koncert niesamowity..stalem razem ze spora czescia starej ekipy z garden w 3-4 rzedzie przy srodku sceny - lekko na lewo... jak ktos widzial gdupke ludzi przykrywajacych sie podczas deszcze foaga AFD to bylismy my i moja flaga heh... jak pojawil sie izzy to nam odwalilo kompletnie mimo, ze wiedzialem , ze bedzie.. to bylo niesamowite widziec tego kolesia na zywo z axlem... po tym koncercie moge powiedziec, ze widzialem juz caly sklad gn'r z okresu use your illusion... tylko niestety na dwie raty
a po koncercie impreza w blues barze , skulismy sie mocno, zdarlismy sobie gardla grajac i spiewajac kawalki gunsow i juz o 9 bylem w domu, a po 14 wstalem z lozka heheh
i tylko szkoda, ze to guns n' roses nie bylo



