Alive after IM

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Alive after IM

Post autor: Mr.Hankey »

W początkach kariery był koncert, podczas którego w rolę wokalisty wcielił się Steve, bo zdaje się, że Paul został aresztowany w tym czasie. Nie pamiętam jak to dokładnie było.
Zakkahletz
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6536
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: Alive after IM

Post autor: Zakkahletz »

A w czasach Bruce'a/Blaze'a?
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16717
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Alive after IM

Post autor: gumbyy »

Mr.Hankey pisze:W początkach kariery był koncert, podczas którego w rolę wokalisty wcielił się Steve, bo zdaje się, że Paul został aresztowany w tym czasie. Nie pamiętam jak to dokładnie było.
1980-02-07 Wakefield, Unity Hall, England, UK - tutaj trochę śpiewał Harris.

No i we wczesnych latach na kilku koncertach prawdopodobnie też, ale to było przed Di'Anno.
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Alive after IM

Post autor: Dejavu »

Zakkahletz pisze:Obserwuję działania Bruce'a w lotnictwie teraz już nie tylko cywilnym, ale wojskowym. Ostatnio mocno idzie głową do przodu w te tematy, co - obym się mylił - może spowodować zakończenie działalności IM w najbliższych 5 latach lub (co byłoby chyba jeszcze gorsze) wymianę wokalisty.
Ja tam pozostaję dobrej myśli i w zakończenie kariery w najbliższych 5 latach wątpię, w zakończenie z powodu działań Bruce'a w lotnictwie wątpię jeszcze bardziej, a w odejście Bruce'a i wymianę go na kogoś innego wątpię najbardziej ;) Będzie dobrze.
Zakkahletz
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6536
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: Alive after IM

Post autor: Zakkahletz »

Dejavu pisze:Ja tam pozostaję dobrej myśli i w zakończenie kariery w najbliższych 5 latach wątpię, w zakończenie z powodu działań Bruce'a w lotnictwie wątpię jeszcze bardziej, a w odejście Bruce'a i wymianę go na kogoś innego wątpię najbardziej ;) Będzie dobrze.
:pijak:
Szymon
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2593
Rejestracja: pn mar 31, 2003 7:33 pm
Skąd: Lunteren, NL

Re: Alive after IM

Post autor: Szymon »

Mnie specjalnie nie zastanawia co czlonkowie zespolu beda robic po zakonczeniu kariery. Bardziej mnie zastanawia i chyba troche przeraza co ja zrobie?? :)
Hubert
-#Invader
-#Invader
Posty: 230
Rejestracja: śr kwie 03, 2013 5:14 pm
Skąd: Nowy Dwór Gdański

Re: Alive after IM

Post autor: Hubert »

Szymon pisze:Mnie specjalnie nie zastanawia co czlonkowie zespolu beda robic po zakonczeniu kariery. Bardziej mnie zastanawia i chyba troche przeraza co ja zrobie?? :)
Co MY zrobimy? :D
jacob1
-#Invader
-#Invader
Posty: 216
Rejestracja: ndz kwie 07, 2013 8:03 pm
Skąd: Wrocław

Re: Alive after IM

Post autor: jacob1 »

pojedziemy do UK i każemy im grać!

Stonesi mimo ton wciągniętych prochów grają w wieku starczym raz naa ruski rok to Maideny nie mogą?
Szymon
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2593
Rejestracja: pn mar 31, 2003 7:33 pm
Skąd: Lunteren, NL

Re: Alive after IM

Post autor: Szymon »

Maiden to nie Stones, choc jakieś symboliczne wystepy raz na jakis czas pewnie wchodza w grę.

Mnie by tam w sumie pasowało jakby przestali grać, przynajmniej kase przerzuce na jakies inne moje zboczenia :)

Najwazniejsze byc na ostatnim koncercie Maiden! :)
Zakkahletz
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6536
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: Alive after IM

Post autor: Zakkahletz »

Szymon pisze:Mnie by tam w sumie pasowało jakby przestali grać
Wiesz, o czym jest "The Wicker Man", heretyku? ;) Módl się, żeby Sanktuarium nie zaczęło zbierania wikliny dla Ciebie. :twisted:
Szymon
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2593
Rejestracja: pn mar 31, 2003 7:33 pm
Skąd: Lunteren, NL

Re: Alive after IM

Post autor: Szymon »

Nie boje się :)

Ale no tak mam tzn fajnie by bylo jakby tak to wiecznie trwalo, z drugiej strony ja sie kiedys zajade zeby urobic na te koncerty, a jak widac nie potrafie sie powstrzymac na jednym czy trzech :) Taki to narkotyk :)
Deleted User 5800

Re: Alive after IM

Post autor: Deleted User 5800 »

Mam nadzieję, że panowie będą stosować się do słów Harrisa z 2003r.:
Myślę, wszyscy myślimy, że ważne jest by dawać z siebie wszystko i cieszyć się koncertami. To oznacza, że prawdopodobnie będziemy grać dłużej, jeśli będziemy to robić w odpowiednich cyklach, a nie tak, jak w ostatnich 20 latach. Kiedyś to się skończy, ale my chcemy ciągnąć to tak długo, jak się da.
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Alive after IM

Post autor: RALF »

Sądzę, że te 5 - 6 lat to na bank będą grali a ostatni koncert powinni zorganizować w centrum Europy i powinien to być specjalny koncert dla fanów - DARMOWY!
Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3001
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Alive after IM

Post autor: Mr.Hankey »

Problemem ostatniego koncertu Maiden będzie niestety prawdopodobnie to, że i tak będzie dokładnie taki sam jak kilkadziesiąt poprzednich :lol:
Awatar użytkownika
hipcio_stg
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1681
Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am

Re: Alive after IM

Post autor: hipcio_stg »

RALF pisze:Sądzę, że te 5 - 6 lat to na bank będą grali a ostatni koncert powinni zorganizować w centrum Europy i powinien to być specjalny koncert dla fanów - DARMOWY!
DARMOWY???

Powinien bilet kosztować 1000zł za płytę, żeby odsiać prawdziwych fanów od pseudofanatyków... Ostatni koncert powinni dać w pubie w którym zaczęli dla 100-200 os... I z tymi osobami odbyć after party!
jacob1
-#Invader
-#Invader
Posty: 216
Rejestracja: ndz kwie 07, 2013 8:03 pm
Skąd: Wrocław

Re: Alive after IM

Post autor: jacob1 »

Zakkahletz pisze:
Szymon pisze:Mnie by tam w sumie pasowało jakby przestali grać
Wiesz, o czym jest "The Wicker Man", heretyku? ;) Módl się, żeby Sanktuarium nie zaczęło zbierania wikliny dla Ciebie. :twisted:
Myślę że Eddie już idzie wyssać mu mózg :-)

Przestaną grać to będziesz zbierał reedycje reedycji ponownych edycji starych reedycji płyt,

Taa już widzę minę Smallwooda gdyby usłyszał o pomyśle dania darmowego koncerrtu :facepalm:
hipcio_stg pisze:
RALF pisze: I z tymi osobami odbyć after party!
Dobrze że nie coś innego...
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Alive after IM

Post autor: Dejavu »

Nawet nie chcę wiedzieć jak szybko taki pożegnalny koncert by się wyprzedał ;). Nie darowałbym sobie, gdyby mnie nie było na czymś takim.
jacob1
-#Invader
-#Invader
Posty: 216
Rejestracja: ndz kwie 07, 2013 8:03 pm
Skąd: Wrocław

Re: Alive after IM

Post autor: jacob1 »

Zresztą Scorpionsi już chyba kolejny raz przedłużyli piżegnalną trasę więc to nic nie znaczy. Już raz byłem na ich ostatnim koncercie w PL czekam na. kolejny :lol:
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Alive after IM

Post autor: Dejavu »

Akurat tego w przypadku Maiden bym nie chciał. Niech koncertują i nagrywają płyty jak najdłużej, ale robienie pożegnalnych tras po kilka razy jest słabe ;)
Zakkahletz
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6536
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: Alive after IM

Post autor: Zakkahletz »

Przyszło mi do głowy, że wielkim hitem stałby się pojedynczy (niekoniecznie ostatni) koncert na sterowcu - mocno wracają do łask, w nowoczesnych i bezpiecznych wersjach (wypełnione gazami szlachetnymi, nie wodorem). Są modele hybrydowe tak skonstruowane, że można by zamontować małą scenę nie w kabinie, a NA kadłubie. Oto jeden (ale niejedyny) z nich:
www.lockheedmartin.com/us/products/p-791.html

Sterowiec ma pionowy start, więc mógłby się wznieść niewysoko w jakiejś niecce terenowej, żeby ograniczyć/wyeliminować boczne podmuchy wiatru, jednocześnie pozostawiając zespół i scenę w przestrzeni dobrej cyrkulacji dźwięku. Do tego Edek w nowych postaciach wykorzystujących scenerię, a kamery i telebimy też miałyby wielkie pole do popisu - to by było COŚ! :)
ODPOWIEDZ