12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
Piękny koncert, wszystkie 3 zespoły dowiozły w 100%. Jedynie bym każdemu dał równy czas grania po godzinie, bo wszyscy dla mnie byli na równo headlinerem
Forum internetowe to poważna sprawa.
-
Deleted User 8263
Re: 12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
Jaka była czasowka?
Re: 12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
19 drzwi
19:30-20:05 Tanith
20:25-21:10 Night Eternal
21:35-22:40 Lucifer
19:30-20:05 Tanith
20:25-21:10 Night Eternal
21:35-22:40 Lucifer
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9781
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: 12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
Śmiechłem!
#johnny2026
#SilneRamięPrawa
#SilneRamięPrawa
Re: 12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
Rzadko się zdarza tak, że na plakacie są 3 kapele i każda z nich dowozi jak należy.
Jechałem głównie na Lucifera i jestem z tego koncertu bardzo zadowolony, skupili się głównie na promocji ostatniej płyty (6 numerów), Asia z przodu slabo słyszalna, ale jak zawsze bardzo kontaktowa i jest świetną frontwoman. Koncert jednak mógłby być nieco dłuższy (maja dwa rotowane sloty, nr 3 i 4 mają alternatywy w postaci Riding Reaper i Leather Demon, wykreślone było także Coffin Fever), zabrakło zwłaszcza rzeczy z L1. Poza tym nie ma się do czego dopieprzyć.
The Night Eternal i Tanith przed koncertem znałem dość pobieżnie, ale dawno nie miałem tak, że na kapelach którymi się nie jaram bawiłem się jak na jednych z ulubionych zespołów.
Setlisty wrzucane były na bieżąco na Amerykański Portal, jeżeli komuś to pomoże podjąć decyzję o wybraniu się dziś lub jutro to zachęcam zerknąć.
Frekwencja marna, mniej więcej 2/3 klubu było dostępne (tył oddzielony kotarą, motyw jak na dużej sali Hype Park), na pewno było poniżej stu osób.
Jechałem głównie na Lucifera i jestem z tego koncertu bardzo zadowolony, skupili się głównie na promocji ostatniej płyty (6 numerów), Asia z przodu slabo słyszalna, ale jak zawsze bardzo kontaktowa i jest świetną frontwoman. Koncert jednak mógłby być nieco dłuższy (maja dwa rotowane sloty, nr 3 i 4 mają alternatywy w postaci Riding Reaper i Leather Demon, wykreślone było także Coffin Fever), zabrakło zwłaszcza rzeczy z L1. Poza tym nie ma się do czego dopieprzyć.
The Night Eternal i Tanith przed koncertem znałem dość pobieżnie, ale dawno nie miałem tak, że na kapelach którymi się nie jaram bawiłem się jak na jednych z ulubionych zespołów.
Setlisty wrzucane były na bieżąco na Amerykański Portal, jeżeli komuś to pomoże podjąć decyzję o wybraniu się dziś lub jutro to zachęcam zerknąć.
Frekwencja marna, mniej więcej 2/3 klubu było dostępne (tył oddzielony kotarą, motyw jak na dużej sali Hype Park), na pewno było poniżej stu osób.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: 12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
Świetny wieczór. Jutro więcej.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: 12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
Jakie (jeżeli jakiekolwiek) zmiany w secie względem Ostravy?
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: 12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
Na Tanith nie dotarłem, za wcześnie grali, więc wbiłem krótko przed Night Eternal. Poprawny koncert, chociaż nic specjalnego i jakoś mnie to nie porwało. Lenny Kravitz na wokalu średnio wyrabiał moim zdaniem.
Natomiast 1000mods kompletny rozpierdol. Widziałem ich na Mystic w tym roku i tam było dobrze kiedy grali za dnia. Teraz ogladając ich w klubie było jeszcze lepiej. Miała być godzina rżnięcia, było 50 min, ale i tak byłem zadowolony. 117 decybeli (momentami) dobrego stonera to coś, co bardzo lubię. Po takiej masakrze miałem wrażenie już, że Lucifer nie doskoczy do ich poziomu.
I tak też było. To znaczy, nie zrozumcie mnie źle, Lucifer bardzo dobry koncert, choć set przewidywalny i zdominowany przez nową płytę. Kawałki z V dobrze wypadają na żywo i nie ma tu powodów do czepialstwa. Natomiast mimo wszystko 1000mods > Lucifer, bo u Greków jednak było mocniej i bardziej żywiołowo. No ale ja też wolę stoner niż taki cringe metal jak gra Lucifer czy Ghost, więc mam tu skrzywioną percepcję.
I frekwencja solidna od samego początku. Tj. od około 19:15 kiedy się pojawiłem. Nie wiem jak było na Tanith ale od Night Eternal klub był dość dobrze wypełniony.
Natomiast 1000mods kompletny rozpierdol. Widziałem ich na Mystic w tym roku i tam było dobrze kiedy grali za dnia. Teraz ogladając ich w klubie było jeszcze lepiej. Miała być godzina rżnięcia, było 50 min, ale i tak byłem zadowolony. 117 decybeli (momentami) dobrego stonera to coś, co bardzo lubię. Po takiej masakrze miałem wrażenie już, że Lucifer nie doskoczy do ich poziomu.
I tak też było. To znaczy, nie zrozumcie mnie źle, Lucifer bardzo dobry koncert, choć set przewidywalny i zdominowany przez nową płytę. Kawałki z V dobrze wypadają na żywo i nie ma tu powodów do czepialstwa. Natomiast mimo wszystko 1000mods > Lucifer, bo u Greków jednak było mocniej i bardziej żywiołowo. No ale ja też wolę stoner niż taki cringe metal jak gra Lucifer czy Ghost, więc mam tu skrzywioną percepcję.
I frekwencja solidna od samego początku. Tj. od około 19:15 kiedy się pojawiłem. Nie wiem jak było na Tanith ale od Night Eternal klub był dość dobrze wypełniony.
https://www.last.fm/user/kamooo
Re: 12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
Można wydać 700zł i przez prawie dwie godziny siedzieć na niewygodnym krzesełku, słuchając jęczącego Klausa. A można też wydać 100zł + opłaty manipulacyjne i dostać za to 4,5 godziny świetnej muzyki w postaci 4 bardzo dobrych koncertów. 
Dotarłem chwilę po 18. Na sali było już kilkadziesiąt osób. W tym kilka znanych osobistości z warszawskiego internetu
Tanith zaczął równo o czasie (w ogóle czasóweczka trzymana co do minuty). Bardzo mi się podoba ich muzyka oraz dobrze współgrające wokale. Młodsza wersja Doogiego White'a trochę zagadywała publiczność. Ludzi była już ponad setka. Głównie starsi metale, którzy dostojnie bujali się w rytm muzyki. Podobało mi się ich granie z płyty, koncert był bardzo dobry, więc namówili do zakupu obu albumów w formie CD.
Na The Night Eternal było już bardziej żywiołowo. Numery zespołu bardziej pędziły i zmuszały publiczność do bardziej żywiołowego machania łbami. Wokal mógłby być lepiej nagłośniony, ale ogólnie było głośno (chociaż jeszcze nie aż tak głośno), więc trochę się to mogło rozjeżdżać. Nie było jednak tragedii. Bez stoperów było całkiem nieźle słychać. W tym momencie można powiedzieć, że sala była praktycznie pełna.
1000Mods zostali dołączeni do składu w Warszawie na doczepkę, co było trochę widać. Inny rodzaj muzyki. Trochę inna publiczność. Inna głośność. Chłopaki trzymali przez cały koncert sto kilkanaście decybeli przez co dźwięk był mało selektywny. Z drugiej strony to stoner, więc ogólnie mało selektywne rzępolenie. Na pewno podbili też frekwencję, bo grupa ponad 20 hipsterów opanowała środek publiczności odpalając "desert stage mode". Może nie był to rozpierdol jak na Orange Goblin, ale momentami było całkiem konkretnie. Koncert fajny, ale te 52 minuty (grali 8 minut krócej niż na rozpisce) to trochę dużo jak na taką muzykę, zaserwowaną w takich warunkach. 40 minut byłoby dla mnie optymalnie. Bardzo słaby kontakt z publiką. Gość tylko bił brawo ze sceny, z raz powiedział "thanks, dziękuje", a na koniec po prostu odłożyli instrumenty i zeszli. W sumie nie wiedziałem czy to koniec czy wrócą
Lucifer przywrócił klub to wcześniejszych klimatów dostojnego heavy, a hipsterzy sobie poszli, albo się uspokoili. Co nie znaczy, że publiczność stała statycznie. Po prostu nie było już pogo, kociołków i tym podobnych rozrywek. Było machanie łbem, rękami i śpiewanie. Zespół w dobrej formie. Koncert bardzo dobry, niestety krótki. Przydałoby się z 15 minut więcej. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić, to znowu średnio nagłośniony wokal. Były momenty, gdy słabiej było go słychać. Instrumenty bardzo fajnie nagłośnione. Do tego 100lat dla basisty.
Piwko w hybrydach z butelki tylko 18zł. Szok. Myślałem, że w tak "eleganckim" lokalu będzie spokojnie powyżej 20. Zespoły miały sporo merchu: duży wybór koszulek i gadżetów (niektóre w przegiętych cenach). Brakowało płyt The Night Eternal (w ogóle nie było), i Lucifer V.
Słyszałem plotkę, że na ten koncert poszło 300 biletów.
Dotarłem chwilę po 18. Na sali było już kilkadziesiąt osób. W tym kilka znanych osobistości z warszawskiego internetu
Tanith zaczął równo o czasie (w ogóle czasóweczka trzymana co do minuty). Bardzo mi się podoba ich muzyka oraz dobrze współgrające wokale. Młodsza wersja Doogiego White'a trochę zagadywała publiczność. Ludzi była już ponad setka. Głównie starsi metale, którzy dostojnie bujali się w rytm muzyki. Podobało mi się ich granie z płyty, koncert był bardzo dobry, więc namówili do zakupu obu albumów w formie CD.
Na The Night Eternal było już bardziej żywiołowo. Numery zespołu bardziej pędziły i zmuszały publiczność do bardziej żywiołowego machania łbami. Wokal mógłby być lepiej nagłośniony, ale ogólnie było głośno (chociaż jeszcze nie aż tak głośno), więc trochę się to mogło rozjeżdżać. Nie było jednak tragedii. Bez stoperów było całkiem nieźle słychać. W tym momencie można powiedzieć, że sala była praktycznie pełna.
1000Mods zostali dołączeni do składu w Warszawie na doczepkę, co było trochę widać. Inny rodzaj muzyki. Trochę inna publiczność. Inna głośność. Chłopaki trzymali przez cały koncert sto kilkanaście decybeli przez co dźwięk był mało selektywny. Z drugiej strony to stoner, więc ogólnie mało selektywne rzępolenie. Na pewno podbili też frekwencję, bo grupa ponad 20 hipsterów opanowała środek publiczności odpalając "desert stage mode". Może nie był to rozpierdol jak na Orange Goblin, ale momentami było całkiem konkretnie. Koncert fajny, ale te 52 minuty (grali 8 minut krócej niż na rozpisce) to trochę dużo jak na taką muzykę, zaserwowaną w takich warunkach. 40 minut byłoby dla mnie optymalnie. Bardzo słaby kontakt z publiką. Gość tylko bił brawo ze sceny, z raz powiedział "thanks, dziękuje", a na koniec po prostu odłożyli instrumenty i zeszli. W sumie nie wiedziałem czy to koniec czy wrócą
Lucifer przywrócił klub to wcześniejszych klimatów dostojnego heavy, a hipsterzy sobie poszli, albo się uspokoili. Co nie znaczy, że publiczność stała statycznie. Po prostu nie było już pogo, kociołków i tym podobnych rozrywek. Było machanie łbem, rękami i śpiewanie. Zespół w dobrej formie. Koncert bardzo dobry, niestety krótki. Przydałoby się z 15 minut więcej. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić, to znowu średnio nagłośniony wokal. Były momenty, gdy słabiej było go słychać. Instrumenty bardzo fajnie nagłośnione. Do tego 100lat dla basisty.
Piwko w hybrydach z butelki tylko 18zł. Szok. Myślałem, że w tak "eleganckim" lokalu będzie spokojnie powyżej 20. Zespoły miały sporo merchu: duży wybór koszulek i gadżetów (niektóre w przegiętych cenach). Brakowało płyt The Night Eternal (w ogóle nie było), i Lucifer V.
Słyszałem plotkę, że na ten koncert poszło 300 biletów.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: 12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
No to dla porównania piwko w Barraku w OstraVie...9,62 
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
-
Deleted User 8263
Re: 12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
Placze że nie będę na tym zestawie 
Re: 12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
To drogo jak na Czechy
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: 12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
a ile piwo w Krakowie?:)
Re: 12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
Na pewno drożej niż w Warszawie, bo Kraków to miasto bogatych ludzi.
https://www.last.fm/user/kamooo
Re: 12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
no kam ma rację, bo chyba 21. dobrze że to już nie jest mój problem więc nie pamiętam dokładnie (te 9,62 to oczywiście cena bezalko)
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: 12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
Ku uzupełnieniu, alkoholowy radegast dwunastka też kosztował 9,62 a Pilsner 11,50 
Forum internetowe to poważna sprawa.
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9781
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: 12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
Bardzo złośliwe, ale w stu procentach zgodne z prawdą i śmiechłem
#johnny2026
#SilneRamięPrawa
#SilneRamięPrawa
Re: 12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
Musieli na Ciebie dziwnie patrzeć ci Czesi
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: 12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
Takie miało być
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: 12-15/11/2024 - Lucifer - Poznań/Ostrawa/Warszawa/Kraków
Set był krótszy o jeden numer, ale obstawiałbym, że mogło to wynikać z obecności dodatkowego zespołu w lineupie
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen



