The X Factor - sukces czy porażka?
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
ÓsmyUtwórNaBNW
- -#Invader

- Posty: 227
- Rejestracja: śr kwie 19, 2023 5:38 pm
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Po latach stwierdzam, że ten album jest niestety nierówny, utwory są sztucznie rozciągnięte, a Blaze na dłuższą metę męczy. Są oczywiście wyjątki jak wybitny Sign of the Cross, świetny Lord of the Flies czy bardzo ciekawe Edge of Darkness i Blood on the World's Hands. Look for the Truth, 2.am, Fortunes of War i Unbeliever. Te utwory oceniam nisko lub bardzo nisko. Oceniam coraz gorzej to wszystko co Harris robił w tamtym czasie aż do dziś. Wyżej stawiam jednak Fear of the Dark bo ten album ma znakomite brzmienie, po raz ostatni są jadowite, ostre krótkie utwory i wolę hard-rock od "klymatu". Dance of Death także stawiam wyżej bo to taka fajna, bezpretensjonalna heavy-metalowa muzyka. Dużo patatajów, radości z gry mimo fatalnego brzmienia i pewnego zmęczenia zespołu wyczuwalnego. Także X Factor definitywnie wypada z mojego Top 10 Iron Maiden.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
30 lat stuknęło dziś <3
wszystkiego najlepszego dla jednej z lepszych płyt Maidenów <3
wszystkiego najlepszego dla jednej z lepszych płyt Maidenów <3
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
fajna trzydziestolatka <3
Koncertowy rok 2026: Polish Metal Alliance, Turbo, Wishbone Ash, Małgorzata Ostrowska, Galahad/ Millenium, Turbo, Old Breakout, Smith/ Kotzen, Schenker, DiMeola, Helicon, Another Pink Floyd, Turbo, K. Cugowski, Clapton ...
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Podwójne zmęczenie - najpierw przy nastawianiu się i przekonywaniu samego siebie, że warto n-ty raz spróbować, potem - w trakcie słuchania i odkrywania n-ty raz, że Blaze'a nie da się słuchać bez zmęczenia, muzycznie - nuda i jakieś takie niepozbieranie kompozytora - w tym zakresie nieliczne wyjątki odkryte dopiero po wykonaniu po powrocie Dickinsona, brzmienie okropne i to niezależnie od tego, że do samego brzmienia przywiązuję najmniejszą wagę, ale w tym przypadku nie da rady pominąć.
Na koniec zawsze to samo: zawód. I refleksja, że jeszcze kiedyś spróbuję. Nieprędko, kiedyś.
Na koniec zawsze to samo: zawód. I refleksja, że jeszcze kiedyś spróbuję. Nieprędko, kiedyś.
Może tej muzyki nie napisał Mozart,
ale ten kto ją napisał - był Mozartem
Kiedy słuchasz muzyki Mozarta świat staje się lepszy
ale ten kto ją napisał - był Mozartem
Kiedy słuchasz muzyki Mozarta świat staje się lepszy
- Caracalized
- -#Clairvoyant

- Posty: 1283
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
O, jak fajnie, że nie tylko mi ten album się jakoś nie podoba. Jest parę fajnych utworów, dosłownie jedna zrzynka z Wishbone Ash też riffowo, ale ogólnie męczący jest ten album tak jak piszesz. Pewnie, taki miał być prawdopodobnie, to chyba najbardziej przytłaczająca płyta w ich dyskografii, ale jakoś nie przemawia do mnie Maiden w takim wydaniu, ale zobaczymy czy powtórka może coś zmienić, ja tej płyty ze 4 lata temu chyba ostatnio słuchałem.
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9379
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Uwielbiam całość. I chętnie wracam. Z okazji okrągłej rocznicy, także, rzecz jasna.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Świetny LP - czuć, że dopracowany.
BTW - założyłem ten temat 10,5 lat temu....
BTW - założyłem ten temat 10,5 lat temu....
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
O kurde...Time is always on my side...
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Zakupiłem sobie w końcu CD, dość dawno temu miałem ale hmm.. Wyszło. I jak dawniej tak i teraz - miałem gęsią skórkę. Rozumiem przeciwników tego albumu, ich za i przeciw, ale dla mnie od zawsze i na zawsze TOP 3 Ironów. Właśnie z powodu tej inności, która dla mnie jest mega zaletą. No i czuję się młodszy
))
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Wtedy jeszcze muzyka była najważniejsza.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Uwielbiam ten album i rocznica jest świetną okazją, do kolejnego odsłuchu. Niesamowite ile tam jest fajnych pomysłów, melodii, riffów i tego jedynego w swoim rodzaju klimatu. Piękna podróż w przeszłość, bo był to też mój pierwszy album IM.
- Caracalized
- -#Clairvoyant

- Posty: 1283
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Trochę w tle słuchałem dzisiaj tego albumu i nie skupiłem się na nim tak dobrze jakbym chciał, ale w porównaniu z tym co było parę lat temu bardziej mi się podoba i naprawdę jest tu trochę pięknych momentów. Nie wiem, może wokal Blaze'a mi się nie podobał, ale pasuje do tej muzyki i chociaż są tutaj jakieś zrzyny z Wishbone Ash czy Rusha to teraz mi coś takiego nie przeszkadza akurat, a na pewno nie w takim stopniu co ileś tam czasu temu. Może jutro lub za parę dni zrobię sobie lepszy i sporo uważniejszy odsłuch.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Piękna płyta. Może na koniec trochę siada i ostatnie utwory są wtórne ale i tak najlepsza z lat 90
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1910
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Wybitny album. Nawet w takim „Unbeliever” część instrumentalna po prostu mega. I solóweczki Janicka na tej płycie chyba najlepsze w karierze. I klimat, do którego wokal BB pasuje idealnie - trochę w przeciwieństwie do VXI. W moim osobistym rankingu TXF jest, niezmiennie, na 3. miejscu - po SiT i BNW.
- Metalophil
- -#Moonchild

- Posty: 1910
- Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
- Skąd: Lublin
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
A swoją drogą od wyjścia tego albumu minęło tyle czasu, co w momencie jak wychodził Brave New World od wyjścia Paranoida albo In Rock. A wtedy to się wydawała prehistoria
W ogóle większa część działaności Iron Maiden przypada już na XXI wiek, co ciężko sobie uzmysłowić (szok).
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
<3 100% zgody. I najlepsze, że pisałeś to o 2 w nocy więc mogłeś sobie puścić 2AMMetalophil pisze: ↑pt paź 10, 2025 2:02 am Wybitny album. Nawet w takim „Unbeliever” część instrumentalna po prostu mega. I solóweczki Janicka na tej płycie chyba najlepsze w karierze. I klimat, do którego wokal BB pasuje idealnie - trochę w przeciwieństwie do VXI. W moim osobistym rankingu TXF jest, niezmiennie, na 3. miejscu - po SiT i BNW.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Jeszcze jakby wrócił z pracy to "perfection"Geri666 pisze: ↑pt paź 10, 2025 9:52 am<3 100% zgody. I najlepsze, że pisałeś to o 2 w nocy więc mogłeś sobie puścić 2AMMetalophil pisze: ↑pt paź 10, 2025 2:02 am Wybitny album. Nawet w takim „Unbeliever” część instrumentalna po prostu mega. I solóweczki Janicka na tej płycie chyba najlepsze w karierze. I klimat, do którego wokal BB pasuje idealnie - trochę w przeciwieństwie do VXI. W moim osobistym rankingu TXF jest, niezmiennie, na 3. miejscu - po SiT i BNW.![]()
www.MetalSide.pl
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
Wspaniała płyta. Wracałem ostatnio nocą z Zielonej Góry do Poznania i puściłem sobie to na całkiem pustej trasie i kurwa klimat taki że łzy w oczach miałem. Każdemu polecam takie doświadczenie. 2 A.M , Edge Of Darkness, Sign Of The Cross czy The Aftermath kopią bardzo mocno w takich okolicznościach.
Top 5 Maiden lekko na dziś.
Top 5 Maiden lekko na dziś.
www.last.fm/user/darkfuneral18

