Ghost
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Ghost
Ja pamiętam, że byłem zawiedziony singlami w 2022. Nie liczę tutaj Hunter's Moon, bo ono bardzo mi się podobało, ale wyszło jeszcze w 2021 i wtedy brzmiało to tak, jakby Tobias nie do końca wiedział, czy trafi na płytę. Natomiast CMLS było zwyczajnie... Nudne. Lubię tę piosenkę, zwłaszcza koncertowo, ale na singiel pilotażowy nowego wówczas albumu zwyczajnie się nie nadawała (zresztą Tobias jej nie chciał w tej roli). Twenties jest tak dziwnym numerem, że nie powinni byli tego ujawniać przed premierą całości i też według mnie słaby wybór, bardzo polaryzująca rzecz. Kaisarion został wydany w zasadzie półoficjalnie, bo Ghost wstawił go na swojego YT, ale na Spotify (przynajmniej pierwotnie) go nie było - i to już było fajne, znacznie lepsze od reszty. Nie rozumiem, dlaczego nie zdecydowano się na Spillways i Watcher in the Sky, które jako single sprawdziłyby się znacznie lepiej.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2360
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Ghost
Schizoid, a jak to właściwie jest z tworzeniem muzyki w Ghost? Pod tymi kawałkami są podpisane różne osoby, do tego są też goście wśród wykonawców (jak np. na "Skeleta" Fredrik Akesson z Opeth). Tobias tam odpowiada tylko za wokale, imidż i lore, a muzycznie jest produktem jak jakaś Rihanna i Beyonce, czy jak to wygląda?
Kiedyś myślałem, że Tobias jest taki ogarnięty w temacie, a potem znajduję w książeczce nazwisko kolesia, którego w sieci identyfikuję jako songwritera popowych gwiazdeczek z radia. To jak to naprawdę jest?
Kiedyś myślałem, że Tobias jest taki ogarnięty w temacie, a potem znajduję w książeczce nazwisko kolesia, którego w sieci identyfikuję jako songwritera popowych gwiazdeczek z radia. To jak to naprawdę jest?
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: Ghost
Temat nieco złożony, ale ciekawy i warty rozwinięcia 
Opus Eponymous napisał w pojedynkę. Na Infestissumam zaczęła się twórcza współpraca z Martinem Persnerem. Dla tych, co nie wiedzą - Persner (Omega) za starych czasów był gitarzystą z czarnym Gibsonem. Odszedł w 2016 przed wydaniem Popestar. Sam Martin gada, że jego wpływ na kompozycje był minimalny, ale IMO to takie sranie w banie. Gość jest po prostu skrajnym introwertykiem i ogólnie dość skrytą osobą. Napisał z Tobiasem sporo utworów, w tym Body and Blood, Year Zero, Spirit, Absolution, Zenith, He is, From the Pinnacle to the Pit, Monstrance Clock. Jak się posłucha jego działającego zespołu, Magna Carta Cartel, to da się wychwycić podobieństwa stylistyczne, choć MCC gra zupełnie inną muzykę. Moim zdaniem jego wpływ na muzykę był kluczowy i zapewniał jej swego rodzaju unikatowość, to jest naprawdę ciekawy artysta. Nota bene pozostaje w dobrych stosunkach z Forgem, nie był stroną sporu sądowego. To też jedyny ze starych Ghouli, który bawił się w komponowanie muzyki Ghost, pozostali ograniczali się do jej odgrywania. No i w sumie pod kątem image'u też się zasłużył, bo maski z ery Meliory to był jego pomysł, inspirowany filmem Excalibur (nie oglądałem, nie wiem, o co mu chodziło).
Co do tych innych co-writerów: to się zaczęło na Meliorze, choć w dość ograniczonym zakresie (chyba tylko Deus in Absentia) i trwa po dziś dzień. Tobias całkiem sporo i chętnie opowiada o tym w wywiadach. Generalnie wygląda to w ten sposób, że Forge pisze utwór, a ci ludzie słuchają go, analizują i kminią, czy warto coś do niego dodać, coś zmienić. Ogólnie rola zbliżona do tego, jak działają poważni producenci, a nie Kevin Shirley u Maiden
Zresztą goście odpowiadający za brzmienie płyty czasami też mają creditsy przy poszczególnych utworach (Ahlund). Swoją drogą takie Cirice miało być pierwotnie połączone z Devil Church i trwać 9 minut, ale producent uznał, że przydałoby się to jakoś rozbić na pomniejsze utwory
Na pewno nie działa to na tej zasadzie, że jakieś typy piszą mu muzykę, a on tylko śpiewa, bo cały proces zaczyna i kończy się na Tobiasie. Ja to rozumiem, bo jednak w pojedynkę ciężko pisać tak zróżnicowaną i wbrew pozorom dość skomplikowaną muzykę, jak na Prequelle czy teraz na Skeleta. Swego czasu np. Alice Cooper robił podobnie, choć nie mam pojęcia, jak to wyglądało od wewnątrz.
Co do Akessona - on jedynie odgrywa partie gitary, nigdy nie słyszałem o tym, by miał jakikolwiek wkład twórczy w powstawanie muzyki. Pewnie efekt finalny nieco odbiega od pierwotnych założeń, ale nie wydaje mi się, aby Tobias dawał mu wolną rękę co do interpretacji tych riffów i solówek.
Opus Eponymous napisał w pojedynkę. Na Infestissumam zaczęła się twórcza współpraca z Martinem Persnerem. Dla tych, co nie wiedzą - Persner (Omega) za starych czasów był gitarzystą z czarnym Gibsonem. Odszedł w 2016 przed wydaniem Popestar. Sam Martin gada, że jego wpływ na kompozycje był minimalny, ale IMO to takie sranie w banie. Gość jest po prostu skrajnym introwertykiem i ogólnie dość skrytą osobą. Napisał z Tobiasem sporo utworów, w tym Body and Blood, Year Zero, Spirit, Absolution, Zenith, He is, From the Pinnacle to the Pit, Monstrance Clock. Jak się posłucha jego działającego zespołu, Magna Carta Cartel, to da się wychwycić podobieństwa stylistyczne, choć MCC gra zupełnie inną muzykę. Moim zdaniem jego wpływ na muzykę był kluczowy i zapewniał jej swego rodzaju unikatowość, to jest naprawdę ciekawy artysta. Nota bene pozostaje w dobrych stosunkach z Forgem, nie był stroną sporu sądowego. To też jedyny ze starych Ghouli, który bawił się w komponowanie muzyki Ghost, pozostali ograniczali się do jej odgrywania. No i w sumie pod kątem image'u też się zasłużył, bo maski z ery Meliory to był jego pomysł, inspirowany filmem Excalibur (nie oglądałem, nie wiem, o co mu chodziło).
Co do tych innych co-writerów: to się zaczęło na Meliorze, choć w dość ograniczonym zakresie (chyba tylko Deus in Absentia) i trwa po dziś dzień. Tobias całkiem sporo i chętnie opowiada o tym w wywiadach. Generalnie wygląda to w ten sposób, że Forge pisze utwór, a ci ludzie słuchają go, analizują i kminią, czy warto coś do niego dodać, coś zmienić. Ogólnie rola zbliżona do tego, jak działają poważni producenci, a nie Kevin Shirley u Maiden
Co do Akessona - on jedynie odgrywa partie gitary, nigdy nie słyszałem o tym, by miał jakikolwiek wkład twórczy w powstawanie muzyki. Pewnie efekt finalny nieco odbiega od pierwotnych założeń, ale nie wydaje mi się, aby Tobias dawał mu wolną rękę co do interpretacji tych riffów i solówek.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ghost
E, tak to tylko wygląda
Wbrew pozorom temat łatwy do ogarnięcia, jeśli śledzi się go odpowiednio długo.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ghost
I cyk. #1 na Billboard 200.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ghost
Wątek na forum SanktuariuM dotyczący zespołu Ghost jest miejscem żywej dyskusji fanów na temat najnowszego albumu "Skeleta". Użytkownicy dzielą się swoimi pierwszymi wrażeniami, analizują poszczególne utwory oraz porównują je do wcześniejszych dokonań zespołu.
Sanktuarium FC
+1
Sanktuarium FC
+1
Użytkownik Schizoid podzielił się szczegółową recenzją, wskazując na utwory takie jak "Peacefield" i "Umbra" jako wyróżniające się kompozycje, które jego zdaniem mogą zdominować koncerty na żywo. Zauważył również, że album kontynuuje stylistykę lat 80., znaną z poprzedniego albumu "Impera", co może nie przypaść do gustu wszystkim słuchaczom. Jednak dla fanów tego kierunku muzycznego, "Skeleta" stanowi solidną propozycję.
Warto sprawdzić więcej na https://vider-film.pl/filmy/kruk
Sanktuarium FC
+1
Sanktuarium FC
+1
Użytkownik Schizoid podzielił się szczegółową recenzją, wskazując na utwory takie jak "Peacefield" i "Umbra" jako wyróżniające się kompozycje, które jego zdaniem mogą zdominować koncerty na żywo. Zauważył również, że album kontynuuje stylistykę lat 80., znaną z poprzedniego albumu "Impera", co może nie przypaść do gustu wszystkim słuchaczom. Jednak dla fanów tego kierunku muzycznego, "Skeleta" stanowi solidną propozycję.
Warto sprawdzić więcej na https://vider-film.pl/filmy/kruk
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9645
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Ghost
Re: Ghost
Pewnie wysoka cena jak na standardowe wydanie CD miała na to wpływ
Jeśli chodzi o sprzedaż winyli, to Skeleta jest na miejscu 1.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9645
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Ghost
Myślę, że cena nie grała roli. Tylko fakt, że na pierwszych dwóch miejscach krążki rapowe.
- blackcocker
- -#Moderator

- Posty: 12641
- Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
- Skąd: HerbacianePolaBatumi
Re: Ghost
Skeleta siedzi mi jak zła. Bałem się trochę po dwóch pierwszych singlach, że będzie zbyt podobnie do tego co było, ale Tobias zaskoczył i nie wysmażył Impery 2.0, tylko konsekwentnie podąża wcześniej obraną ścieżką poszerzając nieco horyzonty i nie kopiując samego siebie. Nie będę się rozpisywał, bo to co było do napisania o tej płycie już zostało napisane, dlatego podzielę się tylko moim top 3 z tego przesmacznego krążka:
1. De Profundis Borealis - żywcem wyjęty numer, który Steve Harris mógł napisać na Brave New World - te melodyjki, jazda perkusji robi mi tak dobrze, że aż z uśmiechem mogę stwierdzić, że kurde - lubię Maiden
Ale to tylko świadczy o nieudolności i nędzy kompozytorskiej i wykonawczej brytyjczyków... niestety - Tobias zniszczył jednym kawałkiem ich 3 ostatnie longplaye 
2. Umbra - gdyby nie mój melodyjkowy sentyment, byłby to zdecydowanie top 1 - muzycznie na pewno tak jest. Genialny, przeseksowny kawałek z toną cowbella, wyrywający słuchacza z teraźniejszości i przenoszący go 40+ lat wstecz - a sekcja solowa, gdzie ponownie rozmawiają ze sobą Blackmore z Lordem może okazać się moim ulubionym momentem muzycznym 2025 roku. PALCE LIZAĆ
3. Missilia Amori - uważam, że to idealny halowo-stadionowy hymn, który aż się prosi o to, aby być wykrzyczanym przez dziesiątki tysięcy ludzi zgromadzonych na koncercie. LOVE ROCKETS!
1. De Profundis Borealis - żywcem wyjęty numer, który Steve Harris mógł napisać na Brave New World - te melodyjki, jazda perkusji robi mi tak dobrze, że aż z uśmiechem mogę stwierdzić, że kurde - lubię Maiden
2. Umbra - gdyby nie mój melodyjkowy sentyment, byłby to zdecydowanie top 1 - muzycznie na pewno tak jest. Genialny, przeseksowny kawałek z toną cowbella, wyrywający słuchacza z teraźniejszości i przenoszący go 40+ lat wstecz - a sekcja solowa, gdzie ponownie rozmawiają ze sobą Blackmore z Lordem może okazać się moim ulubionym momentem muzycznym 2025 roku. PALCE LIZAĆ
3. Missilia Amori - uważam, że to idealny halowo-stadionowy hymn, który aż się prosi o to, aby być wykrzyczanym przez dziesiątki tysięcy ludzi zgromadzonych na koncercie. LOVE ROCKETS!
#blackcocker2023
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.
07: Opeth, Opeth
08: Judas Priest, Savatage
09: Antimatter(?)
***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
Re: Ghost
Ghost niedługo porwie się na cover Queen:
https://www.aftonbladet.se/nojesbladet/ ... dium=share
Tobias lubi młotki, to może Hammer to Fall?
Na pewno by pasowało do obecnego wcielenia zespołu.
https://www.aftonbladet.se/nojesbladet/ ... dium=share
Tobias lubi młotki, to może Hammer to Fall?
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ghost
Okej, czyli na ten moment scenariusz na erę Skeleta rysuje się mniej-więcej tak:
Skeletour trwa od marca i na ten moment kończy się we wrześniu. Ale mają dokładać daty. Tobias wspomniał, że odwiedzą Kanadę podczas sezonu hokejowego. On trwa dość długo, więc stanie się to jeszcze w 2025 lub później.
Z dzisiejszego chaptera wynika, że Papa V będzie miał czas wolny dopiero w grudniu 2026. Według mnie to znaczy, że do zimy 2026 potrwa obecny cykl. Grudzień oznacza jego zakończenie. Potem V ma mieć "wakacje", więc na 2027 nie ma żadnych planów.
Schemat rysuje się podobnie jak dotychczas: pewnie za jakiś czas (biorąc pod uwagę doniesienia o planowanych październikowych midnight sales, może bardzo szybko?) dostaniemy EPkę jako suplement do Skeleta i w 2026 ruszy kolejna odsłona trasy. Pewnie trochę różniąca się setlistą, może jakimiś detalami pod względem produkcji też.
Wracam myślami do Łodzi i kurde, no bardzo bym chciał DVD z tej trasy. Bez żadnych udziwnień i nie film w stylu RHRN, tylko klasyczne wydawnictwo koncertowe. Skoro Forge tak bardzo uderza w klimaty retro MTV, to chętnie bym przyjął nawet dość surowy materiał, stylizowany na telewizyjne transmisje koncertów z lat 80. (coś w rodzaju Live at the Ministry z 2022). Ta trasa naprawdę zasługuje na dokumentację, jest znacznie bardziej widowiskowa niż Imperatour. Tobias powiedział, żeby się nie martwić o to, że nie będzie można nagrywać koncertów, bo zespół zadba o to, żeby zostały w jakiś sposób uwiecznione. Liczę na to, że nie chodziło mu tylko o filmiki z Vanessą, bo to byłoby biedne rozwiązanie
Skeletour trwa od marca i na ten moment kończy się we wrześniu. Ale mają dokładać daty. Tobias wspomniał, że odwiedzą Kanadę podczas sezonu hokejowego. On trwa dość długo, więc stanie się to jeszcze w 2025 lub później.
Z dzisiejszego chaptera wynika, że Papa V będzie miał czas wolny dopiero w grudniu 2026. Według mnie to znaczy, że do zimy 2026 potrwa obecny cykl. Grudzień oznacza jego zakończenie. Potem V ma mieć "wakacje", więc na 2027 nie ma żadnych planów.
Schemat rysuje się podobnie jak dotychczas: pewnie za jakiś czas (biorąc pod uwagę doniesienia o planowanych październikowych midnight sales, może bardzo szybko?) dostaniemy EPkę jako suplement do Skeleta i w 2026 ruszy kolejna odsłona trasy. Pewnie trochę różniąca się setlistą, może jakimiś detalami pod względem produkcji też.
Wracam myślami do Łodzi i kurde, no bardzo bym chciał DVD z tej trasy. Bez żadnych udziwnień i nie film w stylu RHRN, tylko klasyczne wydawnictwo koncertowe. Skoro Forge tak bardzo uderza w klimaty retro MTV, to chętnie bym przyjął nawet dość surowy materiał, stylizowany na telewizyjne transmisje koncertów z lat 80. (coś w rodzaju Live at the Ministry z 2022). Ta trasa naprawdę zasługuje na dokumentację, jest znacznie bardziej widowiskowa niż Imperatour. Tobias powiedział, żeby się nie martwić o to, że nie będzie można nagrywać koncertów, bo zespół zadba o to, żeby zostały w jakiś sposób uwiecznione. Liczę na to, że nie chodziło mu tylko o filmiki z Vanessą, bo to byłoby biedne rozwiązanie
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9729
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Ghost
W końcu kolejny chapter... Tobiasz bardzo zgrabnie wszystkim żongluje, choć jest to nieco frustrujące. Przy trasie do końca '26 liczyłbym na kolejny koncert u nas w przyszłym roku. DVD czy epka bardzo proszę, jak najszybciej. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak długo grzałem non stop jakikolwiek nowy album i póki co nie zanosi się na zmianę. Album roku znany już w kwietniu 



