Judas Priest
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Judas Priest
Problem w tym, że oni się wypalają. Są starsi z każdym rokiem. Dlatego podane już przeze mnie Sabbath nie będzie kontynuowało kariery, tylko daje fanom szanse na zobaczenie ich po raz ostatni. Zresztą dobry aktor wie, kiedy ze sceny zejść. Jeśli wyczują moment, to po prostu to zrobią.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Nomad.1985
- -#Trooper

- Posty: 352
- Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am
Re: Judas Priest
Myślę np., że gdyby śp Jon Lord żył mógłby dawać koncerty klawiszowe okraszone jakimiś hard-rockowymi momentami nawet do 80 roku życia. Tak jak np. robił śp. BB King by daleko nie szukać. Ten to chyba grał nawet jeszcze dłużej.
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Judas Priest
Ale Ozzy solo ma dalej działać. Nie wiadomo jak z Iommi'm, bo chorował na chłoniaka, czy tam białaczkę i może już nie mieć siły na karierę.kmberserker pisze:Problem w tym, że oni się wypalają. Są starsi z każdym rokiem. Dlatego podane już przeze mnie Sabbath nie będzie kontynuowało kariery, tylko daje fanom szanse na zobaczenie ich po raz ostatni. Zresztą dobry aktor wie, kiedy ze sceny zejść. Jeśli wyczują moment, to po prostu to zrobią.
A Priest się postarzeli. Widać to np. po Halfordzie, który nie robi już nic solo, pomimo zapowiedzi np. płyty bluesowej. Koncentrują się wszyscy na Priest, nie mając już siły na inne rzeczy. Bruce to człowiek pełen energii, od niedawna ma uprawnienia na pilotowanie 747, ma zakładać jakiegoś lotniczego przewoźnika transportowego, ale on jest sporo młodszy, do tego nie ma za sobą lat problemów z używkami jak Halford i Ozzy (ten drugi to już w zasadzie wrak człowieka i niestety degenerat).
Jeszcze nie tak dawno Halford i Ozzy to byli mentorzy dla młodszych muzyków, ludzie-instytucje, teraz to już dziadki które niedługo mogą zacząć wymagać stałej opieki. Halford miał operację kręgosłupa (czyżby odbiło się na nim zamiłowanie do motocykli?), na pewno musi bardzo na siebie uważać. ewentualna kontuzja mogłaby go pewnie sprowadzić na wózek inwalidzki.
Re: Judas Priest
Dobra, ale Jon Lord ze swoimi klawiszowymi koncertami, a wypluwający płuca Halford to dwie bardzo różne bajki. Nie ukrywajmy, to jest muzyka, która od wykonawców wymaga bardzo wiele.
Ozzy chce jeszcze wydać solową płytę, nie wiadomo, jak z trasą. Ale po obejrzeniu kilku nagrań z występów Sabbath z tego roku myślę, że po koncertach w Anglii w 2016 już nie powinien wychodzić na scenę, tym bardziej solo. Kawałki BS są mozolne i mroczne, jako Ozzy Osbourne gra wesołe utwory pokroju Bark At The Moon. I jeśli teraz kładzie rzeczy mniej wymagające, to własne numery będzie psuł okrutnie.
Ozzy chce jeszcze wydać solową płytę, nie wiadomo, jak z trasą. Ale po obejrzeniu kilku nagrań z występów Sabbath z tego roku myślę, że po koncertach w Anglii w 2016 już nie powinien wychodzić na scenę, tym bardziej solo. Kawałki BS są mozolne i mroczne, jako Ozzy Osbourne gra wesołe utwory pokroju Bark At The Moon. I jeśli teraz kładzie rzeczy mniej wymagające, to własne numery będzie psuł okrutnie.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Nomad.1985
- -#Trooper

- Posty: 352
- Rejestracja: sob cze 11, 2016 10:58 am
Re: Judas Priest
Zawsze można zrobić set feelingowy wokalnie. Np. oparty głównie o płyty Killing Machine, British Steel i Point of Entry. Tylko, że taki repertuar koniecznie z KK. Swoją drogą większość osób kojarzy Roba tylko z typowo metalowym śpiewem z Painkiller, Defenders of the Faith czy Screaminga, a wg.mnie równie dobry był w średnich rejestrach.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12410
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Judas Priest
Tommy opowiadał w wywiadach, że trasa jest dla niego zbyt obciążająca fizycznie, cotygodniowe badania krwi, kontrole, ciężkie podróże. Stąd, przynajmniej według jego słów, trasa "The End".on_the_run pisze:Ale Ozzy solo ma dalej działać. Nie wiadomo jak z Iommi'm, bo chorował na chłoniaka, czy tam białaczkę i może już nie mieć siły na karierę.kmberserker pisze:Problem w tym, że oni się wypalają. Są starsi z każdym rokiem. Dlatego podane już przeze mnie Sabbath nie będzie kontynuowało kariery, tylko daje fanom szanse na zobaczenie ich po raz ostatni. Zresztą dobry aktor wie, kiedy ze sceny zejść. Jeśli wyczują moment, to po prostu to zrobią.
Re: Judas Priest
Ozzy ma jeszcze wydać płytę, o trasie nic nie wiadomo. Ale jeśli teraz kładzie numery BS, to swoje solowe będzie psuł okrutnie.
Ci goście mają po ponad 60 lat, w trasy jeżdżą od ponad 40. Mogą już zwyczajnie mieć dość. Właśnie dlatego odszedł KK. A my na dobrą sprawę nie wiemy, jak tam wszystko u nich wygląda, więc trudno dyskutować o czym kolwiek, to takie błądzenie we mgle. Ja na razie czekam na nową płytę i trasę, potem będę myślał, czy Rob na ostatnich występach będzie nosił kubraki z cekinami, czy może skóry z ćwiekami
Ci goście mają po ponad 60 lat, w trasy jeżdżą od ponad 40. Mogą już zwyczajnie mieć dość. Właśnie dlatego odszedł KK. A my na dobrą sprawę nie wiemy, jak tam wszystko u nich wygląda, więc trudno dyskutować o czym kolwiek, to takie błądzenie we mgle. Ja na razie czekam na nową płytę i trasę, potem będę myślał, czy Rob na ostatnich występach będzie nosił kubraki z cekinami, czy może skóry z ćwiekami
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12410
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Judas Priest
Moja teoria jest taka, że KK chciał zakończyć działalność Judas, a reszta woli ciągnąć w nieskończoność "pożegnalną trasę".kmberserker pisze:. Właśnie dlatego odszedł KK. A my na dobrą sprawę nie wiemy, jak tam wszystko u nich wygląda
Re: Judas Priest
Pożegnalna trasa była jak na razie jedna. O ile się nie mylę, promowano ją tak, a nie inaczej z winy managementu zespołu, który jeszcze promował ją jako ostatnią w klasycznym składzie. Sam zespół już w jej trakcie mówił, że to nie jest ostatnia trasa, tylko ostatnia tak duża - co jak na razie jest prawdą i raczej się to nie zmieni.
Ponoć K.K. nie był zadowolony z formy zespołu, ponadto nie pasowała mu ścieżka obrana przez zespół, dlatego też się pożegnał. Downing zawsze wydawał mi się dość uległy i jeśli ktoś miałby powiedzieć "chłopaki, kończymy", to byłby to Glenn lub oczywiście Rob.
Ponoć K.K. nie był zadowolony z formy zespołu, ponadto nie pasowała mu ścieżka obrana przez zespół, dlatego też się pożegnał. Downing zawsze wydawał mi się dość uległy i jeśli ktoś miałby powiedzieć "chłopaki, kończymy", to byłby to Glenn lub oczywiście Rob.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Judas Priest
A może KK miał dość dominującego, władczego Tiptona, jakby nie patrzeć kogoś, kto zdominował zespół, zwłaszcza po odejściu Roba? Obecnie Tipton dobiega 70tki, ale jeszcze parę lat temu zapewne trząsł towarzystwem.
Re: Judas Priest
Sam trochę o tym myślałem i sądzę, że tak też mogło być. Ale na dobrą sprawę jego odejście mogło być spowodowane kilkoma powodami.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Aj, nie musimy rozmyślać nad tym dlaczego KK odszedł, odszedł to odszedł, jego sprawa, teraz w Priestach jest świetny Richie, który robi u nich dużo roboty.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Judas Priest
Prawdy i tak nie dojdziesz, jeśli jest odmienna od oficjalnej. Z jakiegoś w końcu powodu jej nie mówią, nie?
Za jakieś 15 lat, jak już Rob i spółka będą na emeryturze, Rysio pewnie będzie grał w Richie Faulkner's Dragonaut, na które będzie przychodziło 200 osób, to podbiję do niego i mi się będzie podpisywał na wszystkich Redmeemerach, Batyl Krajach i innych
Za jakieś 15 lat, jak już Rob i spółka będą na emeryturze, Rysio pewnie będzie grał w Richie Faulkner's Dragonaut, na które będzie przychodziło 200 osób, to podbiję do niego i mi się będzie podpisywał na wszystkich Redmeemerach, Batyl Krajach i innych
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
A ja właśnie przy okazji Richiego w JP pomyślałem sobie, że właśnie w takich młokosach jak on nadzieja. Za niedługi czas zejdą ze sceny IM, JP, Saxon, Accept itd. Kto nam wtedy zostanie (nam tzn. fanom klasycznego heavy)? Ja nie widzę tak naprawdę żadnego młodego zespołu grającego w tym stylu.
Dlatego właśnie mam nadzieję, że ktoś tak młody jak Richie Faulkner stworzy jakiś konkretny projekt który zyska i akceptację fanów i rozgłos potrzebny do grania dla trochę większej ilości widzów niż wymieniłeś;)
Dlatego właśnie mam nadzieję, że ktoś tak młody jak Richie Faulkner stworzy jakiś konkretny projekt który zyska i akceptację fanów i rozgłos potrzebny do grania dla trochę większej ilości widzów niż wymieniłeś;)
Re: Judas Priest
To oczywiście by było bardzo fajne i miłe
Richie jest bardzo utalentowanym muzykiem, komponuje dobre kawałki i myślę, że z odpowiednią ekipą byliby czymś wielkim na swoje czasy.
Co do dobrych kapel grających heavy, zajrzyj do wątku "Przyszłość heavy metalu" (chyba tak się nazywa). Kilka fajnych zespołów się pojawiło.
Co do dobrych kapel grających heavy, zajrzyj do wątku "Przyszłość heavy metalu" (chyba tak się nazywa). Kilka fajnych zespołów się pojawiło.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Judas Priest
Tutaj przykłady, że Halford najwięcej "petardy" miał nawalony i naćpany:
https://www.youtube.com/watch?v=STrDasxwChc (pomimo tego, że fałszuje, to jest genialny)
https://www.youtube.com/watch?v=EpC0qjfrA_Y
https://www.youtube.com/watch?v=STrDasxwChc (pomimo tego, że fałszuje, to jest genialny)
https://www.youtube.com/watch?v=EpC0qjfrA_Y
Re: Judas Priest
Wersja ROTW z Dortmund '83 jest kapitalna, chociaż ja wolę wykon z Live Insurrection
Tam to jest rzeźnia...Metal Gods (te wstawki na koniec!) czy Electric Eye chyba nigdy tak dobrze nie brzmiały. Inna kwestia, na ile to są wykonania koncertowe 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Judas Priest
Metal Gods to chyba najlepiej zabrzmiało na DVD z rocznicowym koncercie na cześć Brytyjskiej Stali. Ale fakt, Riding na koncertówce Halforda jest świetny. Natomiast na trasie Nostradamusa niestety była tragedia, Halford chyba miał jakieś problemy z głosem - brzmiał wtedy tragicznie. Takie numery jak "Devil's Child" (na trasie 2014/2015 Rob śpiewał go o wiele lepiej), "Sinner", "Rock Hard, Ride Free", "Hell Patrol"* kładł wtedy totalnie (te ostatnie nie należą z pewnością do łatwych do zaśpiewania i mógłby je sobie wówczas darować, bo to widocznie już nie były to wtedy kawałki na jego wiek.kmberserker pisze:Wersja ROTW z Dortmund '83 jest kapitalna, chociaż ja wolę wykon z Live InsurrectionTam to jest rzeźnia...Metal Gods (te wstawki na koniec!) czy Electric Eye chyba nigdy tak dobrze nie brzmiały. Inna kwestia, na ile to są wykonania koncertowe
*Na trasie Painkillera nie był wykonywany, co może dawać przypuszczenia, że wersja studyjna miała mocno podrasowany wokal. Bo niby dlaczego mieliby wtedy rezygnować na koncertach z jednego z lepszych kawałków na promowanej wówczas płycie? Z kolei w kiepskiej wersji z 2008/2009 Rob nie śpiewał w ogóle części fraz.
Re: Judas Priest
"We're definitely working on a new record, or maybe even more than one record. But we'll see. It always takes a lot of time."
http://www.blabbermouth.net/news/judas- ... YJmtbO9.99
Proszę, niech nie robią z tego podwójnego wydawnictwa. Czuję, że słabo to wypadnie.
http://www.blabbermouth.net/news/judas- ... YJmtbO9.99
Proszę, niech nie robią z tego podwójnego wydawnictwa. Czuję, że słabo to wypadnie.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Judas Priest
Jakaś moda na 2płytowe wydawnictwa 
Iron Maiden, Metallica, Mastodon, Judas Priest...
Iron Maiden, Metallica, Mastodon, Judas Priest...

