Znaczy: "co u licha?"EvE pisze:A co znaczy ten skrót?
Proszę Imię Andiego pisać "Andi" i wymawiać podobnież
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Znaczy: "co u licha?"EvE pisze:A co znaczy ten skrót?
No to chyba powinieneś mieć zastrzeżenia do oceny innych albumów i ich zaniżonej oceny, niż porównywać wg sklai przyjętej przez TR...Ze niby Time.. ma byc lepsze od Dark Ride(...)
Nie zgadzam absolutnie ze Rabbit jest lepszy od tych dwóch płyt (...)
Zgodnie z obietnicą EvE -z Deris'em na wokalu, którego , szczerze mówiąc, wolę bardziej od Michała Kiske'go
OK. Ale koleś podał argumenty zupełnie z sufitu (staroświeckie i stereotypowe utwory), jakby powiedział, że mroku więcej ma Rise and fall od All over the nations i tym uargumentował swoją opinię, to byłoby to chyba jak najbardziej w porządku.Artur o DR pisze:Wiesz, jest coś takiego jak spójność materiału i wcale się nie dziwię, bo jednak "The Dark Ride" trochę tej spójności brakuje, zupełnie jakby nie wiedzieli, czy grać bardziej wesoło czy dodać więcej ciężaru i mroku, więc ocena jest sprawiedliwa, no może 4,5 powinno być...
To nie jest płytka, to EPka. W dodatku reolucyjna, bez niej prawdopodobnie Hello nie grałby tak samo.Arutr o EPce pisze:No wiesz, to że się nie przyczepiał to nie znaczy, że ma dać 5 od razu...W końcu płytka trwa raptem 25 minut(nie pamiętam ile dokładnie), w dodatku nie jest to tak oryginalne granie jak na "Keeperach"...
Pojedyncze opinie?Mareq pisze:bardziej chodzilo mi tutaj o podreslenie mojego negatywnego nastawienia do panujacego stereotypu ze Keepery sa prze mega super ekstra zadne z wydawnict Helloween nie zbliza sie nawet na kilometr do nich i ze nie moga dostac nigdy nizszej oceny niz maksymalna . Naszczescie spotalem sie z pojedynczymi opiniami ktorzy odbiegaja od tej powszechnie przyjetej zasady .
Z zycia wziete. Moze jestem przeczulony , ale prawie wszedzie dostrzegam takie opinie heh . Czesto twierdza tak wlasnie ludzie ktorzy w zespole nie sa za bardzo zasluchani i dla nich Helloween to wlasnie tylko legendarne Keepery.Nie wiem ska u ciebie takie nastwienie, że wsyzscy w Hello tylko Keepery widzą .
Ja na takie osoby to bym w ogóle uwagi nie zwracał (coś jak Judas Priest i poznanie wyłącznie Painkillera). Ja się w każdym razie spotkałem z naprawdę wieloma opiniami, główną konkurencją dla Keeperów są zwykle Wallsy (znaczna reprezentacja wyznawców Wallsów znajduje się na polskim forum o Hello), nieco rzadziej Dark Ride.Mareq555 pisze:Z zycia wziete. Moze jestem przeczulony , ale prawie wszedzie dostrzegam takie opinie heh . Czesto twierdza tak wlasnie ludzie ktorzy w zespole nie sa za bardzo zasluchani i dla nich Helloween to wlasnie tylko legendarne Keepery.Nie wiem ska u ciebie takie nastwienie, że wsyzscy w Hello tylko Keepery widzą .
Fanów i zespołu nie rozdzielisz :'-) Chlip!vBrand pisze:Za kazżdym razem, jak słucham H. to mi Derisówki przychodza na myśl...
Better Than Raw raczej no ale nic, bo i tak się zgadzam z powyższą listą, aczkolwiek nie wiem czy zauważyliście, że Helloween albo nagrywa fajne albumy albo słaby power metal i country na stronie B(czytaj Chameleon).Ed_Hunter pisze:Tak - Helloween to swietny zespół. Najlepszymi matreriałami są:
-oba keppery - wspaniałe albumy; klasyka heavy-metalu; wstyd ich nie znać
-Batter Than Raw - bardzo fajny album; świetnie się go słuch i w ogóle wpada w ucho;
-Metal Juke Box - kolejny bardzo fajny album; piosenki na nim to same covery świetnych klasyków;
-The Dark Ride - album który wymiata; krótko mówiąc jest extra.
Oto najlepsze materiały Helloween.
Subiektywne. Są ludzie (w tym ja), którzy uważają, że Helloween nie nagrał wybitnie słabej płyty.Little Moonchild pisze: nie wiem czy zauważyliście, że Helloween albo nagrywa fajne albumy albo słaby power metal i country na stronie B(czytaj Chameleon).
zygfryd pisze:Subiektywne. Są ludzie (w tym ja), którzy uważają, że Helloween nie nagrał wybitnie słabej płyty.Little Moonchild pisze: nie wiem czy zauważyliście, że Helloween albo nagrywa fajne albumy albo słaby power metal i country na stronie B(czytaj Chameleon).
Ja bym polecaiła CHameleona komuś ktto zamierza sie zapoznac z Instant Clarity i Readiness To Sacrifice jako coś strasznie metalowego w porównaniu z tymi płytamiLittle Moonchild pisze:jasne, że subiektywne,ale naprawdę poeciłbyś Chameleona komuś kto jescze nie zna Helloween??Według mnie by się mógl zrazić. Ale oczywiście szanuję Twoje zdanie
No cóż...EvE pisze: Ja bym polecaiła CHameleona komuś ktto zamierza sie zapoznac z Instant Clarity i Readiness To Sacrifice jako coś strasznie metalowego w porównaniu z tymi płytami![]()
(zlinczuje mnie)

Mandrake pisze:Chameleon to świetna płyta
jakby się tak głębiej zastanowić to Helloween nie grają typowego poweruKorzeń pisze:A wiecie co? Mój kumpel puścił mi dzisiaj utwór "Eagle Fly Free" na żywo z Derisem i kurde... coraz bardziej mnie przekonuje ten zespół! Do tej pory mialem takie podejście "Ot fajna kapela powermetalowa". Znałem "Power" i mi wystarczało. A posłuchałem więcej i chyba się zakręcę za jakimiś płytami. Trzeba posłuchać trochę więcej.
A to "Eagle Fly Free" rządzi.
![]()
Jakby się jeszcze głębiej zastanowić, to Helloween w ogóle nie gra poweru, podobnie jak Blind Guardian, Rhpsody, HammerFall czy inne zespoły grające po prostu melodyjny heavy metal, który jakoś zadziwiająco jest od dawna nazywany power metalem...hellrider pisze:jakby się tak głębiej zastanowić to Helloween nie grają typowego poweru