Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących innych zespołów.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

Caracalized pisze: śr lip 16, 2025 1:23 pm Dla mnie Victim to top3 utworów na tym albumie, a ulubionym jest tytułowy, nie będę oryginalny tu, ale ten kawałek tak zajebiście kopie! Danger Line też jest wspaniałe. Fiction natomiast najprawdopodobniej najmniej mi siedzi.
Całościowo, chyba wolę każdy inny album Avenged Sevenfold, który już zaszczycił Twoją listę, nie licząc Hail to the King rzecz jasna, ale nadal tu jest kawał dobrej muzyki.
I czytam wszystko co piszesz :D

Czyli obie pozostałe płyty, których nie było do tej pory będą w top5? City of Evil zgaduję, że będzie na 99,9% :P
Ja Victim 9,5 na 10 daje spokojnie, nie wiem kocham ten wałek, ale po prostu reszte bardziej, wersja demo Victim (nie wiem czy słyszałem też jest zajebista) a nie mogę mówić co będzie jeszcze, ale najważniejsze dla mnie płyty będą teraz :D
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

Schizoid pisze: śr lip 16, 2025 1:59 pm
Zajzajer pisze: ndz lip 13, 2025 9:07 pm
Kiedyś najbardziej ceniłem The Extremist, ale od 2-3 lat najwyżej stawiam Surfing - najważniejsza płyta Shreddu? - moim zdaniem tak, po tej płycie nic już nie było takie samo, tysiące gitarzystów którzy chcieli grać jak Mistrz Joe Satrani, ale mistrz jest tylko jeden.
A czemu nie Blizzard of Ozz?
A nie wiem może dlatego, że tam jest wokal, ale jakbym miał coś jeszcze dawać to Van Halen - tu też jest wokal, ale dobra coś Di Meoli, Mahavishnu Orchestra, Yngwie może, to takie ważne płyty dla Shredderów, pewnie by sie cos jeszcze znalazło, ale te mi tak na szybko przychodza do łba
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

Cold pisze: śr lip 16, 2025 8:01 pm
Zajzajer pisze: śr lip 16, 2025 6:36 am 5. Avenged Sevenfold - Nightmare (2010)
Mój ulubiony A7X :)
Miło mi to słyszeć, a żony i córek jakie ulubione są? :wink:
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1282
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Caracalized »

Zajzajer pisze: śr lip 16, 2025 10:05 pm
Ja Victim 9,5 na 10 daje spokojnie, nie wiem kocham ten wałek, ale po prostu reszte bardziej, wersja demo Victim (nie wiem czy słyszałem też jest zajebista) a nie mogę mówić co będzie jeszcze, ale najważniejsze dla mnie płyty będą teraz :D
Znam parę koncertowych i alternatywnych wersji jakichś utworów (ogólnie A7X, nie że z tego albumu szczególnie), ale wersji demo Victim akurat nie słyszałem. Sprawdzę na pewno za jakiś czas!
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7083
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Cold »

Zajzajer pisze: śr lip 16, 2025 10:08 pm
Cold pisze: śr lip 16, 2025 8:01 pm
Zajzajer pisze: śr lip 16, 2025 6:36 am 5. Avenged Sevenfold - Nightmare (2010)
Mój ulubiony A7X :)
Miło mi to słyszeć, a żony i córek jakie ulubione są? :wink:
Żony to pewnie też Nightmare, bo tej najczęściej słuchamy. W samochodzie starszej widziałem wgrane City, Stage i ostatnią. Pewnie sobie obsłuchiwała przed Wrocławiem :D Młodsza córa to nieco inne klimaty - Podsiadło, Rojek no i hip-hop :evil:
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

4. Avenged Sevenfold - Waking the Fallen (2003)

Obrazek

Pierwsza płyta na której gra pełnoprawnie Synyster Gates (tak więc wreszcie mamy solówki i gitarowe unisona) no i basista Johnny Christ. Waking the Fallen - to króciutkie intro które wprowadza nas do tej płyty a potem... pierwszy duży hit zespołu Unholy Confessions - który jest grany do dziś na prawie każdym koncercie, metalcore pełną gębą do utworu powstał teledysk, który był często puszczany w MTV :) w sumie są 2 wersje tego teledysku, jedna live a jedna normalna, bo z tej drugiej zespół nie był zadowolony, absolutny Hymn fanów zespołu. Chapter Four - ależ ten utwór skopał we Wrocławiu, najlepsze wykonanie tamtego wieczoru jak dla mnie. Wypuszczony jako promo singiel na jednej stronie z Eternal Rest, Chapter Four pojawił się też w kilku grach komputerowych, ale tekst o Kainie i Ablu to nie moja bajka, na szczęście A7X mało ma tekstów które mi nie leżą. Maidenowe gitary, doskonały wokal - normalnie Dani Filth nr 2 :D i mój ulubiony fragment utworu to ten który mam w podpisie: Murder, Liar, Vengeance itd ten album nie był często puszczany na moich imprezach, bo nie wszystkim pasowały takie wokale a dziewczyny mówiły, że za ostre (nie znali się) Remenissions - ma fajne zwolnienia w środku, jeden z najjaśniejszych momentów tego albumu, liczę że go kiedyś usłyszę na żywo. Doskonały refren - co tu dużo gadać, trzeba posłuchać, nie mam weny by się tak rozpisywać jak w przypadku Nightmare, to będzie jedyna płyta na dziś (przynajmniej w nocy) Desecrate Through Reverence - kolejny doskonały kawałek, krzyk po oooo, to jeden z moich ulubionych momentów Shadowsa. Perka i bas świetnie chodzą, gitary jak zwykle bez zarzutu. Jest platyna oczywiście, bo bym zapomniał. 3 wersje tej płyty mam, podstawową, Ressurected i winyl. Wielu Die-Hardów stawia ten album A7X najwyżej w swoim rankingu i mnie to kompletnie nie dziwi, bo płyta nigdy nie nudzi (przynajmniej mnie) i ma bardzo wysoki poziom, rewelacje sezonu to za mała ocena jak na ten album :P potem mamy Eternal Rest - mega szybki początek, doskonała gitara rytmiczna Zacky'ego, wokalista wyrzuca z siebie kolejne wersy z prędkością karabinu maszynowego, fajny riff bardzo dobry kawałek, mam wrażenie że sporo fanów go nie docenia, ale zespół czasem pociśnie go jeszcze live, dobre screamy. Kocham te klawisze w środku i zwolnienie i 2 nałożone ścieżki wokalu a nawet 3 (krzyki, czysty śpiew i szepty) końcówka kawałka gitarowo kojarzy się z Metalliką, Eternal Rest in timeeee - to jest doskonałe. No i mamy pierwszego z moich dwóch faworytów na albumie czyli Second Heartbeat (nawet dwie moje Księżniczki lubią) i to nawet bardziej wersje z płyty niż te z LBC (którą na tej trasie grali skróconą o jedną zwrotkę) tak więc mam powód do dumy :P, ale nie ma się co dziwić bo wałek jest mega przebojowy (w wersji demo jeszcze szybciej zagrany, chyba ich najszybszy kawałek, może obok Natural Born Killer czy fragmentów We Love You) zabójczy scream Matta, cudowny refren, Rev wymiata tutaj totalnie na perkusji. Gitary w stylu Maiden (mnie się kojarzą z jakimś evil that men do w pewnym momencie nawet) no i końcowe solo Synystera to totalny odjazd - jeden z najlepszych momentów w ich karierze. Radiant Eclipse - nigdy nie był grany na żywo, a szkoda, rewelacja sezonu jak nic :> mnie się ten kawałek kojarzy z jakimś chodzeniem po opuszczonych budynkach z puszką piwa w ręku i cygaretem, no i koniecznie żeby padało. Ok będzie druga część posta - bo muszę zajarać, nie mogę ryzykować żeby mój grat się zaciął i wtedy by się notka usunęła. Część druga za jakieś 30-40 minut.

Ulubione utwory: Second Heartbeat, I Won't See You Tonight (Part 1)
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

4. Avenged Sevenfold - Waking the Fallen (2003)

Obrazek

Pierwsza płyta na której gra pełnoprawnie Synyster Gates (tak więc wreszcie mamy solówki i gitarowe unisona) no i basista Johnny Christ. Waking the Fallen - to króciutkie intro które wprowadza nas do tej płyty a potem... pierwszy duży hit zespołu Unholy Confessions - który jest grany do dziś na prawie każdym koncercie, metalcore pełną gębą do utworu powstał teledysk, który był często puszczany w MTV :) w sumie są 2 wersje tego teledysku, jedna live a jedna normalna, bo z tej drugiej zespół nie był zadowolony, absolutny Hymn fanów zespołu. Chapter Four - ależ ten utwór skopał we Wrocławiu, najlepsze wykonanie tamtego wieczoru jak dla mnie. Wypuszczony jako promo singiel na jednej stronie z Eternal Rest, Chapter Four pojawił się też w kilku grach komputerowych, ale tekst o Kainie i Ablu to nie moja bajka, na szczęście A7X mało ma tekstów które mi nie leżą. Maidenowe gitary, doskonały wokal - normalnie Dani Filth nr 2 :D i mój ulubiony fragment utworu to ten który mam w podpisie: Murder, Liar, Vengeance itd ten album nie był często puszczany na moich imprezach, bo nie wszystkim pasowały takie wokale a dziewczyny mówiły, że za ostre (nie znali się) Remenissions - ma fajne zwolnienia w środku, jeden z najjaśniejszych momentów tego albumu, liczę że go kiedyś usłyszę na żywo. Doskonały refren - co tu dużo gadać, trzeba posłuchać, nie mam weny by się tak rozpisywać jak w przypadku Nightmare, to będzie jedyna płyta na dziś (przynajmniej w nocy) Desecrate Through Reverence - kolejny doskonały kawałek, krzyk po oooo, to jeden z moich ulubionych momentów Shadowsa. Perka i bas świetnie chodzą, gitary jak zwykle bez zarzutu. Jest platyna oczywiście, bo bym zapomniał. 3 wersje tej płyty mam, podstawową, Ressurected i winyl. Wielu Die-Hardów stawia ten album A7X najwyżej w swoim rankingu i mnie to kompletnie nie dziwi, bo płyta nigdy nie nudzi (przynajmniej mnie) i ma bardzo wysoki poziom, rewelacje sezonu to za mała ocena jak na ten album :P potem mamy Eternal Rest - mega szybki początek, doskonała gitara rytmiczna Zacky'ego, wokalista wyrzuca z siebie kolejne wersy z prędkością karabinu maszynowego, fajny riff bardzo dobry kawałek, mam wrażenie że sporo fanów go nie docenia, ale zespół czasem pociśnie go jeszcze live, dobre screamy. Kocham te klawisze w środku i zwolnienie i 2 nałożone ścieżki wokalu a nawet 3 (krzyki, czysty śpiew i szepty) końcówka kawałka gitarowo kojarzy się z Metalliką, Eternal Rest in timeeee - to jest doskonałe. No i mamy pierwszego z moich dwóch faworytów na albumie czyli Second Heartbeat (nawet dwie moje Księżniczki lubią) i to nawet bardziej wersje z płyty niż te z LBC (którą na tej trasie grali skróconą o jedną zwrotkę) tak więc mam powód do dumy :P, ale nie ma się co dziwić bo wałek jest mega przebojowy (w wersji demo jeszcze szybciej zagrany, chyba ich najszybszy kawałek, może obok Natural Born Killer czy fragmentów We Love You) zabójczy scream Matta, cudowny refren, Rev wymiata tutaj totalnie na perkusji. Gitary w stylu Maiden (mnie się kojarzą z jakimś evil that men do w pewnym momencie nawet) no i końcowe solo Synystera to totalny odjazd - jeden z najlepszych momentów w ich karierze. Radiant Eclipse - nigdy nie był grany na żywo, a szkoda, rewelacja sezonu jak nic :> mnie się ten kawałek kojarzy z jakimś chodzeniem po opuszczonych budynkach z puszką piwa w ręku i cygaretem, no i koniecznie żeby padało. Ok będzie druga część posta - bo muszę zajarać, nie mogę ryzykować żeby mój grat się zaciął i wtedy by się notka usunęła. Część druga za jakieś 30-40 minut.

Ulubione utwory: Second Heartbeat, I Won't See You Tonight (Part 1)
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

4. Avenged Sevenfold - Waking the Fallen (2003) - CZĘŚĆ DRUGA

I Won't See You Tonight - a opisze sobie 2 części, pierwsza mój faworyt na albumie od zawsze, taka power ballada a druga ostrzejsza metalcore, walek ma prawie 14 minut i jest to drugi najdłuższy ich utwór po Exist, ale kładzie Exist na łopatki imo. Historia kawałka smutna, bo inspirowana byłym basistą zespołu Justinem Sane, który próbował popełnić samobójstwo przedawkowując syrop na kaszel i tak się to skończyło, że koleś wiele miechów był w psychiatryku. Dla mnie bardzo osobisty utwór, bo sam próbowałem pociągnąć z katapulty, no ale stety/niestety żyje nadal. Doskonała gra Synystera na klawiszach w pierwszej części, mega gitary i wszystko, a druga część to chyba najostrzejszy moment na płycie i to chore solo, które zagrał jakiś typ, muszę sprawdzić w książeczce czy typ jest wypisany, bo kiedyś był na necie, ale już dawno usuniety w credits (i zagrał też outro solo w ostatnim utworze na tej płycie) , tylko nie mam pojecia dlaczego go usuneli, moze chodzilo o jakąś kasę? no i zostają nam 2 ostatnie utwory na krążku Clairvoyant Disease - Absolutna klasyka, grany chyba tylko 2 razy na żywo, więc prawdziwy rarytas to usłyszeć. Dobry wokal, ładny spokojny początek a potem już ostrzej, ale całość utrzymana w średnim tempie. Kiedyś to był mój drugi ulubiony kawałek na płycie :) no i płytę zamyka - And All Things Will End - są wolne i szybsze momenty, ładny utwór, Maidenowe gitarki znowu (jak jakieś The Prophecy czasami według mnie) niezły refren, są też screamy, ale gitary robią tu największą robote i to outro solo (co już napisałem wyżej) zagrane przez jakiegoś typa. Myślę, że Synyster by zagrał to solo spokojnie, bo na koncertach grał, to nie wiem w czym był problem żeby zatrudnić jakiegoś typka, może to była jakaś forma zakładu, jak kiedyś Zacky przegrał zakład z Synysterem i musiał sobie zrobić tatuaż za lewym uchem.

Podsumowanie: Ponadczasowa płyta, jak lubisz metalcore/heavy metal - to łykniesz bez popity. Top 4 dla mnie jak nic, a kto wie może w przyszłości będzie jeszcze wyższa pozycja :) dobra ide jarać
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

3. Avenged Sevenfold - City of Evil (2005)

Obrazek

Trzecie miejsce, to brązowy medal więc będzie na brązowo :wink: Najlepiej sprzedający się album A7X (moim zdaniem to tylko kwestia czasu aż pęknie druga platyna) najlepsi artyści roku 2006 w MTV video music awards - pokonując Rihanne czy Chris Browna ;) zanim przejdę do warstwy muzycznej, chcę wskazać dlaczego ten album tak wysoko stawiam, po prostu muzycznie jest praktycznie doskonały, nie ma już screamów, są wspaniałe gitarki w stylu Children of Bodom czy Maiden, jest też coś z Dream Theater i wielu innych zespołów, brakło tylko 0,02 pkt do drugiego miejsca, więc kto wie może następnym razem album będzie wyżej? Album dla mnie bardzo ważny, bo mam na prawym ramieniu tatuaż tego jeźdźca i konia, będę jeszcze miasto robić w kolorze oczywiście, zmieści się. :mryellow: mogłem od razu, ale nie pomyślałem :oops:

To teraz przejdźmy do muzyki: 4 single na początek Burn It Down - nie uzyskał ciepłego przyjęcia wśród fanów, ale po latach chyba docenili kapitalny nr trochę w power metalowym stylu. Beast and the Harlot - to absolutna klasyka M. Shadows wchodzi na zabójczo wysokie tony, mega przebój i fajny teledysk. Bat Country - platyna za singiel (jedyna platyna za singiel obok Almost Easy) doskonały teledysk i to był nasz największy hymn podczas imprez i to słynne (I trieeeeeeeed to drive all through the night) świetny nr chyba ich największy hit, no może za Hail to the King. Na koncertach robi zawsze robotę, jest pogrom, do tego mega solówka Gates i unisono z Zackym :) no Seize the Day - ostatni singielek (mój ukochany teledysk od nich, faktycznie ma coś z Gunsów, ale to polecam samemu obejrzeć) ładna ballada, mega zaśpiewy, tekst i wzruszające solo. Ok jedziemy teraz z Blinded in Chains (kilka wałków z w tej płyty pojawiło się w różnych grach i to jest z nich akurat) ale wróćmy do muzyki, najlepszy bas i perka A7X, mega zaśpiewy M. Shadowsa, kocham ten numer, top 10 ich wałków myślę spokojnie, fajnie że odkopali po tylu latach ten kawałek na tej trasie a ja nie miałem szczęścia go usłyszeć, trudno może następnym razem. Końcówka powala co za wokal, no i brawo gitarzyści, spokojnie 10/10 nie ma lipy :dance: :pijak: Trashed and Scattered - co za numer, kiedyś najmniej mi siedział z tego krążka, ale on tylko zyskuje, wściekły tekst, gitary w stylu Halloween? jest to mega numer, Rev robi zajebistą robotę i Johnny na basie naprawdę śmiga doskonale (to najlepsza płyta A7X pod względem basu i perki imo) - dziewczyny lubią ten kawałek a wcale nie jest jakiś łatwo przystępny, sukces :) Sidewinder, ah co za numer (praktycznie same 10 wystawiłem) gościnnie tata Synystera, mega outro solo na akustyku, szkoda, że nigdy nie grali go na żywo a niestety M. Shadows powiedział, że nie jest zainteresowany by go śpiewać :cry: ale może kiedyś. The Wicked End - top czołówka numerów wszech czasów ogólnie, solo Shredderka z klasą, zresztą rok po wydaniu Synyster wygrał Shreddera roku :) pięknie zagrane solo i ten bas na początku. Zajebisty wokal i chór w środku, bardzo epicko czuję klimat nietoperzy/cmentarzy i gnijącej panny młodej, coś dla mnie :dance: nie grali tego prawie 20 lat, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś odkurzą, okazja była ogromna, bo w czerwcu minęło 20 lat od wydania tego Arcydzieła, ale zespół nie jest zainteresowany graniem całych płyt w całości, choć jakieś 12 lat temu Shadows mówił co innego, ale widocznie im się odwidziało. Strength of the World - top czołówka numerów wszech czasów również, absolutny top klimat w stylu westernu, Killers grał kiedyś w grę Red Dead Redemption 2 czy coś takiego i mi się ta gra kojarzyła z tą piosenką, nie wiem czemu :dance: orkiestrowa końcówka w stylu Morricone, to chyba najpiękniejszy moment w całym katalogu A7X :cry: oczywiście zabójcze okrzyki w refrenie i ZAJEBISTE gitary, bas śmiga że aż miło. Rev jak zwykle kozak i nosowy śpiew Shadsa 8) co za solo gitarowe, ale to Synyster Gates i nie ma lipy (zajebista rytmiczna btw też swoją drogą) też nie grali go prawie 20 lat :(. Betrayed - w hołdzie dla Dimebaga Darella, Vinnie jego brat to dobry ziomek A7X był, grali nawet razem a Pantera to jedna z ich głównych inspiracji :) kolejna perełka, tylko niestety nigdy nie grany, zajebisty numer, refren, zwolnienie, zgrabnie napisany tekst, oj sporo wałków będzie w top 10 z tej płyty w moim rankingu. M.I.A. - ostatni numer, Arcydzieło kolejne - top 2 solówek Synystera, najtrudniejsze dla niego do zagrania podobno, ale jest wspaniałe i naprawdę długie, gitary chodzą jak Maiden za najlepszych lat, kapitalny numer, fajne zwrotki, mega refren - chlałem przy tym spirytus :pijak: M. Shadows pod koniec śpiewa tak zajebiście, że to jest nie do powtórzenia, ale praca z trenerem Ronem Andersonem zrobiła swoja, zresztą kilka osób z branży się wypowiadało, że Shadows to największy profesjonalista z jakim współpracowali, może coś w tym jest. Dzięki za zajebistą muzę i zajawkę i nadzieje w chwilach zwątpienia, dzięki - Matt, Zacky, Syn, Rev i Johnny :P

Podsumowanie: Najlepsza płyta A7X od pierwszego mojego odsłuchu, ale wszystko się może zmienić (bo teraz z Maiden najwyżej stawiam The Number of the Beast a każdy raczej wie że rządził synek zawsze a potem przez kilka SiT ;)) jednak raczej pozycja niezagrożona (choć WTF siedzi ciut ciut na ogonie) zostały już tylko dwie pozycje :!:

A7X FOR LIFE!!!



Płytę dedykują wszystkim ''Przyjaciołom'' od imprez, zwłaszcza tym którzy już nie żyją[*]

Ulubione utwory: Wszystkie
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

2. Dream Theater - Images and Words (1992)

Obrazek

Srebro to będzie na szaro :P uff co za album, co można o nim powiedzieć? Kamień milowy w historii gatunku, najważniejsza płyta tego stylu imo, po niej nic już nie było takie jak wcześniej. DT w szczytowej formie, każdy z muzyków błyszczy jak nigdy chyba :) album ukończony w grudniu 1991, a wyszedł dopiero 7 lipca 1992, wytwórnia długo kazała im czekać, ale było warto, sukces w Japonii najpierw, potem Stany a na końcu Europa/Reszta świata. Ten album był u mnie przez dekady na 1 miejscu i nigdy nie sądziłem, że spadnie z podium, ale jednak. Album który wprowadził mnie do innej muzyki i otworzył mi uszy na jazz/pop itd. Król a raczej Królowa została zdetronizowana i to o prawie 0.40 pkt :P, ale przejdźmy do muzyki: Pull Me Under - pierwszy singiel, który odniósł największy sukces komercyjny, dobry refren i gitary, no każdy to raczej zna, aha jeszcze jedno - moim zdaniem 98% fanów DT ma ten album w swoim top 3 :) wśród ich albumów. Słucham sobie właśnie amerykańskiego wydania i słucha się świetnie, mam pełno wydań, ale akurat to sobie wybrałem do recenzji :D to jest prawdzie DT a nie jakieś trainy, astonishingi czy pajace na linie xD. Another Day - drugi singiel, pierwszy utwór DT jaki usłyszałem i od razu pokochałem ten zespół, jeden z moich top faworytów na albumie (tym razem nie umieściłem wszystkich piosenek jak to robiłem zawsze w przypadku tej płyty :P) ojciec JP chorował wtedy na raka (na którego ostatecznie zmarł w 1996 roku) i to jemu jest poświęcony ten utwór, mega fajny teledysk - te ciuszki i w ogóle. Take the Time - kolejny faworyt ,piękny nr, jedyny nr DT, którego tekst napisały aż 4 osoby - mega gitarowe solo na koniec, palce lizać, no nie ma się co rozpisywać. James LaBrie udowadnia już na tej pierwszej płycie, że głos ma świetny, chyba każdy zastanawiał się jakby dalej śpiewał gdyby nie to zatrucie, bootlegi z tej trasy niszczą (jest i nawet oficjalne vhs/dvd z tokyo i gig londynu na cd - kosmos) Surrounded - Piękny wstep Kevina w stylu Marillion, ta kompozycja to więcej niż rewelacja sezonu :P, mega wysokie zaśpiewy Serka. Petrucci, Portnoy i Myung będą się mieli okazje wyszaleć w następnym utworze a jest nim oczywiście Metropolis pt. 1 - dla mnie trochę stracił (nowe top 10 DT wałków już zrobione, ale czekam aż skończymy survivor to wtedy zaprezentuje) ta instrumentalna część najlepsza w całym utworze, ale nie robi już takiego wrażenia jak zawsze (może dlatego że mam przesyt na bootlegach, których mam setki i co na drugim koncercie jest ten utwór, nie wiem... tak to sobie tłumaczę) aha piękna okładka oczywiście - iście magiczna i naprawdę widać już po niej, że ten zespół gra proga, zresztą to była pierwsza ich płyta jaką kupiłem, więc lepiej nie mogłem trafić, kupiłem album w malutkim sklepie przy hali targowej (sklep jest do dziś) nie było jeszcze media markt i innych takich w Krk. Under a Glass Moon - dla mnie od jakiegoś czasu najsłabszy utwór na krążku, prawie podchodzi pod rewelację sezonu, ale jednak nie. Solo jedno z najlepszych i moich najukochańszych JP, ale refren mnie trochę męczy jak na dziś, dla mnie ten utwór jest trochę w power metalowym stylu, a ja nie lubię power metalu. Koszulkę tej płyty mam do dziś, sprana i podziurawiona, ale sie trzyma, moze jeszcze kiedys zaloze, tylko trzeba zrzucic zbedne kilo :p Wait for Sleep - piękna miniaturka, Kevin Moore to jest gość, stawiam wyżej niż Under i Metropolis to na pewno, prawdziwy wyciskacz łez, podobnie jak Another, Take, Surrounded, Solo z Under czy oczywiście Learning to Live - a to już ostatni utwór na płycie a to jaki!!! :O - kto mnie zna to wie, że to mój ukochany nr wszech czasów od lat - czy coś się zmieniło? zobaczycie w moim top 10, które jak już pisałem zrobię po survivorze DT, ten wałek nigdy nie nudzi, Serek wznosi się na wyżyny, Pietrucha gra boskie solo, John Myung błyszczy na basie, Kevin też gra wspaniale no i Mike Portnoy, którego brzmienie bębnów na tym albumie niektórym przeszkadza (ja je kocham) jak zawsze w formie, piękne przejścia. Album wytrzymał próbę czasu i to byl pierwszy tatuaż który zrobiłem na swoim ciele - czyli serce z okładki na lewym przedramieniu ;) a od marca tego roku mam nowy album wszech czasów, nic się nie pucowałem, bo stwierdziłem, że taki ranking top 50 ma sens dopiero, jak się sporo pozmienia i u mnie właśnie tak jest, zadebiutowało sporo płyt, których na ostatniej liście nie miałem. DT 4 LIFE!!!

Ulubione utwory: Another Day, Take the Time, Learning to Live
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

1. Dream Theater - Awake (1994)

Obrazek

Studio w którym nagrywano Awake, to studio w którym nagrywało sporo wielkich zespołów : Metallica, Alice in Chains, Kiss czy Testament. Nie wiadomo było jaki odbiór wśród fanów zyska Awake, ale po sukcesie Images and Words oczekiwania były spore, tym razem większy sukces w Europie niż w Stanach czy Japonii :wink: dla mnie Images przebiło, wiele lat Awake wisiało u mnie na drugiej pozycji wszech czasów, ale w końcu się doczekało. Wybitna płyta imo, tematyka tekstów: Alkoholizm, miłość, konflikty w zespole na linii Moore-Reszta, homoseksualizm, depresja czy w końcu schizofrenia. Tak to wszystko tutaj jest. Nie będę opisywać poszczególnych kawałków jak mi się to przy niektórych albumach zdarzało. Każdy utwór to strzał w mordę i jaja. Bas I Perka chodzą jak złoto (Awake top 3 albumów pod względem perkusji według Digital Dream Door) 1 miejsce w guitar world albumów które zdefiniowały 1994 rok. Oj John Petrucci to Bóg na tej płycie gra takie partie, że kosmos. James LaBrie śpiewa ostrzej niż na Images (drugie wcielenie normalnie) no i Kevin Moore który odszedł w trakcie miksowania albumu odcisnął swoje piętno w historii DT po raz ostatni, a szkoda wielka... Bo technicznie nie był tak wybitny jak Jordan Rudess, ale kładzie tego drugiego pod względem feelingu czy klimatu. 6:00, Caught in a Web (drugi singiel) - totalnie miotą, muszę też dodać że utwory z Awake zawsze najwięcej radości u mnie wywołują na koncertach DT i tak jest od początku, nawet w Łodzi w zeszłym roku (koncert uważam za słaby) to właśnie The Mirror mnie najbardziej rozwaliło i poczułem się jak dawny fanatyk, ale też utwory mają moc, nie musi byc milionów dźwięków na sekundę jak na późniejszych płytach, by wszystko rozwaliło. Tutaj te popisy są widoczne, ale są wyważone i wszystko jest zagrane z głową i wyczuciem (nie to co np na płytach z Manginim, Parasomni, czy kilku płyt z Portnoyem po Six Degrees) Gdybym miał się cofnąć w czasie i zobaczyć jeden koncert na którym mnie nie było, to zobaczyłbym albo coś DT z lat 92-93 w klasycznym składzie z Kevem lub właśnie już z Sherinianem pierwszy leg po Stanach 94, który trwał od października do grudnia, to co tam robił James z głosem to mistrzostwo świata, San Francisco, Boston, Milwaukee czy NYC - wszystkie kiedyś były na YT, a jest jeszcze kilka, spokojnie dam kilka tysi za jakiś GIGA BOX Awake z bootlegami z tego legu/trasy. Niestety po Stanach było to słynne zatrucie LaBrie i nigdy już nie odzyskał dawnej formy :( i ten moment jak podczas The Silent Man - Portnoy jara szluga, albo Sherinian robiący to samo w trakcie Metropolis, coś świetnego czuć klimat lat 90tych. Innocence Faded, jedyny utwór którego nie słyszałem z tej płyty na żywo, ciągle na niego poluje xD, może się kiedyś się doczekam. A Mind Beside Itself czyli (Erotomania, Voices, The Silent Man) jeśli liczyć jako jedną suitę stawiam ją jeszcze wyżej niż A Change of Seasons, serio serio. Jeden instrumental, drugi progresywny 10 minutowy, naprawdę progresywny, nie taki jak te późniejsze kloce typu A Nightmare to Remember czy In the Name of God. No i The Silent Man (3 singiel) teledysk kręcono w lutym 95 w Niemczech - jest to jeden z moich ukochanych DT teledysków, piękna balladka. Strzał w mordę The Mirror - ten riff znany jako Puppies on Acid grali już na trasie Images a potem zespół rozbudował i zrobiła się z tego nowa kompozycja, ależ to miecie, wspaniały utwór i wcale gitarowe solo niepotrzebne :) potem mamy Lie (1 singiel) i mój ukochany teledysk, outro solo to moje najlepsze gitarowe solo (pobiło nawet Goodnight Kiss a w top 3 jest jeszcze Trial of Tears z budokan) Shredderka na najwyższym poziome, ale do tego mamy ogromny feeling. To na tej płycie Pietrucha po raz pierwszy używa 7 strunówki. Lifting Shadows Off a Dream - utwór Johna Myunga, mega śliczna kompozycja, on napisze jeden utwór na płycie i to wystarczy, pogrom. Scarred - zabójczy kawałek, na kolana. Mój ukochany moment tego kawałka to Bridge i Solo JP, tak się gra. No i pożegnanie Kevina z zespołem, czyli całkowicie jego utwór - Space Dye-Vest, piękny song, wzruszające pożegnanie, tylko rośnie i rośnie w moim rankingu. Dziewczyny lubią (podobnie jak np taki Disappear i szafa gra :), staram się je szkolić, a one tez mi pokazują swoje zespoły i świat od razu bardziej kolorowy xD) Dla mnie Awake jest od marca tego roku płytą wszech czasów i uważam, że to płyta Wybitna. To tyle dzięki wszystkim którym się chciało czytać moje wypociny. To już wszystko. Aha, okładka moja ukochana wszech czasów, plecy wolne mam? a no mam, to tak jak kiedyś pisałem trzeba będzie jebnąć całe Awake w kolorze na plecach już od dawna miałem taki plan i na pewno go zrealizuje :mrgreen: (no chyba, że wcześniej wykituje na coś) i dwaj producenci tego albumu pobili nawet Shirleya, John Purdell(R.I.P.) - drugi głos na The Silent Man i Duane Baron - odwalili kawał wspaniałej roboty, płyta brzmi świeżo, nie postarzała się (Najlepiej wyprodukowana płyta DT jak nic, jest duszno/kosmicznie ale jest i przestrzeń) Słucham sobie do opisu wydanie American Club Edition i jest zajebiście, Australijskie też polecam btw, wszystkie z tych co mam brzmią wyjebiście. Nawet kaseciaki xD , ale tam nie ma utworu Scarred niestety a Innocence Faded jest na stronie B. Kocham ten album. Martensy, Koszulka Awake i papieros w ustach, prawdziwe lata 90te :) Dzięki Dream Theater i tęsknie Kevin :( taka Magia DT już nigdy nie powróci. Kiedyś jako fanatyk się jeszcze oszukiwałem, ale teraz nie wierzę w bajki. Nigdy nie lubiłem chlać i ćpać przy muzyce Teatru Marzeń, a najchętniej lubię ich słuchać w spokoju samemu. No to tyle już serio :)


Post dedykuje Kevinowi, reszcie składu DT z Awake. Fanom DT i wszystkim którzy to czytają.

Ps żólty kolor nie pasował :)

Ulubione utwory: Wszystkie
Still Reigning...
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7083
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Cold »

Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Caracalized
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1282
Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
Skąd: Catland

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Caracalized »

Dobrze mi się to wszystko czytało i byłem ciekaw cały czas co dasz na kolejne miejsca. Z niektórymi płytami nie jest mi za bardzo po drodze, a o niektórych nawet prawdopodobnie nie słyszałem, ale tak to bywa z takimi rankingami. Coś tam kiedyś sobie z ciekawości może sprawdzę lub odświeżę.
Awatar użytkownika
Zajzajer
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4930
Rejestracja: ndz cze 22, 2025 1:25 am
Skąd: Bat Country

Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer

Post autor: Zajzajer »

Robię kolejną 50 top, wersja alternatywna, 50 innych płyt, też sporo ciekawej muzyki, same studyjniaki, mam ponad 110 płyt, i musze selekcje robic, ale to bede robic w wolnej chwili, najpierw skoncze Pietruchę.
Still Reigning...
ODPOWIEDZ