Amie pisze:[
Greddo, wiem że do wakacji pozostało jeszcze trochę czasu, ale może podzieliłbyś się swoimi pomysłami na forum?
Pomysł jest jeden ale konkretny. Byłem już w tym miejscu po prostu i wiem, że jest świetnie. A ten kto myśli, że na Śląsku nie ma ciekawych miejsc... pozwole sobie nie skomentować... i co prawda nie myśle o górach (byłoby mi wtedy
znacznie prościej wszystko pozałatwiać i wogóle) ale nadal o jeziorku. Na razie jednak nic nie mówie, albowiem, gdy przedstawie pomysł, chce to zrobić na poziomie, a teraz nie mam ani chęci ani czasu by pisać tego typu posta. Jak wspomniałaś jest czas. Dopowiem tylko, że jedyny problem widze w postaci dojazdu w to miejsce i będę musiał się naprawdę bardzo postarać by ogarnąć to wszystko...
Co do samej organizacji : byłem tam we Wrocku na zlocie (o czym wspomniał Młody) i również nie bawiłem się w gronie Sanktuarnian tylko w swoim własnym. Pierwsza rzecz, która mnie zniechęciła, to ogólny hałas, uniemożliwający normalną konwersacje wśród nowo poznających się ludzi. Dlatego usiadłem w tym pokoiku z cegłami (czasem przechodziła tamtędy Rogaś)... no i tyle. Przywitałem się jeszcze z SimOnem, który poznał mnie i kumpla z ''Wrednych SQrwysynów'', ale powiedział mi, że Sanktuarium się zmywa i jeszcze nie wiedzą gdzie idą. Ja jako, że miałęm jeszcze browca, mój kumpel był urżnięty, a kolejny upatrzył sobie pewną laske... zostałem, i nie żałuję, ponieważ bawiłęm się świetnie.
I wiem, że jeżeli ten zlot trwałby dłużej niż jedną noc, z całą pewnością wszyscy byśmy się poznali.
Biorę również pod uwagę fakt, że nie każdy kto teraz twierdzi '' yeah, super, jade! '' tak naprawdę jest w stanie jechać...
W mojej głowie kłębią się w tej chwili wstępne myśli dotyczące organizacji. Te osoby, które są najbardziej zainteresowane wypadem, a także pomocą w organizacji (czyli Śląsk) niech mi napiszą na pw.
Jeszcze jedna rzecz : jak już wspomnaiłem byłem w tym miejscu i jak również wspomniałem w jednym z poprzednich postów... to mają być takie małe urozmaicone wczasy, dlatego biorę na logikę fakt, że każdy bierze ze sobą kilku dobrych znajomych, kumpli, itd. Oczywiste jest, że przecież na siłę nie będziemy się przez tak długi czas, non stop zadawać razem. Wyobraźcie to sobie - bierzecie swoich znajmych, z którymi przyjechaliście i robicie co chcecie. Umawiamy sie np. że dopiero wieczorem spotykamy się tu i tu na wspólnym ognisku i tyle. Ludzie, tam będzie maksymalna wolność, nic na siłe, nikt nic nie narzuca i o to głównie mi chodzi w takim wypadzie, a przy okazji wiadomym jest, że się poznamy, poimprezujemy... i to pewnie bardziej niż się spodziewamy.
Ale to tylko garstka tych informacji, które chcę przekazać, więc Amie, troszeczke cierpliwości... mam teraz maturki i wogóle, także wiecie.
Jak wspomnaiłem, dawajcie na pw. a jeżeli nie to czekajcie cierpliwie, z czasem dopowiem coraz to więcej.