AC/DC
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: AC/DC
Dla mnie sama forma nie jest problemem. Tak jak piszesz, czasu nie zatrzymasz. Sęk w tym, że obecnie w składzie masz 2 osoby z Back in Black i 1 z Highway to Hell, a powiedzmy sobie szczerze, dla wielu osób AC/DC to przede wszystkim okres do śmierci Bona. Reszta to w mniejszym lub większym stopniu randomy. Stevie jeszcze ujdzie, bo niby rodzina, ale sekcja? Źle, że nie ruszyli z tą trasą zaraz po zluzowaniu obostrzeń, jak pozostałe kapele, bo wtedy w składzie byłby jeszcze Cliff. No i masz taki zespół, funkcjonujący mimo wszystko przez ostatnie 44 lata w stałym składzie, a potem przychodzi ostatnia trasa w ich historii (bo chyba nie ma co się oszukiwać, że będzie kolejna) i dostajesz coś takiego. Gdyby grał tam Williams i Rudd, to rozmowa byłaby zgoła inna i przymykałbym oko na usterki, które emerytom z natury rzeczy muszą się przydarzać. Mózg zespołu umarł w 2017, płyta będąca domknięciem klamry, wykorzystująca jego riffy była dobrym pomysłem, natomiast funkcjonowanie na obecnych zasadach chyba już nie bardzo.
Btw jest taki typek, Ivan Gac. Chłop brzmi dosłownie jak Brian z połowy lat 90. Często tu piszemy o Mendesie, który fajnie naśladuje Bruce'a, ale Gac jest chyba jeszcze bliżej oryginału. Wrzucam jako ciekawostkę:
https://www.youtube.com/watch?v=TffLXJi ... %C3%81NGAC
https://www.youtube.com/watch?v=3hIL-xT ... %C3%81NGAC
https://www.youtube.com/watch?v=m5SfNy0 ... isi%C3%B3n
Co do Blackmore'a, to sytuacja jest trochę inna. Rainbow z założenia było w zasadzie jego projektem solowym i w zasadzie z kim by nie występował, to dalej będzie to Rainbow. Aczkolwiek w 2016 puściłem sobie jakieś nagrania z pierwszego koncertu Rainbow od lat i faktycznie nie brzmiało to najlepiej, choć tam problemem był chyba głównie przester Ritchiego, a raczej jego brak.
Btw jest taki typek, Ivan Gac. Chłop brzmi dosłownie jak Brian z połowy lat 90. Często tu piszemy o Mendesie, który fajnie naśladuje Bruce'a, ale Gac jest chyba jeszcze bliżej oryginału. Wrzucam jako ciekawostkę:
https://www.youtube.com/watch?v=TffLXJi ... %C3%81NGAC
https://www.youtube.com/watch?v=3hIL-xT ... %C3%81NGAC
https://www.youtube.com/watch?v=m5SfNy0 ... isi%C3%B3n
Co do Blackmore'a, to sytuacja jest trochę inna. Rainbow z założenia było w zasadzie jego projektem solowym i w zasadzie z kim by nie występował, to dalej będzie to Rainbow. Aczkolwiek w 2016 puściłem sobie jakieś nagrania z pierwszego koncertu Rainbow od lat i faktycznie nie brzmiało to najlepiej, choć tam problemem był chyba głównie przester Ritchiego, a raczej jego brak.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: AC/DC
Od 2016 minęło sporo czasu, może dałby się namówić na jedną, ostatnią trasę 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: AC/DC
Dla mnie epoka Bona jest przereklamowana, wyidealizowana i to Brian jest "tym" wokalistą AC/DC, a ten zespół nie nagrał niczego lepszego od Back In Black. Kto widział ich z Malcolmem (miałem to szczęście) może kręcić nosem, ale dla kogoś młodszego istnieje wybór między odpuszczeniem a namiastką wielkości.
Co do Cliffa - chyba potem zmienił zdanie i dał się przekonać do dalszych występów.
Co do Cliffa - chyba potem zmienił zdanie i dał się przekonać do dalszych występów.
Re: AC/DC
O, ciekawa opinia. O wokalistach nie ma co dyskutować, bo to kwestia preferencji co do samego głosu (ja np. w Accept wolę Tornillo od Dirkschneidera), ale naprawdę uważasz, że krążki nagrane po Back in Black są lepsze od Powerage, Let There Be Rock i Highway to Hell? Pytam z ciekawości, nie złośliwości, bo może być też tak, że różnicę robi ci sam gardłowy, a taka preferencja w sumie jest rzadkością.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: AC/DC
U mnie w top-5 byłyby Back In Black, Razor's Edge i Ballbreaker. Do tego Highway i High Voltage. Bon zgodnie z zasadą kiedyś to było jest idealizowany. Dla mnie AC/DC miało dwóch równorzędnych wokalistów.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: AC/DC
Uwielbiam zwłaszcza Flick of the Switch, Razor's Edge i Power Up, dużą rolę w mojej opinii odgrywają względy sentymentalne - 20 lat temu poznałem BIB i spojrzałem w przód. Po jakimś czasie zachęcony peanami na cześć Bona postanowiłem zapoznać się z wcześniejszą twórczością i... no bardzo spoko, ale nie do końca rozumiem zachwyty. Przy czym nie chodzi o sam wokal ale całość, bardziej surową - z dwóch kopyt zdecydowanie wolę to z Brianem, natomiast poza BIB nie będę nawet się upierał przy lepsze/gorsze.
Re: AC/DC
A ja napiszę tak - ocenianie koncertu po nagraniach na YT nie ma najmniejszego sensu.
Byłem w piątek w Gelsenkirchen i nie żałuję żadnej minuty. Chciałbym mieć w wieku 76 lat tyle werwy, co Brian. Widać było po nim, że szybciej się męczy, że pot się leje, ale widać też było, że sprawia mu to ogromną frajdę. Angus na PT miał wyraźnie słyszalne wpadki, w piątek w tłumie ciężko było to wyłapać.
Cieszę się, że mogłem zobaczyć AC/DC piąty raz w swoim życiu, za miesiąc zobaczę ich jeszcze raz w Wiedniu. Cieszę się, że zrezygnowali z niemiłosiernie długiej solówki i zamiast niej dorzucili dodatkowe numery do setlisty. 24 numery i set trwający 2 godziny i 15 minut? Świetna sprawa.
Byłem w piątek w Gelsenkirchen i nie żałuję żadnej minuty. Chciałbym mieć w wieku 76 lat tyle werwy, co Brian. Widać było po nim, że szybciej się męczy, że pot się leje, ale widać też było, że sprawia mu to ogromną frajdę. Angus na PT miał wyraźnie słyszalne wpadki, w piątek w tłumie ciężko było to wyłapać.
Cieszę się, że mogłem zobaczyć AC/DC piąty raz w swoim życiu, za miesiąc zobaczę ich jeszcze raz w Wiedniu. Cieszę się, że zrezygnowali z niemiłosiernie długiej solówki i zamiast niej dorzucili dodatkowe numery do setlisty. 24 numery i set trwający 2 godziny i 15 minut? Świetna sprawa.
Re: AC/DC
Dzięki za relację, wypada się tylko zgodzić, zwłaszcza z fragmentem o Brianie. Wiadomo że idealizuje się młodość i idoli tejże, ale fakty są takie że Bon od 45 lat nie żyje a Brian mając prawie osiem dych na karku jeszcze daje radę jakkolwiek - widać to zresztą nie tylko na koncertach ale np. na wspólnych materiałach z Knopflerem.
Re: AC/DC
Obejrzałem parę nagrań z koncertu w Gelsenkirchen i mam takie ambiwalentne odczucia... Z jednej strony jakaś nostalgia mi się włącza, bo byłem na Bemowie w 2010 (było zajebiście, nawet mimo tego zjebanego Dżemu na supporcie) i Narodowym w 2015 (gorszy koncert), ale z drugiej to teraz jest tylko Brian, Angus i Stevie, który i tak dołączył chyba w 2014 do bandu. Basista i perkusista wzięci z doskoku i nic nie mają wspólnego z AC/DC. I tak biorąc to wszystko pod uwagę chyba jednak nie chciałbym tego oglądać na żywo.
No ale nie mam biletu na żaden koncert z trasy, więc mi tak łatwo tez mówic, że odpuszczam temat
No ale nie mam biletu na żaden koncert z trasy, więc mi tak łatwo tez mówic, że odpuszczam temat
https://www.last.fm/user/kamooo
Re: AC/DC
Powiedzmy, że tu towarem jest głównie nostalgia u starych fanów i ciekawość lub snobizm tych, co nigdy dotąd nie byli, a chcieli mieć tę nazwę na tapecie. Moim zdaniem dramatu zdecydowanie nie ma, ale czerpalbym zadowolenie z takiego koncertu tylko jakbym był tuż pod sceną, widząc seniorów na własne oczy. A ufam, że następne koncerty powinny być tylko lepsze
Koncertowy rok 2026: Polish Metal Alliance, Turbo, Wishbone Ash, Małgorzata Ostrowska, Galahad/ Millenium, Turbo, Old Breakout, Smith/ Kotzen, Schenker, DiMeola, Helicon, Another Pink Floyd, Turbo, K. Cugowski, Clapton ...
Re: AC/DC
Z Axlem zmieniali, na trasie Black Ice pomiędzy legami też były małe rotacje (Dog Eat Dog/High Voltage, pojawiające się i znikające Anything Goes)
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: AC/DC
Aaa to sorry. Nie zauważałem aż tak drobnych zmian w setach. Pamiętałem tylko, że w 2010 i 2015 wiedziałem dokładnie co zagrają, bo widziałem sety z poprzednich gigów.
https://www.last.fm/user/kamooo
Re: AC/DC
Ba, w Pradze na trasie z Axlem po raz pierwszy chyba nawet od niepamiętnych czasów wrzucili Touch Too Much z Highway To Hell. Jak chcą to potrafią coś fajnego dorzucić.
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: AC/DC
technicznie rzecz biorąc to w Axl/DC było więcej AC/DC niż jest teraz 
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01





