Cradle Of Filth
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9563
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Cradle Of Filth
Już się pogubiłem... Przed chwilą Zoe pisała że to nie ma nic wspólnego z Danim, a teraz okazuje się że to on za wszystkim stoi? Por qué?!
Re: Cradle Of Filth
Shedao Shai pisze: ↑wt sie 26, 2025 10:10 pm Kiedy myślisz że złapałaś pana Boga za nogi i będziesz muzyczką w znanym metalowym zespole, ale tak naprawdę zatrudniłaś się w Januszexie xD
www.MetalSide.pl
Re: Cradle Of Filth
90% zespołów średniej metalowej półki ma takie same apanaże. To jest ciężki i niewdzięczny biznes.Shedao Shai pisze: ↑wt sie 26, 2025 10:10 pm Kiedy myślisz że złapałaś pana Boga za nogi i będziesz muzyczką w znanym metalowym zespole, ale tak naprawdę zatrudniłaś się w Januszexie xD
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Cradle Of Filth
Tym śmielej należy o tym mówićKevin18 pisze: 90% zespołów średniej metalowej półki ma takie same apanaże. To jest ciężki i niewdzięczny biznes.
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2326
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Cradle Of Filth
Im dłużej o tym myślę, tym bardziej to się kupy nie trzyma. Lekko z pewnością nie było, ale przecież to nie może być tak, że w styczniu "Dani to wspaniały koleś i wspierający lider", a teraz pisze jakby pracowała w gułagu. Mam wrażenie, że poronienie wywołało taką impulsywną reakcję.
Poza tym zobaczcie sekwencję zdarzeń:
0. W styczniu tego roku Zoe pisze, że Dani to wspaniały człowiek i wspierający lider, od tego czasu zero sygnałów, że coś nie gra
...
1. Zoe odchodzi i pisze, że to koniec z jej strony, nie będzie nic więcej pisać...
2. ...ale zaczyna odpisywać ludziom półsłówkami w komentarzach. Robi się dym i obwiniany jest Marek.
3. Zoe pisze kolejny post, że wara od jej męża, bo to dobry człowiek.
4. W komentarzach Zoe pisze, że to nie ma nic wspólnego z Danim.
5. Marek nic nie pisze, ale Zoe pisze (xD), że rozważali razem z Markiem odejście, a teraz Marek zostaje dograć trasę.
6. Sarah pisze, że zna historię i odpisuje komuś, że to nie Dani i żeby nie robić z niego kozła ofiarnego.
7. Marek pisze, że pracuje za psi grosz i odchodzi, a w ogóle to Dani to egoista i "skasujcie moje nagrania na kolejne wydawnictwa!"
8. Zoe pisze, że managment ją traktuje jak gówno, bo jak poszła po kasę to usłyszała paskudne słowa. No to wina Daniego, bo ich zatrudnia.
Gratuluję konsekwencji...
Naprawdę nie wiem, jak Marek ma teraz wyjść z nimi na scenę. Jak się czują Donny, Martin i reszta? Jak Marek ma wywijać teraz solówki stojąc obok tego "egoisty", który go głodzi?
Powoli zaczynam współczuć Daniemu, bo jego wina w tym z pewnością jest (musi być, bo jak na statku jest syf to jest to wina kapitana), ale został już chyba przez sporą część Internetu osądzony i skazany na hejtowanie xD A może jednak jest jakaś jego wersja?
Nie zdziwię się jeżeli było tak:
- Zoe i Marek wzięli ślub. Muzycy Cradle byli na ślubie. Sielanka.
- zaczęli sobie kminić, że w sumie fajne takie rodzinne życie, pożyłoby się, zrobiło małe Smerdy, mają domek na prerii w Arizonie... a ta kasa z zespołu w sumie niewarta... zaczęli rozważać, żeby z końcem roku na spokojnie odejść
- Zoe zaszła w ciążę, ale jednak pojechała do Ameryki Południowej
- poroniła
- ciąg dalszy znamy
Poza tym zobaczcie sekwencję zdarzeń:
0. W styczniu tego roku Zoe pisze, że Dani to wspaniały człowiek i wspierający lider, od tego czasu zero sygnałów, że coś nie gra
...
1. Zoe odchodzi i pisze, że to koniec z jej strony, nie będzie nic więcej pisać...
2. ...ale zaczyna odpisywać ludziom półsłówkami w komentarzach. Robi się dym i obwiniany jest Marek.
3. Zoe pisze kolejny post, że wara od jej męża, bo to dobry człowiek.
4. W komentarzach Zoe pisze, że to nie ma nic wspólnego z Danim.
5. Marek nic nie pisze, ale Zoe pisze (xD), że rozważali razem z Markiem odejście, a teraz Marek zostaje dograć trasę.
6. Sarah pisze, że zna historię i odpisuje komuś, że to nie Dani i żeby nie robić z niego kozła ofiarnego.
7. Marek pisze, że pracuje za psi grosz i odchodzi, a w ogóle to Dani to egoista i "skasujcie moje nagrania na kolejne wydawnictwa!"
8. Zoe pisze, że managment ją traktuje jak gówno, bo jak poszła po kasę to usłyszała paskudne słowa. No to wina Daniego, bo ich zatrudnia.
Gratuluję konsekwencji...
Naprawdę nie wiem, jak Marek ma teraz wyjść z nimi na scenę. Jak się czują Donny, Martin i reszta? Jak Marek ma wywijać teraz solówki stojąc obok tego "egoisty", który go głodzi?
Powoli zaczynam współczuć Daniemu, bo jego wina w tym z pewnością jest (musi być, bo jak na statku jest syf to jest to wina kapitana), ale został już chyba przez sporą część Internetu osądzony i skazany na hejtowanie xD A może jednak jest jakaś jego wersja?
Nie zdziwię się jeżeli było tak:
- Zoe i Marek wzięli ślub. Muzycy Cradle byli na ślubie. Sielanka.
- zaczęli sobie kminić, że w sumie fajne takie rodzinne życie, pożyłoby się, zrobiło małe Smerdy, mają domek na prerii w Arizonie... a ta kasa z zespołu w sumie niewarta... zaczęli rozważać, żeby z końcem roku na spokojnie odejść
- Zoe zaszła w ciążę, ale jednak pojechała do Ameryki Południowej
- poroniła
- ciąg dalszy znamy
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: Cradle Of Filth
Recit The Thornographer pisze: ↑wt sie 26, 2025 11:41 pm Im dłużej o tym myślę, tym bardziej to się kupy nie trzyma. Lekko z pewnością nie było, ale przecież to nie może być tak, że w styczniu "Dani to wspaniały koleś i wspierający lider", a teraz pisze jakby pracowała w gułagu. Mam wrażenie, że poronienie wywołało taką impulsywną reakcję.
Poza tym zobaczcie sekwencję zdarzeń:
0. W styczniu tego roku Zoe pisze, że Dani to wspaniały człowiek i wspierający lider, od tego czasu zero sygnałów, że coś nie gra
...
1. Zoe odchodzi i pisze, że to koniec z jej strony, nie będzie nic więcej pisać...
2. ...ale zaczyna odpisywać ludziom półsłówkami w komentarzach. Robi się dym i obwiniany jest Marek.
3. Zoe pisze kolejny post, że wara od jej męża, bo to dobry człowiek.
4. W komentarzach Zoe pisze, że to nie ma nic wspólnego z Danim.
5. Marek nic nie pisze, ale Zoe pisze (xD), że rozważali razem z Markiem odejście, a teraz Marek zostaje dograć trasę.
6. Sarah pisze, że zna historię i odpisuje komuś, że to nie Dani i żeby nie robić z niego kozła ofiarnego.
7. Marek pisze, że pracuje za psi grosz i odchodzi, a w ogóle to Dani to egoista i "skasujcie moje nagrania na kolejne wydawnictwa!"
8. Zoe pisze, że managment ją traktuje jak gówno, bo jak poszła po kasę to usłyszała paskudne słowa. No to wina Daniego, bo ich zatrudnia.
Gratuluję konsekwencji...
Naprawdę nie wiem, jak Marek ma teraz wyjść z nimi na scenę. Jak się czują Donny, Martin i reszta? Jak Marek ma wywijać teraz solówki stojąc obok tego "egoisty", który go głodzi?
Powoli zaczynam współczuć Daniemu, bo jego wina w tym z pewnością jest (musi być, bo jak na statku jest syf to jest to wina kapitana), ale został już chyba przez sporą część Internetu osądzony i skazany na hejtowanie xD A może jednak jest jakaś jego wersja?
Nie zdziwię się jeżeli było tak:
- Zoe i Marek wzięli ślub. Muzycy Cradle byli na ślubie. Sielanka.
- zaczęli sobie kminić, że w sumie fajne takie rodzinne życie, pożyłoby się, zrobiło małe Smerdy, mają domek na prerii w Arizonie... a ta kasa z zespołu w sumie niewarta... zaczęli rozważać, żeby z końcem roku na spokojnie odejść
- Zoe zaszła w ciążę, ale jednak pojechała do Ameryki Południowej
- poroniła
- ciąg dalszy znamy
A zmieniająć temat : Zrobiłem sobie dzisiaj dzień z Damnation And A Day i powiem tak, ale to jest niedoceniana płyta w dyskografii. Co o niej uwazasz Recit ? Przecież tu są takie strzały że to się w pale nie mieści jak mawiał wieszcz. Hurt and Virtue, Serpent Tongue, An Enemy Led Tempest czy Doberman Pharaoh to są utwory wręcz pomnikowe. Brutalne, z ciągiem na bramkę a jednocześnie pełne zmysłowych melodii i czuć że ta orkiestra za którą zapłaciła wytwórnia była po coś.
Wybitny album. Szkoda że prócz Promise And Fever totalnie niereprezentowany na żywo.
www.last.fm/user/darkfuneral18
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2326
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Cradle Of Filth
Zgadzam się z Tobą. Do tego płyta świetnie się starzeje. Nie jest przeładowana orkiestrą, symfonicy i chór zaznaczyli swoją obecność, ale są we właściwym miejscu i proporcji. To wciąż jest metalowy album.
Główny zarzut ludzi chyba jest taki, że album jest za długi. No ale halo, nie bez przyczyny podzielili go na 4 części. A po drugie, zawsze jak czytam, że coś (książka, film, płyta) jest niefajne tylko dlatego, że jest za długie, to jest to raczej problem po stronie odbiorcy, a nie twórcy. Sam fakt, że coś jest dłuższe niż standardowo nie jest przecież minusem. Decyduje o tym treść, a w przypadku DAAD ciężko mówić o nudzie, powtarzalności czy czymś takim.
Główny zarzut ludzi chyba jest taki, że album jest za długi. No ale halo, nie bez przyczyny podzielili go na 4 części. A po drugie, zawsze jak czytam, że coś (książka, film, płyta) jest niefajne tylko dlatego, że jest za długie, to jest to raczej problem po stronie odbiorcy, a nie twórcy. Sam fakt, że coś jest dłuższe niż standardowo nie jest przecież minusem. Decyduje o tym treść, a w przypadku DAAD ciężko mówić o nudzie, powtarzalności czy czymś takim.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: Cradle Of Filth
Święte słowa Recit. Przecież to jest dzieło wybitne. Smoke Of Her Burning na samym końcu to jest takie uderzenie że spadają papcie. Nie da się lepiej zakończyć płyty.
No i Ashok wywalony z zespołu w trybie natychmiastowym hahahahah
Najlepsza drama w metalu od lat a tyczy się mojego ulubionego zespołu. Niezła heca.
No i Ashok wywalony z zespołu w trybie natychmiastowym hahahahah
Najlepsza drama w metalu od lat a tyczy się mojego ulubionego zespołu. Niezła heca.
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Cradle Of Filth
Jak dla mnie reakcja Zoe wcale nie przesadzona. W moich oczach wyglądało to tak: godzili się na pracę za śmieszną stawkę, choć coraz bardziej uwierało to ich finanse. Nie było jednak powodu oficjalnie o tym pisać, więc nadal pełna profesja (tzn te wypowiedzi ze stycznia), zresztą widać że sprawa jest dalece bardziej pogmatwana niż to czy Dani to villain czy superhero
Management wyszedł po latach z nową umową, śmieszną podwyżką i absurdalnymi oczekiwaniami. Małżonkowie postanowili że kulturalnie dokończą trasę, ale potem odchodzą, bo takie życie i za taką kasę po prostu im się nie kalkuluje. No i doszło do poronienia, co niewątpliwie dla obojga jest absolutną tragedią, za którą słusznie winią management, napięty grafik (skoro najwyraźniej już wcześniej zgłaszali uwagi co do intensywności tras). Zoe odchodzi natychmiast, Marek chciał zostać jak profesjonalista, pomimo sytuacji, ale niestety został wyrzucony.
Z posta Zoe dla mnie wynika że bezpośr. obciąża Management, ale Dani jest winny zaniechania. Szkoda, wielka szkoda. Przede wszystkim współczuję obojgu małżonków. Doszło do tragedii, która na pewno mocno odbije się na nich teraz, i robienie PRu czy trasy aktualnie jest zapewne daleko na liście ich priorytetów. Stąd, jak napisałem w 1. zdaniu - reakcja Zoe jest zupełnie zrozumiała.
Management wyszedł po latach z nową umową, śmieszną podwyżką i absurdalnymi oczekiwaniami. Małżonkowie postanowili że kulturalnie dokończą trasę, ale potem odchodzą, bo takie życie i za taką kasę po prostu im się nie kalkuluje. No i doszło do poronienia, co niewątpliwie dla obojga jest absolutną tragedią, za którą słusznie winią management, napięty grafik (skoro najwyraźniej już wcześniej zgłaszali uwagi co do intensywności tras). Zoe odchodzi natychmiast, Marek chciał zostać jak profesjonalista, pomimo sytuacji, ale niestety został wyrzucony.
Z posta Zoe dla mnie wynika że bezpośr. obciąża Management, ale Dani jest winny zaniechania. Szkoda, wielka szkoda. Przede wszystkim współczuję obojgu małżonków. Doszło do tragedii, która na pewno mocno odbije się na nich teraz, i robienie PRu czy trasy aktualnie jest zapewne daleko na liście ich priorytetów. Stąd, jak napisałem w 1. zdaniu - reakcja Zoe jest zupełnie zrozumiała.
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2326
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Cradle Of Filth
Może być tak, jak napisałeś. Dużo to się od mojej wersji nie różni. Poronienie to oczywiście dla nich tragedia i żal mi ich.
Tylko piszesz o profesjonalizmie. Wiesz no, co to za profesjonalizm jak facet zostaje z nimi grać dalej, ale wrzuca taki post?! Jak to miało dalej działać?
Poza tym ja tu czegoś nie kumam - jeżeli jego żona wróciła do USA załamana, bo przeżywa poronienie, to... on jednak został z tym zespołem, w którym gra za te grosze? Po co? Nie powinien być z nią, tak po ludzku?
A w przerwie smażył jakieś rzeczy na Insta i Fejsa? Zdążyłem napisać na innym forum takie zdania, więc zaskoczony nie jestem:
Tylko piszesz o profesjonalizmie. Wiesz no, co to za profesjonalizm jak facet zostaje z nimi grać dalej, ale wrzuca taki post?! Jak to miało dalej działać?
Poza tym ja tu czegoś nie kumam - jeżeli jego żona wróciła do USA załamana, bo przeżywa poronienie, to... on jednak został z tym zespołem, w którym gra za te grosze? Po co? Nie powinien być z nią, tak po ludzku?
A w przerwie smażył jakieś rzeczy na Insta i Fejsa? Zdążyłem napisać na innym forum takie zdania, więc zaskoczony nie jestem:
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Re: Cradle Of Filth
Myślę że Marek podświadomie chciał zostać wyjebany i wrócić do żony. Stąd między innymi ten post i leak umowy która lata po Fejsie.Recit The Thornographer pisze: ↑śr sie 27, 2025 12:35 am Może być tak, jak napisałeś. Dużo to się od mojej wersji nie różni. Poronienie to oczywiście dla nich tragedia i żal mi ich.
Tylko piszesz o profesjonalizmie. Wiesz no, co to za profesjonalizm jak facet zostaje z nimi grać dalej, ale wrzuca taki post?! Jak to miało dalej działać?
Poza tym ja tu czegoś nie kumam - jeżeli jego żona wróciła do USA załamana, bo przeżywa poronienie, to... on jednak został z tym zespołem, w którym gra za te grosze? Po co? Nie powinien być z nią, tak po ludzku?
A w przerwie smażył jakieś rzeczy na Insta i Fejsa? Zdążyłem napisać na innym forum takie zdania, więc zaskoczony nie jestem:
Zrzut ekranu 2025-08-27 000645.png
Jakkolwiek to się skończy to takiego PR-owego wpierdolu CoF jeszcze nie dostało nigdy. Pewnie Dani przeklina dzień w którym zaprosił do zespołu Zoe. Efekt motyla. Ona nie spiknęłaby się z Ashokiem, a ten pewnie dalej grałby w Kredkach a Count Filth miałby spokój
www.last.fm/user/darkfuneral18
- Recit The Thornographer
- -#Assassin

- Posty: 2326
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
- Skąd: Midian
Re: Cradle Of Filth
Sęk w tym, że to nawet nie on ją zaprosił. Mieli jechać w trasę po USA, ale Anabelle Iratni zaszła w ciążę ze Scottem Atkinsem i nie chciała ruszać za ocean (o, proszę, można...). Nie było już czasu na załatwianie wizy nowej osobie i Dez Fafara wyczarował Zoe, która z natury rzeczy nie potrzebowała wizy.
Także podwójna wina Deza, bo to on też stoi na czele managmentu, na który żali się w poście Zoe
Także podwójna wina Deza, bo to on też stoi na czele managmentu, na który żali się w poście Zoe
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9563
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Cradle Of Filth
Nie no, aż mi się od tego wszystkiego Kredki dzisiaj śniły 
Re: Cradle Of Filth
"Kolorowe kredki w pudełeczku noszę..." - czy to był TEN sen: https://m.youtube.com/watch?v=fWELNWWycOU
ps.
uwaga, bo klip to potężne Fasolki xD ale tak trochę pasuje do całej tej sytuacji
www.MetalSide.pl
Re: Cradle Of Filth
A ja se Midian zapuszczę, w tym roku jeszcze nie słuchałem, chyba... 
Re: Cradle Of Filth
Większość zespołów na bank nie ma lepszych warunków. Jednak mimo legendy, nie jest to jakiś mega frekwencyjny zespół.
Zachowała się jak dziecko ew kobieta w stresie. Dobrze że Dani szybko zakończył ten syf i sprowadza nowego wioślarza i ciągnie wyprzedany tour.
Zachowała się jak dziecko ew kobieta w stresie. Dobrze że Dani szybko zakończył ten syf i sprowadza nowego wioślarza i ciągnie wyprzedany tour.
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9563
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Cradle Of Filth
Hehe, Księżniczka Zoe i Smok Ashok... Nie, mój sen był zdecydowanie bardziej mroczny. Założyli nowy zespół i pracowałem u nich na merchu.gumbyy pisze: ↑śr sie 27, 2025 7:39 am "Kolorowe kredki w pudełeczku noszę..." - czy to był TEN sen: https://m.youtube.com/watch?v=fWELNWWycOU
ps.
uwaga, bo klip to potężne Fasolki xD ale tak trochę pasuje do całej tej sytuacji![]()
![]()
Re: Cradle Of Filth
Re: Cradle Of Filth
Grali z jednym gitarzysta
