Jak by blaze nie gral w Maiden to nigdy by nie osiagnal w jego karierze muzycznej co teraz ma.Blood Brother pisze:Według mnie najgorszy wokalista Maiden. Miał kilka fajnych piosenek do których pasuje ale ogólnie jego kariera w Maiden to porażka. Tyle
Blaze
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Blaze
Re: Blaze
mhm.. jak ja slysze afraid w wykonaniu Blaze'a to mi sie flaki przewracaja.. beznadziejne wykonanie.. a co do SOTC, Clansman'a, Futureal czy LOTF to Bruce spiewa dla mnie o niebo lepiej co nie znaczy ze w wykoananiu Blaze'a jest zle.. poprostu Bruce jakos bardzij mi tam pasuje.. jak uslyszalem 1 raz futureal z Bruce'm to mnie wgniotlo w siedzenie i ogladalem to z 10 razy pod rzad..
vurtual XI jest dla mnie swietny i wyrzucil bym z niego tylko TAATG (za te wiejskie organki na poczatku).. choc miejscami utwory sa niepotrzebnie wydluzone to i tak az tak bardzo mnie to nie razi.. to moje zdanie..
vurtual XI jest dla mnie swietny i wyrzucil bym z niego tylko TAATG (za te wiejskie organki na poczatku).. choc miejscami utwory sa niepotrzebnie wydluzone to i tak az tak bardzo mnie to nie razi.. to moje zdanie..
Re: Blaze
Zgadzam sie. Przyczyna lezy tu w roznicy glosow a dokladniej w roznicy ich "polozenia na pieciolinii". Bruce po prostu chyba tak nisko nie umie spiewac...świnka666 pisze: A Afraid..., a The Evil...Poza tym Bruce również nie potrafi wykonywac utworów Blaze. Clansmana kaleczy, Sign Of The Cross mógłby sobie podarować, Lord Of The Flies wolę również nie komentować. Jedynie Futureal jako tako mu wychodzi. Oczywiście to moje subiektywne zdanie...
Re: Blaze
Blaze w Afraid to shoot strangers spiewa lepiej od Brucea. Wiele jednak zalezy od interpretacji. Wiadomo ze ani Bruce, ani Blaze nie chca sie nawzajem kopiowac, wiec nie zawsze trzymaja sie albumowej wersji. Wychodzi to roznie, jednak Bruce spiewajacy Sign of the cross, Lord of the flies czy The clansman brzmi dobrze, natomiast Blaze przy The troopoer, 2 minutes to midnight czy iron maiden.... nie tak dobrze.
- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Blaze
Oczywiście, ze to sprawa gustu. Tylko, na jakiej podstawie panowie(a la Rainmaker) stwierdzają, że przesadzam, gdy mówią, że moim zdaniem Bruce psuje Clansmana, Znak Krzyża itpCross pisze:To tylko twoje zdanie ,bo czy jeden śpiewa lepiej od drugiego to tylko rzecz gustu.Stranger pisze:Blaze w Afraid to shoot strangers spiewa lepiej od Brucea. .
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: Blaze
co do SOTC w wykonaniu Bruce'a - nie podoba mi się, Dickinson wyraźnie nie daje rady śpiewać tak nisko ( kawałek jest grany w tonacji E czyli nizej niż kawałki Maiden z Bruce'm) i bardzo sie wysila żeby byłi nisko a u Bayleya to było naturalne i ten kawałek lepiej brzmi z takim niskim dudniącym wokalem, bardziej klimatyczny jest - niech mnie nikt nie pobije , to jest tylko moje zdanie 
The World's My Oyster Soup Kitchen Floor Wax Museum
Re: Blaze
No raczej do Bayleya...świnka666 pisze:To jest zarzut do Bayleya, czy do zespołu, że jest zbyt ograniczony by przeżucić sie na nowego wokalistęMajek pisze:Moim zdaniem Blaze pasuje do niektórych kawałków Maiden, a do niektórch w ogóle...![]()
Moim zdaniem Sign Of The Cross czy The Clansman brzmi o wiele lepiej w wykonaniu Bruce'a, ale np. Afraid To Shoot Strangers wolę w wykonaniu Blaze'a. Kwestia gustu...
Re: Blaze
Mam taki same zdanie jak Majek SOTC czy The Clansman jest dużo lepszy w wykonaniu Bruce`a aniżeli Bayleya. No a ATSS Blaze śpiewa o niebo lepiej od Dickinsona. Jedni myślą tak inni inaczej.Majek pisze:No raczej do Bayleya...świnka666 pisze:To jest zarzut do Bayleya, czy do zespołu, że jest zbyt ograniczony by przeżucić sie na nowego wokalistęMajek pisze:Moim zdaniem Blaze pasuje do niektórych kawałków Maiden, a do niektórch w ogóle...![]()
Moim zdaniem Sign Of The Cross czy The Clansman brzmi o wiele lepiej w wykonaniu Bruce'a, ale np. Afraid To Shoot Strangers wolę w wykonaniu Blaze'a. Kwestia gustu...
Re: Blaze
Wiadonmo Bruce jest najlepszmym vocal. IM ale Blaze nie byl zlym voc. pokazuje to cd X-factor Na koncertach najlepiej wychodzily mu utwory z x f. i vir. patrzac dalej jego zespół po odejsciu z IM tez niezle dawał czadu ale pytanie co dalej bedzie po odejsciu 3 muzyków chyba the end a ostatnia cd jest dobra :solo
Re: Blaze
Moim zdanie Blaze nie był aż taki zły, ale wiadomo do Bruce'a ma daleko. W czasach kiedy Blaze był w Iron Maiden wydali kilka fajnych utworów, ale na koncertach to już była porażka. Zwłaszcza jak Blaze miał wykonywać stare utwory Iron Maiden, które śpiewał Bruce'a. Totalna porażka, ale mimo wszystko nie był taki zły, lecz do Iron Maiden się nie nadawał
- The LasT Child
- -#Charlotte

- Posty: 21
- Rejestracja: śr kwie 09, 2003 10:54 pm
- Skąd: Radom/Warszawa
Re: Blaze
Ja lubie okres Blaze'a. Uwazam ze nie byl to czas stracony. Obie plyty studyjne sa dobre (jesli nie bardzo dobre). Ciekawy jestem co by bylo gdyby nagral z Ironami jeszcze jedna plyte.Maciey pisze:Czas na nowe forum. Postanowiłem poruszyć temat wbudzającego do dziś kontrowersje ex - wokalisty maidenów Blaze Bayleya. Wypowiadajcie się szczerze. Ja sam osobiście lubię utwory Iron Maiden z Bayleyem na wokalu, bo mnie bardziej interesuje muzyka niż wokalista. A wy, co sądzicie?
PS ubie takze jego solowe dokonania
former Sanktuarium Fan-Club Registered Member - 048 
Re: Blaze
Ja tam Blaze'a lubię. Dlaczego? Bo był wokalistą Maiden oczywiście. Przyznam jednak, że gdyby nie ten fakt, raczej nie zwróciłbym uwagi na jego solowe dokonania. Mam całą dyskografię, ale sięgam po nią rzadziej niż po "X factor" i "Virtual XI". Bo to jednak Iron. Pamiętajmy jednak, że na te płytki nie powinniśmy patrzeć wyłącznie przez pryzmat wokalisty. Przecież nagrał je 5-osobowy zespół. No i kiedy tak na to patrzę, słyszę super kawałki, których ten właśnie wokal jest ważną, ale jednak tylko częścią.
Te dwie płytki to był po prostu kolejny, równie ważny, jak inne, etap w karierze Maiden. A tym wszystkim, którzy Blaze'a glanują napiszę tylko, że moim zdaniem niektóre kawałki z "jego" maidenowych płyt, też Bruce'owi na koncertach nie wychodzą...
Te dwie płytki to był po prostu kolejny, równie ważny, jak inne, etap w karierze Maiden. A tym wszystkim, którzy Blaze'a glanują napiszę tylko, że moim zdaniem niektóre kawałki z "jego" maidenowych płyt, też Bruce'owi na koncertach nie wychodzą...
Re: Blaze
Tak samo jak Bruce'owi średnio wychodzą kawałki Paul'a
A co do Blaze'a, to IMHO jest (a raczej był) najlepszym wokalistą Maiden - X Factor i Virtual to były zawsze moje ulubione płyty (obok TNOTB i POM), choć przyznam, że czasami nawet wolę Blaze'a na solówach
Tym bardziej jest dla mnie nieporozumieniem rozpad, o którym chodziły słuchy w zeszłym roku...
Re: Blaze
ja długo byłem ciekaw Fear'a, 666 itp. z Blayze'em, ale teraz już jako członek FC mam bootlegi i wiem jak to wychodziło
szczerze Blaze dużo gorsze warunki ma od Bruce'a, jednak jego utwory mają taki specyficzny klimacik
szczerze Blaze dużo gorsze warunki ma od Bruce'a, jednak jego utwory mają taki specyficzny klimacik


