Alive after IM
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Alive after IM
W początkach kariery był koncert, podczas którego w rolę wokalisty wcielił się Steve, bo zdaje się, że Paul został aresztowany w tym czasie. Nie pamiętam jak to dokładnie było.
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Alive after IM
1980-02-07 Wakefield, Unity Hall, England, UK - tutaj trochę śpiewał Harris.Mr.Hankey pisze:W początkach kariery był koncert, podczas którego w rolę wokalisty wcielił się Steve, bo zdaje się, że Paul został aresztowany w tym czasie. Nie pamiętam jak to dokładnie było.
No i we wczesnych latach na kilku koncertach prawdopodobnie też, ale to było przed Di'Anno.
www.MetalSide.pl
Re: Alive after IM
Ja tam pozostaję dobrej myśli i w zakończenie kariery w najbliższych 5 latach wątpię, w zakończenie z powodu działań Bruce'a w lotnictwie wątpię jeszcze bardziej, a w odejście Bruce'a i wymianę go na kogoś innego wątpię najbardziejZakkahletz pisze:Obserwuję działania Bruce'a w lotnictwie teraz już nie tylko cywilnym, ale wojskowym. Ostatnio mocno idzie głową do przodu w te tematy, co - obym się mylił - może spowodować zakończenie działalności IM w najbliższych 5 latach lub (co byłoby chyba jeszcze gorsze) wymianę wokalisty.
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Alive after IM
Dejavu pisze:Ja tam pozostaję dobrej myśli i w zakończenie kariery w najbliższych 5 latach wątpię, w zakończenie z powodu działań Bruce'a w lotnictwie wątpię jeszcze bardziej, a w odejście Bruce'a i wymianę go na kogoś innego wątpię najbardziejBędzie dobrze.
Re: Alive after IM
Mnie specjalnie nie zastanawia co czlonkowie zespolu beda robic po zakonczeniu kariery. Bardziej mnie zastanawia i chyba troche przeraza co ja zrobie?? 
Re: Alive after IM
Co MY zrobimy?Szymon pisze:Mnie specjalnie nie zastanawia co czlonkowie zespolu beda robic po zakonczeniu kariery. Bardziej mnie zastanawia i chyba troche przeraza co ja zrobie??
Re: Alive after IM
pojedziemy do UK i każemy im grać!
Stonesi mimo ton wciągniętych prochów grają w wieku starczym raz naa ruski rok to Maideny nie mogą?
Stonesi mimo ton wciągniętych prochów grają w wieku starczym raz naa ruski rok to Maideny nie mogą?
Re: Alive after IM
Maiden to nie Stones, choc jakieś symboliczne wystepy raz na jakis czas pewnie wchodza w grę.
Mnie by tam w sumie pasowało jakby przestali grać, przynajmniej kase przerzuce na jakies inne moje zboczenia
Najwazniejsze byc na ostatnim koncercie Maiden!
Mnie by tam w sumie pasowało jakby przestali grać, przynajmniej kase przerzuce na jakies inne moje zboczenia
Najwazniejsze byc na ostatnim koncercie Maiden!
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Alive after IM
Wiesz, o czym jest "The Wicker Man", heretyku?Szymon pisze:Mnie by tam w sumie pasowało jakby przestali grać
Re: Alive after IM
Nie boje się 
Ale no tak mam tzn fajnie by bylo jakby tak to wiecznie trwalo, z drugiej strony ja sie kiedys zajade zeby urobic na te koncerty, a jak widac nie potrafie sie powstrzymac na jednym czy trzech
Taki to narkotyk 
Ale no tak mam tzn fajnie by bylo jakby tak to wiecznie trwalo, z drugiej strony ja sie kiedys zajade zeby urobic na te koncerty, a jak widac nie potrafie sie powstrzymac na jednym czy trzech
-
Deleted User 5800
Re: Alive after IM
Mam nadzieję, że panowie będą stosować się do słów Harrisa z 2003r.:
Myślę, wszyscy myślimy, że ważne jest by dawać z siebie wszystko i cieszyć się koncertami. To oznacza, że prawdopodobnie będziemy grać dłużej, jeśli będziemy to robić w odpowiednich cyklach, a nie tak, jak w ostatnich 20 latach. Kiedyś to się skończy, ale my chcemy ciągnąć to tak długo, jak się da.
Re: Alive after IM
Sądzę, że te 5 - 6 lat to na bank będą grali a ostatni koncert powinni zorganizować w centrum Europy i powinien to być specjalny koncert dla fanów - DARMOWY!
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3001
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Alive after IM
Problemem ostatniego koncertu Maiden będzie niestety prawdopodobnie to, że i tak będzie dokładnie taki sam jak kilkadziesiąt poprzednich 
- hipcio_stg
- -#Moonchild

- Posty: 1681
- Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am
Re: Alive after IM
DARMOWY???RALF pisze:Sądzę, że te 5 - 6 lat to na bank będą grali a ostatni koncert powinni zorganizować w centrum Europy i powinien to być specjalny koncert dla fanów - DARMOWY!
Powinien bilet kosztować 1000zł za płytę, żeby odsiać prawdziwych fanów od pseudofanatyków... Ostatni koncert powinni dać w pubie w którym zaczęli dla 100-200 os... I z tymi osobami odbyć after party!
Re: Alive after IM
Myślę że Eddie już idzie wyssać mu mózg :-)Zakkahletz pisze:Wiesz, o czym jest "The Wicker Man", heretyku?Szymon pisze:Mnie by tam w sumie pasowało jakby przestali graćMódl się, żeby Sanktuarium nie zaczęło zbierania wikliny dla Ciebie.
Przestaną grać to będziesz zbierał reedycje reedycji ponownych edycji starych reedycji płyt,
Taa już widzę minę Smallwooda gdyby usłyszał o pomyśle dania darmowego koncerrtu
Dobrze że nie coś innego...hipcio_stg pisze:RALF pisze: I z tymi osobami odbyć after party!
Re: Alive after IM
Nawet nie chcę wiedzieć jak szybko taki pożegnalny koncert by się wyprzedał
. Nie darowałbym sobie, gdyby mnie nie było na czymś takim.
Re: Alive after IM
Zresztą Scorpionsi już chyba kolejny raz przedłużyli piżegnalną trasę więc to nic nie znaczy. Już raz byłem na ich ostatnim koncercie w PL czekam na. kolejny 
Re: Alive after IM
Akurat tego w przypadku Maiden bym nie chciał. Niech koncertują i nagrywają płyty jak najdłużej, ale robienie pożegnalnych tras po kilka razy jest słabe 
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Alive after IM
Przyszło mi do głowy, że wielkim hitem stałby się pojedynczy (niekoniecznie ostatni) koncert na sterowcu - mocno wracają do łask, w nowoczesnych i bezpiecznych wersjach (wypełnione gazami szlachetnymi, nie wodorem). Są modele hybrydowe tak skonstruowane, że można by zamontować małą scenę nie w kabinie, a NA kadłubie. Oto jeden (ale niejedyny) z nich:
www.lockheedmartin.com/us/products/p-791.html
Sterowiec ma pionowy start, więc mógłby się wznieść niewysoko w jakiejś niecce terenowej, żeby ograniczyć/wyeliminować boczne podmuchy wiatru, jednocześnie pozostawiając zespół i scenę w przestrzeni dobrej cyrkulacji dźwięku. Do tego Edek w nowych postaciach wykorzystujących scenerię, a kamery i telebimy też miałyby wielkie pole do popisu - to by było COŚ!
www.lockheedmartin.com/us/products/p-791.html
Sterowiec ma pionowy start, więc mógłby się wznieść niewysoko w jakiejś niecce terenowej, żeby ograniczyć/wyeliminować boczne podmuchy wiatru, jednocześnie pozostawiając zespół i scenę w przestrzeni dobrej cyrkulacji dźwięku. Do tego Edek w nowych postaciach wykorzystujących scenerię, a kamery i telebimy też miałyby wielkie pole do popisu - to by było COŚ!

