Killers
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- MarekMarcin
- -#Prodigal son

- Posty: 42
- Rejestracja: czw lis 20, 2014 8:08 pm
- Skąd: Opole
Killers
Chciałbym poruszyć temat Killers a poza tym aby zobaczyć jakie macie wrażenia z płyty.
Re: Killers
Akurat dzisiaj przesłuchałem go w drodze do/z pracy na słuchawkach.
Pomijam aspekt Paula - często ludzie obniżają przez to ocenę tego albumu. Wokal IMO przyzwoity.
Robią wrażenie profesjonalne kompozycje jak na 20-paro latków. Co prawda kawałki z pierwszych obu płyt to prawie wszystko co Steve wymyślił w latach 76-81 (mieli więc czas to sobie ograć) ale i tak to we mnie strasznie uderza ten rozmach muzyczny. Sam trochę komponowałem w ostatnich dziesięciu latach (jako gitarzysta) i naprawdę chylę czoło młodemu Harrisowi, który w tak młodym wieku, stworzył Phantom, Transylvanię czy kawałki z Killers - chociażby wspaniała linia basową w Wrathchild.
Fajna produkcja albumu, brak słabych punktów, fajnie się go słucha w całości. Oceniam na 9/10 i odpływam w marzeniach, w których jestem na koncercie promującym ten album.
Pomijam aspekt Paula - często ludzie obniżają przez to ocenę tego albumu. Wokal IMO przyzwoity.
Robią wrażenie profesjonalne kompozycje jak na 20-paro latków. Co prawda kawałki z pierwszych obu płyt to prawie wszystko co Steve wymyślił w latach 76-81 (mieli więc czas to sobie ograć) ale i tak to we mnie strasznie uderza ten rozmach muzyczny. Sam trochę komponowałem w ostatnich dziesięciu latach (jako gitarzysta) i naprawdę chylę czoło młodemu Harrisowi, który w tak młodym wieku, stworzył Phantom, Transylvanię czy kawałki z Killers - chociażby wspaniała linia basową w Wrathchild.
Fajna produkcja albumu, brak słabych punktów, fajnie się go słucha w całości. Oceniam na 9/10 i odpływam w marzeniach, w których jestem na koncercie promującym ten album.
Re: Killers
Album który wprowadziłmnie w świat Maiden, znakomite dzieło NWOBHM 9/10
Re: Killers
Pierwszy album IM jaki kupiłem
Jak dla mnie Killers > Iron Maiden. Album bardzo dobry, może nie dam 9 ale 8,5/10. I okładka, jak dla mnie w top4 Maidenowych.
Re: Killers
Oj tak, bardzo zacny album. 8,5/10 dostanie spokojnie bez naciągania. Gdyby zamiast przeciętnego instrumentala na płycie znalazło się takie "Running Free" albo "Prowler", byłoby jeszcze lepiej. Ale trzeba cieszyć się tym, co jest. A jest bardzo dobry album ze świetną okładką. Nie rozumiem narzekań na wokale. Paul się sprawdził. To przecież nie miała być opera, to jest heavy metal! Wtedy zespół nie potrzebował syren alarmowych 
Re: Killers
Ja się nie do końca przychylę do pozytywnych opinii przedmówców i pewnie większości forum
. Absolutnie nie uważam tego albumu za słaby czy nawet średni, moim zdaniem to dobry, solidny album, ale nic więcej. Dla mnie zdecydowanie najmocniejszy punkt albumu to The Ides of March. Wratchild, kolejny świetny kawałek, ale wolę w wersji z Dickinsonem, wokalu Paula nie lubię i chyba nigdy nie polubię. Reszta ma swoje zalety i momenty (kapitalne solówki w Prodigal Son, druga połowa Genghis Khana czy gra Clive'a na całej tej płycie) ale wielkiego wrażenia na mnie nie robi.
Ze względu na Phantom of the Opera wolę debiut niż tę płytę, chociaż też słucham tego numeru w wersjach live z Brucem, jest moim zdaniem dużo lepsza. Zarówno w nowych wersjach, jak i starych, mam na komputerze wersje z 1986, miazga!
Ze względu na Phantom of the Opera wolę debiut niż tę płytę, chociaż też słucham tego numeru w wersjach live z Brucem, jest moim zdaniem dużo lepsza. Zarówno w nowych wersjach, jak i starych, mam na komputerze wersje z 1986, miazga!
- MarekMarcin
- -#Prodigal son

- Posty: 42
- Rejestracja: czw lis 20, 2014 8:08 pm
- Skąd: Opole
Re: Killers
Ja oceniam tę płyte na 8/10 bo jakoś nigdy nie polubiłem prodigial son i another life.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9594
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Killers
Lubię ten album. Przede wszystkim za znakomite Purgatory (szkoda, że tego na żywo nie grają, bo byłby czad), The Ides of March, Genghis Khan (dwa świetne instrumentale). I jak już tu zostało wspomniane - rewelacyjna okładka, top 3 (obok Somewhere in Time i Seventh Son of a Seventh Son).
Taka dyskusja się wywołała, że aż sobie album zapuściłem i nadal robi wrażenie (choć dawno go nie słuchałem)... Wiadomo, że wokal Dickinsona lepszy, ale ja i tak darzę ogromnym szacunkiem Di'Anno. Na pierwszych dwóch studyjniakach dawał radę.
Killers - 8/10
Taka dyskusja się wywołała, że aż sobie album zapuściłem i nadal robi wrażenie (choć dawno go nie słuchałem)... Wiadomo, że wokal Dickinsona lepszy, ale ja i tak darzę ogromnym szacunkiem Di'Anno. Na pierwszych dwóch studyjniakach dawał radę.
Killers - 8/10
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Killers
"Killers" to najczęściej przeceniany, a zarazem najczęściej niedoceniany album w dyskografii IM (jeszcze parę lat temu najbardziej niedocenianym był TXF, ale odbiór tego albumu bardzo się zmienił na plus). Kompozycyjnie jest całkiem w porządku, niektóre posiadają naprawdę niebanalne rozwiązania. Brzmieniowo o niebo lepiej niż na debiucie.
Muzycznie dosyć nierówny album. Samo utwory mają świetne momenty, ale i też konkretne mielizny. Stało się tak pewnie z uwagi na dosyć młody wiek Irons i oczywisty syndrom drugiej płyty.
Muzycznie dosyć nierówny album. Samo utwory mają świetne momenty, ale i też konkretne mielizny. Stało się tak pewnie z uwagi na dosyć młody wiek Irons i oczywisty syndrom drugiej płyty.
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4872
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Killers
Nic nie wiadomo, nic nie wiadomo. Inny może jedynie, według mnie Paul sprawdził się w Ironach w 200%FaithNoMore pisze:Wiadomo, że wokal Dickinsona lepszy
Moja ocena ogólna to 9/10. Trzeci mój ulubiony album grupy.
-
Deleted User 2259
Re: Killers
Ja powiem tylko tyle moim zdaniem jest to najlepszy album pod względem sekcji rytmicznej, i jedyny który moim zdaniem nie ma ani jednego wypełniacza,nawet na Synku czy Sit są dla mnie utwory które mi nie do końca leżą.
- MarekMarcin
- -#Prodigal son

- Posty: 42
- Rejestracja: czw lis 20, 2014 8:08 pm
- Skąd: Opole
Re: Killers
Według mnie jedyny album bez wypełniacza to SiT 
Re: Killers
Zgadzam się, 100% racji. Sekcja niszczy a płyta bardzo równa i piekielnie dzika.Invader pisze:Ja powiem tylko tyle moim zdaniem jest to najlepszy album pod względem sekcji rytmicznej, i jedyny który moim zdaniem nie ma ani jednego wypełniacza,nawet na Synku czy Sit są dla mnie utwory które mi nie do końca leżą.
- MarekMarcin
- -#Prodigal son

- Posty: 42
- Rejestracja: czw lis 20, 2014 8:08 pm
- Skąd: Opole
Re: Killers
I niestety Prodigial Syn niszczy płyte. 
Re: Killers
Eeee tam. Daje chwilę wytchnienia!
- MarekMarcin
- -#Prodigal son

- Posty: 42
- Rejestracja: czw lis 20, 2014 8:08 pm
- Skąd: Opole
Re: Killers
Po prostu go jakoś nigdy nie lubiłem
Re: Killers
a dziewczyny juz lubisz czy tez nie bardzo?
- MarekMarcin
- -#Prodigal son

- Posty: 42
- Rejestracja: czw lis 20, 2014 8:08 pm
- Skąd: Opole
Re: Killers
Zależy jakie 
Re: Killers
Prodigal Son to liryczna bomba! To solo, ten klimat, wokal... piękny kawałek. Tak jak na jedynce "Strange World"... Dla mnie wypas.
Re: Killers
RACJA!

