Virtual XI
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 5490
Re: Virtual XI
Gdyby zostali mentalnie w latach 80tych, to nagrywaliby nadal wspaniałe albumy ze zwartymi killerskimi przebojami, a jeśli byłyby nawet długie utwory, to zawierałyby 10 razy więcej riffów niż aktualne przydługawe śmierdziuchy, snujące się jak krocionogi po ścianach domostw w Zawierciu. Oni przedwcześnie weszli w manię starczego piedzielenia w koło Macieju o niczym, jak arcybiskup z demencją podczas kazania w katedrze. Zaplątali się w snuciu tych samych motywów do urzygania jak dziad po ciemku w stare kalesony.
Re: Virtual XI
Prawie w punkt tylko gdyby oni tworzyli cos na ksztalt tego co napisales to trzeba nyloby to spuscic w takim ladnym kiblu jak twoj .
-
Deleted User 5490
Re: Virtual XI
Ja tam wolę słuchać konkretów, a nie aktualnej pseudoprogresywnej strzepki kogoś, komu wydaje się, że tworzy rock progresywny i udało mu się na to nabrać kilka milionów ogłuchłych koneserów przywiązanych do marki.
- primemover
- -#Wrathchild

- Posty: 99
- Rejestracja: pn sty 10, 2022 9:16 pm
- Skąd: małopolska/uk
Re: Virtual XI
Ja do płyty mam duży sentyment stąd ciężko mi do niej podejść obiektywnie. Zauważam oczywiście mnóstwo wad które zostały już w tym temacie wytknięte i nie będę na siłę Virtual XI bronił (może kiedyś nabazgram coś więcej).
Znam podejrzanie dużo osób które są bardziej niedzielnymi słuchaczami rocka/metalu i bardzo polubiły a nieraz wręcz pokochały tę płytę. Stąd moje spostrzeżenie czy może w oderwaniu od kontekstu (odejście Bruca, nowy podejrzany typ na wokalu, brzydka okładka , brak hitów w stylu lat 80 itp.) materiał broni się lepiej ?
Znam podejrzanie dużo osób które są bardziej niedzielnymi słuchaczami rocka/metalu i bardzo polubiły a nieraz wręcz pokochały tę płytę. Stąd moje spostrzeżenie czy może w oderwaniu od kontekstu (odejście Bruca, nowy podejrzany typ na wokalu, brzydka okładka , brak hitów w stylu lat 80 itp.) materiał broni się lepiej ?
-
Jerzy Urban
- -#Invader

- Posty: 207
- Rejestracja: sob mar 05, 2022 5:23 pm
- Skąd: Łódź - Wawa
Re: Virtual XI
Virtual XI - najsłabszy Maiden bez dwóch zdań, album do którego nie wracam. Dopiero numery zagrane live z Dickinsonem mnie przekonały. Ta płyta nie powinna się ukazać.
Re: Virtual XI
Mnie przekonały wcześniej - na koncertówce "As Live as It Gets" od BlazeJerzy Urban pisze: ↑czw mar 31, 2022 12:14 pm Virtual XI - najsłabszy Maiden bez dwóch zdań, album do którego nie wracam. Dopiero numery zagrane live z Dickinsonem mnie przekonały. Ta płyta nie powinna się ukazać.
www.MetalSide.pl
-
Jerzy Urban
- -#Invader

- Posty: 207
- Rejestracja: sob mar 05, 2022 5:23 pm
- Skąd: Łódź - Wawa
Re: Virtual XI
NO, może tak, niemniej z Brucem nabrały tego specyficznego sznytu.
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4872
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Virtual XI
Nie powinien sie ukazać? Bez przesady. Są tam przecież dobre numery jak Lightning Strikes Twice, The Clansman, When Two Worlds Collide, Futureal. Od czasu do czasu słucham ale brzmienie mogłoby być trochę bardziej energiczne i masywniejsze. Jakiś czas temu włączyłem sobie Virtuala z kasety która dostałem ze dwadzieścia lat temu i ten materiał z taśmy brzmi tak płasko ze brak słówJerzy Urban pisze: ↑czw mar 31, 2022 12:14 pm Virtual XI - najsłabszy Maiden bez dwóch zdań, album do którego nie wracam. Dopiero numery zagrane live z Dickinsonem mnie przekonały. Ta płyta nie powinna się ukazać.
-
Jerzy Urban
- -#Invader

- Posty: 207
- Rejestracja: sob mar 05, 2022 5:23 pm
- Skąd: Łódź - Wawa
Re: Virtual XI
Dokładnie, chodziło mi raczej, iż nie powinien się ukazać w tej wersji (jakości) jakiej znamy. Wznowienie z 2017 niby brzmi masywniej ale wciąż dość płasko. Wstyd!
- primemover
- -#Wrathchild

- Posty: 99
- Rejestracja: pn sty 10, 2022 9:16 pm
- Skąd: małopolska/uk
Re: Virtual XI
Jakby zrobili porządny remix to było by coś . Nie ma na to szans oczywiście .
-
Zakkahletz
- -#Rainmaker

- Posty: 6536
- Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
- Skąd: na północ (od W-wy)
Re: Virtual XI
40 lat temu rozpoczęła się wojna o Falklandy. Uczcijmy, ale nie minutą ciszy, tylko 5,5 minutami muzyki.
www.youtube.com/watch?v=LiEguxaiuVg
www.youtube.com/watch?v=LiEguxaiuVg
Re: Virtual XI
Dziś mija 25 lat od wydania Virtual XI <3
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 19513
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Virtual XI
Aż się wierzyć nie chce, że to już tyle lat, bo dokładnie pamiętam premierę tej płyty w sklepach muzycznych w moim mieście. Pamiętam bardzo dobrze tekturowego Eddiego z okładki "Virtual XI" z wystawy sklepowej. Moment zakupu kasety oraz całą drogę do domu... Kurde, na serio - ciężko mi uwierzyć, że to było tak dawno temu....
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Virtual XI
U mnie to samo - pamietam, jak wracałem do domu z kasetą kupiona na bazarze, a później wrzuciłem taśmę do starego radia Sanyo 
Re: Virtual XI
ja pamiętam jak zerówkę wtedy kończyłem 
- Frank Drebin
- -#Clansman

- Posty: 4093
- Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
- Skąd: Valley Of The Kings
Re: Virtual XI
Też pamiętam dokładnie moment zakupu tej kasety po premierze - dorwałem ją w hipermarkecie Auchan 
Później w tym sklepie nabyłem też m.in CD "Brave New World" i "Nightwing" od Marduka. Fajne to były czasy, gdy w jednym miejscu mogłeś kupić np. ziemniaki, kapcie, czajnik i płytę z black metalem.
Później w tym sklepie nabyłem też m.in CD "Brave New World" i "Nightwing" od Marduka. Fajne to były czasy, gdy w jednym miejscu mogłeś kupić np. ziemniaki, kapcie, czajnik i płytę z black metalem.
FotD = TOP5 albumów Maiden
Re: Virtual XI
Dawne dzieje... pamietam jak byłem zdegustowany po pierwszym odsłuchu
Kasete kupiłem tuż po premierze albumu.
www.MetalSide.pl
Re: Virtual XI
Mnie Futureal wyjarał styki na pierwszy strzał, a solo chyba najczęściej robiłem na air guitar (wtedy - rakiecie do tenisa) 
-
Deleted User 626
Re: Virtual XI
śmiem twierdzić, że ostatni dobry otwieracz Maiden