Wczorajszy wieczór był.. wieczorem rozczarowań. Zarówno tych niespodziewanych jak i spodziewanych. Do tych pierwszych zdecydowanie zaliczyłbym odcinkowy pomiar prędkości na A2 pod Koninem (kto to wymyślił!!!!). Do drugich sposób nawigowania przez google (przez wsie bez drogi), metalową publiczność oraz seta Turbo.
Jeszcze przed koncertem w oczy rzucała się większa niż zazwyczaj liczba osób, które potencjalnie przyszły tylko na "Dorosłe dzieci" i ewentualnie "Jaki był ten dzień". Samego seta podejrzeliśmy przed koncertem na kartce i w zasadzie trochę nam się odechciało. Tylko 2.5 nowego numeru na pierwszym koncercie trasy. Chłopaki później się zarzekali, że oficjalnie promocja płyty zaczyna się dopiero 1.02, ale w takim razie czemu te koncerty są już pod szyldem trasy. Poza "Nowym rozdziałem" (świetnie wypadł na żywo, kilka osób wokół znało, przyjemnie było podrzeć mordę), zagrali "Na dno" (to ten numer, a nie Łotr, będzie kolejnym singlem) oraz "Wszystko wszędzie...", które mieliśmy już okazję kilka razy słyszeć. Trochę się ten numer pozmieniał od pierwszego wykonania, ale zasadniczo ciężko go uznać za nowość. Początek koncertu spędziliśmy w 2 rzędzie na środku. Dźwięk nie był tam idealny (za głośno, bo głośnik wisiał nam nad głowami), więc ciężko w pełni ocenić nowy numer. Na pewno słabszy od "Łotra" i "Rozdziału". Dla mnie lepszy od "Wszystko wszędzie...", dla żony gorszy. Po pierwszych 5 numerach (3 nowe + "Otwarte drzwi" i "Pismo") chłopaki zmienili instrumenty i zaczęła się kotleciarnia. Najpierw poleciał "Już nie z Tobą" i zaczęło się szaleństwo, a dla mnie skończył się koncert. Pogo rozkręcił Mateusz (wokalista Hellhaim i Subterfuge) i postanowiłem się ewakuować spod sceny. Wycofałem się na bok w okolicę stoiska z merchem (tam dźwięk był żyleta) i resztę koncertu... przegadałem z Bartkiem Hoffmannem

Nawet za bardzo nie rejestrowałem co grają. Poza tym, że do już fatalnego seta postanowili dorzucić jeszcze "This War Machine"

, moją uwagę zwrócił oczywiście "Strażnik Światła". Uwielbiam ten numer, ale on też ostatnio był w miarę często grany i mam go dobrze osłuchanego na koncertach. Mogliby zaproponować coś innego z tej płyty. Stojąc z boku mogłem obserwować publiczność - typową "staro-metalową" - mocno podpitą, na przemian stojącą jak kołki oraz nieznającą tekstów swoich ulubionych numerów. Wyróżnił się gość, który opowiadał swojej towarzyszce, że uwielbia, jak przystało na prawdziwego metala, "Jaki był ten dzień". Nawet jej "zaśpiewał" kawałek. Tak się złożyło, że chwilę później zagrali ten numer i gość w kółko śpiewał jeden wers (niezależnie od tego co właśnie śpiewał Tomek). W czasie DD poszedłem do kibla i natknąłem się tam na kolesia nucącego Dorosłe nad pisuarem. Po prostu fantastycznie. METAL!!!!!!!
Po koncercie oczywiście była okazja pogadać. Wojtek potwierdził wcześniejsze zapowiedzi co do seta w Poznaniu, więc @cezi powinieneś dostać "Narodziny demona". Oficjalne wydanie płyty i start promocji 1.02 w Poznaniu.
Na koniec kilka słów o Subterfuge. Mimo, że znamy oboje wokalistów, a zespół jest dla nas "lokalny", wczoraj po raz pierwszy mieliśmy okazję zobaczyć ich na żywo. Muszę powiedzieć, że był to bardzo fajny występ. Numery spoko, dźwięk w porządku. Wokale Mateusza i Kingi fajnie się uzupełniają. 40 minut zleciało błyskawicznie. Z Mateuszem też pogadaliśmy po koncercie i na ten rok planuje wydanie nowej płyty zarówno z Subterfuge jak i z Hellhaim (to dopiero pod koniec roku).
Sam lokal spoko, chociaż przed sceną 2 filary. Turbo idealnie mieściło się między nimi, Subterfuge niestety nie. Po koncertach obsługa szybko zastawiła salę stolikami i można było usiąść, napić się czy pogadać. Miła odmiana po koncertach w większych klubach, z których próbują cię wyrzucić jak tylko artysta zejdzie ze sceny.