AC/DC

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12230
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: AC/DC

Post autor: Schizoid »

Dla mnie sama forma nie jest problemem. Tak jak piszesz, czasu nie zatrzymasz. Sęk w tym, że obecnie w składzie masz 2 osoby z Back in Black i 1 z Highway to Hell, a powiedzmy sobie szczerze, dla wielu osób AC/DC to przede wszystkim okres do śmierci Bona. Reszta to w mniejszym lub większym stopniu randomy. Stevie jeszcze ujdzie, bo niby rodzina, ale sekcja? Źle, że nie ruszyli z tą trasą zaraz po zluzowaniu obostrzeń, jak pozostałe kapele, bo wtedy w składzie byłby jeszcze Cliff. No i masz taki zespół, funkcjonujący mimo wszystko przez ostatnie 44 lata w stałym składzie, a potem przychodzi ostatnia trasa w ich historii (bo chyba nie ma co się oszukiwać, że będzie kolejna) i dostajesz coś takiego. Gdyby grał tam Williams i Rudd, to rozmowa byłaby zgoła inna i przymykałbym oko na usterki, które emerytom z natury rzeczy muszą się przydarzać. Mózg zespołu umarł w 2017, płyta będąca domknięciem klamry, wykorzystująca jego riffy była dobrym pomysłem, natomiast funkcjonowanie na obecnych zasadach chyba już nie bardzo.

Btw jest taki typek, Ivan Gac. Chłop brzmi dosłownie jak Brian z połowy lat 90. Często tu piszemy o Mendesie, który fajnie naśladuje Bruce'a, ale Gac jest chyba jeszcze bliżej oryginału. Wrzucam jako ciekawostkę:
https://www.youtube.com/watch?v=TffLXJi ... %C3%81NGAC
https://www.youtube.com/watch?v=3hIL-xT ... %C3%81NGAC
https://www.youtube.com/watch?v=m5SfNy0 ... isi%C3%B3n

Co do Blackmore'a, to sytuacja jest trochę inna. Rainbow z założenia było w zasadzie jego projektem solowym i w zasadzie z kim by nie występował, to dalej będzie to Rainbow. Aczkolwiek w 2016 puściłem sobie jakieś nagrania z pierwszego koncertu Rainbow od lat i faktycznie nie brzmiało to najlepiej, choć tam problemem był chyba głównie przester Ritchiego, a raczej jego brak.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
kalectwo
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 498
Rejestracja: czw mar 16, 2023 12:31 pm
Skąd: При́пʼять

Re: AC/DC

Post autor: kalectwo »

Przecież Cliff zadecydował już w 2016 roku, że więcej w trasę nie pojedzie, więc nie byłoby go w składzie.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12230
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: AC/DC

Post autor: Schizoid »

Od 2016 minęło sporo czasu, może dałby się namówić na jedną, ostatnią trasę ;)

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 7426
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am

Re: AC/DC

Post autor: johnny_o »

Dla mnie epoka Bona jest przereklamowana, wyidealizowana i to Brian jest "tym" wokalistą AC/DC, a ten zespół nie nagrał niczego lepszego od Back In Black. Kto widział ich z Malcolmem (miałem to szczęście) może kręcić nosem, ale dla kogoś młodszego istnieje wybór między odpuszczeniem a namiastką wielkości.
Co do Cliffa - chyba potem zmienił zdanie i dał się przekonać do dalszych występów.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12230
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: AC/DC

Post autor: Schizoid »

O, ciekawa opinia. O wokalistach nie ma co dyskutować, bo to kwestia preferencji co do samego głosu (ja np. w Accept wolę Tornillo od Dirkschneidera), ale naprawdę uważasz, że krążki nagrane po Back in Black są lepsze od Powerage, Let There Be Rock i Highway to Hell? Pytam z ciekawości, nie złośliwości, bo może być też tak, że różnicę robi ci sam gardłowy, a taka preferencja w sumie jest rzadkością.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21231
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: AC/DC

Post autor: pz »

U mnie w top-5 byłyby Back In Black, Razor's Edge i Ballbreaker. Do tego Highway i High Voltage. Bon zgodnie z zasadą kiedyś to było jest idealizowany. Dla mnie AC/DC miało dwóch równorzędnych wokalistów.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 7426
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am

Re: AC/DC

Post autor: johnny_o »

Uwielbiam zwłaszcza Flick of the Switch, Razor's Edge i Power Up, dużą rolę w mojej opinii odgrywają względy sentymentalne - 20 lat temu poznałem BIB i spojrzałem w przód. Po jakimś czasie zachęcony peanami na cześć Bona postanowiłem zapoznać się z wcześniejszą twórczością i... no bardzo spoko, ale nie do końca rozumiem zachwyty. Przy czym nie chodzi o sam wokal ale całość, bardziej surową - z dwóch kopyt zdecydowanie wolę to z Brianem, natomiast poza BIB nie będę nawet się upierał przy lepsze/gorsze.
dudi1212
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 83
Rejestracja: ndz mar 20, 2011 5:24 pm

Re: AC/DC

Post autor: dudi1212 »

A ja napiszę tak - ocenianie koncertu po nagraniach na YT nie ma najmniejszego sensu.

Byłem w piątek w Gelsenkirchen i nie żałuję żadnej minuty. Chciałbym mieć w wieku 76 lat tyle werwy, co Brian. Widać było po nim, że szybciej się męczy, że pot się leje, ale widać też było, że sprawia mu to ogromną frajdę. Angus na PT miał wyraźnie słyszalne wpadki, w piątek w tłumie ciężko było to wyłapać.

Cieszę się, że mogłem zobaczyć AC/DC piąty raz w swoim życiu, za miesiąc zobaczę ich jeszcze raz w Wiedniu. Cieszę się, że zrezygnowali z niemiłosiernie długiej solówki i zamiast niej dorzucili dodatkowe numery do setlisty. 24 numery i set trwający 2 godziny i 15 minut? Świetna sprawa.
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 7426
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am

Re: AC/DC

Post autor: johnny_o »

Dzięki za relację, wypada się tylko zgodzić, zwłaszcza z fragmentem o Brianie. Wiadomo że idealizuje się młodość i idoli tejże, ale fakty są takie że Bon od 45 lat nie żyje a Brian mając prawie osiem dych na karku jeszcze daje radę jakkolwiek - widać to zresztą nie tylko na koncertach ale np. na wspólnych materiałach z Knopflerem.
Awatar użytkownika
kam
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2528
Rejestracja: pt gru 02, 2011 5:27 pm
Skąd: Stolica

Re: AC/DC

Post autor: kam »

Obejrzałem parę nagrań z koncertu w Gelsenkirchen i mam takie ambiwalentne odczucia... Z jednej strony jakaś nostalgia mi się włącza, bo byłem na Bemowie w 2010 (było zajebiście, nawet mimo tego zjebanego Dżemu na supporcie) i Narodowym w 2015 (gorszy koncert), ale z drugiej to teraz jest tylko Brian, Angus i Stevie, który i tak dołączył chyba w 2014 do bandu. Basista i perkusista wzięci z doskoku i nic nie mają wspólnego z AC/DC. I tak biorąc to wszystko pod uwagę chyba jednak nie chciałbym tego oglądać na żywo.

No ale nie mam biletu na żaden koncert z trasy, więc mi tak łatwo tez mówic, że odpuszczam temat :P
https://www.last.fm/user/kamooo
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11022
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: AC/DC

Post autor: krusejder »

Powiedzmy, że tu towarem jest głównie nostalgia u starych fanów i ciekawość lub snobizm tych, co nigdy dotąd nie byli, a chcieli mieć tę nazwę na tapecie. Moim zdaniem dramatu zdecydowanie nie ma, ale czerpalbym zadowolenie z takiego koncertu tylko jakbym był tuż pod sceną, widząc seniorów na własne oczy. A ufam, że następne koncerty powinny być tylko lepsze
Koncertowy rok 2026: Polish Metal Alliance, Turbo, Wishbone Ash, Małgorzata Ostrowska, Galahad/ Millenium, Turbo, Old Breakout, Smith/ Kotzen, Schenker, DiMeola, Helicon, Another Pink Floyd, Turbo, K. Cugowski, Clapton ...
Awatar użytkownika
kam
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2528
Rejestracja: pt gru 02, 2011 5:27 pm
Skąd: Stolica

Re: AC/DC

Post autor: kam »

No może się rozkręcą i zaczną grać lepiej, ale setlista będzie taka sama. O ile pamiętam to AC/DC w ogóle nie zmieniają setu na trasie.
https://www.last.fm/user/kamooo
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7419
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: AC/DC

Post autor: Sardi »

kam pisze: ndz maja 19, 2024 10:56 pm No może się rozkręcą i zaczną grać lepiej, ale setlista będzie taka sama. O ile pamiętam to AC/DC w ogóle nie zmieniają setu na trasie.
Z Axlem zmieniali, na trasie Black Ice pomiędzy legami też były małe rotacje (Dog Eat Dog/High Voltage, pojawiające się i znikające Anything Goes)
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
kam
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2528
Rejestracja: pt gru 02, 2011 5:27 pm
Skąd: Stolica

Re: AC/DC

Post autor: kam »

Aaa to sorry. Nie zauważałem aż tak drobnych zmian w setach. Pamiętałem tylko, że w 2010 i 2015 wiedziałem dokładnie co zagrają, bo widziałem sety z poprzednich gigów.
https://www.last.fm/user/kamooo
Awatar użytkownika
Kevin18
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1585
Rejestracja: sob mar 27, 2010 4:17 pm

Re: AC/DC

Post autor: Kevin18 »

kam pisze: pn maja 20, 2024 7:37 am Aaa to sorry. Nie zauważałem aż tak drobnych zmian w setach. Pamiętałem tylko, że w 2010 i 2015 wiedziałem dokładnie co zagrają, bo widziałem sety z poprzednich gigów.
Ba, w Pradze na trasie z Axlem po raz pierwszy chyba nawet od niepamiętnych czasów wrzucili Touch Too Much z Highway To Hell. Jak chcą to potrafią coś fajnego dorzucić.
www.last.fm/user/darkfuneral18
Awatar użytkownika
kam
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2528
Rejestracja: pt gru 02, 2011 5:27 pm
Skąd: Stolica

Re: AC/DC

Post autor: kam »

Tej trasy z Axlem to nie traktuje w ogóle jako AC/DC i nie biorę pod uwagę, wybacz :P
https://www.last.fm/user/kamooo
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 7426
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am

Re: AC/DC

Post autor: johnny_o »

Prawidłowo - jebać Axl/DC!
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7419
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: AC/DC

Post autor: Sardi »

technicznie rzecz biorąc to w Axl/DC było więcej AC/DC niż jest teraz :P
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 7426
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am

Re: AC/DC

Post autor: johnny_o »

Oj tam, oj tam... Poza tym sama zamiana Briana na Axla była dyskwalifikująca i czyniąca wszelką dyskusję inwalidą. Parafrazując klasyka - gdyby wzięli Zenka Martyniuka to też byś protestował? ;)
Deleted User 4876

Re: AC/DC

Post autor: Deleted User 4876 »

Axl jest Bogiem i nie należy tego kwestionować, bo karą jest piekło, smażenie się w piekle i słuchanie fagaty w zapętleniu!
ODPOWIEDZ