Cradle Of Filth

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
wojteq
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1850
Rejestracja: pt cze 30, 2006 11:37 am
Skąd: Szczecin

Re: Cradle Of Filth

Post autor: wojteq »

Z tego co zrozumiałem to umowa, którą pokazywała to miała być nowa umowa, po 25% podwyżce już, czyli wcześniej zarabiali jeszcze mniej i pewnie walczyli o sporo większą podwyżkę niż te marne 25%, stąd nie zdecydowali się podpisywać tej umowy i dograć do końca istniejącej.
Z jednego z wpisów wynikało również, jakoby Dani/management kłamali twierdząc że był to tylko draft umowy, na co Zoe wrzuciła screena z mailem proszącym o podpisanie jak najszybciej.

Co do Marka, ja myślę że raczej chciał po prostu dokończyć trasę, również żeby chociaż trochę tej kasy nazbierać, skoro drugie z nich nie będzie pracować, może też nie przemyślał wydźwięku swojego posta i nie sądził że będzie po tym zwolniony.

Zoe właśnie wrzuciła screena z wiadomości przesłanej przez managera, gdzie nazywa ją rakiem, bi-polarną, dead horse itd, także ten.... Nawet jeśli Dani nie jest bezpośr. winny, to jest winny zaniechania, a wyrzucanie Marka to w tym momencie najgłupsze co mógł zrobić bo to kogoś innego trzeba jednak usunąć.

Nie zrozumiałem tylko w najnowszym poście Zoe informacji odnośnie 25% płatności z góry dla managementu (??) Nie znam zasad branży, więc nie do końca czaję, co to miało być, ale wnioskuję po całości posta, że to również nie jest standardowa praktyka. Życzę Kredkom, żeby ta imba się rozrosła na tyle mocno, żeby wymusiła zmiany, bo jak nie to takie historie będą się tam działy wkółko do usranej śmierci. Szkoda tracić talenty, ale januszexy tego z reguły nie pojmują.

Jak dla mnie do tej pory wszystkie karty są po stronie Zoe, ma naprawdę mocno przygotowane argumenty, screeny z rozmów, maile itd. Widać czarno na białym co tu się działo wg mnie.
Ostatnio zmieniony śr sie 27, 2025 8:15 pm przez wojteq, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Cradle Of Filth

Post autor: gumbyy »

Schizoid pisze: śr sie 27, 2025 8:09 pm No to akurat było do "trochę racji w tym jest", ale - jeżeli te informacje są prawdziwe - to zgoda. Cieszę się, że ta inba nie oddziałuje na mnie emocjonalnie, bo sporo gówna się tu wylewa :lol:
Mam tak samo. Totalnie jestem obok, ale zaskakuje mnie poziom gnoju który wybija :D
www.MetalSide.pl
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11508
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Cradle Of Filth

Post autor: nugz »

Ja się nie mogę przebić przez te ściany tekstu i z doskoku łapię kontekst, na telefonie :P
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13236
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Schizoid »

wojteq pisze: śr sie 27, 2025 8:13 pm
Jak dla mnie do tej pory wszystkie karty są po stronie Zoe, ma naprawdę mocno przygotowane argumenty, screeny z rozmów, maile itd. Widać czarno na białym co tu się działo wg mnie.
Taaaa, w oczach fanów pewnie może to wygrać... Ale problemy się zaczną, jak wjedzie temat publikowania prywatnej korespondencji i możliwego naruszenia postanowień NDA (jeśli w ogóle było) ;) Oczywiście, zakładając że management zespołu nie będzie w stanie zaprezentować korzystnej dla siebie i wiarygodnej wersji wydarzeń, takie działanie może im się odbić czkawką w sensie PR-owym, ale dla osoby, która właśnie straciła źródło utrzymania, byłoby to jak cios obuchem w łeb.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Recit The Thornographer
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2328
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
Skąd: Midian

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Recit The Thornographer »

Dez chyba tak uważa. Daleki jestem od wybielania Daniego, bo to on zatrudnia managera (może też związał się z nim jakimś chorym kontraktem i teraz to Dez rządzi?).

Tu macie babkę, którą zatrudnił sam Dani. To Anabelle Iratni, moim zdaniem głos nr 2 w historii zespołu. Dziewczyna nagrała z nimi bardzo dobry album i... zaszła w ciążę z producentem płyty. Nie chciała jechać na trasę do USA i ciężko tego nie rozumieć... Nie było czasu na szukanie kogoś z Europy, bo nie byłoby czasu na zdobycie wizy. Dez Fafara, tak, on, manager (!) znalazł Zoe, amerykankę z Arizony. Zastanawialiśmy się na innym forum, czy o jej angażu decydowało w jakimś stopniu to, że jak będzie śpiewać "Nymphetamine" to wygląda jak z teledysku. Teraz okazuje się, że qrwa, chyba tak.

Ale nie wierzę, że to miało jakieś znaczenie dla Daniego, bo po prostu historia temu przeczy (i słowa samych Zoe i Sary). Na chwilę obecną sądzę, że jego winą jest brak reakcji w temacie tego bodyshamingu, ale to go nie wybiela! To jest mocny zarzut do kapitana okrętu, że w załodze panuje taki gnój!
Załączniki
499759431_1617064939237509_5301104627834449852_n.jpg
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Awatar użytkownika
Recit The Thornographer
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2328
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
Skąd: Midian

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Recit The Thornographer »

Jestem zażenowany współczesnymi mediami nie od dzisiaj, ale teraz znów widzę jak to działa. Zero zaangażowania, zero pogłębionej narracji. Ścigają się tylko w nagłówkach o kasie i kontakcie. Opublikowała kontrakt! Zobacz go!

Dobra, tylko to jest jedna strona medalu z gówna. Druga, może poważniejsza, to mobbing, bodyshaming. Dlaczego o tym się nie pisze? Bo co, bo w czasach Trumpa już nikogo to nie obchodzi, że jakiś psychol kontroluje ile wokalistka je na kolację po koncercie? Ten cały Dez Fafara powinien mieć medialne piekło. Zoe wrzuciła screeny z maili, gdzie pisze o niej w jak najgorszych słowach. I co? I nic, bo to trzeba poszukać głębiej, a nie tylko w oświadczeniach. Co za nędzne dziennikarstwo.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Awatar użytkownika
Kevin18
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1998
Rejestracja: sob mar 27, 2010 4:17 pm

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Kevin18 »

Recit The Thornographer pisze: czw sie 28, 2025 12:13 pm Jestem zażenowany współczesnymi mediami nie od dzisiaj, ale teraz znów widzę jak to działa. Zero zaangażowania, zero pogłębionej narracji. Ścigają się tylko w nagłówkach o kasie i kontakcie. Opublikowała kontrakt! Zobacz go!

Dobra, tylko to jest jedna strona medalu z gówna. Druga, może poważniejsza, to mobbing, bodyshaming. Dlaczego o tym się nie pisze? Bo co, bo w czasach Trumpa już nikogo to nie obchodzi, że jakiś psychol kontroluje ile wokalistka je na kolację po koncercie? Ten cały Dez Fafara powinien mieć medialne piekło. Zoe wrzuciła screeny z maili, gdzie pisze o niej w jak najgorszych słowach. I co? I nic, bo to trzeba poszukać głębiej, a nie tylko w oświadczeniach. Co za nędzne dziennikarstwo.
Te screeny Deza jeśli to nie fejk to serio obrzydliwe.
www.last.fm/user/darkfuneral18
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Cradle Of Filth

Post autor: gumbyy »

Jakby ktoś chciał aplikować ;)

Obrazek
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9578
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Cradle Of Filth

Post autor: johnny_o »

Złoto :lol:
Awatar użytkownika
Recit The Thornographer
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2328
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
Skąd: Midian

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Recit The Thornographer »

Tymczasem Dez Fafara robi to, co robi prawdziwy facet i zajebisty manager w obliczu takich wydarzeń: blokuje ludzi na Insta, a następnie blokuje dostęp do swojego konta. Bohater! Aż się prosi o pytanie - kto teraz jest dead horse?
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 11508
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Cradle Of Filth

Post autor: nugz »

Dez Fujara, od siusiaka - wszystko się zgadza :)
Po prostu - kutas.
Awatar użytkownika
Kevin18
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1998
Rejestracja: sob mar 27, 2010 4:17 pm

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Kevin18 »

Recit The Thornographer pisze: czw sie 28, 2025 1:51 pm Tymczasem Dez Fafara robi to, co robi prawdziwy facet i zajebisty manager w obliczu takich wydarzeń: blokuje ludzi na Insta, a następnie blokuje dostęp do swojego konta. Bohater! Aż się prosi o pytanie - kto teraz jest dead horse?
W ogóle wszedłem w jego rooster to tam z poważnych nazw jest tylko CoF a profile nie są aktualizowane od lat.

Niezły śmieć z tego typa.

Ciekawe jak CoF będzie próbowało z tego wybrnąć. Pewnie już piszą z prawnikami oświadczenie ;)
www.last.fm/user/darkfuneral18
Awatar użytkownika
johnny_o
Ten, Który Czyta Wszystko
Posty: 9578
Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
Skąd: Prawie Warszawa

Re: Cradle Of Filth

Post autor: johnny_o »

Wszystko się zgadza... Zajrzałeś typowi do roostera, a on się okazał zwykłym cockiem ;)
Awatar użytkownika
Recit The Thornographer
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2328
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
Skąd: Midian

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Recit The Thornographer »

No dobra, to będzie długi post inspirowany gadką z paroma osobami, w tym z otoczenia zespołu. Z racji, że Cradle to mój fav band od prawie 30 lat to przyznam, że trochę mi to weszło na emocje, więc chciałbym też podsumować to i owo. Przyznam, że nie ma tu dla mnie wyłącznie dobrych i złych.

1. Pierwsza sprawa to kontrakt, który dostali i którego Zoe nie podpisała. Drugi, to poprzednie warunki zatrudnienia. Jak rozumiem były... lepsze? Bo przecież wtedy je podpisali. Ten nowy kontrakt, jak sami piszą, zawierał podwyżkę pierwszą od iluś tam lat. No ale hej - był COVID, to raczej nie był czas, kiedy kasa w zespołach rosła.

Ludzie pytali Zoe - jak to jest? Wtedy nie wiedziała, że pakuje się w takie coś? I ona mówi, że liczyła, że będzie lepiej. No dobra, jest w grupie kilkanaście miesięcy, można się łudzić... ALE MAREK BYŁ W TYM ZESPOLE 11 LAT! Jedenaście, ku*wa, długich lat! Dani, jak nagrywali w Czechach teledysk, to spał u niego w chacie. I nagle pisze, jakby Cradle to był jakiś kołchoz, w którym nie da się pracować z tyranem Danim. I nie kumam tego. I pisze takie rzeczy podczas trasy, którą - wcześniej pisał - chce dograć do końca. Człowieku, jak sobie to wyobrażałeś? Formułowałem to pytanie też na tym forum widząc jego oświadczenie i Dani go wywalił, zgodnie z przewidywaniem.
Podobno ślub dużo zmienił w ich relacjach. Małżonkowie chcieli innego traktowania - bo są teraz małżeństwem. Odseparowali się od ekipy i niby przez nią. Szybko przejrzałem fotki z ostatniej trasy - coś w tym jest. Sporo takich fotek, na których widać, że Dani i ekipa zwiedza miasto, a Marka i Zoe nie ma. Nie przesądzam, ale podobno ich odejście nikogo tam nie zmartwiło ze względów towarzyskich, bo robili głupi klimat. Może dlatego Marek nie pojechał za żoną od razu, bo jednak gdzieś tam tych kolesi lubi, ale jak zrobił się gnój wokół jego osoby, to żona namówiła na takie stanowisko, które musiało skutkować wywaleniem? Zobaczcie, że ich oświadczenia dzieli... kilkanaście minut (oświadczenie Marka i to, w którym Zoe opublikowała kontrakt).

2. Ten kontrakt to jest januszex, ale z tego co rozumiem to... tak ten biznes wygląda. Takie są te stawki. Żeby nie było - nie bronię tego, to źle! No ale nie piętnujmy jednego zespołu, skoro cała branża to taki gułag.

3. Inna sprawa, czy to naprawdę jest aż taki gułag. Nie są to wielkie pieniądze, ale patrząc na to, jak wiele oni grają, jak często siedzą w studiu to dniówki 200, 150 funtów to... nie umiem się do tego odnieść więc zagaiłem kumpla. Pracuje w Anglii w salonie samochodowym na stanowisku managerskim, dobrze zarabia. Pogadaliśmy o tym kontrakcie i jego zdaniem to ładny hajs. Ciężko to zestawić (etat z takim zadaniowym), ale jego zdaniem to solidna płaca. Wiem, to coś zupełnie innego, to jest perspektywa kolesia, który siedzi dzień w dzień w biurze VS artsty, który tuła się po świecie. No ale jak oni piszą, że ich na nic nie stać to hej... Ironia - Zoe skomentowała tydzień Daniego na Teneryfie, że jej by nie było stać na takie wakacje, ale jakoś Marek w poprzednich latach wrzucał na Insta fotki ze swoich wakacyjnych wyjazdów tu i tam.
Dziwne to dla mnie i głupio, że czuję się, jakbym im w portfele zaglądał przez akcję, którą zrobili.

4. Powiedzmy sobie to szczerze. Sam używam terminu "zespół", ale... to jest Dani Filth i muzycy sesyjni. Tak jak Marilyn Manson, Ghost, Megadeth, Guns n'Roses (pomimo oryginalnych członków w składzie!), Dimmu Borgir (Shaq i Silenoz + sesyjni)... przykłady można mnożyć.

Warunki są jakie są - nie podoba się to nie podpisujesz i już. Robienie dramy, że płaca jest gówniana wydaje mi się idiotyczne. Wiem, że mówię jak libek, ale sorry, taka libkowa jest rzeczywistość. Chciałbym, żeby to wyglądało inaczej, ale co ja mogę na to, że nie wygląda?

Richard Shaw odszedł z zespołu z klasą kilka lat temu wybierając rodzinę (urodziło mu się dziecko). Wykłada w jakiejś uczelni muzycznej w Londynie tak jak przed graniem w COF, udziela lekcji prywatnie (przez internet, uczy grać kawałki Cradle, 2 lata temu miał zapisy na miesiące do przodu), napisał książkę o teorii muzycznej dla metalowców, która chyba nieźle sprzedaje się na Amazon... a wiecie czemu? BO JEST ZNANY Z CRADLE OF FILTH.

Zmierzam do tego, że to nie jest obóz pracy przymusowej. Dani zatrudnia ludzi, którzy chcą z nim grać. Oni też się promują graniem w całkiem znanej kapeli. Martin na koncertach sprzedaje swój własny merch. A jak już nie chcą grać to sobie idą. No halo? Co tu jest nie tak?

5. Tylko tysiąc funtów rocznie z tytułu praw wizerunkowych. Mało? Dużo? Nie wiem! Ale ponownie - ile ma nasz rodak w Dimmu Borgir z tego tytułu? No i kogo obchodzi wizerunek Zoe poza Cradle Of Filth? Ja nie wiem jak to wycenić, ale na moje twarz Zoe na t-shircie znaczyła coś finansowo tylko wtedy, gdy była obok logo Cradle Of Filth. Przecież nie tylko jej. Tak pierwsze z brzegu, czy twarz Shawna Drovera bez MegaDave'a i loga Megadeth na jakiejś grafice jest dla kogoś tyle warta? Ile by za to chciała, jako, przypomnę, ostatecznie jedynie muzyk sesyjny w zespole kogoś innego?

6. Milion funtów odszkodowania w przypadku niestawienia się na trasę. Widziałem, że ten punkt robi furorę w mediach ale hej, zabukowane są sale, samoloty, hotele, pojazdy, opłaceni ludzie... jak przez kogoś odwołają trasę to koszty są gigantyczne. Czy ten punkt serio jest taki kontrowersyjny?

--

No dobra, ale czy to znaczy, że wszystko jest cacy i Dani jest kozłem ofiarnym? Nie, bo mnie w tej sprawie smuci coś zupełnie innego. Ta druga strona. Wszystko wygląda tak, że Dani MILCZY wobec tego, że jego manager to jakiś pieprzony jankes o mentalu poganiacza bydła z czasów, o których opowiadają westerny. Typ traktuje kobiety tak, że należy się cieszyć, że tylko wyzywa, a nie bije. Gościu sprawia wrażenie w tej historii (podkreślę: sprawia wrażenie) jakiegoś gnoja i Dani tego gnoja zatrudnia.

Dani. Pomimo różnych opinii uważam, że to sympatyczny koleś i miałem kilka razy okazję się o tym przekonać. Deklaruje od lat progresywne zapatrywanie na prawa kobiet. Jest wrażliwy na zbrodnie Izraela w Palestynie, co podkreśla na socialach, za co opluwają go ludzie z Izreala. Nie lubi AI w sztuce, nie ma Spotify, promuje prawa artystów i zbiera wciąż CD (na streamach z chaty widać, że ma ścianę płyt coś jak Maria Konopnicka). I ten koleś...
1. zatrudnia takiego CHAMA, który stosuje w stosunku do kobiet bodyshaming?! :shock:
2. pozwala, żeby jego gówniany manager groził wywaleniem z zespołu muzykom, którzy zagrają w innym projekcie?! :evil:

To jest coś, co mnie najbardziej wkurza. Tylko co to jest? Obłuda? Jakieś rozdwojenie jaźni? Bo nie wierzę, że on nie wie co się dzieje.

Moim zdaniem żeby wyjść z tego gówna z twarzą powinien wypowiedzieć kontrakt managementowi, ale nie wiem jak ma to zrobić, gdy ten management zabukował im jeszcze 2 trasy w tym roku i pewnie już wydarzenia na 2026, o których jeszcze nie wiemy... Nie zazdroszę.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
Awatar użytkownika
Kevin18
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1998
Rejestracja: sob mar 27, 2010 4:17 pm

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Kevin18 »

Recit The Thornographer pisze: pt sie 29, 2025 12:00 am No dobra, to będzie długi post inspirowany gadką z paroma osobami, w tym z otoczenia zespołu. Z racji, że Cradle to mój fav band od prawie 30 lat to przyznam, że trochę mi to weszło na emocje, więc chciałbym też podsumować to i owo. Przyznam, że nie ma tu dla mnie wyłącznie dobrych i złych.

1. Pierwsza sprawa to kontrakt, który dostali i którego Zoe nie podpisała. Drugi, to poprzednie warunki zatrudnienia. Jak rozumiem były... lepsze? Bo przecież wtedy je podpisali. Ten nowy kontrakt, jak sami piszą, zawierał podwyżkę pierwszą od iluś tam lat. No ale hej - był COVID, to raczej nie był czas, kiedy kasa w zespołach rosła.

Ludzie pytali Zoe - jak to jest? Wtedy nie wiedziała, że pakuje się w takie coś? I ona mówi, że liczyła, że będzie lepiej. No dobra, jest w grupie kilkanaście miesięcy, można się łudzić... ALE MAREK BYŁ W TYM ZESPOLE 11 LAT! Jedenaście, ku*wa, długich lat! Dani, jak nagrywali w Czechach teledysk, to spał u niego w chacie. I nagle pisze, jakby Cradle to był jakiś kołchoz, w którym nie da się pracować z tyranem Danim. I nie kumam tego. I pisze takie rzeczy podczas trasy, którą - wcześniej pisał - chce dograć do końca. Człowieku, jak sobie to wyobrażałeś? Formułowałem to pytanie też na tym forum widząc jego oświadczenie i Dani go wywalił, zgodnie z przewidywaniem.
Podobno ślub dużo zmienił w ich relacjach. Małżonkowie chcieli innego traktowania - bo są teraz małżeństwem. Odseparowali się od ekipy i niby przez nią. Szybko przejrzałem fotki z ostatniej trasy - coś w tym jest. Sporo takich fotek, na których widać, że Dani i ekipa zwiedza miasto, a Marka i Zoe nie ma. Nie przesądzam, ale podobno ich odejście nikogo tam nie zmartwiło ze względów towarzyskich, bo robili głupi klimat. Może dlatego Marek nie pojechał za żoną od razu, bo jednak gdzieś tam tych kolesi lubi, ale jak zrobił się gnój wokół jego osoby, to żona namówiła na takie stanowisko, które musiało skutkować wywaleniem? Zobaczcie, że ich oświadczenia dzieli... kilkanaście minut (oświadczenie Marka i to, w którym Zoe opublikowała kontrakt).

2. Ten kontrakt to jest januszex, ale z tego co rozumiem to... tak ten biznes wygląda. Takie są te stawki. Żeby nie było - nie bronię tego, to źle! No ale nie piętnujmy jednego zespołu, skoro cała branża to taki gułag.

3. Inna sprawa, czy to naprawdę jest aż taki gułag. Nie są to wielkie pieniądze, ale patrząc na to, jak wiele oni grają, jak często siedzą w studiu to dniówki 200, 150 funtów to... nie umiem się do tego odnieść więc zagaiłem kumpla. Pracuje w Anglii w salonie samochodowym na stanowisku managerskim, dobrze zarabia. Pogadaliśmy o tym kontrakcie i jego zdaniem to ładny hajs. Ciężko to zestawić (etat z takim zadaniowym), ale jego zdaniem to solidna płaca. Wiem, to coś zupełnie innego, to jest perspektywa kolesia, który siedzi dzień w dzień w biurze VS artsty, który tuła się po świecie. No ale jak oni piszą, że ich na nic nie stać to hej... Ironia - Zoe skomentowała tydzień Daniego na Teneryfie, że jej by nie było stać na takie wakacje, ale jakoś Marek w poprzednich latach wrzucał na Insta fotki ze swoich wakacyjnych wyjazdów tu i tam.
Dziwne to dla mnie i głupio, że czuję się, jakbym im w portfele zaglądał przez akcję, którą zrobili.

4. Powiedzmy sobie to szczerze. Sam używam terminu "zespół", ale... to jest Dani Filth i muzycy sesyjni. Tak jak Marilyn Manson, Ghost, Megadeth, Guns n'Roses (pomimo oryginalnych członków w składzie!), Dimmu Borgir (Shaq i Silenoz + sesyjni)... przykłady można mnożyć.

Warunki są jakie są - nie podoba się to nie podpisujesz i już. Robienie dramy, że płaca jest gówniana wydaje mi się idiotyczne. Wiem, że mówię jak libek, ale sorry, taka libkowa jest rzeczywistość. Chciałbym, żeby to wyglądało inaczej, ale co ja mogę na to, że nie wygląda?

Richard Shaw odszedł z zespołu z klasą kilka lat temu wybierając rodzinę (urodziło mu się dziecko). Wykłada w jakiejś uczelni muzycznej w Londynie tak jak przed graniem w COF, udziela lekcji prywatnie (przez internet, uczy grać kawałki Cradle, 2 lata temu miał zapisy na miesiące do przodu), napisał książkę o teorii muzycznej dla metalowców, która chyba nieźle sprzedaje się na Amazon... a wiecie czemu? BO JEST ZNANY Z CRADLE OF FILTH.

Zmierzam do tego, że to nie jest obóz pracy przymusowej. Dani zatrudnia ludzi, którzy chcą z nim grać. Oni też się promują graniem w całkiem znanej kapeli. Martin na koncertach sprzedaje swój własny merch. A jak już nie chcą grać to sobie idą. No halo? Co tu jest nie tak?

5. Tylko tysiąc funtów rocznie z tytułu praw wizerunkowych. Mało? Dużo? Nie wiem! Ale ponownie - ile ma nasz rodak w Dimmu Borgir z tego tytułu? No i kogo obchodzi wizerunek Zoe poza Cradle Of Filth? Ja nie wiem jak to wycenić, ale na moje twarz Zoe na t-shircie znaczyła coś finansowo tylko wtedy, gdy była obok logo Cradle Of Filth. Przecież nie tylko jej. Tak pierwsze z brzegu, czy twarz Shawna Drovera bez MegaDave'a i loga Megadeth na jakiejś grafice jest dla kogoś tyle warta? Ile by za to chciała, jako, przypomnę, ostatecznie jedynie muzyk sesyjny w zespole kogoś innego?

6. Milion funtów odszkodowania w przypadku niestawienia się na trasę. Widziałem, że ten punkt robi furorę w mediach ale hej, zabukowane są sale, samoloty, hotele, pojazdy, opłaceni ludzie... jak przez kogoś odwołają trasę to koszty są gigantyczne. Czy ten punkt serio jest taki kontrowersyjny?

--

No dobra, ale czy to znaczy, że wszystko jest cacy i Dani jest kozłem ofiarnym? Nie, bo mnie w tej sprawie smuci coś zupełnie innego. Ta druga strona. Wszystko wygląda tak, że Dani MILCZY wobec tego, że jego manager to jakiś pieprzony jankes o mentalu poganiacza bydła z czasów, o których opowiadają westerny. Typ traktuje kobiety tak, że należy się cieszyć, że tylko wyzywa, a nie bije. Gościu sprawia wrażenie w tej historii (podkreślę: sprawia wrażenie) jakiegoś gnoja i Dani tego gnoja zatrudnia.

Dani. Pomimo różnych opinii uważam, że to sympatyczny koleś i miałem kilka razy okazję się o tym przekonać. Deklaruje od lat progresywne zapatrywanie na prawa kobiet. Jest wrażliwy na zbrodnie Izraela w Palestynie, co podkreśla na socialach, za co opluwają go ludzie z Izreala. Nie lubi AI w sztuce, nie ma Spotify, promuje prawa artystów i zbiera wciąż CD (na streamach z chaty widać, że ma ścianę płyt coś jak Maria Konopnicka). I ten koleś...
1. zatrudnia takiego CHAMA, który stosuje w stosunku do kobiet bodyshaming?! :shock:
2. pozwala, żeby jego gówniany manager groził wywaleniem z zespołu muzykom, którzy zagrają w innym projekcie?! :evil:

To jest coś, co mnie najbardziej wkurza. Tylko co to jest? Obłuda? Jakieś rozdwojenie jaźni? Bo nie wierzę, że on nie wie co się dzieje.

Moim zdaniem żeby wyjść z tego gówna z twarzą powinien wypowiedzieć kontrakt managementowi, ale nie wiem jak ma to zrobić, gdy ten management zabukował im jeszcze 2 trasy w tym roku i pewnie już wydarzenia na 2026, o których jeszcze nie wiemy... Nie zazdroszę.

Dziękuję że jesteś. Po prostu. Robimy barierki w Poznaniu w imię starych lat 2006-2008 i banów które dostawałem od Fausta na forum CoF.
Ostatnio zmieniony pt sie 29, 2025 10:09 am przez Kevin18, łącznie zmieniany 1 raz.
www.last.fm/user/darkfuneral18
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16718
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Cradle Of Filth

Post autor: gumbyy »

Ashok też wrzucił posta na FB.

I am home, finally.

This has been hard week but I am so grateful to fans and friends for support. My fellow musicians who reach out particular, who know how much I needed people who understand situation - and the fans as well, I am grateful so many stand by the side of we who make the music instead of the business greedy. It is this support that makes music happen, because you inspire souls.

I am still reading so many messages of warmth and literally close to tears, cannot believe how much love there is in this world. 12 years in Cradle, and before that my years in Root and other bands- it has been 25 year journey to today, and some of you with me the entire time- it is beyond humbling.

Many of you may ask why now, after 12 years, did I choose this- we were promised changes and better days year after year, and we kept hoping for them to be real. I kept hoping because of you all. I kept going for you all. To deliver you music that brought you real joy was so incredible. I wish band had been better to us because I wanted to always be better to you.

I also want to thank especially my wife for her courage in detailing so much of what has been wrong for long time. She now is telling me not to dare put down guitar- like I ever would, haha, I have more music to make, more to do with my life and my art, and she is right. I cannot put down guitar. I am not done creating, I am done being used for my creation but creativity continues. Something new begins.

Something good.

So, this is not goodbye- this is, hello, life is good, and you all helped make it to be so good.

Ashok
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Kevin18
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1998
Rejestracja: sob mar 27, 2010 4:17 pm

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Kevin18 »

Ta Lindsay Schoolcraft też dobra. Każdy wpis Ashoka czy Zoe komentuje po 5 minutach jakimi to oni nie są bohaterami itp. Pięknie nakręca. A jak sama odchodziła to dupa cicho.
www.last.fm/user/darkfuneral18
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12414
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Bon Dzosef »

Recit The Thornographer pisze: czw sie 28, 2025 12:13 pm Jestem zażenowany współczesnymi mediami nie od dzisiaj, ale teraz znów widzę jak to działa. Zero zaangażowania, zero pogłębionej narracji. Ścigają się tylko w nagłówkach o kasie i kontakcie. Opublikowała kontrakt! Zobacz go!
Portale metalowe to sciek. Zero kreatywnosci, zero dziennikarstwa, same cliclbaity. Ostatnio metalinjection na fb wrzucilo "emocjonalne słowa Billa po smierci Brenta, link w komentarzu"...
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Recit The Thornographer
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2328
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 6:54 pm
Skąd: Midian

Re: Cradle Of Filth

Post autor: Recit The Thornographer »

Kevin, to na naszym forum były bany? :lol: Co za koszmar z perspektywy lat :lol:

Ashok. A przez COF po prostu Marek. Lubię faceta, ale pisze jak typowy korpopracownik, który nie zmieniał roboty, bo liczył, że będzie lepiej... Przez 12 lat! Po czym uciekł, no w sumie jego żona, w bardzo nieodpowiedniej chwili, chociaż pewnie mieli dziesiątki lepszych okazji. Wiecie jak to jest - pracujecie sobie, ale odchodzi jakiś koleś, wtedy jest to argument, żebyście wy mieli gorzej, bo robota musi być zrobiona, więc do czasu zatrudnienia nowego człowieka i wdrożenia go jest większy zapieprz. Niestety nie mam z nimi takich relacji, żeby mi to napisali (szczególnie w trwającej dramie), ale patrząc na posty Martina coś czuję, że są zdrowo wkurwieni.

Nie wiem jak tam się zarabiało, ale 12 lat temu Marek nie miałby tysięcy lajków i "serduszek" pod tym zdjęciem na ganku, bo może grał dawno temu w niszowym, kultowym zespole i tyle. Zoe, przecież jak zaczynałem ją szukać na Insta to początkowo nie wiedziałem, o którą chodzi, bo jest inna podobna i tamta druga miała więcej obserwujących. A teraz? Pełno polubien, komentarzy, rozpoznawalność właściwie na całym świecie...

I znów to samo, o czym Wam pisałem wcześniej - pełno ludzi im pisze, że osiągną więcej niż w Cradle, że Marek jest takim dobrym gitarzystą i NA PEWNO zaraz gdzieś będzie wymiatał... Dobrze im życzę, ale jakoś historia tego nie pokazuje. Jeszcze po tym, co odwalili w środku trasy.

Allender, nie umniejszając Markowi, może gorszy technicznie gitarzysta, ale IMHO większy talent, też był przekonany, że podbije metalowy świat. Jeszcze coś tam gadał, że zrobi inaczej niż Cradle i NAJPIERW zdobędzie popularność w USA, a potem dopiero w Europie, bo to lepsza kolejność. Co za porażka, większy fail niż Manchester United.

To też jest to, o czym pisałem - Dani mówi o zespole, mówi "my", zabiera tych ludzi na spotkania z fanami, a tak naprawdę mógłby jak Ghost lub Marilyn Manson pracować z różnymi songwriterami, z kimś koncertować i też byłoby OK, a może nawet lepiej muzycznie. Tylko on chyba wciąż po prostu chcę "zespołu", bo jest w tym infantylny (ktoś powie: idealistyczny).

Do 2013 rządził zespołem wspomniany Paul Allender, który był w nim od początku. On pisał wtedy 90% muzyki, pracował nad szatą graficzną, setlisty ustalał, dobierał muzyków sesyjnych... To przez niego ludzie odchodzili, jak niedawno potwierdziła Sarah. Odchodzili muzycy sesyjni, bo tak, oni tym w istocie są. Jak Paul odszedł to Dani wciąż nie ogarnia tematu i zdał się na - jak można sądzić - swojego dobrego kolegę Deza Fafare, który jednak jest chamem i ciulem, ale to nie jest dla Daniego okoliczność łagodząca.
Ostatnio zmieniony pt sie 29, 2025 11:08 am przez Recit The Thornographer, łącznie zmieniany 1 raz.
We embrace like two lovers at death. A monument to the trapping of breath
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Cradle Of Filth

Post autor: pz »

Jestem przerażony Recit jak bardzo żyjesz życiem innych ludzi z drugiego końca świata. Roztrząsasz, analizujesz jakby to była drama w najbliższej rodzinie, z którą masz kontakt codziennie.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
ODPOWIEDZ