Ogólnie o koncertach
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Ogólnie o koncertach
Szef wadowickiego klubu wędkarskiego.
Ja pierdole, wyszukaj sobie w internecie, ten notoryczny spam w najdrobniejszych rzeczach jest irytujący.
Ja pierdole, wyszukaj sobie w internecie, ten notoryczny spam w najdrobniejszych rzeczach jest irytujący.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Ogólnie o koncertach
Coraz częstsze to będzie. Areny, które wezmą najniższe myto za 20-30+ koncertów, będał zgarniały coraz więcej artystów. Zresztą, LN będzie w tym maczać palce. Jeszcze kupi jakąś sieć hoteli by zrobić sobie wyłączność na nocowanie wszystkich przyjeżdżających na koncerty i jesteśmy w domu. Kilka miast na trasę przy dziesiątkach dat. Przyszłość.
Re: Ogólnie o koncertach
Ja muszę jechać do Niemca na BSB, bo tylko tam koncerty jesienią w EU. A że jest ich sporo, to jakiś spróbuję ustrzelić. Chociaż w ich przypadku faktycznie Niemcy to najważniejszy kraj, bo tam odnieśli początkowo największy sukces, jeszcze przed szałem w US.
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9578
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Ogólnie o koncertach
Niezła akcja z tym Düsseldorfem, chyba pierwszy raz coś takiego widzę w Europie.
Re: Ogólnie o koncertach
Pewnie tak, choć z drugiej strony nie jest to nowość ma rynku, warto chociażby wspomnieć Celine Dion, która już w 2003 roku podpisała kilkuletnią wyłączność na koncerty w Las Vegas. No i mam subiektywne wrażenie, że raczej będą w tym przodować będące aktualnie na topie gwiazdki pop (czy innego popularnego gatunku), mało które rockowe czy metalowe kapele są/będą na tyle popularne, aby takie rezydencje robić (no poza pojedynczymi przypadkami w Vegas, bo tam to już wieloletnia tradycja). Może jeszcze Metallica się skusi na Sphere.manichean pisze: ↑czw sty 22, 2026 10:59 pm
Coraz częstsze to będzie. Areny, które wezmą najniższe myto za 20-30+ koncertów, będał zgarniały coraz więcej artystów. Zresztą, LN będzie w tym maczać palce. Jeszcze kupi jakąś sieć hoteli by zrobić sobie wyłączność na nocowanie wszystkich przyjeżdżających na koncerty i jesteśmy w domu. Kilka miast na trasę przy dziesiątkach dat. Przyszłość.
Rzeczywiście, do tej pory rezydencje to raczej była domena Amerykanów. W Europie kojarzę jedynie Adele w Monachium, 10 koncertów Coldplaya na Wembley, no i niedoszłą serię koncertów Michaela Jacksona w Londynie.
Re: Ogólnie o koncertach
Metallica jest już podobno prawie zaklepana w Sphere.
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9578
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Ogólnie o koncertach
Piąty koncert w tym roku i piąty fant... Pałka której mi zabrakło w całym zeszłym roku, dopiero trzecia w życiu
Od Ensiferum, z drugiego rzędu - polecam zestaw z Freedom Call i Dragony, będzie jutro w Krakowie. Na barierce przede mną była moja sąsiadka z Heidenfestu, 5 - 0 w fantach dla mnie 
Re: Ogólnie o koncertach
a w wadze i wzroście jakie relacje między Wami?
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9578
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Ogólnie o koncertach
Iloczyn różnicy zgodny z wynikiem
Ale ma to o wiele mniej do rzeczy niż mogłoby się wydawać, bo laski z pierwszych rzędów często zgarniają dużą część fantów. Wynik więc nieoczywisty i szczególnie satysfakcjonujący.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12416
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Ogólnie o koncertach
Wrocilem wczoraj z rejsu 70000 Tons of Metal
I muszę powiedzieć, że event w pełni zasługuje na swój kult i legendę. 60 zespołów w line-upie, część zajebista, część nudna, część chujowa, część randomowa, jak to na festiwalu. Wyjazd na 70k zawsze był moim marzeniem i mimo, że timing życiowo był bardzo slaby, to zdecydowałem że trzeba ruszać. Finalnie fajnie to się zgrało z Let There Be Shred i w efekcie tylko jeden lot do USA.
Od samego przybycia do Miami Port czułem dużą ekscytację, widok statku i tego jakie to wielkie bydlę robi wrażenie a wejście na pokład było takim swoistym "achievement unlocked".
Nie chce mi się rozpisywać o poszczególnych gigach, ale nakreślę wam co czyni ten rejs tak wyjątkowym.
Po pierwsze, nie ma innego festiwalu gdzie pięć minut po wyjściu z barierki jesteśmy pod prysznicem/w łóżku. To jest niesamowity komfort i wygoda, bieganie między scenami mogac w każdej chwili skoczyć na drzemkę, pod prysznic, albo zgarnąć coś do żarcia - bezcenne.
Po drugie, sam statek jest zaskakująco kompaktowy, poruszanie się po nim jest bardzo sprawne i wygodne.
Po trzecie oglądanie koncertu z Jacuzzi mając z przodu scenę, a po bokach morze jest po prostu jedyne w swoim rodzaju.
Po czwarte bliskość zespołów. Wszyscy są razem na statku i widok muzyków staje się normalnością. Soen byli moimi sąsiadami, więc widzieliśmy się codziennie. Heathen jadło koło nas kolację i chętnie włączyli się do rozmowy. Regularnie wpadałem na Vio-Lence, nakładałem sobie żarcie koło Jonatana z Anthraxu, a takich sytuacji było dziesiątki. Muzycy są totalnie zrelaksowani, można spokojnie pogadać. Ten luz udziela się też fanom bo nikt ich nie oblega, jedzą w spokoju i to wszystko ma atmosferę takiego luzu, jakby wszyscy - muzycy i fani byli po prostu znajomymi wspólnie spędzającymi czas. Highlightem oczywiście Scott Ian i Charlie Benante, którzy jak podszedłem zagadać to po prostu zaprosili mnie do stolika i pewnie mógłbym tam z nimi siedzieć i godzinę, Ian to fanatyk Maiden, więc bardzo poszanował moje liczby, powspominali ze mną gigi w PL, poopowiadali o koszulkach... dużo by gadać. Belladonna zrobił mi dzień mówiąc, że byłem "craziest guy at the front". Pogadałem z Amorphisami, Jag Panzerem, Satanem, wpadło trochę fotek i grafów.
Po piąte to o czym wspomniałem wyżej, ten luz. Widziałem dosłownie jednego typa, który był jakimś zjebem zwierzakiem i dopierdalał sie do ludzi (akurat nie do mnie). Poza tym pełna chillera, wszyscy spokojni, usmiechnieci i zrelaksowani. Na koncertach oczywiscie dużo śpiewania, skakania (przynajmniej do połowy, potem ludzie nie mieli juz trochę siły, ale nikt napierdolony nie rzygał, od nikogo nie jebało.
Po szóste aktywności na statku, zjeżdżalnie, bilard, baseny, nawet gdyby nie było koncertów to można byłoby sobie fajnie spędzić czas, do tego wycieczka na Bahamy.
Po siódme każdy zespół grał dwa koncerty, co sprawiło że nawet betoniarze typu Anthrax i Paradise Lost pozmieniali setlisty. Satan całkowicie dwa różne sety, podobnie Jag Panzer.
Pogoda trochę nie dopisała, był to najzimniejszy 70k ever, w Miami po przypłynieciu było bardzo zimno, a nocne koncerty na scenie otwartej byłyby trudne do wytrzymania bez kurtki, czasami tez podczas gigów mocno bujało statkiem, ale no zdarza się.
Demograficznie raczej starsi niemcy i amerykanie, ale tez duzo latynosów. Ja w wieku dwudziestudziesięciu lat byłem tam pewnie jednym z młodszych.
29.01 Vio-Lence, Xandria, Soen, Anthrax, Amorpgis
30.01 Orden Ogan, Amorpgis, Wolf, Ereb Altor, Jag Panzer, Firewind, Leaves Eyes, Skyclad, Vader
31.01 Heathen, Satan, Ereb Altor, Tribulation, Jag Panzer, Paradise Lost, Anthrax, Eluveitie, Insomnium, Arkona, Vader
01.02 Tyr, Satan, Hirax, Soen, Vio-Lence, Paradise Lost, Dust Bolt, Heathen, Tribulation, Dark Tranquility, Hiraes
Jeśli chodzi o fanty to zdecydowanie najcenniejszy drumstick Charliego, poza tym sporo kostek. Najłatwiejszy do łapania fest ever, Thorgal to by tam wrócił z całym workiem plastiku. Wpadły mi też Heatheny, Soen, do szczęścia zabrakło tylko fantów od Paradise i Amorphis.
Tania zabawa to nie była, ale niczego nie zaluje. Jesli skład dopisze to chciałbym jeszcze tam wrócic.
Zobaczone zespoły:
29.01 Vio-Lence, Xandria, Soen, Anthrax, Amorpgis
30.01 Orden Ogan, Amorpgis, Wolf, Ereb Altor, Jag Panzer, Firewind, Leaves Eyes, Skyclad, Vader
31.01 Heathen, Satan, Ereb Altor, Tribulation, Jag Panzer, Paradise Lost, Anthrax, Eluveitie, Insomnium, Arkona, Vader
01.02 Tyr, Satan, Hirax, Soen, Vio-Lence, Paradise Lost, Dust Bolt, Heathen, Tribulation, Dark Tranquility, Hiraes
I muszę powiedzieć, że event w pełni zasługuje na swój kult i legendę. 60 zespołów w line-upie, część zajebista, część nudna, część chujowa, część randomowa, jak to na festiwalu. Wyjazd na 70k zawsze był moim marzeniem i mimo, że timing życiowo był bardzo slaby, to zdecydowałem że trzeba ruszać. Finalnie fajnie to się zgrało z Let There Be Shred i w efekcie tylko jeden lot do USA.
Od samego przybycia do Miami Port czułem dużą ekscytację, widok statku i tego jakie to wielkie bydlę robi wrażenie a wejście na pokład było takim swoistym "achievement unlocked".
Nie chce mi się rozpisywać o poszczególnych gigach, ale nakreślę wam co czyni ten rejs tak wyjątkowym.
Po pierwsze, nie ma innego festiwalu gdzie pięć minut po wyjściu z barierki jesteśmy pod prysznicem/w łóżku. To jest niesamowity komfort i wygoda, bieganie między scenami mogac w każdej chwili skoczyć na drzemkę, pod prysznic, albo zgarnąć coś do żarcia - bezcenne.
Po drugie, sam statek jest zaskakująco kompaktowy, poruszanie się po nim jest bardzo sprawne i wygodne.
Po trzecie oglądanie koncertu z Jacuzzi mając z przodu scenę, a po bokach morze jest po prostu jedyne w swoim rodzaju.
Po czwarte bliskość zespołów. Wszyscy są razem na statku i widok muzyków staje się normalnością. Soen byli moimi sąsiadami, więc widzieliśmy się codziennie. Heathen jadło koło nas kolację i chętnie włączyli się do rozmowy. Regularnie wpadałem na Vio-Lence, nakładałem sobie żarcie koło Jonatana z Anthraxu, a takich sytuacji było dziesiątki. Muzycy są totalnie zrelaksowani, można spokojnie pogadać. Ten luz udziela się też fanom bo nikt ich nie oblega, jedzą w spokoju i to wszystko ma atmosferę takiego luzu, jakby wszyscy - muzycy i fani byli po prostu znajomymi wspólnie spędzającymi czas. Highlightem oczywiście Scott Ian i Charlie Benante, którzy jak podszedłem zagadać to po prostu zaprosili mnie do stolika i pewnie mógłbym tam z nimi siedzieć i godzinę, Ian to fanatyk Maiden, więc bardzo poszanował moje liczby, powspominali ze mną gigi w PL, poopowiadali o koszulkach... dużo by gadać. Belladonna zrobił mi dzień mówiąc, że byłem "craziest guy at the front". Pogadałem z Amorphisami, Jag Panzerem, Satanem, wpadło trochę fotek i grafów.
Po piąte to o czym wspomniałem wyżej, ten luz. Widziałem dosłownie jednego typa, który był jakimś zjebem zwierzakiem i dopierdalał sie do ludzi (akurat nie do mnie). Poza tym pełna chillera, wszyscy spokojni, usmiechnieci i zrelaksowani. Na koncertach oczywiscie dużo śpiewania, skakania (przynajmniej do połowy, potem ludzie nie mieli juz trochę siły, ale nikt napierdolony nie rzygał, od nikogo nie jebało.
Po szóste aktywności na statku, zjeżdżalnie, bilard, baseny, nawet gdyby nie było koncertów to można byłoby sobie fajnie spędzić czas, do tego wycieczka na Bahamy.
Po siódme każdy zespół grał dwa koncerty, co sprawiło że nawet betoniarze typu Anthrax i Paradise Lost pozmieniali setlisty. Satan całkowicie dwa różne sety, podobnie Jag Panzer.
Pogoda trochę nie dopisała, był to najzimniejszy 70k ever, w Miami po przypłynieciu było bardzo zimno, a nocne koncerty na scenie otwartej byłyby trudne do wytrzymania bez kurtki, czasami tez podczas gigów mocno bujało statkiem, ale no zdarza się.
Demograficznie raczej starsi niemcy i amerykanie, ale tez duzo latynosów. Ja w wieku dwudziestudziesięciu lat byłem tam pewnie jednym z młodszych.
29.01 Vio-Lence, Xandria, Soen, Anthrax, Amorpgis
30.01 Orden Ogan, Amorpgis, Wolf, Ereb Altor, Jag Panzer, Firewind, Leaves Eyes, Skyclad, Vader
31.01 Heathen, Satan, Ereb Altor, Tribulation, Jag Panzer, Paradise Lost, Anthrax, Eluveitie, Insomnium, Arkona, Vader
01.02 Tyr, Satan, Hirax, Soen, Vio-Lence, Paradise Lost, Dust Bolt, Heathen, Tribulation, Dark Tranquility, Hiraes
Jeśli chodzi o fanty to zdecydowanie najcenniejszy drumstick Charliego, poza tym sporo kostek. Najłatwiejszy do łapania fest ever, Thorgal to by tam wrócił z całym workiem plastiku. Wpadły mi też Heatheny, Soen, do szczęścia zabrakło tylko fantów od Paradise i Amorphis.
Tania zabawa to nie była, ale niczego nie zaluje. Jesli skład dopisze to chciałbym jeszcze tam wrócic.
Zobaczone zespoły:
29.01 Vio-Lence, Xandria, Soen, Anthrax, Amorpgis
30.01 Orden Ogan, Amorpgis, Wolf, Ereb Altor, Jag Panzer, Firewind, Leaves Eyes, Skyclad, Vader
31.01 Heathen, Satan, Ereb Altor, Tribulation, Jag Panzer, Paradise Lost, Anthrax, Eluveitie, Insomnium, Arkona, Vader
01.02 Tyr, Satan, Hirax, Soen, Vio-Lence, Paradise Lost, Dust Bolt, Heathen, Tribulation, Dark Tranquility, Hiraes
Re: Ogólnie o koncertach
A jak to wygląda kosztowo, ale nie w sensie kwotowym, tylko bardziej "co jest w cenie"? Nocleg + koncerty wiadomo. Jak kwestie wyżywienia wyglądają kosztowo?
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Ogólnie o koncertach
Ale jeśli możesz napisać koszt całkowity imprezy wraz z przelotami to też byłoby ciekawe
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12416
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Ogólnie o koncertach
W cenie biletu mamy:
- Wszystkie koncerty, meet and greety, wydarzenia z muzykami (kliniki gitarowe itd)
- Pełne wyżywienie. Przez większość doby działa restauracja z jedzeniem spod lamp (jak w hotelach) o naprawdę porządnej jakości, trzy razy w ciągu dnia podmianki dań, woda i soft drinki (lemoniady, herbaty mrożone itd), cztery godziny w ciągu dnia otwarta była główna sala jadalna z bardziej fancy jedzeniem do zamówienia z karty (w cenie), można zamawiać bez limitu więc jak ktoś się uprze to zje dwa steki albo 5 talerzy krewetek. Do tego kilka barów z przekąskami (pizza, zarcie meksykanskie). Są dodatkowo płatne restauracje typu steki i sushi ale chyba nikt z nich nie korzystał. Alko płatne i to grubo
- W cenie są też już wszystkie podatki i napiwki, więc nie trzeba tipować serwisu
Osobiście nie wydałem ponad normę ani złotówki, ale takie największe miejsca, gdzie można dopłacić to:
- alkohol
- sushi
- zdjęcia robione przez fotografów statkowych (nie festowych, to ważne)
- atrakcje na Bahama (pływanie z delfinami itd)
Sam rejs wyniósł około 7 tysięcy za osobę, ale wzięliśmy raczej wypaśną kajutę z balkonem i widokiem na ocean. Dałoby się pewnie za 5500 w takiej najtańszej kajucie bez widoku i szczerze mówiąc jest to coś co bym wolał na następny raz, bo w tej kajucie po prostu nie przebywa się dłużej niż na 5 minut, poza snem. Vibe wyjścia rano na balkon i patrzenie na ocean był super, ale czy warty ponad tysiaka to chyba nie
Trudno powiedzieć, bo loty miałem za darmo z voucherów Finnaira za odwołany lot w czerwcu, ich nominalna cena to było chyba 1900 PLN za multicity WAW>NYC i MIA>WAW, dokupowałem odcinki Nyc>Nashville i Nashville>Miami bo leciałem jeszcze na Megadeth i siedzialem przed rejsem dwa tygodnie włócząc się po Miami, Everglades i objeżdżając okolice Orlando jak znajomi dojechali, więc trudno to wszystko podliczyć, ale zakładam, że dałoby się to wszystko zamknąć w 10k przy założeniu tania kajuta + dobrze trafiony lot dwa dni przed festem i hostel w Miami. Na South Beach spokojnie można na jedzenie wydawać 25-30$ dziennie, promki w Walgreensie, potezny pyszny burger w Shake Shacku i na wieczór jakies kubanskie bowle.Ale jeśli możesz napisać koszt całkowity imprezy wraz z przelotami to też byłoby ciekawe
Re: Ogólnie o koncertach
Dzięki za wyjaśnienia. W sumie nie wychodzi jakoś tragicznie drogo, zwłaszcza jeżeli nie masz potrzeby picia alkoholu.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Ogólnie o koncertach
O, widzę, że rodzynki też były - Beast in Black
Ale przeglądając line-up na ichniej stronie, trzeba przyznać, że oferta zacna. Oprócz rzeczy wymienionych przez Dzosefa, pozostałe to też dużo dobra: Harakiri for the Sky, Haggard, Darkane, Suidakra, Dodheimsgard, Groza, Illdisposed, Hour of Penance, Arkona, Insomnium, Saturnus, Skeletal Remains.
Te 7 koła wydaje się niewygórowane, myślałem, że taki oryginalny fest to bliżej dychy.
Ale przeglądając line-up na ichniej stronie, trzeba przyznać, że oferta zacna. Oprócz rzeczy wymienionych przez Dzosefa, pozostałe to też dużo dobra: Harakiri for the Sky, Haggard, Darkane, Suidakra, Dodheimsgard, Groza, Illdisposed, Hour of Penance, Arkona, Insomnium, Saturnus, Skeletal Remains.
Te 7 koła wydaje się niewygórowane, myślałem, że taki oryginalny fest to bliżej dychy.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12416
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Ogólnie o koncertach
To też zależy od kursu dolara, w 2022 przy USD za 5 złotych byłaby inna rozmowa, no i to też kwestia tego, że nie wypiłem ani jednego piwa
. Nie udało mi się części zespołów zobaczyć, typu wspomniane przez Ciebie Haggard czy Harakiri polecane przez znajomch, ale po prostu zabrakło czasu bo kiedyś trzeba jeść/spać/pogadać z muzykami. Insomnium zapomniałem wymienić, ale byłem na jednym secie.
Nie wspomniałem też, że poza sceną basenową i najmniejszą (gdzie gówno widać jak sie nie jest na barierce) to dwie pozostałe sceny mają mnóstwo miejsc siedzących, więc można sobie odsapnąć po barierce oglądając gig z trybun ze świetnym widokiem, tak oglądałem Skyclad, Insomnium, Hiraes czy Eluveitie.
Nie wspomniałem też, że poza sceną basenową i najmniejszą (gdzie gówno widać jak sie nie jest na barierce) to dwie pozostałe sceny mają mnóstwo miejsc siedzących, więc można sobie odsapnąć po barierce oglądając gig z trybun ze świetnym widokiem, tak oglądałem Skyclad, Insomnium, Hiraes czy Eluveitie.
Re: Ogólnie o koncertach
Twisted Sister odwołało wszystkie koncerty zaplanowane na ten rok ze względu na problemy zdrowotne Snidera (zwyrodnienie stawów), ponoć nie jest już w stanie wytrzymać całego seta. No nic, przynajmniej nie będzie przykro, że i tak nie zapowiadała się jakaś sensowna okazja, aby ich odhaczyć w tym roku.
Re: Ogólnie o koncertach
Ross The Boss z kolei ma stwardnienie rozsiane więc w jego przypadku również koniec kariery.
www.last.fm/user/darkfuneral18
- Shedao Shai
- -#Rainmaker

- Posty: 6339
- Rejestracja: śr cze 01, 2011 8:30 pm
- Skąd: Wrocław
Re: Ogólnie o koncertach
Ciekawostka: 11 kwietnia w arenie Gliwice miał odbyć się Dreamstate Europe, festiwal trance'owy. Ogłaszany i sprzedawany od miesięcy. Dziś go odwołano, bo hala ogłosiła, że tego dnia odbędzie się tam jakiś... turniej tenisa.
Coś czuję, że ilość bookingów w ichniejszej hali może nieco zmaleć, no chyba że trafi się organizator lubiący hazard
Coś czuję, że ilość bookingów w ichniejszej hali może nieco zmaleć, no chyba że trafi się organizator lubiący hazard

