z tymi solówkami się zgadzam, chciałem to napisać ale by mnie zlinczowaliMatek pisze:do takiego małego wniosku doszedłem.. to jest chyba najsłabsza płyta maiden jeżeli chodzi o solówki... nie ma tu ani jednej na miare choćby tych ostrych jak brzytwa solówek z bravea. wszystkie są jakieś bez wyrazy i tak jakby w tle tego wszystkiego. straciły na "ważności" w ich muzyce chyba, większy nacisk położony na kompozycję jako całość.. ani to dobrze ani źle.. oczywiście to tylko moje zdanie.
A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
ta, w recenzji ktora sobie pomalu robie tez doszedlem do takich wnioskow, Dave praktycznie nic nie pokazal na tej plycie (niech udzial w tworzeniu tylko jednej kompozycji- benjamina bedzie calym podsumowaniem) brakuje mi jego solowek w stylu tej z Lorda, ktora jest swietna, bdb wkomponowana w szybki fragment, za takie wejscia podziwialem Dave'a na BNW, poza tym... Adrian ma kilka ciekawych solowek (DW, Suns, Longest Day) Jan nigdy nie byl liderem, teraz tez jakby w cieniu, jednak jesli chodzi o sola to nie schodzi ponizj pewnego poziomu, pieknie mi sie podoba ta ze Słońc, rowniez ta z Pielgrzyma jest fajna taka typowa, no i ta z Legacy, utworu ktory wiekszosci bardzo przypadl do gustuMatek pisze:do takiego małego wniosku doszedłem.. to jest chyba najsłabsza płyta maiden jeżeli chodzi o solówki... nie ma tu ani jednej na miare choćby tych ostrych jak brzytwa solówek z bravea. wszystkie są jakieś bez wyrazy i tak jakby w tle tego wszystkiego. straciły na "ważności" w ich muzyce chyba, większy nacisk położony na kompozycję jako całość.. ani to dobrze ani źle.. oczywiście to tylko moje zdanie.
Reasumujac, jedna z najgorszych jesli chodzi o solowki, ALE IMHO do utworu nr 4 solowki na prawde mi sie podobaja i nie mam do nich zastrzezen
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Matek, chciałeś sprawdzić czy się odezwę
Ale poniekąd masz rację. Stronę wcześniej napisałem, że stanąć w miejscu z solówkami to nie stanęli, ale do przodu to też wielkiego kroku nie zrobili
Dave kompletnie się wypalił, nie pokazał nic, co by zwróciło uwagę. Jedynie w Lord Of Light zagrał szybciej, nieźle. Adrian melodyjnie i mocno, no i ta nietypowa w Lord Of Light. Mogą być. Janick agresywnie i nieco szybciej, świetnie w The Legacy. Ale mimo to, gdzie tym solówkom do tych najlepszych, na prawdę kopiących tyłek... Jak Kevin opisywał np. "Adrian did a killer solo" zanim płyta wyszła to normalnie kisiel miałem w majtach
I co? I nie bardzo się potwierdziło. Są te solówki (Adriana i Janicka) na poziomie, ale czy są aż takie zabójcze - raczej nie, niestety. Jedyne co dla mnie jest killerem, to solo Adriana w Brighter... - to się kwalifikuje.
Ale poniekąd masz rację. Stronę wcześniej napisałem, że stanąć w miejscu z solówkami to nie stanęli, ale do przodu to też wielkiego kroku nie zrobili
-
Filik10
- -#Clairvoyant

- Posty: 1237
- Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
- Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Ale w porównaniu do innych albumów to solówek jest mniej i są bardzie w tle (a nie jak czasem bywało główna część utworu). Mi to nie preszkadza.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
no tak najdluzszy album a solowek mniej niz na wczesniejszych plytachFilik10 pisze:Ale w porównaniu do innych albumów to solówek jest mniej i są bardzie w tle (a nie jak czasem bywało główna część utworu). Mi to nie preszkadza.
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
zauważył ktoś na tym DVD, w pewnym momencie jest ujęcie na takie szklane drzwi i tam pisze zamiast Sarm Studio - Sperm Studio, "p" i "e" są wyklejone białą taśmą 
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Zboczuchy
Sperm studio, goła baba w klipie do Benka, ciekawe co jeszcze zobaczymy 
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
W koncu udało mi się spokojnie wysłuchać całego albumu. I muszę przyznać,że jest to chyba najbardziej ambitna płyta ze wszystkich płyt Maidenów.To prawda,że nie da jej sie polubic od pierwszego przesłuchania i muszę powiedzieć, że jak długo słucham Steva i spółki a to juz prawie 20 wiosen to byłem nawet tochę zawiedziony nową płytą
Ale z biegem wsłuchiwania się w poszczególne utwory płyta robi się co raz ciekawsza.Myśle ,że jest to taki X Factor z Brucem tylko jeszcze bardziej rozwinięty i "inteligentny" album.
Podsumowując: płyta b.ambitna,dojrzała i myslę ,że stanie sie klasykiem od czasów "The number of the beast" pomimo,że nie posiada "typowego" dla Maidenów hiciora
Ale z biegem wsłuchiwania się w poszczególne utwory płyta robi się co raz ciekawsza.Myśle ,że jest to taki X Factor z Brucem tylko jeszcze bardziej rozwinięty i "inteligentny" album.
Podsumowując: płyta b.ambitna,dojrzała i myslę ,że stanie sie klasykiem od czasów "The number of the beast" pomimo,że nie posiada "typowego" dla Maidenów hiciora
-
Filik10
- -#Clairvoyant

- Posty: 1237
- Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
- Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
I tak jeszcze apropo tego DVD - ma ktoś jakiś pomysł o co chodzi z tą tablicą z utworami i nalepkami na niej?
PS. W tekscie do BTATS jest wymieniony "Robert" - może o Wickera chodzi
?
PS. W tekscie do BTATS jest wymieniony "Robert" - może o Wickera chodzi
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
chodzi o to co mają przyjrzyj się jest perka, gitary, itd a na koncu jest mixFilik10 pisze:I tak jeszcze apropo tego DVD - ma ktoś jakiś pomysł o co chodzi z tą tablicą z utworami i nalepkami na niej?
PS. W tekscie do BTATS jest wymieniony "Robert" - może o Wickera chodzi?
a co do Roberta to chyba Alebert i to Einstein
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Einstein, Einstein. Przecież jest w tekście E=mc2. A na Maiden Fans United zrobili z Bruce`a Einsteina, biorą foty z jego ciekawymi minami, rysują mu okularki i ogólnie polewają, dobre
Ale nie wiem czy to jeszcze jest.
-
Filik10
- -#Clairvoyant

- Posty: 1237
- Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
- Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Ja tam tylko jakieś kajdanki widzecellman pisze:chodzi o to co mają przyjrzyj się jest perka, gitary, itd a na koncu jest mixFilik10 pisze:I tak jeszcze apropo tego DVD - ma ktoś jakiś pomysł o co chodzi z tą tablicą z utworami i nalepkami na niej?
PS. W tekscie do BTATS jest wymieniony "Robert" - może o Wickera chodzi?
a co do Roberta to chyba Alebert i to Einstein
A ja nadal twierdze, że to o Wickera chodzi, to ma po prostu pare kontekstów
-
Beltrametix
- -#Invader

- Posty: 196
- Rejestracja: pn sie 28, 2006 9:44 pm
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Odwiedzam to forum od około 2 lat, ale jakoś nie przyszło mi wcześniej do głowy, żeby się zarejstrować. Także, z okazji pierwszego postu witam wszystkich
Co do Roberta, to dla mnie odpowiedź jest oczywista: http://en.wikipedia.org/wiki/Robert_Oppenheimer
"AMOLAD" to pierwsza płyta IM, na którą czekałem, bo za ten typ muzyki wziąłem się dopiero w połowie 2004 roku. Muszę przyznać, że oczekiwałem wielkiego albumu, podobnego może do "Awake" Dream Theater, zwłaszcza po optymistycznych relacjach z różnych źródeł. Na pewno "AMOLAD" nie jest tak progresywny, co nie zmienia faktu, że płyta mnie zachywciła. Większość kawałków zawiera nietypowe partie instrumentalne, a "The Legacy" jest jak zupełnie z innego świata
Podoba mi się też to "brudne" brzmienie jak na koncercie. Zwłaszcza imponuje mi Bruce, którego głos nie został wyszlifowany i "oczyszczony" jak to ma niestety miejsce w nowoczesnym przemyśle muzycznym
Jak na razie płytę stawiam na równi z "Seventh Sonem", którego uważam, za najlepszy album Maiden. Z kolei wydaje się nieco ustępować "Chemical Wedding", najbardziej cenionemu przeze mnie albumowi z gatunku heavy metal.
Najlepsze: Legacy, For The Greater Good of God, Lord of Light, Longest Day
Najsłabsze: Different World, These Colours Don't Run
Co do Roberta, to dla mnie odpowiedź jest oczywista: http://en.wikipedia.org/wiki/Robert_Oppenheimer
"AMOLAD" to pierwsza płyta IM, na którą czekałem, bo za ten typ muzyki wziąłem się dopiero w połowie 2004 roku. Muszę przyznać, że oczekiwałem wielkiego albumu, podobnego może do "Awake" Dream Theater, zwłaszcza po optymistycznych relacjach z różnych źródeł. Na pewno "AMOLAD" nie jest tak progresywny, co nie zmienia faktu, że płyta mnie zachywciła. Większość kawałków zawiera nietypowe partie instrumentalne, a "The Legacy" jest jak zupełnie z innego świata
Jak na razie płytę stawiam na równi z "Seventh Sonem", którego uważam, za najlepszy album Maiden. Z kolei wydaje się nieco ustępować "Chemical Wedding", najbardziej cenionemu przeze mnie albumowi z gatunku heavy metal.
Najlepsze: Legacy, For The Greater Good of God, Lord of Light, Longest Day
Najsłabsze: Different World, These Colours Don't Run
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Dla mnie rewelacja! Powiem szczerze ,że troche sie obawiałem o forme naszych pupili.Na szczeście przywalili solidnym albumem i chwała im za to!
Baardzo ambitne granie.Podniecam sie kazdym przesłuchaniem.To płyta z rzedu tych na których odkrywasz cos nowego nawet przy 150 przesłuchaniu.
Brawo!!!
Baardzo ambitne granie.Podniecam sie kazdym przesłuchaniem.To płyta z rzedu tych na których odkrywasz cos nowego nawet przy 150 przesłuchaniu.
Brawo!!!
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
mi tam akurat solowki nie przeszkadzają. generalnie slucham punka itp. wiec jak sola są proste i maja dobra melodie to mi wystarcza, nie jestem pod tym wzgledem wymagający
no i do tego gram na bebnach wiec zwracam glownie na nie uwage, a nie np. na solowki, chociaz jak takowe są konkretne to dobrze 
coraz bardziej sie przekonuje do albumu i coraz bardziej mi sie podoba.generalnie kazdy kawalek ma coś w sobie. w longest day podchwycilem gitarki w refrenie - swietne!! klimat 1 klasa. w the pilgrim klimacioch tez jest(fajny moment Liberty and hope divine, Changing the water into wine- za akcentem na into wine
), no i to samo sie tyczy the legacy...
fakt ze dave'a cos malo na albumie, ale on i tak niewiele pisal( jak 1 song na album to jest dobrze). solowki i partie adriana ogolnie trzymaja to wszystko w kupie.
'brighter than a ...' - duzy plus za progresywnosc, zmiany tempa i w ogole za to ze jest taki 'z d*py' niz reszta utworow maiden.
EDIT:
btw. refren w for the greater good of god przypomina mi 'hazel eyes' the darkness
btw2. refren w lord of light rozpie*dala! :beer
coraz bardziej sie przekonuje do albumu i coraz bardziej mi sie podoba.generalnie kazdy kawalek ma coś w sobie. w longest day podchwycilem gitarki w refrenie - swietne!! klimat 1 klasa. w the pilgrim klimacioch tez jest(fajny moment Liberty and hope divine, Changing the water into wine- za akcentem na into wine
fakt ze dave'a cos malo na albumie, ale on i tak niewiele pisal( jak 1 song na album to jest dobrze). solowki i partie adriana ogolnie trzymaja to wszystko w kupie.
'brighter than a ...' - duzy plus za progresywnosc, zmiany tempa i w ogole za to ze jest taki 'z d*py' niz reszta utworow maiden.
EDIT:
btw. refren w for the greater good of god przypomina mi 'hazel eyes' the darkness
btw2. refren w lord of light rozpie*dala! :beer
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Mi również solówki nie przeszkadzają i uważam są bardzo dobre najbardziej mnie ciekawi czy Adrian zagra na gitarze dwu gryfowej, która jest przedstawiona na zdjęciu w książęce.
A płyty słucha się świetnie i jestem przekonany, że jest to płyta, do której będzie się wracać wiele razy
.
A płyty słucha się świetnie i jestem przekonany, że jest to płyta, do której będzie się wracać wiele razy
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
no w koncu sie wydalo te 60 czy 70 złotych wiec jak tu nie sluchactarot 20 pisze:A płyty słucha się świetnie i jestem przekonany, że jest to płyta, do której będzie się wracać wiele razy.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Zgadzam się :beerUrchin pisze:btw2. refren w lord of light rozpie*dala! :beer
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
No, tylko reszta utworu jakaś taka smętna. Ale refren rządzi!
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
Właśnie zarąbista!

