Patrząc tylko na Senjutsu powinni wyjebać Murraya. O zgrozo...Metalophil pisze: ↑sob wrz 11, 2021 8:57 pmOglądając takie nagrania zaczyna się tęsknić za Maiden dwugitarowym. Kto wie, jak wielki wpływ na kształt obecnie tworzonych utworów, przede wszystkim ich długość i rozwlekłość, ma fakt że chcą dać pole do popisu każdemu z trzech gitarzystów. Prawdopodobnie zasadniczy...Ale to by musieli w tym 1999 wykopać Jana, który z kolei okazał się dobrym kompozytorem. Można sobie pogdybać w każdym razieGeri666 pisze: ↑pt wrz 10, 2021 12:12 pmDokładniegumbyy pisze: ↑pt wrz 10, 2021 11:37 am
Dokładnie. Blaze na swojej pierwszej koncertówce odpalił "When Two Worlds Collide" i "Futureal" i one tam brzmią jak należy.
https://www.youtube.com/watch?v=IzymtS2QxWw![]()
Educated fool live też miał powera: https://www.youtube.com/watch?v=t6xrCHdXgHs![]()
Virtual XI
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Virtual XI
Everything I hear influences me. I can't tell you all my influences as a musician.
Lemmy
Lemmy
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1944
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: Virtual XI
No o tym akurat nie wspomniałem uznawszy go za niewyjebywalnego ze względu na staż od pierwszego albumu. Ale fakt, że zestawienie Smith-Gers to jedyne w jakim nie zagrali ani jedno koncertu, czy nawet fragmentu. Byłoby to ciekawe bardzo.grieeg pisze: ↑sob wrz 11, 2021 9:28 pmPatrząc tylko na Senjutsu powinni wyjebać Murraya. O zgrozo...Metalophil pisze: ↑sob wrz 11, 2021 8:57 pmOglądając takie nagrania zaczyna się tęsknić za Maiden dwugitarowym. Kto wie, jak wielki wpływ na kształt obecnie tworzonych utworów, przede wszystkim ich długość i rozwlekłość, ma fakt że chcą dać pole do popisu każdemu z trzech gitarzystów. Prawdopodobnie zasadniczy...Ale to by musieli w tym 1999 wykopać Jana, który z kolei okazał się dobrym kompozytorem. Można sobie pogdybać w każdym razieGeri666 pisze: ↑pt wrz 10, 2021 12:12 pm
Dokładnie![]()
Educated fool live też miał powera: https://www.youtube.com/watch?v=t6xrCHdXgHs![]()
![]()
Re: Virtual XI
Ja też tęsknię za Maiden dwugitarowym, ale nie zgadzam się, że musieliby Jana wykopaćMetalophil pisze: ↑sob wrz 11, 2021 8:57 pmOglądając takie nagrania zaczyna się tęsknić za Maiden dwugitarowym. Kto wie, jak wielki wpływ na kształt obecnie tworzonych utworów, przede wszystkim ich długość i rozwlekłość, ma fakt że chcą dać pole do popisu każdemu z trzech gitarzystów. Prawdopodobnie zasadniczy...Ale to by musieli w tym 1999 wykopać Jana, który z kolei okazał się dobrym kompozytorem. Można sobie pogdybać w każdym razieGeri666 pisze: ↑pt wrz 10, 2021 12:12 pmDokładniegumbyy pisze: ↑pt wrz 10, 2021 11:37 am
Dokładnie. Blaze na swojej pierwszej koncertówce odpalił "When Two Worlds Collide" i "Futureal" i one tam brzmią jak należy.
https://www.youtube.com/watch?v=IzymtS2QxWw![]()
Educated fool live też miał powera: https://www.youtube.com/watch?v=t6xrCHdXgHs![]()
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1944
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: Virtual XI
Czyli wychodzi na to, że wtedy powinni byli przyjąć z powrotem tylko Bruce`aGeri666 pisze: ↑sob wrz 11, 2021 10:17 pmJa też tęsknię za Maiden dwugitarowym, ale nie zgadzam się, że musieliby Jana wykopaćMetalophil pisze: ↑sob wrz 11, 2021 8:57 pmOglądając takie nagrania zaczyna się tęsknić za Maiden dwugitarowym. Kto wie, jak wielki wpływ na kształt obecnie tworzonych utworów, przede wszystkim ich długość i rozwlekłość, ma fakt że chcą dać pole do popisu każdemu z trzech gitarzystów. Prawdopodobnie zasadniczy...Ale to by musieli w tym 1999 wykopać Jana, który z kolei okazał się dobrym kompozytorem. Można sobie pogdybać w każdym razieGeri666 pisze: ↑pt wrz 10, 2021 12:12 pm
Dokładnie![]()
Educated fool live też miał powera: https://www.youtube.com/watch?v=t6xrCHdXgHs![]()
Jan w 1999 miał więcej lat w Maiden, niż Smith. to nie jest tak, że zastąpił go na rok i tyle
![]()
Re: Virtual XI
Tak sobie wróciłem do tej płyty, wyciąłem tylko Gamblera. Piękna przygoda.
https://open.spotify.com/playlist/0XP1H ... 039a3142ff
https://open.spotify.com/playlist/0XP1H ... 039a3142ff
Re: Virtual XI
Posłuchajcie sobie solówki Gersa w The Educated Fool. A potem włączcie solo w Stratego.
Ten gość w latach 90 miał niesamowite solówki. Teraz gra jakby mu kot po strunach biegał
Ten gość w latach 90 miał niesamowite solówki. Teraz gra jakby mu kot po strunach biegał
Re: Virtual XI
Pewnie, że tak. Przede wszystkim w jego solówkach były piękne melodie, zawsze podaję tu jako przykład Wasting Love, jak to solo płynie...
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12410
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Virtual XI
3 gitary w Maiden nic nie wnoszą. Studyjnie wszystko dałoby się ograć na dwóch gitarzystów, na żywo jest tylko hałas i gorszy dźwięk.
Re: Virtual XI
No i Harris musi inaczej grać i na innym brzmieniu, przez co nie mamy już tego charakterystycznego soundu z lat 80 i 90.
Re: Virtual XI
Dzisiaj puściłem sobie VXI. Kurde, nawet Angel mi wszedł
Wiadomo, powinien być krótszy, ale dobrze się o słuchało.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12410
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Virtual XI
Dokładnie, Maiden w zasadzie całą karierę grali na trzy gitary, bo basowi Harrisa bliżej do gitary rytmicznej niż klasycznego basu. A teraz to wszystko ginie.
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Virtual XI
Ha, z okazji wydania Sędziucsu wzięło Was na wspomnienia o "Virtual XI", które zajęły ze 2 podstrony...
Tymczasem dzisiaj mamy 24. rocznicę wydania tej słabej, jednak zawierającej takie perły jak "Como Estais Amigos"
płyty.
Re: Virtual XI
Największa perła to Educated Fool, co za mega niedoceniony numer.
Re: Virtual XI
Zgoda. Mój ulubiony z Virtual XI.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Virtual XI
Nic nadzwyczajnego, przyzwoity.
Re: Virtual XI
Mój ulubiony to chyba When Two Worlds Collide 
Re: Virtual XI
Zebrałem się i przesłuchałem sobie całego Virtuala pierwszy raz od przynajmniej kilkunastu lat.
Wnioski: wiele numerów ma duży potencjał i mogłyby być naprawdę bardzo dobre, ale to czego brakuje mi niemal na całej płycie to brak ognia w grze Nicko i porozciągane na siłę kawałki. Zresztą VXI to prekursor płyt z większą ilością niepotrzebnych dłużyzn. Co prawda numerem-prekursorem jest bodaj Fortunes of War, ale tutaj już mamy kilka takich numerów: Gambler, Educated Fool, Don't Look, Two Worlds też na koniec niepotrzebnie rozciągnięte. I żeby było jasne - te numery są nienajgorsze, mają potencjał, ale są zjebane.
Jak słucham gry Nicko na tej płycie to mi się flaski wywracają na drugą stronę. Dajmy taki "Two Worlds", numer z potencjałem na fajnego rockera. Zagrany bez jaj, Nicko to gra jak w kapeli na weselu, rozciągnięty na koniec i zamiast fajnego rockera mamy w sumie nie wiadomo co.
Oczywiście są też pozytywy: świetne Futureal, Clansman (chociaż ten środek średni), Como Estais też super balladka. Lighting Strikes Twice, dużo fajnych momentów w numerach, które wymieniałęm w poprzednim akapicie.
Nicko ze Stefkiem położyli tą płytę. Nicko gra jak za karę a Stefan zaczął kombinować kompozycyjnie i też przestrzelił. No i brzmienie: rok 1998 a zespół brzmi dokładnie jak w latach 80-tych, to się musiało skończyć porażką. Szkoda że zespołowi zabrakło odwagi na jakieś śmielsze ruchy.
Wnioski: wiele numerów ma duży potencjał i mogłyby być naprawdę bardzo dobre, ale to czego brakuje mi niemal na całej płycie to brak ognia w grze Nicko i porozciągane na siłę kawałki. Zresztą VXI to prekursor płyt z większą ilością niepotrzebnych dłużyzn. Co prawda numerem-prekursorem jest bodaj Fortunes of War, ale tutaj już mamy kilka takich numerów: Gambler, Educated Fool, Don't Look, Two Worlds też na koniec niepotrzebnie rozciągnięte. I żeby było jasne - te numery są nienajgorsze, mają potencjał, ale są zjebane.
Jak słucham gry Nicko na tej płycie to mi się flaski wywracają na drugą stronę. Dajmy taki "Two Worlds", numer z potencjałem na fajnego rockera. Zagrany bez jaj, Nicko to gra jak w kapeli na weselu, rozciągnięty na koniec i zamiast fajnego rockera mamy w sumie nie wiadomo co.
Oczywiście są też pozytywy: świetne Futureal, Clansman (chociaż ten środek średni), Como Estais też super balladka. Lighting Strikes Twice, dużo fajnych momentów w numerach, które wymieniałęm w poprzednim akapicie.
Nicko ze Stefkiem położyli tą płytę. Nicko gra jak za karę a Stefan zaczął kombinować kompozycyjnie i też przestrzelił. No i brzmienie: rok 1998 a zespół brzmi dokładnie jak w latach 80-tych, to się musiało skończyć porażką. Szkoda że zespołowi zabrakło odwagi na jakieś śmielsze ruchy.
Re: Virtual XI
Brzmienie jest bardzo słabe, ale nie jak w latach 80. Kombinowali coś z gitarami, brzmienie miało być bardziej cyfrowe i tak też jest. Tyle, że efekt do dupy, wiosła brzmią jak bzyczenie much z komputera.
Re: Virtual XI
Oj nie, w 80s brzmiał dużo lepiej. Brzmienie Virtual to żart, gitary są maksymalnie plastikowe i bez pazura. Pewnie to poniekąd efekt eksperymentowania z nową technologią, dlatego jest to poniekąd wybaczalne... Problem w tym, że rok temu wydali płytę, która powtarza błędy popełnione w 1998
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Virtual XI
Chodziło mi bardziej o to, że nie zrobili kroku do przodu. Po tym jak słabo został przyjęty i słąbo się sprzedał X-Factor, powinni odświeżyć brzmienie, a oni zostali mentalnie w latach 80-tych.

