rock Rebellion, w marcu tego roku... Znacznie lepszy, a przynajmniej poszukujący album, a nie miał nawet namiastki popularności płyty Steve Harrisa.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: Steve Harris - British Lion
Nie wchodziłeś na oficjalną? ;0
Re: Steve Harris - British Lion
Nie zaglądam tam raczej 
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
-
SebastianArcheo
- -#Ancient mariner

- Posty: 562
- Rejestracja: czw mar 17, 2005 9:34 pm
- Skąd: a skąd
Re: Steve Harris - British Lion
Sporo miłych slów o nowej płycie Harrisa wypowiedział Piotr Baron w "3 Wymiarach Gitary"! poszły 3 numery!
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Steve Harris - British Lion
Bardzo przyjemna płyta. Nie jest to muzyka, która pozostaje w głowie, muzyka do której będzie się wracało latami, ale album naprawdę przyjemny. Momentami trochę nużący, ale jako całości słucha się tego po prostu miło. Jedynie ostatni kawałek dla mnie nie istnieje. Po prostu nie trawię takiego pitu pitu jak ostatnim numerze. Płyta jest też dla mnie ogromną niespodzianką, bo nie spodziewałem się, że Harris ma tendencje do tak "lajtowego" grania i może to właśnie owe zaskoczenie sprawiło, że płyta przypadła mi do gustu, choć na co dzień takiej muzyki nie słucham. A wokal? Faktycznie nie powala, ale do tej muzyki w większości pasuje jednak doskonale. Fajnie, że Steve zdecydował się na taki album.
- Rainmaker.
- -#Ancient mariner

- Posty: 504
- Rejestracja: śr paź 22, 2003 7:46 pm
- Skąd: Będzin
Re: Steve Harris - British Lion
Jak do tej pory porywa mnie tylko niestety jeden numer, mianowicie "This Is My God" trochę mało
...ale może będzie lepiej za jakiś czas, albo i nie
Widzę że duzo narzekań na wokal, no w sumie nic oryginalnego, skojarzenia z amerykańskim komercyjnym rockiem z rozgłośni radiowych lub z soundtrackiem z pewnych gier komputerowych, no może momentami wokal przpominia Tonego Martina, ale raczej temu wokalście daleko do Martina. Steve jak sam powiedział tak też zrobił chciał pomóc pewnym chłopakom... i zadawanie pytania dlaczego Harris nie poszukał kogoś lepszego jest bez sensu...
-
ARTUR MELOMAN
- -#Wrathchild

- Posty: 61
- Rejestracja: czw cze 10, 2010 1:58 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: Steve Harris - British Lion
Witam po sporej przerwie
Słucham, słucham i......nic , nic ciekawego na tej płycie się nie dzieje.
Wokal fatalny, jakby zupełnie nie pasował do muzyki, Steve chciał pomóc chłopakom
no to wokaliście nie pomógł. Utwory też jakieś nijakie bez mocy, kompletnie nie zostają w głowie, prawie każdy tak samo się zaczyna. Jedyne co jakoś się broni na tym krążku to "This Is My God " i "A World Without Heaven" Jestem szczerze zawiedziony tą płyta, spodziewałem się czegoś znacznie lepszego.
Mam tylko nadzieję , że forma twórcza Pana Harrisa z tego "dzieła" nie przełoży się na ewentualne nagrywanie nowej płyty Maiden.
Słucham, słucham i......nic , nic ciekawego na tej płycie się nie dzieje.
Wokal fatalny, jakby zupełnie nie pasował do muzyki, Steve chciał pomóc chłopakom
Mam tylko nadzieję , że forma twórcza Pana Harrisa z tego "dzieła" nie przełoży się na ewentualne nagrywanie nowej płyty Maiden.
Smells good
Re: Steve Harris - British Lion
A ja dałem albumowi kolejną szansę i naprawdę się miło tego słucha. Nie jest to Iron Maiden, ale takim nie miało być. Jak będzie w rozsądnej cenie i będę miał kasę to chętnie zakupię, właśnie by w samochodzie sobie słuchać
bo bardzo przyjemna muzyka 
Night Mistress Fan Club Łódź
Re: Steve Harris - British Lion
Może się narażę, ale dla mnie to takie... z dupy granie: ani nie porywa czy zachwyca, ani nie wyzwala niechęci czy obrzydzenia. Album jakich pop-rockowe zespoliki z muzycznych TV wydają setki w roku - przeciętny, softrockowy, bez wyrazu. Jednak po 'Arrym spodziewałem się, że na swoim solowym debiucie bardziej się postara (czytaj: odciśnie swój indywidualny charakter). I choć dla mnie od zawsze Steve był postacią nr 1 w Maiden, choć zawsze uważałem go za archetyp rockowego/metalowego muzyka, lidera i wizjonera, choć na na pniu kupuję każde wydawnictwo Maiden (pod każdą postacią, w każdym formacie), tej płyty NIE KUPIĘ!!! Po prostu - nie słucham takiej muzyki.
Re: Steve Harris - British Lion
A mi się dziś przyśniła nowa płyta Iron Maiden - wyborny, czadowy heavymetal, ale bez rozdęcia z jednej strony, patetycznego kiczu z drugiej. Chyba marne szanse, aby sen się ziścił ;0
