Akurat ja lubię Ram It Down. Defenders teżAncientMariner pisze: ↑sob lis 30, 2019 8:05 pmRam it Down jest jedną ze słabszych płyt późniejszych Judasów. O wiele lepsza niz Painkiller i Ram it Down jest Defenders
Pojedynek Tytanów: British Steel vs. Painkiller
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Pojedynek Tytanów: British Steel vs. Painkiller
Re: Pojedynek Tytanów: British Steel vs. Painkiller
Nie no, bez przesady. Downing i Tipton nasłuchali się Riot, Pantery i nagrali płytę bardzo podobną do tych dwóch kapel. Tak na prawdę to jest tam więcej pomysłów zaczerpniętych z Riot niż wypadkową tego co grali przez ostatnie lata. Nic tam odkrywczego nie było, a już tym bardziej wyjątkowego. "Thundersteel" Riot bije na głowę "Painkiller". A za te zrzynki z Riot "The Privilege Of Power" Downing, Hill i Tipton powinni dostać mocnego kopa.
Ale o czym piszesz? Jaka Pantera? Jak Pantera wydawała Cowboys, to Painkiller był już nagrany i gotowy do wydania, zresztą JP o tym zespole dowiedziało się bodajże dzięki temu, że wyemitowano jakiś ich teledysk czy koncert w MTV (wtedy też Halford niezwłocznie pojechał poznać chłopaków z Pantery). Riot? Tak, owszem, słychać. Najpewniej czerpali z ich płyt (ktoś tu kiedyś przytaczał wywiady z Tiptonem), ale mówienie, że Painkiller to czysta zrzyna z Thundersteel i The Privilege Of Power to grube pomówienie. Nawiasem mówiąc, to te płyty nie są tak agresywne i więcej w nich melodii typowych dla heavy. Na Painkillerze to prezentuje się zupełnie inaczej.
Obstaję przy tym, co napisałem. Painkiller to zbiór patentów, które JP wykorzystało wcześniej. Zbiór zmodyfikowany na miarę początku kolejnej dekady. Czy Night Crawler to nie jest druga inkarnacja The Sentinel? Numer tytułowy jest rozwinięciem tego, co było w Exciter. Takich przykładów na tej płycie jest jeszcze trochę. Zresztą Painkiller to coś, co można było przewidzieć. Jeśli JP chciało iść w coś ostrzejszego, to ten album po prostu musiał tak brzmieć. Przecież już w latach 80-tych mieli mocne numery, jak Freewheel Burning, Eat Me Alive, Ram It Down. Z czasem narodziła się tendencja do cięższego, ostrzejszego brzmienia, więc Judasi zdecydowali się na przystosowanie swojej muzyki do tamtych realiów. Ot, cała filozofia.
W żadnym wypadku nie uważam tej płyty za przereklamowaną, co najwyżej za ograną. Z żadnym zespołem nie spędziłem tyle czasu, co z JP, więc siłą rzeczy bywa, że czasem przynudza, ale zawsze doceniam to, jak na tym krążku zawarli wszystko to, czego szukam w tym gatunku.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4864
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
- Adrian S.O.S.
- -#Rainmaker

- Posty: 6565
- Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm
Re: Pojedynek Tytanów: British Steel vs. Painkiller
Dzisiaj wszyscy myślą że pierwsza płyta Pantery to Cowboys from HellAncientMariner pisze: ↑pn gru 02, 2019 2:34 pmMowa chyba raczej o wcześniejszej płycie Power Metal. Cowboys było juz zupełnie inne.
Re: Pojedynek Tytanów: British Steel vs. Painkiller
Nagrywali płyty, które jak wtedy nikogo nie obchodziły, tak i teraz zajmują garstkę. Zresztą dlaczego zignorowaliście dalszą część posta na temat Pantery?
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- AncientMariner
- -#Clansman

- Posty: 4864
- Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
- Skąd: Poznań
Re: Pojedynek Tytanów: British Steel vs. Painkiller
Na Power Metal jest dużo takiej muzyki, którą Judas grało na Painkiller. Przypadek ?
Nie ma się co dziwić ze ludzie tak myslą skoro nawet na oficjalnej stronie w dyskografii nie ma nic co wyszło przed CowboysAdrian S.O.S. pisze: ↑pn gru 02, 2019 2:40 pmDzisiaj wszyscy myślą że pierwsza płyta Pantery to Cowboys from HellAncientMariner pisze: ↑pn gru 02, 2019 2:34 pmMowa chyba raczej o wcześniejszej płycie Power Metal. Cowboys było juz zupełnie inne.![]()
Nikt nie wie że w latach osiemdziesiątych Dimebag Darrell i Phil Anselmo byli wielkimi fanami Judas Priest i nagrywali płyty w stylu Judaszy
Re: Pojedynek Tytanów: British Steel vs. Painkiller
Szczerze wątpię, by ówcześni giganci metalu byli zainteresowani słuchaniem nagrań undergroundowych zespołów wzorujących się na nich i podkradaniem ich pomysłów. I to nie jest "muzyka, którą Judas grało na Painkiller", co najwyżej podobna stylistycznie.
JP dowiedziało się o Panterze przy okazji premiery Cowboys. Zacytuję tu Halforda:
Anselmo:
JP dowiedziało się o Panterze przy okazji premiery Cowboys. Zacytuję tu Halforda:
Zresztą to nie jest cokolwiek dziwnego, że Power Metal brzmi podobnie do Painkillera, Pantera wiele razy mówiła o tym, że ich wczesne nagrania powstały pod wielkim wpływem tego i kilku innych zespołów. Zagrali JP od cięższej strony, a potem po wynalazkach typu Turbo zrobili to sami Judasze, do czego zresztą mieli pełne prawo, bo wywodzi się to z ich wcześniejszych płyt. Poza tym ta płyta najbardziej przypomina Painkillera od strony dość wysokiego wokalu z distortion, gitary to inna kwestia i dużo mniej tu Priestów z początku lat 90-tych.didn’t know anything about them until around 1990, when Judas Priest were rehearsing for the Painkiller tour up in Toronto. They had this TV channel, MuchMusic, which was like the MTV of Canada, and I was watching it in my hotel room. And I saw this chap, Dimebag, talking about his band, Pantera, and about heavy metal in general. But he was wearing a British Steel T-shirt, so that really caught my eye. And then they played the video for the song Cowboys From Hell, and I was instantly glued to the screen: ‘What is this? This is amazing!’
We jammed together that night – I went on and did Metal Gods and Grinder. Those bonds were forged on the spot – bonds of friendship, bonds of music. I told the rest of Priest about them, and that was it – we ended up taking Pantera with us to Europe on the Painkiller tour.
Anselmo:
“I was real familiar with Priest. When I was a kid, I used to come home from school, put on Unleashed in the East and sing it note for f---ing note! I could hit all the high parts, I’m proud to say. So, we just jammed on this stuff, and then they played me some of their new demos, a lot of which became Power Metal
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Pojedynek Tytanów: British Steel vs. Painkiller
https://www.youtube.com/watch?v=K_kz7z7WJFE
Jak ktoś mi powie że ani tytuł ani muzyka nie jest podobna do Judas z Painkiller to ja się poddaje
Jak ktoś mi powie że ani tytuł ani muzyka nie jest podobna do Judas z Painkiller to ja się poddaje
Re: Pojedynek Tytanów: British Steel vs. Painkiller
Ale kto ci pisał że nie jest? Znam ten numer i owszem, jest. Swoją drogą nie wiem, po co wskazujesz na tytuł, bo tutaj to nie doprowadza do niczego. Sam napisałem wcześniej, że na forum podawano jakieś cytaty Tiptona z tamtego okresu, w których wspomina Riot.
Ostatnio zmieniony pn gru 02, 2019 8:20 pm przez Schizoid, łącznie zmieniany 1 raz.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12329
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Pojedynek Tytanów: British Steel vs. Painkiller
Na pewno trochę punktów wspólnych jest, ale to nie ta sama agresja, nie to samo siarczyste brzmienie. Na Painkillerze to wszystko jest tak zwarte, tak intensywne, że nie ma chwili wytchnienia. Dla mnie Judasi na Painkiller stworzyli coś unikalnego z czegoś co już było. Numer, który wysłałeś jest jak X innych numerów metalowych (nieistotne, który był pierwszy). Nie ma i nie było (a tym bardziej nie będzie) czegoś takiego jak Painkiller.octavarium pisze: ↑pn gru 02, 2019 8:13 pm https://www.youtube.com/watch?v=K_kz7z7WJFE
Jak ktoś mi powie że ani tytuł ani muzyka nie jest podobna do Judas z Painkiller to ja się poddaje
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
01: Alter Bridge
02: Vltimas, Turbo, Faetooth, Turbo
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
01: Alter Bridge
02: Vltimas, Turbo, Faetooth, Turbo
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
- LukaSieka
- -#The Man Who Would Be Spammer

- Posty: 18373
- Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
- Skąd: Konin
Re: Pojedynek Tytanów: British Steel vs. Painkiller
Mój ojciec np., który śledził poczynania Judas Priest i był na bieżąco z płytami od 1978 roku, po tym jak od kogoś pożyczył "Stained Class" z Judas Priest do "Painkiller", właśnie "Painkiller" ocenia najniżej. Mówił mi z 10 razy, że nawet kiedy wychodziły "Turbo" albo "Ram It Down" nie był tkai rozczarowany jak kiedy usłyszał pierwszy raz "Painkiller". Podobno nie poznał w ogóle, że to Judas Priest. Nie mógł uwierzyć, że to Judas Priest. Do dziś się do tej płyty nie przekonał poza 3-4 kawałkami. Wiem, że takich osób jest wiecej, bo niejednokrotnie podobne opinie słyszałem. Z tym, ze trzeba wziąć też pod uwage, że to są ludzie wychowani na trochę innym graniu typu "British Steel", "Stained Class", "Johnny The Fox", "Look At Yourself", "In Rock", "Let There Be Rock" i taki "Painkiller" był dla wielu za ostry.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Re: Pojedynek Tytanów: British Steel vs. Painkiller
Takich opinii w 1990 i 1991 słyszałem wiele ale własnie od starszych. Młodsi adepci lubili Painkillera poniewaz to był ich najostrzejszy krążek. A wiadomo jaki był wtedy klimat w Polsce. Na topie było wszystko to co zmierzało ku ekstremy. Na koncertach w 1990 albo 1991 rzadko spotykało się fanów hard rocka, raczej ludzie szli z duchem czasu i panującymi trendami. Nie brakowało fanów Running Wild czy Iron Maiden ale Painkiller trafiał tez do ludzi którzy za heavy metalem za bardzo nie byli bo woleli Slayer, Testament, Kreator czy MetalliceLukaSieka pisze: ↑pn gru 02, 2019 8:46 pm Mój ojciec np., który śledził poczynania Judas Priest i był na bieżąco z płytami od 1978 roku, po tym jak od kogoś pożyczył "Stained Class" z Judas Priest do "Painkiller", właśnie "Painkiller" ocenia najniżej. Mówił mi z 10 razy, że nawet kiedy wychodziły "Turbo" albo "Ram It Down" nie był taki rozczarowany jak kiedy usłyszał pierwszy raz "Painkiller". Podobno nie poznał w ogóle, że to Judas Priest. Nie mógł uwierzyć, że to Judas Priest.
Re: Pojedynek Tytanów: British Steel vs. Painkiller
No wiadomoAdrian S.O.S. pisze: ↑pn gru 02, 2019 2:40 pmDzisiaj wszyscy myślą że pierwsza płyta Pantery to Cowboys from HellAncientMariner pisze: ↑pn gru 02, 2019 2:34 pmMowa chyba raczej o wcześniejszej płycie Power Metal. Cowboys było juz zupełnie inne.![]()
Nikt nie wie że w latach osiemdziesiątych Dimebag Darrell i Phil Anselmo byli wielkimi fanami Judas Priest i nagrywali płyty w stylu Judaszy
- DeJMIeN Wielki
- -#Lord of the flies

- Posty: 3857
- Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
- Skąd: ze wsi warszawa
Re: Pojedynek Tytanów: British Steel vs. Painkiller
Głos na Painkiller, choć ani jeden ani drugi nie jest w moim Top 3
-
PowerSeventhSon
- -#Trooper

- Posty: 296
- Rejestracja: śr paź 15, 2014 11:08 am
Re: Pojedynek Tytanów: British Steel vs. Painkiller
Oba te albumy bardzo u mnie spadły tak jak spadło u mnie Judas Priest jako całość. Z biegiem lat coraz bardziej mi przeszkadza, że ten zespół tak często zmieniał styl i można nawet powiedzieć, że ich muzyka pozbawiona jest tożsamości. Gdy słucham Iron Maiden, Accept, Saxon czy Motorhead to jest tam pewien szkielet muzyki, coś co pozostaje niezmienne. Nawet w Black Sabbath mimo ogromnych zmian stylicznych riff Tonego Iommiego był tym co określało styl zespołu. W Judas Priest mi tego brakuje. Nic poza wokalem Halforda nie łączy takich albumów jak Rocka Rolla, Stained Class, British Steel, Turbo czy Painkiller.
W zasadzie remis między tymi płytami, może troszkę wyżej British Steel ze względu na ogromny sentyment jaki mam do tego albumu . Ciężko te albumy porównać z powodów, które napisałem wyżej. Gdyby np. na British Steel zamiast Living after Midnight i United umieścić takie Hot Rockin i Heading out to the Highway z Point of Entry byłaby to płyta wybitna, tak to za dużo tych hitów radiowych.
W zasadzie remis między tymi płytami, może troszkę wyżej British Steel ze względu na ogromny sentyment jaki mam do tego albumu . Ciężko te albumy porównać z powodów, które napisałem wyżej. Gdyby np. na British Steel zamiast Living after Midnight i United umieścić takie Hot Rockin i Heading out to the Highway z Point of Entry byłaby to płyta wybitna, tak to za dużo tych hitów radiowych.
Re: Pojedynek Tytanów: British Steel vs. Painkiller
Riffy całkiem sprawnie łączą te płyty i ja nie mam problemu z tym, żeby usłyszeć wspólny mianownik Defenders Of The Faith, Screaming For Vengeance i Painkillera. Po Rocka Rolli na tych płytach zawsze istnieje coś, co wskazuje na Judas Priest, a te zmiany stylistyczne były raczej logiczne i z perspektywy całej dyskografii łatwe do przewidzenia. Zresztą ja te zmiany postrzegam raczej na plus, kilka błędów popełnili, ale przynajmniej ta dyskografia jest różnorodna. Po takich zabiegach poznaję, że twórcy mają jakiś talent i wizję, a nie są tylko wyrobnikami.
Problemem British Steel nie są radiowe hity (jakby HOTTH takowym nie było), a to, że część tych utworów jest średnia i nic nie wnosi na album. Living After Midnight fajnie wychodzi na koncertach, na płycie zajmuje tylko miejsce.
Problemem British Steel nie są radiowe hity (jakby HOTTH takowym nie było), a to, że część tych utworów jest średnia i nic nie wnosi na album. Living After Midnight fajnie wychodzi na koncertach, na płycie zajmuje tylko miejsce.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Pojedynek Tytanów: British Steel vs. Painkiller
Painkiller bo zawsze lubiłem "Thundersteel" i "Privilege Of Power" 
Re: Pojedynek Tytanów: British Steel vs. Painkiller
Ode mnie głos na Painkiller. 
-
Deleted User 8449
Re: Pojedynek Tytanów: British Steel vs. Painkiller
Mam takie myśli, że Painkiller to jest genialny album, ale na tym silniku trudno coś więcej osiągnąc. Co można zrobić więcej, inspirując się tytułowym, All Guns Blazing czy Metal Meltdown? Te utwory to taki szczyt technicznego, szybkiego, agresywnego heavy.
British Steel to z kolei kopalnia inspiracji, a jeszcze większą kopalnią są Stained Class czy Killing Machine. Te 3 albumy są niekończącym się źródłem inspiracji dla muzyków heavymetalowych. Judas Priest w odróżnieniu do Iron Maiden, Manowar, Saxon czy Accept mieli szanse grać w latach 70 (pomijam debiuty Saxon i Accept), epoce gdzie to wszystko się jeszcze tworzyło. Tak się wyraże, epoce gdzie od długich włosów, skór i naszywek ważniejsze były muzyczne fascynacje. Gdzie metal był jeszcze w początkach swojej konstrukcji.
Dlatego British Steel. Muzycznie, jakościowo, utworowo to stawiam te płyty mniej więcej na równo. Ciary jak słuchałem Rapid Fire, Grinder czy Steeler były porównywalne do tych z tytułowego, All Guns Blazing czy One Shot at Glory. Fakt jeden plusik dla Painkiller, że to album bardziej dopracowany. Takiego śmiesznego utworu jak United czy Living after Midnight w 1990 już by nie umieścili. Inny poziom w swojej karierze. Wiadomo, no ale jak mam wybrać to MINIMALNIE Stal. Plus jeszcze jedno,. Brzmienie, kurwa brzmienie BS to jest archetyp heavy.
British Steel to z kolei kopalnia inspiracji, a jeszcze większą kopalnią są Stained Class czy Killing Machine. Te 3 albumy są niekończącym się źródłem inspiracji dla muzyków heavymetalowych. Judas Priest w odróżnieniu do Iron Maiden, Manowar, Saxon czy Accept mieli szanse grać w latach 70 (pomijam debiuty Saxon i Accept), epoce gdzie to wszystko się jeszcze tworzyło. Tak się wyraże, epoce gdzie od długich włosów, skór i naszywek ważniejsze były muzyczne fascynacje. Gdzie metal był jeszcze w początkach swojej konstrukcji.
Dlatego British Steel. Muzycznie, jakościowo, utworowo to stawiam te płyty mniej więcej na równo. Ciary jak słuchałem Rapid Fire, Grinder czy Steeler były porównywalne do tych z tytułowego, All Guns Blazing czy One Shot at Glory. Fakt jeden plusik dla Painkiller, że to album bardziej dopracowany. Takiego śmiesznego utworu jak United czy Living after Midnight w 1990 już by nie umieścili. Inny poziom w swojej karierze. Wiadomo, no ale jak mam wybrać to MINIMALNIE Stal. Plus jeszcze jedno,. Brzmienie, kurwa brzmienie BS to jest archetyp heavy.

