Wczoraj byłem na koncercie w Zabrzańskim Wiatraku. Bawiłem się świetnie. Pół akustyczny koncert to fajny pomysł, a akustyczne odi profanum vulgus mnie zmiażdżyło. Zdecydowany minus to brak wyroczni. Jak wszedłem do Wiatraka to zszokowało mnie wstawienie ławek i stolików na sale koncertową... Jak byłem tam 2 razy na hunterze to były jakby w takim barze z tyłu. Myślałem, że będzie mało miejsca (o połowę mniej niż na hunterze) ale ludzi było dosyć mało i każdy miał dużo miejsca. Po koncercie czekałem na autografy ale nikt nie wyszedł za to nas wpuszczono na backstage gdzie panowie z Kata i supporty sobie popijali

.
Autografy zdobyłem tylko od Romana Kostrzewskiego i Piotra Radeckiego. Oczywiście wspólna fotka z panem Romanem. Bardzo wesoły człowiek i świetnie mi się z nim rozmawiało

.
PS.
Byłem w Koszulce The Trooper i kilka osób mi gratulowało gustu muzycznego i jeden pan w okolicach 50'tki powiedział, że cieszy się, że młodzi słuchają takiej muzyki i, że widział Maidenów tysiąc razy...