Iron Maiden kona...

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Deleted User 6661

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Deleted User 6661 »

Chciałbym, aby Maiden nagrał jeszcze chociaż jedną płytę na poziomie AMOLAD. Albo nawet o pół gwiazdki gorszą...
Deleted User 2259

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Deleted User 2259 »

Czy kona, to się okaże już we wrześniu, albo troszeczkę wcześniej :>
Deleted User 5490

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Deleted User 5490 »

Biorąc pod uwagę, że ciało martwego człowieka nadal żyje swoim życiem, to tak właściwie można by powiedzieć, że oni twórczo są martwi już od dłuższego czasu. Ich ostatnie płyty to taki muzyczny black breath. :)
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: sajki »

Ciekawe, że Nomad zakładając ten temat w 2006r. doszedł do takich samych wniosków jak ja, tyle że zrobił to wcześniej. Patrząc z perspektywy czasu, uważam, że właśnie od 2006r. w Maiden zaczęły zachodzić zmiany, z którymi mi nie po drodze.
Deleted User 5490

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Deleted User 5490 »

Nomad to dziwny człowiek, ale na muzyce to on się dobrze zna.
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: sajki »

Coś w tym jest. W 2006r. aż tak bardzo nie byłem zawiedziony z Amolad, bo sądziłem, że to jednarozowy wyskok, coś innego chcieli nagrać, inaczej zabrzmieć i tyle. Myślałem, że od następnej płyty wrócą do heavy metalu z BNW/DoD, ewentualnie pójdą w jeszcze inną stronę. A okazało się, że Amolad to drogowskaz na resztę kariery. Dlatego do dzisiaj go nie lubię, pewnie bardziej niż na to zasługuje.
Deleted User 5490

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Deleted User 5490 »

Ja wiedziałem, że już tak zostanie. Przypomnij sobie, jak bardzo byli z tej płyty dumni. Przecież grali ją w całości na trasie.
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7359
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Cold »

sajki pisze: pn lip 26, 2021 10:15 am Coś w tym jest. W 2006r. aż tak bardzo nie byłem zawiedziony z Amolad, bo sądziłem, że to jednarozowy wyskok, coś innego chcieli nagrać, inaczej zabrzmieć i tyle. Myślałem, że od następnej płyty wrócą do heavy metalu z BNW/DoD, ewentualnie pójdą w jeszcze inną stronę. A okazało się, że Amolad to drogowskaz na resztę kariery.

AMOLAD - genialny album, bardzo dobry drogowskaz. Wolę by grali kawałki w stylu Kolorków, Księgi dusz czy For the Greater... niż Holy Smoke czy 2 Minutes to Midnight :wink:
Deleted User 5155

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Deleted User 5155 »

^
+1 z zastrzeżeniem, że 2MtM jest ok. 8)
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2929
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: sajki »

Cold pisze: pn lip 26, 2021 5:45 pm
sajki pisze: pn lip 26, 2021 10:15 am Coś w tym jest. W 2006r. aż tak bardzo nie byłem zawiedziony z Amolad, bo sądziłem, że to jednarozowy wyskok, coś innego chcieli nagrać, inaczej zabrzmieć i tyle. Myślałem, że od następnej płyty wrócą do heavy metalu z BNW/DoD, ewentualnie pójdą w jeszcze inną stronę. A okazało się, że Amolad to drogowskaz na resztę kariery.

AMOLAD - genialny album, bardzo dobry drogowskaz. Wolę by grali kawałki w stylu Kolorków, Księgi dusz czy For the Greater... niż Holy Smoke czy 2 Minutes to Midnight :wink:
A ja bym wolał żeby grali kawałki w stylu Wicker Mana, Ghost of the Navigator, Fallen Angel, Rainmaker, Montsegur, Paschandale. Czyli heavy metalowe.
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: pz »

No, ale wymieniłeś dwa mocno oklepane i przeciętne (zwłaszcza Holy Smoke) numery. No i pytanie czy mówimy o graniu na nowych albumach czy na żywo. Z ostatnich płyt jasno wychodzi, że rockera w stylu DejaVu czy TETMD (ja wymienię takie, które uważam za topowe :)) nie nagrają, a dłuższe rozbudowane numery im jeszcze czasem wychodzą. Nie wszystkie, ale FGGOG czy BoS to świetne numery. A na żywo - niech grają stare rockery i np. takie BoS, ale nie Speed of Light czy Death or Glory.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7359
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Cold »

Ghost of the Navigator czy Paschandale to kawałki w stylu tych wymienionych przeze mnie. Co do Wicker Mana i pozostałych wymienionych - zgadzam się.
Deleted User 2259

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Deleted User 2259 »

Mogliby wydać jakiś box od Numbera do Synka, coś jak Metallica robi, to bym nawet 600 stów mógł dac. A tak to zrobili jakieś słabe te remasterki, jeszcze tekturki :facepalm:
Deleted User 5490

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Deleted User 5490 »

Mogliby wydać box CD z najlepszymi koncertami z każdej trasy od początku kariery.
Deleted User 2259

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Deleted User 2259 »

Pierre Dolinski pisze: wt lip 27, 2021 10:40 pm Mogliby wydać box CD z najlepszymi koncertami z każdej trasy od początku kariery.
A nie wolałbyś gigantycznego dysku Somewhere on Tour ze wszystkim koncertami? cena 2-3 tys i tak z każdą trasą, miałbyś co sluchać :lol: :wink:
Deleted User 5490

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Deleted User 5490 »

Sądzę, że oni kiszą jakieś prehistoryczne soundbordy, które nigdy nie wypłynęły.
Ja już mam czego słuchać po pachy, ale chciałbym, żeby wydali kiedyś oficjalnie najlepsze nagrania live jakie mają z czasów, które nie są reprezentowane w dyskografii przez oficjalne wydawnictwa.
Ostatnio zmieniony wt lip 27, 2021 10:44 pm przez Deleted User 5490, łącznie zmieniany 1 raz.
Deleted User 2259

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Deleted User 2259 »

Podobno Steve ma tylko wszystkie koncerty, pytanie ile pokoi mu to zajmuje, bo jak ma zgrane na cd, to dramat.

Mike Portnoy słuchał każdego koncertu w DT z konsolety i miał nagrane na cd :)
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3399
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Siwy »

Właśnie słucham AMOLAD. Pamiętam, że w momencie wydania nie byłem w stanie określić jednoznacznych uczuć co do tej płyty, nawet się zastanawiałem czy to jest na tyle inne, że wyszedł kompletny szit, czy jednak zrobili coś nowego wokół oklepanych schematów i wyszło im to bardzo dobrze. Dosyć szybko doszedłem do wniosku, że jednak to drugie i dzisiaj mogę tylko to potwierdzić. Szkoda tylko, że w nowo obranym kursie wystarczyło im pary na tę jedną, tak świetną płytę i pozostałe dwie, pozostawiają wiele do życzenia. Jak dla mnie nawet Out of the Shadows, hejtowane przez 99% fanów, jest fantastycznym utworem.
W każdym razie, z całą pewnością po tej płycie nie zgadzałem się z tezą, że Iron Maiden kona. Z pewnością przy TFF i być może przy TBOS bym się przychylił do tego twierdzenia, ale jako wierny fan mam nadzieję, że najnowszy album będzie na poziomie AMOLAD. Jeśli tak się stanie, to będziemy mieli naprawdę dobrą płytę i jakieś widoki na przyszłość :)
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13228
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Schizoid »

Przecież na 2006 rok ta teza była totalnie wyjęta z dupy. Nomad był/jest mocno związany z lubianą przez siebie muzyką, ale w dość specyficzny sposób, stąd tego typu olśnienia.

Teraz Iron Maiden też nie kona, po prostu jest zespołem grającym tatusiowy heavy metal i tyle.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Deleted User 5490

Re: Iron Maiden kona...

Post autor: Deleted User 5490 »

Schizoid pisze: wt lip 27, 2021 11:41 pm Przecież na 2006 rok ta teza była totalnie wyjęta z dupy. Nomad był/jest mocno związany z lubianą przez siebie muzyką, ale w dość specyficzny sposób, stąd tego typu olśnienia.

Teraz Iron Maiden też nie kona, po prostu jest zespołem grającym tatusiowy heavy metal i tyle.
Z jednym się nie zgodzę. Prędzej dziaderski. Tatusiowy metal, był w latach 80tych i był zajebisty, bo tatusiowie heavy metalu byli młodzi a muzyka też była młodzieńcza i porywiście porywająca. Teraz przez wielu młodszych fanów jest kompletnie nie zrozumiała, bo wychowali się na kwadratowej muzyce z późniejszych czasów. Mniej finezji, więcej słoniny. Muzycy obrośli tłuszczem dobrobytu i słychać to na najnowszych płytach. ;)
ODPOWIEDZ