po co mieli by na oficjalnej wystawaic FAKEi.........to troche bez sesnu, co jak co ale oficjalna powinna byc najbardziej wiarygodna, poza tym do premiery niewiele ponad 2 miesiące, a niech sie lud "oswaja" z okładkąŁukasz Bąk pisze:W sumie tak. Ale nigdy nic nie wiadomo... Jak nie zobaczę podpisu, iz jest to oficjalna okładka, to nie będę wierzył:)maciejho pisze:IM ostatnimi czasy nie wysilało sie jeśli chodzi o okładki..... a co do DOD to na długo przed wydaniem płyty znaliśmy "artwork" który dodatkowo został spaprany przez jakies postacie 3D, wiec pewnie i w tej kwestii niewiele sie zmieni.....śmierdzi westernem ta okładkaŁukasz Bąk pisze:Hmm... Nigdzie nie jest napisane, że tak ma wyglądać okładka
okładka do DEATH ON THE ROAD
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: okładka do DEATH ON THE ROAD
Re: okładka do DEATH ON THE ROAD
Erm... okej, nie mam więcej pytań ;]wojtas_im pisze:Undertaker, czyli przedsiębiorca pogrzebowy 8)Misieck pisze:Faktem jest, że na powozie jest napis "Edward`s Son Undert" i resztę zasłania koń ;]...
Dzięki za wyjaśnienie... W sumie ten napis jest nawet bardzo w porządu w takim razie ;]
Re: okładka do DEATH ON THE ROAD
nieee
jakies zbyt bajkowe to, kaszanka...
jakies zbyt bajkowe to, kaszanka...
Jazz is not dead, it just smells funny.
Re: okładka do DEATH ON THE ROAD
... okładka beznadziejna ... i tyle ... faktycznie sam pomysł niezły ale Eddie ... nieeeee to nie może być Eddie ... kupa gówna i tyle ... i nie ma co sie podniecać bo to Iron Maiden ... stać ich na więcej ... po cholerę wciskać takie gówno.
-
Ancient Mariner
- -#Invader

- Posty: 215
- Rejestracja: wt kwie 01, 2003 12:36 am
- Skąd: Kraków
Re: okładka do DEATH ON THE ROAD
IM zawsze balansowalo na krawedzi kiczu, jesli chodzi o okladki. Z tym, wiekszosc z nich, (az po X-Factor) zawsze trzymala poziom, bylo w nich cos interesujacego, cos co przyciagalo i sprawialo, ze mogles wpatrywac sie w te okladki przez dlugie minuty...Od 1998 jest z tym znacznie gorzej (z jednym wyjatkiem jakim jest BNW - wg mnie jedna z najlepszych okladek IM w ogole)...DoD byla fatalna, podobnie jak wszystkie single z ostatnich lat...
Death on the Road - lepsze niz DoD, ale te jelita to jakas pomylka jest...Ta okladka w ogole sprawia wrazenie, ze ma straszyc albo szokowac...
Mogli dac Edka na rowerze i podpis "On the road"...
Death on the Road - lepsze niz DoD, ale te jelita to jakas pomylka jest...Ta okladka w ogole sprawia wrazenie, ze ma straszyc albo szokowac...
Mogli dac Edka na rowerze i podpis "On the road"...
Re: okładka do DEATH ON THE ROAD
superowa IMO
Ostatnio zmieniony pn cze 27, 2005 7:16 am przez miki, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Deleted User 804
Re: okładka do DEATH ON THE ROAD
Nie jest taka zła, chociaż Eddie mógłby być trochę bardziej jak Eddie. Ma gębę podobną trochę go tego z FOTD ale ciut bym poprawił klatę a nawet nie klatę tylko brzuch żeby było na nim widać więcej rozcięcia a nie tylko flaki, które z niego wychodzą, no chyba że to nie są flaki Eddiego
Tło jest świetne. Nie wiadomo do końca czy to chmury czy sterta flaków zwłaszcza z lewej strony tuż nad batem widać jakby pozwijane flaki(więc stawiam na nie a nie na chmury
).
A jak narazie najbardziej brakuje mi napisu IRON MAIDEN takiego jak na każdej plycie(no prawie każdej i jakby co to widziałem to www.ironmaiden.com
) No i Eddie mógłby być trochę większy, chociaż wtedy reszta by się nie zmieściła. Ciekawi mnie też czy okładki cd i dvd będą wyglądały tak samo, ale jak na razie chyba tylko możemy czekać...
A jak narazie najbardziej brakuje mi napisu IRON MAIDEN takiego jak na każdej plycie(no prawie każdej i jakby co to widziałem to www.ironmaiden.com
Re: okładka do DEATH ON THE ROAD
Co to wogóle jest ? DoD był przysadzony ale to ?! Nie !
Re: okładka do DEATH ON THE ROAD
A moim zdaniem to po tym co zostało zaprezentowane od Factora było powolnym pogrążaniem się. DoD moim zdaniem do był szczyt już. Dlatego po tym co na DoD zobaczyłam nie trudno wg mnie było zrobić coś ładniejszego i to jest o wiele lepsze.
Pasuje do tytułu. Te flaki to szczypta niedobrego smaku na okładce. Eddie z początku skojarzył mi się jak strach na wróble, ale nie jestem niemile zaskoczona. Ale w sumie ta grafika nei jest tak komputerowa jak zwykłą być. a moze wygląda tak na komputerze. Mała jest wolałabym wiekszy format :/.
Pasuje do tytułu. Te flaki to szczypta niedobrego smaku na okładce. Eddie z początku skojarzył mi się jak strach na wróble, ale nie jestem niemile zaskoczona. Ale w sumie ta grafika nei jest tak komputerowa jak zwykłą być. a moze wygląda tak na komputerze. Mała jest wolałabym wiekszy format :/.
Re: okładka do DEATH ON THE ROAD
okladka nie jest znowu taka tragiczna, na pewno lepiej niz na DoD... chociaz fakt, mogloby byc lepiej, zwlaszcza jezeli chodzi o eda, nie ma to jak killers 
Re: okładka do DEATH ON THE ROAD
w porównaniu z dod jest ok. mojej mamie się podoba, a to dobry znak
Re: okładka do DEATH ON THE ROAD
Ale kaszalot, porównywalne z Virtualem - IMO druga najgorsza okładka z IM [prym oczywiście wiedzie DoD]. Zachciało się dziewicy eksperymentom z Eddiem to teraz mają - grafik maluje jakieś mazy [pomarańczowy to przenośnia - trudne słowo...]
Re: okładka do DEATH ON THE ROAD
to w sumie dziwna sytuacja, bo na okładce DVD Early Days jasno i konkretnie widac kto jest na zdjęciu, prawdziwy ED a nie jakiś tam własnie kaszalot, przydało by sie troche więcej konsekwencji jełi chodzi o "okładkowanie"
Re: okładka do DEATH ON THE ROAD
Może Edward the 'Ead ma jakąś swoja historię życia, której my nie znamy a znajomość jej wyjaśniła by jego dzisiejszy wygląd?
No ale widać, ze komputery nie zawsze dobrze robią.
A Eddie z Early Days jest taki 'konkretny' no bo obejmuje ten okres kiedy jeszcze był konkretny
. A widać, że jest możliwe stworzenie fajnego Eddiego nawet dziś, wiec jakaś przyczyna musi być, że on tak wygląda jak wygląda.
No ale widać, ze komputery nie zawsze dobrze robią.
A Eddie z Early Days jest taki 'konkretny' no bo obejmuje ten okres kiedy jeszcze był konkretny
Re: okładka do DEATH ON THE ROAD
Nie znacie się
Jak dla mnie jest to jeden z najlepszych artów, jedna z najlepszych okładek Maiden! Bardzo dobrze, że image Eddiego został zmieniony, może panowie z Maiden wreszcie stwierdzili, że czas skończyć z tą dziecinadą. Edek cyborg, Edek taki, Edek inny, za chwile byłby Edek żyrafa. Kareta się świetnie kojarzy, tło efektowne, koń wymiata już wogóle, a klimat i całokształt jak i artyzm wykonania biją na łep na szyję większość dotychczasowych okładek Maiden.
KMFDM
Re: okładka do DEATH ON THE ROAD
bo właśnie chodzi o to żeby ED był za kazdym razem inny,przedstawiany w róznych okolicznosciach : w przyszłosci, w egipcie, w kaftanie bezpieczeństwa, w drzewie, z siekierą na ulicy itp. itd. ,a moze kiedys sie doczekamy nawte okładki w której Ed maskaruje żyrafe, wypruwa jej jelita czy coś w tym stylu, artwork do Death On the Road nie jest zły jako pomysł, wrćz przeciwnie - adekwatny do tytułu najnowszego albumu i jego koncertowego charakteru.....po prostu ED który nei wyszedł spod palców Dereka Riggsa jest "inny" nie ten sam, nie oryginalny, to tak samo jak z Blazem bylo, niby git ale w ostatecznym rozrachunku okazało sie ze Bruca nie da sie zastapić, tak samo okłądki Riggsa stały się ikoną IM i wszystkie siłą reczy porównuje się włąsnie do nich..........takie jest przynajmniej moje osobiste zdanie na ten tematGreddo pisze:Nie znacie sięJak dla mnie jest to jeden z najlepszych artów, jedna z najlepszych okładek Maiden! Bardzo dobrze, że image Eddiego został zmieniony, może panowie z Maiden wreszcie stwierdzili, że czas skończyć z tą dziecinadą. Edek cyborg, Edek taki, Edek inny, za chwile byłby Edek żyrafa. Kareta się świetnie kojarzy, tło efektowne, koń wymiata już wogóle, a klimat i całokształt jak i artyzm wykonania biją na łep na szyję większość dotychczasowych okładek Maiden.
Re: okładka do DEATH ON THE ROAD
Dobrze, zgadzam się, ale jak sam mówisz Ed powinien być inny, tak więc jest inny, gdyby cały czas był ten Riggsowy to nie wydaje mi się by było to ok. Przejadł mi sie i tyle. Tutaj dostajemy coś nowego, wręcz drastycznie innego i bardzo dobrze. Druga sprawa, że image Edka według Riggsa był nieraz dziecinny, by nie mówić tandetny. Kto stoi w miejscu ten się cofa, ''nowy'' Eddie jest troszeczke inny ale co z tego, dla mnie jest nawet lepszy, nie widze znowu tej samej mordy na pierwszym planie...
I to płonące tło... pyszne. 
KMFDM
-
Deleted User 1309
Re: okładka do DEATH ON THE ROAD
Okladka fajna tylko stylowo taka nie ,,maidenowska"
. Strasznie mi sie kojarzy z ,,Abigail" 
-
Haile Selassie
- -#Wrathchild

- Posty: 53
- Rejestracja: czw lip 03, 2003 3:12 pm
- Skąd: Kraków
Re: okładka do DEATH ON THE ROAD
EvE pisze: No ale widać, ze komputery nie zawsze dobrze robią.
Re: okładka do DEATH ON THE ROAD
mam nadzieje ze okładkowe kicze skończa sie wraz z rzeczami powiązanymi z albumem/trasą Dance of Death,




