Rozczarowania muzyczne roku 2006
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Rozczarowania muzyczne roku 2006
Nieudane płyty, słabe występy, odwołane koncerty, niepokojące zmiany w składach zespołów, inne smutne zapowiedzi bądź wydarzenia(koniec kariery itp.) itd. Chyba wiadomo o co chodzi.
Re: Rozczarowania muzyczne roku 2006
Iron Maiden- a matter of life and death. W pierwszym poscie pod tematem jak znalazl. Bo to nieudana plyta jest.
Re: Rozczarowania muzyczne roku 2006
-Iron Maiden
-odwolywane koncerty z powodu jakis bezsensownych przeslanek religijnych, parodia normalnego kraju
-odwolany, a nie przelozony koncert Exo
-odwolywane koncerty z powodu jakis bezsensownych przeslanek religijnych, parodia normalnego kraju
-odwolany, a nie przelozony koncert Exo
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Rozczarowania muzyczne roku 2006
Ja jeszcze się zastanawiam, bo na razie pierwsze co mi przychodzi do głowy to: Joe Satriani - "Super Colossal" oraz (sorry Artur) Tool - "10000 Days". Szanuję tą grupę i ten album także, ale zawiodłem się. Mega porażka to Evanescence - "Open the door". Nie jestem fanem tej kapeli, ale kilka kawałków z poprzedniego albumu przypadło mi do gustu. Jednak po tej płycie ten zespół jest dla mnie skończony. :guns
Re: Rozczarowania muzyczne roku 2006
Maiden na pewno.
np ten Exodus to przegięcie, taka gwiazda a odwołują...rozumiem, że żałoba, ale można było przeciez przelozyc.
tak, nic mnie tak nie wnerwia jak odwoływanie koncertów...w Polsce jest ich niewiele (choć i tak więcej niż kiedyś) a jeszcze odwolująslayer pisze:-odwolywane koncerty z powodu jakis bezsensownych przeslanek religijnych, parodia normalnego kraju
-odwolany, a nie przelozony koncert Exo
Re: Rozczarowania muzyczne roku 2006
a z trasa Di'Anno sie jakos dalo. Zalezy od organizatora... ten co robil Exo wydaje mi sie, ze nie byl jakos zbytnio perfekcyjny... :/Wrath pisze:taka gwiazda a odwołują...rozumiem, że żałoba
(Nie jestem pewien czy to ten sam co kiedys robil Napalm Death i robil pare innych wiekszych, ktore nie wyszly)
a po takich akcjach, gdzie na straty leca zespoly, to i oni beda uwaznie i dluzej sie zastanawiac nad przyjazdem tutaj...Wrath pisze:w Polsce jest ich niewiele (choć i tak więcej niż kiedyś) a jeszcze odwolują
aha. no i do tematu, spartolony Hunter Fest - Opeth brak.
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Rozczarowania muzyczne roku 2006
no zdecydowanie największy szit tego roku. tak się pięknie zapowiadał ten festiwal a wyszło na zrobieniu ludzi w fallusa...slayer pisze:aha. no i do tematu, spartolony Hunter Fest - Opeth brak.
a muzycznie... maiden, pearl jam, audioslave, red hot chili peppers. dużo płyt wielkich zespołow a w większości zawód. nei mam na myśli że np. taki RHCP jest słaby ale i tak zawiódł. miara rozczarowania nie jest obiektywna, od każdego się wymaga inaczej
Re: Rozczarowania muzyczne roku 2006
o jeden cd za duzo po prostuMatek pisze:taki RHCP jest słaby ale i tak zawiódł
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Rozczarowania muzyczne roku 2006
slayer pisze:spartolony Hunter Fest - Opeth brak.
Nie tylko ich tam zabrakło (Children OF Bodom). Dobrze, że Fear Factory było. Ogólnie jednak cieszy mnie, że są ludzie którzy chcą zorganizować taką imprezę.
Re: Rozczarowania muzyczne roku 2006
dokładnieslayer pisze:o jeden cd za duzo po prostuMatek pisze:taki RHCP jest słaby ale i tak zawiódł
a nowego Pearl Jam i Audislave jeszcze nie slyszalem...na pewno poslucham, tak z ciekawości, może coś mi się spodoba.
Re: Rozczarowania muzyczne roku 2006
no, ale z drugiej strony pozostaje zal ,ze to pierwszy raz u nas takie wiekszy metalowy fest, swietna inicjatywa i musialo sie schrzanic. o to chodzi :/Reach out pisze:Ogólnie jednak cieszy mnie, że są ludzie którzy chcą zorganizować taką imprezę.
nowe pearl jam ok, bez rewelacji ,ale ok ;]
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: Rozczarowania muzyczne roku 2006
a dlaczemu wpisałeś ich też w temacie "typy na płytę roku"? To są chyba trochę takie sprzeczne tematyMatek pisze: muzycznie... maiden, pearl jam, audioslave, red hot chili peppers
tylko żeby nie było, że się czepiam
-
Stormshield
- -#Moonchild

- Posty: 1908
- Rejestracja: śr wrz 13, 2006 8:58 pm
- Skąd: Tychy/Katowice
Re: Rozczarowania muzyczne roku 2006
AMOLAD, Katatonia "The Great Cold Distance", Summoning "Oath Bound"
Persuader "When Eden Burns" - lekkie rozczarowanie, ale z każdym przesłuchaniem ta płyta lepiej wchodzi.
Persuader "When Eden Burns" - lekkie rozczarowanie, ale z każdym przesłuchaniem ta płyta lepiej wchodzi.
slayer pisze:-odwolany, a nie przelozony koncert Exo
To był jakiś organizator z Poznania.slayer pisze:a z trasa Di'Anno sie jakos dalo. Zalezy od organizatora... ten co robil Exo wydaje mi sie, ze nie byl jakos zbytnio perfekcyjny... :/
Re: Rozczarowania muzyczne roku 2006
Łukasz Minta , juz wiem.Stormshield pisze:To był jakiś organizator z Poznania.
Jazz is not dead, it just smells funny.
-
Stormshield
- -#Moonchild

- Posty: 1908
- Rejestracja: śr wrz 13, 2006 8:58 pm
- Skąd: Tychy/Katowice
Re: Rozczarowania muzyczne roku 2006
Co to za jeden?slayer pisze:Łukasz Minta , juz wiem.Stormshield pisze:To był jakiś organizator z Poznania.
Re: Rozczarowania muzyczne roku 2006
nie przesadzajmy. TGCD dobre jest.Stormshield pisze:Katatonia "The Great Cold Distance''
slayer pisze:Hunter Fest - Opeth brak.

-
Deleted User 622
Re: Rozczarowania muzyczne roku 2006
Glenn Hughes - Music for the Divine w recenzjach uznawany za najlepszy album tego pana... i przez niego tak samo wysoko oceniany
Katastrofa
Re: Rozczarowania muzyczne roku 2006
ano dobre dobreKea pisze:nie przesadzajmy. TGCD dobre jest.
-brak koncertu maiden w polsce
już nie mam tu najwięcej postów

- likipiki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3214
- Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
- Skąd: Racibórz / Kraków
Re: Rozczarowania muzyczne roku 2006
nie wiem czy iron maiden to takie rozczarowanie. przynajmniej ja nie wiązałem z nimi wielkich nadziei.
z prawdziwych rozczarowań:
- twilight siners 'powder burns' - greg dulli, człowiek odpoweidzialny m.in za afghan whigs, w nowym projekcie nagrywał takie płyty, że to się w głowie nie mieści (patrz - avek Kei), nie potrafił w tym roku zaprezentować nam interesującego LP. fakt, epka, całkiem niedawno wypuszczona (nagrana m.in z laneganem) jest miażdżąca, ale 'powder burns' rozczarowało na całej lini.
- mars volta 'amputechture' - ludzie którzy zamiatali w at the drive-in, a później w mars volcie nagrali 2 przegenialne płyty, zarzucili nam w tym roku mega-nudziarstwem, lekiem na bezsenność. nudzenie na poziomie hm ;]
- nie doszło do koncertu peeping toma. z tego co się zorientowałem, to koncert się nie odbył z mega durnego powodu. a szkoda, bo mógł to być koncert roku.
z prawdziwych rozczarowań:
- twilight siners 'powder burns' - greg dulli, człowiek odpoweidzialny m.in za afghan whigs, w nowym projekcie nagrywał takie płyty, że to się w głowie nie mieści (patrz - avek Kei), nie potrafił w tym roku zaprezentować nam interesującego LP. fakt, epka, całkiem niedawno wypuszczona (nagrana m.in z laneganem) jest miażdżąca, ale 'powder burns' rozczarowało na całej lini.
- mars volta 'amputechture' - ludzie którzy zamiatali w at the drive-in, a później w mars volcie nagrali 2 przegenialne płyty, zarzucili nam w tym roku mega-nudziarstwem, lekiem na bezsenność. nudzenie na poziomie hm ;]
- nie doszło do koncertu peeping toma. z tego co się zorientowałem, to koncert się nie odbył z mega durnego powodu. a szkoda, bo mógł to być koncert roku.
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Re: Rozczarowania muzyczne roku 2006
kojarze typa chyba. ale nie chce mówić, bo może to jednak nie on. z tego co pamiętam zrobił soulfly w wzStormshield pisze:Co to za jeden?
