6. Dream Theater - Live Scenes from New York (2001)

Najpierw trochę info:
Gościnnie podczas koncertu wystąpili: Theresa Thomason (śpiew), Jay Beckenstein (saksofon sopranowy w utworze Another Day) oraz Kent Broadhurst (aktor grający rolę hipnoterapeuty).
Album został wydany 11 września 2001 roku – w dzień zamachów terrorystycznych. Tytuł Sceny na żywo z Nowego Jorku nabrał drugiego znaczenia. Na domiar złego okładka przedstawiała miasto w płomieniach – z wieżowcami World Trade Center i Statuą Wolności na pierwszym planie. Płyta została wycofana ze sklepów i powróciła do sprzedaży kilka dni później ze zmienioną okładką. Część pierwszego wydania pozostała jednak w obiegu nabierając wartości kolekcjonerskiej.
To teraz ode mnie, wow mają rozmach chłopaki, pierwsza oficjalna koncertówka z Rudessem, prawie bite 190 minut muzyki. Mike zasłabł po tym koncercie, ale na szczęście to omdlenie było niegroźne. James LaBrie ma koncertówki na których lepiej śpiewa, ale nie jest źle. Rudess momentami denerwuje i całość jako koncert czasami nie mam ochoty słuchać za jednym razem, bo to jednak ponad 3 godziny muzyki, a i mamy całe Scenes from a Memory i sporo innych ciekawych rzeczy. Mam kilka wersji tego albumu zarówno z jabłkiem jak i normalne, i kiepsko jest wydane płyty włożone do koperty, ale nie wszystkie takie są, bo np koreańska wersja to cudo. John Petrucci błyszczy swoimi partiami, podobnie jak Mike Portnoy i słyszalny John Myung, ta trójka założycieli moim zdaniem wypada na tym koncercie najlepiej. Na trzeciej płycie cd są dodatkowo dwa video do obejrzenia : Another Day i solo Rudessa, które co tu dużo mówić jakoś nie powala. Chór gospel w The Spirit Carries On czyni chyba ten kawałek jego najlepszą wersją. John & Theresa solo spot niszczy, solo miało się znaleźć na utworze Through Her Eyes ale brakło miejsca na płycie. Za to na koncercie nie było co żałować

druga płyta to dalej trochę materiału ze SFAM - końcówka Portnoya z Finally Free to coś pięknego. Mamy trochę medleyów potem a trzecia płyta to już uczta znakomita A Mind Beside Itself, Learning to Live i A Change of Seasons. DT w świetnej formie, być może będzie jeszcze jakaś koncertówka DT, nie mówię że nie, czy tak. DT nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa.
Ulubione utwory:
John & Theresa Solo Spot, Through Her Eyes, The Spirit Carries On, Voices, Learning to Live, A Change of Seasons