04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Archiwalny dział o koncertach, imprezach, zlotach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Fear
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2221
Rejestracja: pn lip 04, 2005 10:28 pm
Skąd: Czeladź Główna

Re: 04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Post autor: Fear »

Copycat pisze:
Fear pisze: Spoko, będe pamiętał 8) :wink:
No mam nadzieję :wink: A swoją drogą, Fear, gdzie ta Twoja relacja? Ociągasz się coś! :P
No właśnie dzisiaj już ją chce npisac, i zaraz siadam :wink:
Fear
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2221
Rejestracja: pn lip 04, 2005 10:28 pm
Skąd: Czeladź Główna

Re: 04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Post autor: Fear »

Zapraszam Was na przeczytanie mej opowiście z cyklu : "Przezyjmy to jeszcze raz..." :wink: :
A więc zaczynamy ( życze miłego czytania :beer ) :

Pobudka była o 5:00. Po zjedzniu śniadania udałem się na PKS do Wrocka , który odjeżdżał o 5:50… Bedąc już we Wrocławiu, kupiliśmy z kumplem ( Mateuszem ) bilety ( bardzo się miło zaskoczyliśmy, ponieważ miały one kosztować po 19 z groszami za sztukę, a nie pomyśleliśmy o zniżce. Po zniżce kosztowały 12 zł :] Nasz pociąg już stał, więc wystarczyło rzucić tylko pożegnalne spojrzenie w strone Wrocka i zostawić wszystko za sobą… Byle jak najszybciej do Poznania. Podróż przebiegała jak najbardziej poprawnie. O 10:13 wjechaliśmy na dworzec w Poznaniu (tzn. pociąg miał ok. 10-minutowe spóźnienie, jak powiedziała nam znudzona czekaniem Monia :P). Wyszukiwałem osoby w czerwonej kurtce, która miała nas oprowadzić. Po przywitaniu się z Moniką, ruszyliśmy w strone miasta… Od razu stwierdziłem, że Poznań za bardzo nie przypadł mi do gustu… Monika oprowadzała nas jakimiś uliczkami, pokazywała sklepy, deptak, nastepnie ona pojechała do szkoły a my sobie mieliśmy zagospodarować czas wolny. Oczywiście musieliśmy zobaczyć Koziołki, więc miejscem naszego postoju był rynek. Po tym, postanowiliśmy się przejść, aby podziwiać tamtejszą okolicę. Wybrałem ładne miejsce ( taki park ) przed „Muzeum Narzędzi Użytkowych”. Tam znajdował się taki murek, na którym się rozłożyliśmy, podziwialiśmy rynek, i rzucaliśmy szypułki od żołędzi oraz patyki, które okazały się bardzo „zgubne” dla nas. W pewnym momencie przyszedł policjant. Ja myślac, że on chce mi zwrócić uwage, o to , że siedze na murku, dalej na nim siedziałem, utrzymując olimpijski spokój. Wtem policjant się odzywa: „Stoję sobie na dole, patrzę, a tu jeden patyczek leci, drugi patyczek leci….Kto to będzie sprzątał?”
Myślałem, że padnę… Mówiliśmy, że przyjechaliśmy na koncert, a koleś nawet nie wiedział, że cos takiego jest :shock: Zaczął nas spisywać, a w trakcie tego na jego notes spadł liść z żołędziem :lol: Ja już nie mogłem wytrzymac ze śmichu i powiedziałem: „ Zabójczy żołądź „ ..! Żebyście widzieli minę policjanta :D Później zaczęliśmy do niego coś zagadywać, i Mateusz do niego taki tekst : A czy tutaj w Poznaniu policja jest również nie lubiana w takim stopniu jak u nas we Wrocławiu? Np. teksty w stylu ( C ) HWDP??” A on : „Nie… przynajmniej osobiście się nie spotkałem z tym”… No i tak nas spisywał pół godziny, aż w końcu nastała taka cisza, no i nie wiemy co zrobić. Pytam się: „Czy to już wszystko” On :”Tak możecie już iść”. Jak sobie szliśmy wcześniej to na murach było napisane HWDP :lol: Więc ten policjant był jakiś … Dziwny :P Z nadmiaru czasu poszliśmy sobie na rynek… W drodze zaczepił nas jeden pan z Instytutu Badań Opinii Publicznej. Pytał sie nas o jogurty a mi zaproponował wzięcie udziału w badaniu po którym dostane duży jogurt gratis . Musiałem odpowiedziec na parę pytań dotyczących jogurtów. Zaprowadzono mnie do biura, gdzie miałem czekac na panią, która miała przeprowadzić te badania. Odpowiadałem na zagadnienia zadawane przez nią typu : Jaki lubisz smak jogurtu? jak często spożywasz jogurrty? itp, itd...Ostanie pytanie przekreśliło moje marzenie o owym jogurcie, ponieważ zapytała mnie o to, czy ja jestem z Pozniania. Nie zastanawiając się nad tym powiedziałem, że nie jestem. Ona na to : Bardzo mi przykro to jest badanie tylko dla ludzi z Poznania.." Wyszedłem i tak się skończyła moja przygoda z jogurtami:] :wink:
Na rynku było troche ludzi, którzy pewnie wybierali się na koncert, a jak siedziałem sobie z Mateuszem na ławeczce, to szło jakieś małżeństwo, a kobieta pokazując na nas palcem mówiła do męża: „Popatrz, panowie pewnie też na koncert DT” :D Na rynku znowu była zabawna sytuacja : Podchodzi do nas punk i mówi do mnie : „Cześć no nie pier***, że Iron Maiden ( miałęm koszulke Ironów ) nie pożyczy mi 1,20 zł na wino owocowe!!”
Ja tak mówie do niego, ż nie mam, to on do kolegi, że go kac męczy i żeby go poratował ( ale trzeba przyznać, że breje miał dobrą ). Daliśmy mu 1 zł i sobie poszedł wypić nasze zdrowie. Za chwile następny podchodzi, tyle że metal…I znów o mnie : „Ja kocham Iron Maiden, uwielbiam, chłopaki dajcie mi 2 zł na piwo! Punkowi daliście a metalowi nie dacie??”. Olaliśmy kolegę, i wyszliśmy już z rynku:]
Zbliżał się czas, kiedy to już mieliśmy się spotkać z naszą Panią Przewodnik. Zjedliśmy lunch na mieście, skorzystaliśmy z usług klozet babci no i nastepnie po wspaniałej jeźdźie tramwajem, odebraliśmy Monikę (a raczej ona nas) z przystanku i poszliśmy w stronę jej domu. Po chwili przyszła do nas koleżanka Krysia a ja dałem plecak do „przechowywalni” u Moniki, i czekałem z Mateuszem pod jej blokiem…
Po zejściu Monika miała dla nas bardzo ciekawe wiadomości : Dostała repremende od babci za to, że nas nie zaprosiła do domu, za to, że nie zaproponowała nam kawy/ herbaty. No i ostatnio wiadomość była najwspanialsza : Mogliśmy nocować u Moniki i zaraz miał być obiad, na który zostaliśmy zaproszeni. Bardzo mnie to wzruszyło i podziękowałem Monice :]
Po obiedzie, herbatce, musieliśmy się zregenerować… W końcu nadeszła godzina 19. Wyszliśmy już wraz z Moniką w stronę Areny podnieceni koncertem… Pod Areną stał już pokaźny tłum ludzi. Monika musiała iść na „M jak Miłość” :P (prosiłem, żeby mi nagrała, bo też oglądam, ale nie nagrała :() Podeszliśmy do barierek, no i czekaliśmy na swoją kolej. Ochrona troche zawaliła sprawę, ponieważ było już dość późno, więc powinni zacząć wpuszczać o wiele wcześniej, skoro za mną był jeszcze pokaźny tłum ludzi. Po wejściu na teren wewnętrzny Areny, udaliśmy się do szatni. W momencie oddawania rzeczy zaczęło się już intro. Wśród ludzi zaczął się unosić gwar, podniecenie i radość. Nie bacząc na nic wleciałem czym prędzej już do środka Areny, a za parę sekund już się rozkoszowałem dźwiękami „The Root Of All Evil” . Jak zobaczyłem Petrucciego, to sobie pomyslałem :”Co ona ma na sobie?:>” :D Byłem zszokowany tym jak wyglądał. Oczywiście pozytywnie:] Rozdzieliłem się z kumplem i ruszyłem na „podbój” Areny… Już po paru chwilach prześlizgiwania się pomiędzy ludźmi stałem w kolejno 2, 3 rzędzie, a pod koniec pierwszego utworu już byłem przy barierkach:] Ale byłem z siebie dumny:] Dotychczas jeszcze nigdy nie udało mi się być na koncercie tak centralnie na środku sceny, a tu proszę na Dreamach mi się udało:]
Kolejne utwory i kolejna uczta dla oka i ucha…Panic Attack, Another Won , Fortune In Lies . Under A Glass Moon , Caught In The Web itd… Podczas utworów Jamek spoglądał na mnie i podawał mi ręke kilkakrotnie:] (pewnie wpadłem mu w oko ;)) W trakcie pierwszej części koncertu, to co działo się pod barierkami przechodziło ludzkie pojęcie.. Ochrona… nie wiem skąd oni byli, z buszu , z dżungli, ale naprawdę stwarzali wrażenie takich ludzi, którzy pierwszy raz cos takiego robią… Fajnie to wyglądało : Koncert trwa w najlepsze, a ochroniarze walczą z napierającym tłumem.Poprawa barierek podczas trwania koncertu…Paranoja,Jeszcze kazali się cofać ludziom będącym na środku sceny.. Moje biodra nie wytrzymywały już…Taki ścisk… Z przodu ochrona z tyłu tłum… No ale w przerwie jakoś to doprowadzili do porządku, więc druga częśc koncertu przebiegała już pod tym względem sprawniej:] W przerwie wymieniłem się spostrzeżeniami na tematy muzyczne z kolegami obok, aż w końcu zaczęła się druga część tego wielkiego wydarzenia.
Druga część show … Wyśmienita podobnie jak pierwsza, aczkolwiek zostałem zdumiony. Zagrali utwory, na które co prawda liczyłem, ale nie sądziłem, że zagrają… As I Am, Endless Sacrifice oraz pod koniec In The Name Of God…To było cos pięknego:]
Portnoy miał chyba jakies spaczenie rzucania na lewo pałeczek…Nie mógł w środek :] A jak dwie pałeczki nie doleciały, to ochrona zamiast dać je fanom, wrzuciła pod scene. :Evil: Nie daruje im tego!!!!
Octavarium… Kidy Rudess robił ten wstęp… to ja zamarłem… W pewnym momencie uświadomiłem sobie, że stoje oparty ręką o barierkę, która podtrzymuje głowę, a minę też miałem niezłą…Ale sie uspokoiłem, gdy zobaczyłem podobne reakcje u innych osób :]
To było wręcz cudo… To co on potrafi zrobić klawiszami to przechodzi ludzkie pojęcie… Naprawdę, można by słuchać i słuchać…Gdy już kończyły grać Octavarium, to sobie pomyślałem „ Kurcze, już?? Tak krótko?? Nie może być??!!” Nawet się nie chciało aby kończyli grać… A jak wcześniej się zastanawiałem, jak ja wytrzymam… Czy będzie mi się chciało spac? Przecież taka podróż i ogóle zmęczenie” Tymczasem, na koncercie brak ani jednego ziewnięcia, brakk jakichkolwiek oznak zmęczenia, chęci snu… To mnie zdziwiło zupełnie… Podczas wystęu Labrie jeszcze pare razy poprzybijał "5" mnie i okolicznym fanom, Petrucci gdy podszedł na środek wraz z John’em popatrzył się pare razy i uśmiechnął:] ( a ja tak baaardzo chciałem być na tym spotkaniu w dzień po koncercie ;( ) Więc się cieszyłem bardzo:]
W ogóle pod względem techniczym organizatorzy wykonali kawał dobrej roboty... Dźwięk był przejrzysty, instrumenty się nie zlewały, wszystko było wyostrzone i tworzyło taką pełną harmonię:]
Koncert pod każdym względem, w każdym calu idealny ( nie wliczając oczywiście tych potknięć ochrony i organizacji ) .
W końcu nadszedł czas, o jakim każdy fan zespołu nie chciał myśleć… Koniec..;(
Gdy muzycy kłaniali się, żegnali z publiką, to sobie tak pomyślałem : „Kto komu powinien się kłaniać, za tak wspaniały koncert….”
Wszyscy zadowoleni, radośni opuszczali Arenę. Odebrawszy rzeczy z szatni po przebraniu ruszyliśmy w stronę domu Moniki. Zadzwoniliśmy domofonem, i otworzył nam „sapiący pies” :D
Okazało się, że to była Monika :lol: Po skonsumowaniu kolacji i rozmowie do 2:30, poszliśmy spać. (jednym z motywów byłó podrywanie psa Moniki oraz mroczne historie z mojego dzieciństwa :P)
Po pobudzce Moniki, zjedliśmy śniadanie, pożegnaliśmy się z rodziną, podziękowaliśmy babci za wszystko i ruszyliśmy na poranny pociąg, który miał wyjeżdżać o 8:00 z poznańskiego dworca. Po jeźdźie tramwajem na dworzec, okazało się , że jesteśmy jesteśmy złym korytarzu dworca i musieliśmy uprawiać jogging przez korytarze, wybiec z dworca kupić bilety.. Naszczęscie zdążyliśmy i pociąg już stał na stacji… Pożegnanie z Moniką, ostatni dotyk ziemi Poznańskiej, i już byliśmy w drodze do domu… Tak się skończyła wyprawa na mój najlepszy koncert:]
eulogy
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 430
Rejestracja: ndz mar 20, 2005 1:31 pm
Skąd: rzeszów i okolice;)

Re: 04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Post autor: eulogy »

Fear bardzo fajna relacja, przyznam wciagajaca, czytałem z zapartym tchem :wink:

Ale najlepszym jej fragmentem jest to zdanie, usmiałem się jak dziecko
Fear pisze:Monika musiała iść na „M jak Miłość” Razz (prosiłem, żeby mi nagrała, bo też oglądam, ale nie nagrała Sad
:lol:
Fear
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2221
Rejestracja: pn lip 04, 2005 10:28 pm
Skąd: Czeladź Główna

Re: 04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Post autor: Fear »

eulogy pisze: Fear bardzo fajna relacja, przyznam wciagajaca, czytałem z zapartym tchem :wink:
Ochhh..... Dzięki :beer Starałem się :wink:
eulogy pisze:Ale najlepszym jej fragmentem jest to zdanie, usmiałem się jak dziecko
Fear pisze:Monika musiała iść na „M jak Miłość” Razz (prosiłem, żeby mi nagrała, bo też oglądam, ale nie nagrała Sad
:lol:
Wredna co nie?:> :lol:
eulogy
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 430
Rejestracja: ndz mar 20, 2005 1:31 pm
Skąd: rzeszów i okolice;)

Re: 04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Post autor: eulogy »

Fear pisze:eulogy napisał:
Ale najlepszym jej fragmentem jest to zdanie, usmiałem się jak dziecko

Fear napisał:
Monika musiała iść na „M jak Miłość” Razz (prosiłem, żeby mi nagrała, bo też oglądam, ale nie nagrała Sad

Laughing


Wredna co nie?:> Laughing
_________________

Powinna była stać pod Areną i czekać na was :wink: A nie zostawic was samych i pozwolić wracać w nocy przez tak niebezpieczne miasto :lol:
W końcu sama mowiła we wczesniejszych postach ze w Poznaniu pełno drecholi :lol:
Ale najgorsze to ze Ci nie nagrała, ja tez nie wiem jak to przezyje, nie widziałem wtorkoweg odcinka :lol: :lol: :lol:
Fear
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2221
Rejestracja: pn lip 04, 2005 10:28 pm
Skąd: Czeladź Główna

Re: 04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Post autor: Fear »

eulogy pisze:
Powinna była stać pod Areną i czekać na was :wink: A nie zostawic was samych i pozwolić wracać w nocy przez tak niebezpieczne miasto :lol:
W końcu sama mowiła we wczesniejszych postach ze w Poznaniu pełno drecholi :lol:
Ale najgorsze to ze Ci nie nagrała, ja tez nie wiem jak to przezyje, nie widziałem wtorkoweg odcinka :lol: :lol: :lol:
Własnie! To samo jej powiedziałem : Słuchaj, jest niebezpiecznie, powinnaś na nas poczekać" . To ona mówi, że woli iść na "M jak Miłość"... Nawet nie nagrała :twisted: No ja nie wiem... pewnie jak będą puszczali powtórki na wakacjach to sobie oglądne i nagram :wink: Widzisz, jakbym mi nagrała to teraz mógłbym Ci pożyczyć i by nie było sprawy a tak..?? :twisted:

To co jej robimy?? :twisted:
eulogy
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 430
Rejestracja: ndz mar 20, 2005 1:31 pm
Skąd: rzeszów i okolice;)

Re: 04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Post autor: eulogy »

Fear pisze:To co jej robimy??
A nie wiem wymyśl coś :wink:

A tak wogóle to jesteś dobry,żeby wepchać sie pod same barierki :roll: Nikt Cie nie chciał po drodze pobic?? :D Bo słuchaj ja stałem na poczatku koncertu gdzies ok 5m przed Petruccim i przez pomyłke( kiedy przechodziłem) tknałem pewna młoda dame. Jak sie panna zbulwersowała, popatrzyła na mnie jak na najwiekszego wroga i rzekła:"Delikatniej nie można?" :lol: :lol: :lol: A ja jej grzecznie: "Przepraszam!", lepiej z taka nie zadzierac :lol: :wink:
Fear
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2221
Rejestracja: pn lip 04, 2005 10:28 pm
Skąd: Czeladź Główna

Re: 04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Post autor: Fear »

eulogy pisze:
Fear pisze: To co jej robimy??
A nie wiem wymyśl coś :wink:
Opalmy jej wszystkie włosy :twisted: Urwijmy wszystkie członki :twisted: To bedzie mała, ale zawsze kara :twisted: :wink:
Co Ty na to?? :wink:
eulogy pisze:A tak wogóle to jesteś dobry,żeby wepchać sie pod same barierki :roll: Nikt Cie nie chciał po drodze pobic?? :D Bo słuchaj ja stałem na poczatku koncertu gdzies ok 5m przed Petruccim i przez pomyłke( kiedy przechodziłem) tknałem pewna młoda dame. Jak sie panna zbulwersowała, popatrzyła na mnie jak na najwiekszego wroga i rzekła:"Delikatniej nie można?" :lol: :lol: :lol: A ja jej grzecznie: "Przepraszam!", lepiej z taka nie zadzierac :lol: :wink:
No wiesz... Ma sie doświadczenie z innych koncertów, więc juz wiem jak się poruszać na płycie, żeby zająć dogodne miejsce :wink: Ale nikt mnie nie chciał pobić :lol:
Hehe... widze, że prawie wróciłeś z fioletową pamiątką pod okiem :lol: Dobrze, że z nią nie zadzierałeś, może ona ćwiczyła jakieś sztuki walki i co by było...? :roll: :wink:
A jeszcze mi sie prypomniało, jak podczas koncertu jakaś dziewczyne przy barierkach poprosiła ochroniarza, aby dał się jej napić wody ( cytrynowy życiwec --> mniam :wink: ) . Ja też chciałem skorzystać z okazji, więc ją poprosiłem, żeby mi dała.Ochroniaż wtedy pokręcił głową i dał mi jakąś wode "zwykłą"... ( ale ją wyróżnił :P ) No ale się napiłem, i jeszcze poczęstowałem kolege obok :wink: Naszczęscie prez cały koncert wczelakie "zachcianki" mego organizmu nie dawały o sobie znać :wink:
kocian_jr
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 311
Rejestracja: pt lis 12, 2004 9:13 pm
Skąd: Lublin

Re: 04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Post autor: kocian_jr »

no, no, no Fear... :D powiem Ci ze masz talent do pisania interesujacych i zabawnych relacji :D Usmialem sie czytajac niektore momenty, ze hej :lol:
Ten motyw z policjantem zabijający :lol:

Mi sie teraz przypomnialo jak szlismy do Areny i chcielismy kogos zapytac o droge. Napatoczyl sie jakis gosciu i tak wygladal dialog:
"- przepraszam, nie wie Pan jak dotrzec do Areny?
- (gleeeeebokie westchniecie)
- co, pewnie kazdy sie pyta?
- taaaa... Skrecicie teraz w prawo, potem w lewo i juz macie Arene"


:lol:
eulogy
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 430
Rejestracja: ndz mar 20, 2005 1:31 pm
Skąd: rzeszów i okolice;)

Re: 04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Post autor: eulogy »

Fear pisze:Co Ty na to??
Może być, a do tego ma załatwic piżamy bliźniakow z M jak Miłosc :lol: Musisz przyznac ze sa old-schoolowe :lol: :lol: :lol:
Fear pisze:No wiesz... Ma sie doświadczenie z innych koncertów, więc juz wiem jak się poruszać na płycie, żeby zająć dogodne miejsce Wink Ale nikt mnie nie chciał pobić Laughing
No ja tez mam dosyc spore doswaidczenie koncertowe ale nigdy sie nie przepycham, bo sobie mysle, ze jak niektorzy stali od kilku godzin zeby wejsc pod te barieri, to dlaczego mam im teraz zabierac to miejsce :wink: Jakbys sie koło mnie przepychał to bym Ci pewnie noge podstawił :lol: :lol:

Fear pisze:Dobrze, że z nią nie zadzierałeś, może ona ćwiczyła jakieś sztuki walki i co by było...? Rolling Eyes Wink
A ja ćwiczyłem sztuke perswazjii :lol: I kto by wygrał taka koncertowa walke? :wink:
Copycat
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1157
Rejestracja: pn cze 20, 2005 6:55 pm
Skąd: Kazimierz Dolny

Re: 04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Post autor: Copycat »

kocian_jr pisze:Mi sie teraz przypomnialo jak szlismy do Areny i chcielismy kogos zapytac o droge. Napatoczyl sie jakis gosciu i tak wygladal dialog:
"- przepraszam, nie wie Pan jak dotrzec do Areny?
- (gleeeeebokie westchniecie)
- co, pewnie kazdy sie pyta?
- taaaa... Skrecicie teraz w prawo, potem w lewo i juz macie Arene"


:lol:
Jak ja chodziłam po Poznaniu to dosłownie co trzeci mieszkaniec(facet) mówił mi, że koncert odwołali :wink:

Nie uwierzyłam :twisted:
eulogy
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 430
Rejestracja: ndz mar 20, 2005 1:31 pm
Skąd: rzeszów i okolice;)

Re: 04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Post autor: eulogy »

kocian_jr pisze: Mi sie teraz przypomnialo jak szlismy do Areny i chcielismy kogos zapytac o droge. Napatoczyl sie jakis gosciu i tak wygladal dialog:
"- przepraszam, nie wie Pan jak dotrzec do Areny?
- (gleeeeebokie westchniecie)
- co, pewnie kazdy sie pyta?
- taaaa... Skrecicie teraz w prawo, potem w lewo i juz macie Arene"
Dobre :lol: Mieli Ci Poznaniacy 4.X ciekawie w swoim miescie taka masa przyjezdnych...
A tak wogóle ma ktos jakieś w miare pewne dane, ile osób mogło być w Arenie? :roll:
kocian_jr
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 311
Rejestracja: pt lis 12, 2004 9:13 pm
Skąd: Lublin

Re: 04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Post autor: kocian_jr »

Copycat pisze:Jak ja chodziłam po Poznaniu to dosłownie co trzeci mieszkaniec(facet) mówił mi, że koncert odwołali Wink

Nie uwierzyłam Twisted Evil
A to podlece!! :twisted: Zazdroscili Ci i tyle :D Kazdy by chcial isc na taki genialny koncert :)

Kurcze, ani na cgm.pl ani na onecie ani nigdzie indziej (tylko na artrock.pl znalazlem) nie ma relacji z tego koncertu :evil: I zarazem nie ma jak sie dowiedziec ile bylo widzow...
eulogy
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 430
Rejestracja: ndz mar 20, 2005 1:31 pm
Skąd: rzeszów i okolice;)

Re: 04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Post autor: eulogy »

kocian_jr pisze:Kurcze, ani na cgm.pl ani na onecie ani nigdzie indziej (tylko na artrock.pl znalazlem) nie ma relacji z tego koncertu Evil or Very Mad I zarazem nie ma jak sie dowiedziec ile bylo widzow...
Wogóle to dziwne, że w zadym serwisie nie napisali chociażby wzmianki pokoncertowej. Na cgm było tylko, ze pokoncertowe spotkanie z Petruccim i nic wiecej. W sumie mi to lata :wink: czy bedą o nich mówić, czy nie. Ja tam wole żeby ludzie odkrywali sami muzyke Dreamow, a nie żeby była podawana na byle jakim talerzu :lol: Pozatym spojrzmy na to z innej strony, bez zadnej praktycznie promocji(plakatów itd.) wyprzedano wszystkie bilety i to długo przed koncertem...to chyba o czyms świadczy :wink:
Copycat
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1157
Rejestracja: pn cze 20, 2005 6:55 pm
Skąd: Kazimierz Dolny

Re: 04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Post autor: Copycat »

kocian_jr pisze:
Copycat pisze:Jak ja chodziłam po Poznaniu to dosłownie co trzeci mieszkaniec(facet) mówił mi, że koncert odwołali Wink

Nie uwierzyłam Twisted Evil
A to podlece!! :twisted: Zazdroscili Ci i tyle :D Kazdy by chcial isc na taki genialny koncert :)
Też tak pomyślałam :twisted:
kocian_ir pisze:Kurcze, ani na cgm.pl ani na onecie ani nigdzie indziej (tylko na artrock.pl znalazlem) nie ma relacji z tego koncertu :evil: I zarazem nie ma jak sie dowiedziec ile bylo widzow...


Czytałam na jakiejś stronce ( kurcze, nie pamiętam na jakiej), że było sześć tysięcy.
Fear
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2221
Rejestracja: pn lip 04, 2005 10:28 pm
Skąd: Czeladź Główna

Re: 04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Post autor: Fear »

kocian_jr pisze: no, no, no Fear... :D powiem Ci ze masz talent do pisania interesujacych i zabawnych relacji :D Usmialem sie czytajac niektore momenty, ze hej :lol:
Ten motyw z policjantem zabijający :lol:
:oops: Się gra się ma 8) Dzięki :beer A policjant też był zabijający IRL :lol:
kocian_jr pisze:Mi sie teraz przypomnialo jak szlismy do Areny i chcielismy kogos zapytac o droge. Napatoczyl sie jakis gosciu i tak wygladal dialog:
"- przepraszam, nie wie Pan jak dotrzec do Areny?
- (gleeeeebokie westchniecie)
- co, pewnie kazdy sie pyta?
- taaaa... Skrecicie teraz w prawo, potem w lewo i juz macie Arene"


:lol:
Hehe... :wink: No miejscowi mieli troche roboty z przyjezdnymi :D
eulogy
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 430
Rejestracja: ndz mar 20, 2005 1:31 pm
Skąd: rzeszów i okolice;)

Re: 04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Post autor: eulogy »

Copycat pisze:Czytałam na jakiejś stronce ( kurcze, nie pamiętam na jakiej), że było sześć tysięcy.
Na moje oko własnie gdzies tyle było :D Trzeba poczekac moze RockSerwis na swojej stronce cos napisze o koncercie, kto jak kto ale oni powinni miec dokładne dane :wink:
Fear
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2221
Rejestracja: pn lip 04, 2005 10:28 pm
Skąd: Czeladź Główna

Re: 04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Post autor: Fear »

eulogy pisze:
Fear pisze:Co Ty na to??
Może być, a do tego ma załatwic piżamy bliźniakow z M jak Miłosc :lol: Musisz przyznac ze sa old-schoolowe :lol: :lol: :lol:
Przyznaje :lol:
Więc wiemy już co jej zrobić :wink:
eulogy pisze:
No ja tez mam dosyc spore doswaidczenie koncertowe ale nigdy sie nie przepycham, bo sobie mysle, ze jak niektorzy stali od kilku godzin zeby wejsc pod te barieri, to dlaczego mam im teraz zabierac to miejsce :wink: Jakbys sie koło mnie przepychał to bym Ci pewnie noge podstawił :lol: :lol:
A ja jechałem taki kawał drogi po to aby ich zobaczyć, więc sobie nie żałowałem :lol:
eulogy pisze:
A ja ćwiczyłem sztuke perswazjii :lol: I kto by wygrał taka koncertowa walke? :wink:
Pewnie Ty :lol:
eulogy pisze:
Copycat pisze:Czytałam na jakiejś stronce ( kurcze, nie pamiętam na jakiej), że było sześć tysięcy.
Na moje oko własnie gdzies tyle było :D Trzeba poczekac moze RockSerwis na swojej stronce cos napisze o koncercie, kto jak kto ale oni powinni miec dokładne dane :wink:
Ja też czytałme , że było około 6 tys :wink:
Copycat
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1157
Rejestracja: pn cze 20, 2005 6:55 pm
Skąd: Kazimierz Dolny

Re: 04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Post autor: Copycat »

Fear pisze: Ja też czytałme , że było około 6 tys :wink:
Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko się zgodzić
Pozatym spojrzmy na to z innej strony, bez zadnej praktycznie promocji(plakatów itd.) wyprzedano wszystkie bilety i to długo przed koncertem...to chyba o czyms świadczy
A tam bez promocji, w 30 tonach trąbili o tym w każdym odcinku :wink:
:lol: :lol: :lol:
Fear
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2221
Rejestracja: pn lip 04, 2005 10:28 pm
Skąd: Czeladź Główna

Re: 04/10/2005 - Dream Theater - Poznań @ Arena

Post autor: Fear »

Copycat pisze:
A tam bez promocji, w 30 tonach trąbili o tym w każdym odcinku :wink:
:lol: :lol: :lol:
Nie oglądałem :P Ale nawet plakatów nie było :cry: Szkoda...
ODPOWIEDZ